Ostatnio zaczęłam poważniej interesować się kostką wróżenia i trafiłam na ciekawą rzecz - na niektórych kostkach zamiast oczek są wyryte symbole, a na innych klasyczne cyfry. I zastanawia mnie jedno: czy liczba wyrzucona podczas rzutu niesie to samo przesłanie co ta sama liczba w czaszce, którą trzymasz w dłoni podczas medytacji? Bo z jednej strony obie są "siódemką" albo "dwójką", ale kontekst jest zupełnie inny. Ktoś się nad tym zastanawiał?
To jest naprawdę dobre pytanie, bo większość ludzi traktuje liczbę jako liczbę i tyle. Ale ja podchodzę do tego inaczej - liczba w kostce wróżenia jest aktywowana przez intencję i ruch, czyli jest dynamiczna. Czaszka z wyrytą liczbą to coś statycznego, co ma wpływać na przestrzeń wokół ciebie. Przesłanie tej samej cyfry może być więc odczytywane zupełnie inaczej w zależności od tego, czy liczba "przyszła do ciebie", czy ty ją "trzymasz". Ale chciałabym zapytać - jakie liczby najczęściej wyrzucasz? Bo to już mówi sporo samo w sobie.
O matko, ja w ogóle nie wiedziałam, że liczby na przedmiotach magicznych mają takie znaczenie! Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę otworzyłaś mi oczy. Mam w domu kilka kamieni i teraz zacznę się przyglądać czy nie ma na nich żadnych oznaczeń. A czy taka liczba wyryta na kamieniu przez kogoś innego, kto go sprzedał, też coś znaczy czy musi być wyryta przeze mnie samą?
A mi chodzi o coś innego - czy te liczby w ogóle coś mówią o tym, jak cię widzą inni ludzie? Bo czytałem, że liczba życia wpływa na postrzeganie przez otoczenie i autorytet jaki masz. Jak to się ma do liczby wyrzuconej w kostce? Bo jedna to stała, a druga się zmienia przy każdym rzucie.
Och, nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak liczba osobowości! Dziękuję za to, bo zawsze myślałam, że w numerologii liczy się tylko data urodzenia. Czy to znaczy, że samo imię, które nosimy, zmienia to, jak nas widzą ludzie? To by tłumaczyło dlaczego zmiany imienia podobno tak wpływają na życie!
Ehh, troche nie rozumiem jak się liczy tą liczbę osobowosci z imienia? Czy to jest tak że każda litera ma jakąś wartośc i sumuje sie je razem? Bo mam na imię Wandalena i nie wiem ile by mi wyszło 🙂 Przepraszam że takie pytanie ale chce zrozumiec.
Dziewiątka w kontekście postrzegania przez innych to bardzo silna liczba, ale ma swoje pułapki. Ludzie z dziewiątką osobowości często są postrzegani jako ktoś, kto żyje we własnym świecie albo jest zbyt oderwany od codzienności. Inni mogą ich podziwiać, ale niekoniecznie traktować poważnie w sprawach praktycznych. Więc Wandalena - problem, który opisujesz, może wynikać właśnie z tego.
Słuchajcie, z czystej ciekawości pytam - skąd w ogóle bierze się założenie, że liczba z rzutu kostką ma cokolwiek wspólnego z numerologią imienia? Bo to mi wygląda jak mieszanie dwóch różnych systemów. W jednym mamy stałe przyporządkowanie, a w drugim losowy wynik. Czy to nie jest tak, że te systemy działają na zupełnie innych zasadach i porównywanie ich nie ma sensu?
Ja mam pytanie może trochę z innej strony - czy jeśli ktoś ma np. liczbę mistrzowską jak 11 albo 22, to czy ta liczba może w ogóle wyjść na kostce? Bo standardowa kostka ma tylko od 1 do 6. A jak czytać takie rzuty w numerologii, skoro nie ma tam wyższych liczb?
Wracam do tego co pisał Wibracja22 o sumowaniu kilku kostek - bo to mnie naprawdę zastanawia. Jeśli rzucam dwiema kostkami i wychodzi mi 11, to czy ta liczba mistrzowska "działa" tak samo jak gdybym miała ją w dacie urodzenia? Bo intuicyjnie czuję, że nie, ale nie wiem jak to wytłumaczyć.
Joasiu, właśnie o to chodzi - kontekst powstania liczby ma znaczenie. Liczba mistrzowska z daty urodzenia to coś, z czym przychodzimy na świat i co niejako "jesteśmy". Liczba mistrzowska z rzutu kostką to odpowiedź, komunikat. Czy pytanie brzmi więc: czy masz nosić tę energię, czy tylko ją rozpoznać w danej chwili?
Też chciałam zapytac o liczbę życia! Wcześniej Wibracja22 liczyła mi liczbę osobowości i teraz ciekawi mnie czy ta życia też sie liczy z imenia czy z czegos innego? Bo chyba data urodzenia, tak? Tylko nie wiem jak to zsumować żeby dobrze wyszło.
Hej, ale ja mam tu wątpliwość - bo czytałam, że niektóre szkoły numerologiczne nie uznają 33 jako liczby mistrzowskiej, tylko 11 i 22. I to by zmieniało wyniki dla pewnych dat. Wibracja22, którą szkołę stosujecie?
To bardzo ciekawy spór między wami! A ja mam pytanie z zupełnie innej strony - wróćmy na chwilę do czaszek, bo trochę uciekłyśmy. Jeśli czaszka ma wyryty numer i ta liczba np. to 9, a ja mam liczbę życia 3 - czy to znaczy, że czaszka "nie jest dla mnie" czy wręcz przeciwnie, uzupełnia mój brak?
Joasiu, ja bym podeszła do tego inaczej. Przedmiot z wyrytą liczbą nie musi pasować do twojej liczby życia jak klucz do zamka. Ważniejsze jest to, czy ta liczba jest aktualnie potrzebna w twoim cyklu. Masz może obliczone swoje cykle osobiste, roku osobistego? Bo to może więcej powiedzieć o tym, którą liczbę teraz przyciągasz.
Przepraszam, że wchodzę, ale chciałam zapytać - bo dopiero staram się to ogarniać - czy te liczby na przedmiotach, o których mówicie, to coś, co można samemu wyryć? Tzn. czy gdybym wzięła zwykły kamień i wyryła na nim siódemkę, to on miałby taką samą moc jak kupiony z wygrawerowaną liczbą?
Właściwie to mam takie wrażenie, że ta "szczęśliwa siódemka" to mit z naszej kultury, który nie ma nic wspólnego z numerologią. W tarocie siódemka to wyzwanie, walka, trudny wybór. Czy w numerologii jest podobnie? Bo jeśli tak, to może niekoniecznie chcecie wyrywać ją sobie na kamieniu, licząc na szczęście.
Ale to mnie zastanawia - jeśli czaszka "trzyma wibrację dłużej", to ta liczba wyryta na czaszce jest stała, nie? Tzn. ona zawsze niesie to samo przesłanie, bez względu na to kto ją trzyma i kiedy. Jak to się ma do tego, że ta sama liczba może znaczyć co innego w zależności od osoby?
O matko, właśnie dotarło do mnie, że mam dwie czaszki w domu i nigdy nie sprawdzałam ich liczb! Jedna ma wygrawerowany wzór, który teraz zaczynam podejrzewać, że to może być cyfra. Wibracja22, czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy wzór na przedmiocie to liczba zakodowana, czy po prostu dekoracja?
A jeśli ktoś ma kostke do wróżnia i wyrzuca często tę samą liczbe, np. że u mnie to ciągle pada 3 albo 6, czy to znaczy że te liczby są dla mnie ważne teraz czy że kostka jest jakoś zepsuta energetycznie? Bo trochę mnie to niepokoji.
Wandalena, ja miałam podobnie! U mnie ciągle wypadała czwórka przez kilka tygodni i byłam pewna, że coś jest nie tak z kostką. A potem przeczytałam gdzieś, że powtarzające się liczby to nie błąd, tylko insistencja energii - coś, co naprawdę chce być usłyszane. Nie wiem czy to prawda, ale coś w tym jest.
Też mam taką obserwację z powtarzającymi się liczbami, ale nie przy kostce tylko przy zegarku i datach. Zastanawia mnie czy to jest to samo zjawisko - czy liczba na kostce i liczba, która sama "wpada w oczy" w życiu codziennym, niosą to samo przesłanie. Bo jeśli tak, to autorytet o którym tu mówicie może się przejawiać zupełnie poza naszymi rytuałami.
Ale zaraz, bo to zmienia dla mnie całą logikę tego wątku. Jeśli liczba opisuje stan aktualny, to co z tym pytaniem o autorytety i postrzeganie przez innych? Jeśli wyrzucam trójkę i jestem teraz w rozsypce, to trójka mówi mi jak inni mnie teraz widzą czy jak mogliby widzieć gdybym była w lepszym miejscu?
Nikita, mnie to też zatrzymuje. Bo ja właśnie o to pytałam na początku tego wątku - czy liczba na przedmiocie albo z rzutu mówi mi coś o tym, jak mnie odbierają, czy to ja projektuje na nią takie znaczenie. I teraz po całej tej rozmowie nadal nie jestem pewna. Wibracja22, możesz to jakoś podsumować? Czy liczba może jednocześnie opisywać mój stan i mój odbiór przez innych?
Myślę, że tu właśnie jest ten moment, gdzie wiele osób się gubi. Liczba nie jest jednowymiarowa - ma wymiar wewnętrzny i zewnętrzny. Trójka wewnętrznie to ekspresja, zewnętrznie to właśnie to jak cię widzą: ktoś twórczy, żywy, może trochę rozproszony. Problem zaczyna się kiedy te dwa wymiary się rozmijają, tzn. wewnątrz czujesz czwórkę, a na zewnątrz projektujesz trójkę. I czaszka z konkretną liczbą może ten rozjazd wzmacniać zamiast go naprawiać.
