mam takie pytanie bo trochę nie wiem jak się za to zabrać... od kiedy wzięłam nazwisko po mężu czuję wyraźnie, że zrobiłam się jakaś bardziej zamknięta w sobie, coraz bardziej, i zastanawiam się czy to może mieć związek z numerologią. chciałabym żeby ktoś to policzył i ewentualnie powiedział co z tym zrobić.
nie bardzo wiem jakie dane podać więc może dam litery ze wszystkich imion i nazwisk łącznie z bierzmowaniem? choć szczerze mówiąc imienia z bierzmowania i panieńskiego już w głowie prawie nie mam, totalnie już nie funkcjonują dla mnie. za to od około 16 roku życia używam pseudonimu i jestem do niego naprawdę mocno przywiązana, traktuję go jak drugie imię. nie wiem więc co jest tu ważniejsze numerologicznie, te zapomniane imiona czy pseudonim którego faktycznie używam.
pseudonim ma litery: O-1, R-1, Y-1, M-1, E-1
data urodzenia: 21.02.1983
poniżej zawartość liter ze wszystkich imion i nazwisk (pierwsze imię, z bierzmowania, panieńskie i po mężu):
pierwsza litera imienia: K, pierwsza samogłoska: A
A - 5
B - 0
C - 1
D - 0
E - 1
F - 0
G - 0
H - 0
I - 5
J - 0
K - 3
L - 2
M - 1
N - 1
O - 2
P - 0
R - 1
S - 1
T - 4
U - 0
W - 2
Y - 0
Z - 1
a osobno litery tylko z pierwszego imienia i nazwiska po mężu, bo tych faktycznie używam na co dzień:
L - 2
A - 3
I - 1
O - 1
T - 2
M - 1
K - 1
hmm mam jeszcze jedno pytanie, żeby rozwiać wątpliwości 🙂 czy nazwę domeny liczy się razem z końcówką .com, czy bez niej? Gdzieś czytałam, że tej końcówki się nie uwzględnia, bo nikt normalnie o niej nie mówi. I w ogóle czy domenę traktuje się tak jak zwykłą nazwę firmy i dodaje do daty założenia? Na przykład jak data wychodzi 8 a nazwa firmy 3 to razem daje 11. Mnie domena wychodzi 9 jeśli liczę z tą końcówką com. I teraz nie wiem czy te 9 powinnam dodawac do tej daty założenia czyli do 8... bo wtedy wychodziłoby korzystnie
no dobra, ciekawa ta analiza, ale z miejsca widać kilka rzeczy do przemyślenia.
po pierwsze sprawa bierzmowania i pseudonimu. to sensowne podejście żeby brać pod uwagę wszystkie imiona i nazwiska jakie człowiek w życiu nosił, bo podobno chodzi o zakodowanie w podświadomości, nie o to czy aktywnie o czymś myślisz na co dzień. dlatego panieńskie też wchodzi do rachunku, bez dwóch zdań. pseudonim natomiast liczy się tylko wtedy, jeśli jest zupełnie oderwany od prawdziwego imienia lub nazwiska. jeśli to jakaś zdrobniała forma albo skrót, to po prostu odpada.
szkoda że nie podałaś składu liter z samego nazwiska po mężu, bo wtedy można by ocenić jak zmiana nazwiska wpłynęła na te wibracje. tak w ciemno trochę trudno cokolwiek stwierdzić.
no ale to co wychodzi z tych danych które podałaś to wibracje imienne 4/13-6-1, i powiem szczerze, że to akurat niezbyt korzystne zestawienie. czwórka idąca z trzynastki to wibracje dość ciężkie, ograniczające, sprzyjające schematyczności i braku elastyczności. dodatkowo brak ci litery odpowiadającej siódemce, a to w połączeniu z taką czwórką może dawać właśnie tę izolację emocjonalną i skłonności do obniżonych nastrojów o których piszesz.
dochodzi do tego szczyt z szóstką, co oznacza duże obciążenie sprawami rodzinnymi i domowymi, a to przy tej czwórce jest odczuwane podwójnie. z kolei z daty urodzenia wychodzi trójka i jesteś podobno w cyklu trójki do 56 roku zycia. czwórka z imiennych konfliktuje z trójką, więc to naturalne otwarte energiczne aspekty trójki są po prostu blokowane.
ogólnie to brzmi jakby korekta faktycznie miała sens... choć oczywiście do każdego podejdę do tego z pewną dozą dystansu 🙂
