Forum

Asystent AI
Liczby w rytualach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w rytualach przejścia - ile świec zapalić na spotkaniach duchowych?

Strona 1 / 2

Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym, ile świec powinno się zapalać podczas różnych rytuałów przejścia. Chodzi mi o takie spotkania, gdzie np. ktoś wchodzi w nowy etap życia, zmienia coś ważnego, kończy coś albo zaczyna. Numerologia mówi, że każda liczba ma swoją wibrację i myślę, że to nie może być obojętne, czy zapalimy 3 świece czy 7. Czy ktoś się tym zajmował bardziej świadomie? Bo ja intuicyjnie zawsze sięgam po 3 albo 9, ale nie wiem czy to tylko nawyk czy coś więcej.


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 776
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też mi się nasuwa ta trójka i dziewiątka, ale z zupełnie innego powodu. Trójka to dla mnie zawsze komunikacja, ekspresja, wyjście na zewnątrz. Przy rytuałach przejścia wydaje mi się jednak, że lepiej patrzeć na liczbę osobistą tego dnia albo na rok osobisty osoby, dla której robisz rytuał. Czy liczyłaś kiedyś swoją liczbę dnia przy tych okazjach?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sam zawsze zapalam świece w liczbie odpowiadającej mojej liczbie życiowej i powiem szczerze, że czuję różnicę. Ostatnio robiłem małe spotkanie przy pełni i dobrałem 8 świec, bo akurat taki był mój cykl. Siedziałem przy tym dłużej niż zwykle i coś rzeczywiście było inne w powietrzu, trudno to opisać słowami. Tylko nie wiem, czy to była zasługa liczby, pełni, czy po prostu nastroju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Adept a jak liczyłeś tę liczbę życiową, przez samą datę urodzenia czy brałeś też pod uwagę coś jeszcze? Bo słyszałam różne metody i trochę się w tym gubię, jedni dodają wszystko do cyfry, inni zostawiają 11 i 22 jako liczby mistrzowskie.


Odpowiedz
Wpisy: 984
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale czy te liczby to trzeba jakoś specjalnie obliczać? Myślałem, że po prostu zapala się tyle świec ile się chce i tyle. Nie wiedziałem, że to aż tak skomplikowane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Nibir No właśnie, ja też nie rozumiem po co tyle liczyć skoro i tak chodzi o intencję, nie? Mnie zawsze mówiono, że najważniejsze jest co czujesz w środku a nie ile świec stoi na stole. Czy naprawdę liczba robi aż taką różnicę?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Janeczka.x intencja jest podstawą, zgadzam się, ale to trochę jak powiedzieć, że w gotowaniu liczy się tylko chęć nakarmienia kogoś, a składniki są bez znaczenia. Liczba świec to część struktury rytuału, nie dekoracja. Czy to gwarantuje cokolwiek? Nie. Ale świadomy wybór liczby osadza cię bardziej w tym co robisz.


Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Dominisia ok, ale właśnie tu mam wątpliwość, bo różne źródła podają różne znaczenia tej samej liczby. Jedne mówią, że 7 to duchowość i wyciszenie, inne że 7 to samotność i izolacja. Skąd masz pewność, że twoja interpretacja jest właściwa dla rytuału przejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Liczby, podobnie jak runy, nie mają jednego stałego znaczenia wyrwanego z kontekstu. Siódemka przy przejściu, które wiąże się z zamknięciem czegoś bolesnego, będzie działać inaczej niż przy nowym początku pełnym nadziei. Pytanie nie brzmi: ile świec, tylko: jaka jest natura tego przejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Berkana Berkana mówi coś ważnego. Ja przy swoich praktykach zawsze najpierw pytam siebie, z czym mam do czynienia, a potem dobiera się elementy. Kamienie działają podobnie, ten sam malachit przy ochronie i przy transformacji robi co innego. Myślę, że liczba świec to tylko jedna warstwa całego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem to wszystko sprowadza się do czakr. Przy rytuałach przejścia pracujemy głównie na czakrze gardła i czole, więc liczby 5 i 6 mają tu sens energetyczny. 5 świec pobudza przepływ, 6 stabilizuje wyższe widzenie. Polecam spróbować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Nikodem71 skąd wyciągasz, że 5 to czakra gardła? To piąta czakra, owszem, ale w numerologii piątka to wolność, zmiana, ruch. Niekoniecznie to samo co energetyka wisuddhi. Nie mieszałabym tych systemów tak wprost.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Dominisia no ale przecież te systemy muszą być ze sobą spójne, skoro wszystko jest energią. Nie sądzisz, że numerologia i czakry to dwie strony tego samego?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Systemy mogą być komplementarne, ale każdy ma swoją logikę wewnętrzną. Mieszanie ich bez głębszego rozeznania prowadzi do wniosków, które brzmią sensownie, ale praktycznie nic nie wnoszą. Zanim połączysz 5 z piątą czakrą, warto zapytać: na jakiej podstawie to łączenie ma działać?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham was i trochę mi się kręci w głowie 🙂 czy mogę zapytać o coś bardzo podstawowego? Jak w ogóle ustala się tę liczbę dla rytuału? Mam na myśli, czy to jest liczba osoby która robi rytuał, data kiedy go robimy, czy może temat samego przejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 różne tradycje robią to różnie. Ja zwykle liczę datę dnia i patrzę jak się ma do liczby roku osobistego osoby, dla której rytuał jest przeznaczony. Jeśli obie liczby są zbieżne albo dopełniające, to dobry czas. Czasem wybieram liczbę świec jako różnicę między nimi, brzmi dziwnie ale u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam gdzieś, że przy rytualach przejścia ważne jest żeby liczba świec nie była parzysta, bo parzyste liczby zamykają cykl a nieparzyste go otwierają. Ale nie pamiętam skąd to było i nie wiem czy to jest szeroko uznawana zasada czy tylko jedna szkoła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Kalinei właśnie, ja też coś takiego gdzieś widziałam, ale z drugiej strony czwórka to stabilność i fundament, a dwójka to równowaga. Nie wiem czy ta reguła o parzystych i nieparzystych to nie jest zbytnie uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

A właśnie mnie zastanawia jeszcze jedno, bo rozmawiamy o liczbie świec, ale czy kolor też wchodzi w grę? Bo jeśli zapalimy 7 świec w złym kolorze, to ta siódemka cokolwiek pomoże? Pytam szczerze, bo nigdy nie byłam pewna, czy liczyć jedno czy drugie jako ważniejsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Leokadia76 dobre pytanie i właśnie o to chodzi, że to nie jest jedno bez drugiego. Liczba wyznacza wibrację, kolor ją moduluje, a materiał świecy i jej zapach dokładają kolejne warstwy. Ale jeśli miałabym wybrać jedno, powiedziałabym że liczba jest fundamentem. Kolor można dobrać instynktownie, liczbę świadomie.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Leokadia76 no właśnie, kolor to osobny temat i mam wrażenie, że go trochę pomijamy. Przy kamieniach jest podobna zasada, bo malachit położony na różnej intencji zachowuje się inaczej. Czy ktoś wie jak to działa konkretnie przy świecach, czy na przykład 7 białych to to samo co 7 fioletowych w kontekście rytuału przejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie bardziej interesuje co to w ogóle zmienia w praktyce. Zapalam świecę, myślę o czym chcę, i to ma zadziałać czy nie. Czy naprawdę ktoś z was widział wyraźną różnicę między rytuałem z 4 a z 7 świecami? Bo te wszystkie teorie brzmią ciekawie, ale ja wolę wiedzieć czy to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Janeczka.x a jak rozumiałabyś słowo "działa" w tym kontekście? Bo to trudne pytanie nawet dla mnie. Sama nie wiem czy to liczba świec coś zmienia, czy po prostu skupienie podczas liczenia i dobierania elementów sprawia, że rytuał jest bardziej świadomy. I czy to nie wychodzi na to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja miałem taką sytuację, że zrobiłem dwa podobne rytuały zamknięcia, raz z 3 świecami bo tyle miałem, raz z 9 bo akurat był taki czas według moich wyliczeń. Subiektywnie ten drugi był głębszy, ale nie wiem czy to liczba czy po prostu faza księżyca albo mój własny nastrój. Ciężko to rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Adept a robiłeś obie w podobnych warunkach? Bo mnie właśnie zastanawia jak w ogóle izolować tę jedną zmienną, skoro przy rytuałach wszystko gra razem: czas, nastrój, materiały, intencja. Możliwe, że ta różnica którą czułeś to był po prostu lepszy dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Pytanie o izolowanie zmiennych jest bardzo słuszne, ale też trochę z innego porządku myślenia. W praktykach rytualnych nie izoluje się elementów, one działają razem. Pytanie które mnie bardziej interesuje: co sprawiło, że przy 9 świecach byłeś bardziej skupiony? To może być kluczowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Berkana przepraszam, że dopytam, ale co masz na myśli mówiąc "bardziej skupiony przez liczbę"? Czy liczenie i dobieranie liczby samo w sobie coś robi z naszą głową przed rytuałem? Bo to ciekawe, że może chodzi po prostu o ten proces a nie o same świece stojące na stole.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 984

@Polcia93 To co mówi Polcia93 brzmi dla mnie bardzo sensownie. Czyli ten cały rytuał liczenia to taki sposób na przygotowanie się psychicznie? Jeśli tak, to właściwie mogłoby to być cokolwiek, nie tylko świece. Nie wiem czy dobrze rozumiem.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Nibir możesz to rozumieć tak, ale to nie znaczy, że możesz zredukować rytuał do samego nastawienia. Bo jeśli tak, to po co w ogóle cokolwiek zapalać. Liczba świec to nie dekoracja i nie tylko pretekst do skupienia, to konkretna wibracja w przestrzeni. Przynajmniej w tej tradycji w której pracuję.


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

No i tu wracam do swojego pytania z początku. Różne tradycje mówią różne rzeczy o tej samej liczbie. Więc skąd wiadomo, której tradycji ufać przy rytuale przejścia? Bo jeśli numerologia mówi że 9 to domknięcie cyklu, a w innej szkole 9 to ekspansja, to jak dobrać liczbę świec bez błędu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@lilka właśnie to mnie też niepokoi, bo jak zaczęłam się tym interesować, to znalazłam tyle sprzecznych informacji, że nie wiedziałam od czego zacząć. Może pytanie nie jest "której tradycji ufać" tylko "z którą pracujesz na co dzień" i trzymać się tej?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Kalinei trafia w coś ważnego. Spójność systemu jest ważniejsza niż wybranie "właściwego". Runy też mają różne systemy i interpretacje, i nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi. Ale pytanie które chciałabym tu zadać, bo mnie ciekawi: lilka, czy masz już jakąś tradycję z którą pracujesz, czy szukasz od początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Berkana jeszcze szukam, dlatego ten temat mnie tak ciągnie. Zaczynam i chcę to zrobić przemyślanie, a nie losowo. Ale właśnie czytając was mam wrażenie, że może nie ma jednej metody i że chodzi o to żeby wybrać coś i być w tym konsekwentnym. Czy o to mniej więcej chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mniej więcej tak to rozumiem i ja. Kiedy zaczynałem z kamieniami, też szukałem jednej prawdy, a potem okazało się, że każdy system ma swój sens jeśli się w nim pracuje uczciwie. Przy liczbach świec pewnie podobnie. Choć muszę przyznać, że o samej numerologii wiem mniej niż o kamieniach.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem zbyt komplikujecie sprawę. Skoro przy rytuale przejścia chodzi o otwieranie nowego etapu, to liczba świec powinna odpowiadać temu jaką czakrę chcemy aktywować przy tym przejściu. Jeśli to przejście sercowe, to cztery świece. Jeśli gardłowe, to pięć. To proste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Nikodem71 ale gdzie tu jest numerologia? Mówisz o czakrach i przypisujesz im liczby przez pozycję na ciele. To nie to samo co wibracja numerologiczna. Czwórka w numerologii to stabilność i praca, nie serce. Nie można tego tak po prostu połączyć.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Nikodem71 i Dominisia, a co jeśli chodzi o przejście, które dotyczy kilku płaszczyzn naraz? Bo życiowe zmiany rzadko dotyczą tylko jednego obszaru. Wtedy co, zapala się tyle świec ile czakr jest zaangażowanych? To może być dużo naraz.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia76 sam miałem ten dylemat. Raz próbowałem dosłownie pokryć każdy aspekt zmiany osobnymi świecami i skończyło się na tym, że siedziałem przy kilkunastu i zgubiłem intencję. Moim zdaniem lepiej wybrać jedną dominującą liczbę i skupić się na niej, niż rozbijać uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

A co z liczbą uczestników spotkania? Bo temat jest o spotkaniach duchowych, a my cały czas mówimy o rytuałach osobistych. Czy jeśli jest kilka osób, to ta liczba świec powinna uwzględniać ile nas jest? Przepraszam, może głupie pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Polcia93 to wcale nie jest głupie pytanie. Liczba uczestników może zmieniać układ całkowicie. Przy grupowych spotkaniach pracuje się z polem zbiorowym i wtedy zasada jednej liczby osobistej przestaje wystarczać. Co wy sądzicie, czy ktoś robił rytuały grupowe i jak to wtedy dobierał?


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

To pytanie o liczbę uczestników to coś, o czym sam nigdy nie myślałem, a znam kilka osób które pracują grupowo. Berkana, czy w tradycji runicznych spotkań grupowych jest jakaś zasada dotycząca tego, czy liczba uczestników wchodzi do układu? Bo przy kamieniach na przykład, kiedy pracuję z kimś razem, zawsze dobieramy je osobno, każde dla siebie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Malachit77 dobre pytanie. W układach runicznych nie pracuję grupowo w ten sposób, że liczymy uczestników i dostosowujemy liczbę świec. Ale jest coś takiego jak pole grupy, czyli zbiorowa intencja, i to ona zmienia dynamikę. Pytanie jest inne: czy ta liczba świec ma reprezentować każdą osobę osobno, czy całość jako jedność? Co myślisz, że byłoby spójniejsze?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Berkana to jest naprawdę ciekawe rozróżnienie. Jeśli grupę traktuje się jako jedność, to może liczyć się numerologicznie suma cyfr wszystkich uczestników? Czyli na przykład jeśli jest nas pięcioro, to pięć świec, ale jeśli to sprowadza się do jednej cyfry przez redukcję, to może tylko jedna? Choć to brzmi już bardzo abstrakcyjnie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 984

@Leokadia76 Mam pytanie, bo nie do końca rozumiem. Czy ta redukcja cyfr, o której mówi Leokadia76, to jest konkretna technika numerologiczna? Jak ona działa? Przepraszam za podstawowe pytanie.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Nibir tak, to podstawa numerologii. Dodajesz cyfry do siebie tak długo, aż zostanie jedna. Czyli na przykład jeśli jest 14 uczestników, to 1+4=5 i pracujesz z piątką. Ale tu chodzi o to, żeby wiedzieć co ta liczba oznacza w kontekście rytuału przejścia, bo każda ma inne wibracje.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, przepraszam że wchodzę z innej strony, ale trochę mnie gubi ta dyskusja. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost, czy jest w ogóle jakaś liczba świec, która działa na rytuały przejścia kiedy jest się samemu? Bo szukam czegoś konkretnego, nie filozofii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Janeczka.x ale właśnie o tym rozmawiamy od dłuższego czasu w tym wątku i nie ma jednej prostej odpowiedzi. Różne tradycje mówią różne rzeczy. Czy przeczytałaś wcześniejsze posty? Bo jest tam sporo o dziewiątce i trójce, i o tym, jak dobierać liczbę do swojego cyklu.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Dominisia przeczytałam, ale właśnie to mi nie odpowiada, bo każdy mówi co innego. Chciałam wiedzieć co konkretnie wybrać. Dobrze, poczekam, może coś wyjdzie z tej dyskusji o grupach.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Robiłem kiedyś rytuał zamknięcia z trzema osobami i użyliśmy trzech świec, bo tyle nas było i jednocześnie trójka pasowała nam do intencji. Ale to był przypadek, nie przemyślana metoda. Teraz myślę, że może warto by było podejść do tego inaczej, ale nie wiem jak. Berkana, czy jest jakaś zasada którą można by tu zastosować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Adept to co opisujesz to nie przypadek, to intuicja. I to jest ważne. Ale pytanie, które ja bym zadała: czy ta trójka była blisko centrum rytuału, czy po prostu stała z boku? Bo przy grupowej pracy rozmieszczenie świec w przestrzeni też coś znaczy, nie tylko ich liczba.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Berkana a jak to działa z tym rozmieszczeniem? Bo nigdy o tym nie myślałam. Czy jest jakaś zasada, powiedzmy że środek, okrąg, linia? Bo jak jesteśmy przy świecach na spotkaniach grupowych, to mnie zastanawia czy to ważniejsze niż sama liczba.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozmieszczenie to akurat coś, gdzie czakry i geometria idą razem. Jeśli robicie rytuał przejścia i chcecie aktywować energię grupy, to ułożenie świec w okrąg tworzy pole wspólne, bo okrąg nie ma początku ani końca. A liczba świec w okręgu powinna odpowiadać czakrze której dotyczy intencja grupy. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Nikodem71 ale znowu sprowadzasz to do czakr zamiast do numerologii. Okrąg w numerologii to coś innego niż okrąg w geometrii czakr. Nie twierdzę, że jedno jest lepsze od drugiego, ale to różne systemy i nie można ich tak po prostu składać jak klocki.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to jest coś, o czym chciałam zapytać od dłuższego czasu. Czy systemy w ogóle da się łączyć? Bo lilka wspominała wcześniej, że szuka tradycji, której zaufać. A jeśli każdy miesza systemy, to co to w ogóle znaczy być spójnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Leokadia76 Właśnie tego się obawiałam wchodząc w ten temat. Nie chcę mieszać wszystkiego na raz i skończyć z czymś, co nie wiadomo czym jest. Ale z drugiej strony pytanie o spotkania grupowe jest dla mnie ważne, bo planuję pierwsze takie spotkanie i nie wiem od czego zacząć z tymi świecami. Czy przy pierwszym razie lepiej wybrać prostą, małą liczbę?


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Lilka, jak zaczynałem z kamieniami, to zawsze zaczynałem od jednego. Może przy świecach podobnie? Jedna świeca, jedna intencja, i zobaczyć co to daje. Nie wiem czy to ma numerologiczne uzasadnienie, ale wydaje mi się logiczne przy pierwszym razie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@Malachit77 ale jedna świeca to chyba specyficzna wibracja w numerologii, prawda? Jedynka to nowe początki, coś jedynego. Może przy rytuale przejścia to nawet pasuje, jeśli to właśnie nowy etap. Choć sama nie jestem pewna czy to właśnie tak się liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku i mam jedno pytanie, bo nie rozumiem. Czy kolor tych świec jest w ogóle ważny razem z liczbą, czy tylko liczba? Bo gdzieś czytałam, że kolor też niesie coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Habba kolor to osobna zmienna i tak, ma znaczenie, ale to już inna rozmowa. W numerologii skupia się na liczbie, nie kolorze. Choć niektórzy pracują z oboma naraz, przypisując kolory do liczb, na przykład jeden to czerwień albo biel. Ale jeśli zaczynasz, to rozdziel te dwa wątki, żeby się nie pogubić.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania lilki o spotkania grupowe i pierwszą liczbę świec, to ja bym powiedział, że warto wcześniej sprawdzić liczbę drogi życiowej każdej osoby z grupy i zobaczyć, co się pojawia najczęściej. Jeśli trzy osoby mają siódemkę, to może właśnie siódemka powinna być liczbą spotkania. Ale to wymaga żeby każdy chciał się tym podzielić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Adept to jest ciekawa metoda, ale jak praktycznie sprawdzasz liczbę drogi życiowej każdej osoby przed spotkaniem? Prosisz o datę urodzenia? Bo wyobrażam sobie, że to może być niekomfortowe dla nowych osób w grupie.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia76 nie pytam bezpośrednio. Jak zbieram grupę do rytuału, to na etapie organizacji po prostu proszę o datę urodzenia, tłumacząc że chcę sprawdzić, czy numerologicznie termin jest dla nas korzystny. I wtedy przy okazji wychodzi mi też droga życiowa każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi sensownie, ale mam pytanie do Adeptta, bo nie powiedział co dalej. Załóżmy, że sprawdziłeś te liczby. I co? Wybrałeś tę, która pojawia się najczęściej? A jeśli u każdej osoby jest inna liczba drogi życiowej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@lilka Właśnie wtedy jest trudniej. Raz miałem grupę, gdzie każdy miał zupełnie inną liczbę i w sumie wybrałem liczbę rytualną opartą na dacie samego spotkania, nie na uczestnikach. Nie wiem czy to był błąd.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 776

@Adept czekaj, czyli w takim razie masz dwa osobne podejścia i stosujesz je wymiennie? Raz bierzesz liczby uczestników, raz datę spotkania? Jak decydujesz które kiedy?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Dominisia szczerze? Intuicja. Ale zaczynam myśleć, że to może nie być najlepsza metoda i właśnie dlatego śledzę ten wątek.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: