Forum

Asystent AI
Numerologia 11 i 22...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia 11 i 22, czy moje małżeństwo przeżywa kryzys, czy to już koniec?


Wpisy: 13
Rozpoczynający temat
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Witam, piszę bo naprawdę nie wiem już co robić i jestem na skraju wytrzymałości.

Moje dane: 15.01.1975, czyli jedynka. Mąż: 16.02.1975, czyli dwójka. Jesteśmy razem 18 lat, mamy dwójkę dzieci.

Mąż wpadł w totalny pracoholizm. Wraca do domu bardzo późno, weekendy nie istnieją, ciągłe telefony i stres. Nie ma dla nas czasu ani uwagi, żadnych uczuć, jakby znieczulica. Ja siedzę sama z dziećmi, dom, wszystko na mojej głowie. Płaczę, tęsknię za nim, czuję się strasznie osamotniona.

Od kilku miesięcy kompletnie się nie rozumiemy. On powtarzał, że to wszystko robi dla nas, a ja i dzieci byliśmy przy nim samotni bardziej niż gdyby go w ogóle nie było. Zaczęły się pretensje z mojej strony, on reagował agresją, że go nie doceniam, że haruję dla rodziny i tak dalej. Pewnej nocy kiedy wrócił bardzo późno po prostu nie wypuściłam go. Płakałam, myślałam że w końcu zrozumie. Nie zrozumiał. Obwinia mnie że się czepiałam i tyle.

Od dwóch miesięcy nie mieszka w domu. Przeprosiłam go, nie umie tego puścić, mówi że może wróci, że nie wie... Chyba jest teraz w złym stanie psychicznym, bo kiedy chcę się do niego zbliżyć fizycznie to mam ochotę uciekać, a jak próbuję o coś zapytać dostają duszności, serio. Dzieci nie wiedzą nawet kiedy przyjedzie. On sam nie wie czy chce wracać czy się rozejść.

Ja go bardzo kocham. On mnie chyba też, bo kiedy go przepraszałam przytulił mnie mocno, tyle że zaraz się odsunął. Raz pocałował w policzek na pożegnanie, ale natychmiast się wycofał. Myslę, że psychicznie się gdzieś zablokował i nie daje sobie pomóc. Rozważam konsultację z psychologiem żeby przynajmniej wiedzieć z czym mamy do czynienia.

Panie Bartoszu, bardzo proszę o jakieś wskazówki, co numerologia mówi o naszym związku. Czy jest szansa, żeby to uratować? Jestem naprawdę załamana i potrzebuję choć jakiegoś punktu zaczepienia.


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 27
(@rafal-78)
Połączone: 16 lat temu

Jeśli chcecie żebym coś powiedział w temacie, to podajcie datę ślubu, daty urodzenia dzieci i ich płeć. Postaram sie pomoc.


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-78 proszę, podaję dane:

ślub odbył się 19 czerwca 2004, syn urodził się 13 czerwca 2007, a córka 14 października 2009.


Odpowiedz
(@rafal-78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 27

@oddech774 przejrzałem twoje daty i chcę się podzielić tym co widzę.

Z daty urodzenia wynika że jesteś osobą bardzo uczuciową, może nawet za bardzo. Dom, dzieci, rodzina to dla ciebie absolutny priorytet i to widać. Masz też tendencję do rozpamiętywania starych spraw, kłótni które dawno powinny być za tobą, a ty do nich wracasz. Widzę też pewne skłonności do szantażu emocjonalnego jako narzędzia w sporach. Kiedy wchodzą w grę uczucia i sprawy rodzinne, trochę tracisz realny ogląd sytuacji i emocje przesłaniają ci trzeźwe myślenie. Jest też coś w stylu nadopiekunczosci, osaczania bliskich. Żartobliwie mówię na to: za dużo cukru w cukrze 🙂

U obojga widać silnie zaznaczoną liczbę 16, to tzw. karma miłości, liczba kosmiczna która przynosi spore trudnosci w sferze uczuciowej i rodzinnej. Masz sporą intuicję i naprawdę warto jej słuchać. Postaraj się znaleźć czas dla siebie, na własne małe przyjemności, bo żyjesz głównie dla innych, poświęcasz się a nie dostajesz nic w zamian. Przemyśl swoje podejście do męża i dzieci.

Uważam że te problemy nie wzięły się znikąd, że już wcześniej były jakieś zgrzyty, niewypowiedziane żale które narastały. Suma waszego związku to 6, czyli dom i rodzina. Ale każde z was potrzebuje też przestrzeni dla siebie, własnego hobby, czasu tylko dla siebie. Nikt nie jest niczyją własnością i nic nie jest dane na zawsze. Mąż tej przestrzeni potrzebuje szczególnie dużo.

Napiszę jeszcze dziś co mówi data urodzenia twojego męża i podsumuję całą waszą relację, dam też wskazówki co dalej. Pozdrawiam.


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-78 dziękuję za tę analizę, naprawdę bardzo dużo w tym prawdy... to co opisałeś o tym zatrzymaniu się w miejscu, o życiu dla innych, a nie dla siebie, jakoś idealnie trafia w to, co czuję od dłuższego czasu. Za dużo cukru w cukrze, tak, chyba właśnie tak to wygląda u mnie 🙂

Czekam na dalszą część, czyli to co dotyczy męża i naszej relacji jako całości. Przydadzą mi się też te wskazówki co do dalszego postępowania, bo naprawdę trochę się pogubiłam. We wtorek mam psychologa i zastanawiam się czy zostawić mu przestrzeń, czy jednak ponownie wyciągać rękę... wiem tylko tyle, że on sam rozwodu nie chce.

Jeszcze raz wielkie dzięki!


Odpowiedz
(@rafal-78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 27

@oddech774 dobra, to przejdę teraz do numerologii twojego męża.

Jest to człowiek, który ma duży problem z wyrażaniem uczuć i emocji, po prostu nie potrafi o nich mówić. Poważny, analityczny, bardzo uparty gdy coś sobie postanowi. Ciężko mu wybaczać i jest wrażliwy na krytykę. Za to czuje silną odpowiedzialnosc za rodzinę, głównie pod kątem finansowym. Nie pracujesz zawodowo, prawda?

Ma też dużą potrzebę czasu dla siebie, ucieka w pracę bo tam nie musi analizować i roztrząsać wszystkiego na czynniki pierwsze, a to akurat mu nie służy. Ma ostry język i szybkie riposty, potrafi wywlec wszystko na wierzch bez ogródek. Nie znosi obłudy ani zakłamania.

Teraz jest numerologicznie w roku 5 i poczuł zew wolności. Chce się uwolnić z ograniczeń, wyrwać ze schematów, pragnie zmian i nowości w życiu, no i wyraźnie je prowokuje. Wibracja 5 potrafi wywrócić życie do góry nogami. Nie wykluczam też, że jakas kobieta może się koło niego kręcić, bo w tym czasie oddziałuje wyjątkowo magnetycznie na płeć przeciwną.

Ale słuchaj, te problemy nie pojawiły sie nagle. Pracowaliście na to razem przez wiele lat. Zaniedbałaś siebie jako kobietę, przestałaś myśleć o sobie. Stałaś się dla niego przewidywalna i przestałaś go po prostu interesować. Weszliście w rolę mamy i taty, a nie kobiety i mężczyzny.

On z kolei zamknął się w sobie, wylogował ze związku i emocjonalnie jest już gdzieś daleko. To nie wróży najlepiej, może za tym stać inna kobieta.

Co do rady dla ciebie: zadbaj o siebie i fizycznie i duchowo. Nie użalaj się nad sobą, nie histeryzuj, przygotuj się do spokojnej i konkretnej rozmowy z mężem. Pokaż mu się w innym świetle, nowa jakość, twoja jakość to jest to, czego teraz potrzebujesz.

Psycholog to dobry pomysł, ale najlepiej gdyby on też poszedł. Do niego trzeba przemawiać konkretnymi argumentami, nie płaczem i szantażem. Pamiętaj że on po prostu nie umie mówić o uczuciach, to jest jego ograniczenie. Czeka was trudny zakręt, ale warto powalczyć o tę miłość. Trzeba odłożyć na chwilę ego i fałszywa dumę i wyjść sobie naprzeciw. Macie do przepracowania trudną karmę miłości. Powodzenia 🙂


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-78 dziękuję za tę analizę, naprawde trafnie to wszystko opisałeś.

Nie pracuję zawodowo, bo nie mam z kim zostawić dzieci i podzielić się tymi obowiązkami domowymi. Właściwie od dłuższego czasu czuję się jak sama, mimo że formalnie mam męża przy boku.

Co do tej kobiety... sama już nie wiem co myśleć. Masz racje że tak może być.

Zastanawiam się właśnie nad tym psychologiem. jeśli mąż nie zechce się otworzyć i przyznać co go gryzie, to pewnie pójdzie po linii najmniejszego oporu i wybierze rozstanie. Tylko że szkoda tych dzieci, naprawdę bardzo szkoda...

Mógłbyś też coś powiedzieć o tym, co mnie teraz czeka? Chodzi mi o moje lata osobiste, co numerologia mówi o tym, czego mogę się spodziewać w najbliższym czasie w moim życiu. Bardzo chętnie poczytam tutaj w wątku.

Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@rafal-78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 27

@oddech774 zgadzam się z tym co piszesz, ale chcę dodac kilka słów od siebie.

Żeby związek dało się uratować, muszą chcieć tego oboje, to jest absolutna podstawa. Dlatego naprawdę zachęcam Panią żeby spróbować jeszcze raz porozmawiać z mężem, konkretnie i bez owijania w bawełnę. Skoro są dzieci, to trzeba zrobić wszystko co możliwe zanim podejmie się ostateczne decyzje.

Chciałbym też zapytać o coś praktycznego, bo to jest ważne. Jak wygląda Pani sytuacja finansowa? Rozumiem że skoro Pani nie pracuje, to jest Pani teraz całkowicie zależna od męża. Czy ma Pani jakieś własne oszczędności, cokolwiek odłożonego na czarną godzinę gdyby doszło do najgorszego?


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-78 mąż od środy nie daje żadnego znaku życia, wybiegł dosłownie w jakimś amoku i nikt nie wie gdzie teraz jest. Nie mam z nim kontaktu w ogóle.

Na szczęscie finansowo nie jestem zdana tylko na niego, moi rodzice mogą mi pomóc.


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-78 minęło już pół roku od tamtych wydarzeń i teraz wiem więcej... okazało się, że mąż miał kochankę od jesieni. Do dziś nie powiedział mi tego wprost, nie przyznał się do niczego. Ta kobieta to osoba zaniedbana, powiedziałabym dość przeciętna, bez męża, dzieci, nawet bez partnera, i weszła w związek z moim mężem, który jest od niej 10 lat starszy.

Najgorszy ból już chyba mam za sobą, choć był naprawdę ciężki. Teraz rzadziej wracam myślami do zdrady, potrafię się śmiać, cieszę sie dziećmi, wracam do pasji o których zapomniałam przez lata. Zaczynam nawet postrzegać to wszystko jako pewnego rodzaju zmianę na plus. Stałam sie bardziej spontaniczna, mniej wszystko planuję z góry i jakoś... to mi odpowiada.

Zaczynam też szukać pracy. Miałam dziesięć lat przerwy, ale mam dobre wykształcenie techniczne, więc nie tracę nadziei. On z tego co widzę nie wygląda na szczęśliwego, ani psychicznie ani fizycznie. Zagląda na mój profil, do dziś nie złożył pozwu o rozwód. Czeka go też jakiś zabieg chirurgiczny, zdrowie mu się posypało.

Mam jeszcze prosbe 🙂 czy mogłabym poprosić o spojrzenie na moją sytuację od strony numerologicznej? Czego mogę się spodziewać w najbliższym czasie? Pozdrawiam i dziękuję.


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@oddech774 cieszę się, że czytając twój wpis widzę, że idziesz do przodu, naprawdę 🙂 chciałam odnieść się do kwestii twojej córki, bo tu czuję, że warto coś powiedzieć.

z tego co widzę w numerologii, przez najbliższe lata, mniej więcej do przełomu 2018 i 2019, warto żebyś szczególnie uważała na córkę i na bieżąco ją wspierała. zwłaszcza w sprawach emocjonalnych, bo te będą się przeplatać z tym wszystkim co dzieje sie w rodzinie. no i we wszystkich innych sferach też, dla spokoju ducha.

konkretnie mam na myśli to, żeby pilnować jej życia szkolnego, jak sobie radzi z nauczycielami, wychowawcą, jak układają się jej relacje z rówieśnikami, i w szkole i poza nią. to ważne czy dobrze adaptuje się do wymagań szkolnych i czy jest akceptowana przez środowisko. wiem że to brzmi jak wiele rzeczy naraz, ale przy takiej sytuacji domowej dzieci potrzebują naprawdę dużo uwagi i czułości...

jeśli chcesz omówić coś konkretniej, napisz tutaj, chętnie odpowiem.

pozdrawiam serdecznie


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 dziękuję za tę radę dla Xeniu_1975, myślę ze ona bardzo to doceni.

Chciałam tylko dodać od siebie, bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu... ta historia naprawdę porusza. Córeczka kończy 8 lat w październiku i widać, że to taka mała osobowość z charakterem, która robi co chce 🙂 ale to chyba lepsze niż dziecko bez własnego zdania, prawda? Choć wiem, że egzekwowanie zasad bez wsparcia drugiego rodzica to nie jest prosta sprawa. Dobrze, że mama stanęła na wysokości zadania i przejęła ster, bo dzieci potrzebują kogoś kto mówi „stop” i naprawde tego dotrzymuje.

To co opisała Xeniu_1975 z tymi wieczorami i płaczem przez trzy miesiace... to jest naprawde coś trudnego do wyobrażenia. Dzieci kojarzyły wieczór z powrotem taty, a taty nie bylo. I jeszcze do tego odmawiał spotkań. Mężczyźni którzy tak postępują chyba nie zdają sobie sprawy z tego, jak głęboko ranią nie tylko żonę ale przede wszystkim własne dzieci.

Ale widać że teraz jest lepiej i to najważniejsze. Śmiech wrócił do domu, są wizyty ojca na ustalonych zasadach no i jest jeden kapitan na pokładzie 😉 oby tak dalej


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@oddech774 chciałam się zapytać panią Xeniu_1975 o kilka dat, które były dla niej ważne uczuciowo, no bo... poza datą ślubu który już gdzieś padł, chodzi mi o datę kiedy się poznali albo pierwsze spotkanie w realu czy przez internet, albo może jakąś rozmowe która wszystko zapoczątkowała, albo kiedy zaczęli razem mieszkać, nieważne czy to było oficjalnie czy po prostu faktycznie.

Bo na podstawie dat urodzenia i tej daty ślubu trochę mi się nasuwa takie myślenie, że... no, nie wiem jak to powiedzieć, może ta data ślubu niekoniecznie była dla pani Xeniu_1975 tą najważniejszą emocjonalnie datą, przynajmniej nie przez cały czas.

Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 rozumiem, że pytasz o daty, więc postaram się odpowiedzieć na to konkretnie, ale najpierw chcę napisać kilka słów o całej tej sytuacji.

To co opisujesz brzmi naprawdę ciężko. Zdrada, poniżanie, szarpanie przy dzieciach, a na dodatek jeszcze oczernanie przed jego rodziną... to jest bardzo dużo jak na jedną osobę. I rozumiem tę decyzję żeby nie patrzeć przez okno kiedy przyjeżdża po dzieci, naprawdę rozumiem. Człowiek chce przeżyć i iść do przodu.

Co do numerologii, skoro etap związku jest dla ciebie zamknięty i chcesz analizy tylko dla siebie, to podaj daty które były wazne wyłącznie dla ciebie jako osoby, nie jako żony. Może to być data urodzenia, data jakiegoś ważnego dla ciebie wydarzenia, coś co pamiętasz jako przełomowe w swoim życiu, niezależnie od niego. Możesz te daty wypisać tutaj w wątku, koleżanka na pewno się temu przyjrzy.

A co do jego mamy i całej tej rodziny... no cóż. Czasem bliskie osoby nie chcą widzieć prawdy, bo ona jest dla nich niewygodna. To smutne ale tak po prostu bywa. Masz dokumenty, masz swoje i to naprawdę wystarczy. Nie musisz nikomu nic udowadniać 🙂


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@oddech774 no właśnie... skoro najprawdopodobniej bedą się toczyć jakieś sprawy sądowe, alimenty, podział majątku i inne takie rzeczy, to poprosiłabym jednak o podanie dat które były dla pani ważne emocjonalnie, zarówno dla pani jak i dla męża. Chodzi mi o daty inne niż ślub, a przede wszystkim zależy mi na dacie zaręczyn, bo tej jeszcze tutaj nie padło.

Postaram sie odpisać w czwartek.

Pozdrawiam, Renata


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 rozumiem, że pamiętanie dokładnych dat z początków znajomości jest po prostu trudne, nie każdy prowadzi kalendarz czy zapisuje takie rzeczy, więc spokojnie.

Ta data, którą podałaś, 23.12.2016, mówi bardzo dużo sama w sobie. Czytałam o tym wieczorze i... no, coś ściska w gardle. Zapalić świece, otworzyć wino, próbować uratować coś ważnego, a w odpowiedzi dostać kompletną pustkę i „nie czuję już nic”. To musiało być jak zimny prysznic, dosłownie na chwilę przed Świętami. Rozumiem, że ta chwila została z tobą.

Mam nadzieję że jedna z koleżanek, która się wcześniej odezwała, będzie mogła w czwartek coś dla ciebie z tego wyciągnąć i że ten wpis jej wystarczy do pracy. Trzymam za ciebie kciuki 🙂


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 czytam to i serce mi się ściska... ta scena ze świecami, winem, a potem ta cisza i te słowa „nie czuję już nic” -- to musiało być coś strasznego. Nie dziwię się, że ta data tak mocno w tobie siedzi.

Co do dat znajomości, nie przejmuj się, że ich nie pamiętasz, jakoś sobie poradzimy z tym co masz. Data 23.12.2016 to bardzo konkretny punkt zaczepienia i to wystarczy na początek.

Ale chcę ci powiedziec coś, co może będzie trudne do przyjęcia... to wycofanie, te nieobecności w domu, wymówki z pracą, a na końcu ta emocjonalna pustka którą ci okazał -- to wszystko wygląda jakby od dłuższego czasu miał już kogoś innego. Takie zachowanie jest bardzo charakterystyczne. Mężczyzna który odchodzi sam od siebie zwykle tak właśnie to robi, zaczyna sie stopniowo wycofywać, aż w końcu nie ma już nic do powiedzenia, bo serce zostawił już gdzieś indziej.

Życzę ci dużo siły, naprawdę 🙁


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 tak, rozumiem, to co napisałaś o kochance...

Ale tak naprawdę najbardziej nurtuje mnie teraz kwestia tego co dalej zawodowo. Mam spory dylemat, bo stoi przede mną taka decyzja, czy zacząć coś nowego, coś powiązanego ze sferą artystyczną i pracą z ludźmi. Byłaby to w przyszłosci własna działalność, ale to oznacza mnóstwo pracy i szkoleń zanim w ogóle cokolwiek z tego wyjdzie. I tu się pojawia ten głos w głowie, że 42 lata to już nie jest wiek na takie eksperymenty...

Z drugiej strony jest opcja bezpieczniejsza, czyli etat i powrót do dawnego zawodu. Też go lubię, nie będę kłamać, ale... nie wiem. Coś mnie w tej opcji nie do końca satysfakcjonuje.

I to jest aktualnie mój największy dylemat, nie ukrywam że mnie to absorbuje chyba bardziej niż cokolwiek innego w tej chwili.


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 dziękuję za odpowiedź i spokojnie poczekam do czwartku 🙂


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@oddech774 na podstawie dat urodzenia Pani i Pani Męża chciałam napisać o czymś co może się wydarzyć mniej więcej w okolicach pierwszej połowy 2019 roku...

Otóż w Waszych wzajemnych relacjach może dojść do pewnego rodzaju zmiany układu sił. Przez mniej więcej 6 lat to Pani miała tę dominującą rolę, zarówno w związku jak i w całej czteroosobowej rodzinie. Ale jakoś właśnie gdzieś od tamtego czasu Mąż zacznie coraz mocniej dążyć do tego, żeby mieć decydujące zdanie. Będzie miał większą silę przebicia, będzie chciał częściej decydować... no tak to mniej więcej widze w tych datach 🙂


Odpowiedz
(@oddech774)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@renata-89 pani Renatko, jest pani po prostu cudowna 🙂

Bardzo dziękuję za tak szczegółowy opis, naprawdę... jedna z tych spraw, o których pani napisała, trafiła w punkt i to dość poważna kwestia. Bardzo chciałabym rozwinąć ten temat i porozmawiać o tym więcej, wiec jeśli pani chce, to zapraszam do dyskusji tutaj w wątku, chętnie opiszę szczegółu.

Chylę czoła przed pani wiedzą z zakresu numerologii, naprawdę robi wrazenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@grzegorz-74)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze? Zamiast szukać odpowiedzi w gwiazdach, warto rozważyć wizytę u dobrego psychologa. Jeśli małżeństwo przeżywa kryzys, żaden horoskop tego nie naprawi... Naprawdę polecam terapię małżeńską, bo to właśnie tam oboje możecie dostać rzetelną pomoc i przepracować to, co was uwiera. Gwiazdy gwiazdami, ale życiowe problemy trzeba rozwiązywać jak najbardziej przyziemnie 😉


Odpowiedz
Udostępnij: