Forum

Asystent AI
Liczby w wyborze le...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w wyborze lekarza i terapeuta - czy energia ich imienia ma znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to tłumacząc na mój przypadek - skoro Marek ma duszę 6, to jakie moje liczby duszy by z tym pasowały? Bo jeszcze nie liczyliśmy mojej. I jak duży ma być ten orb żeby cokolwiek z tego uznać za sygnał, że warto się umówić właśnie do niego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Prokop To dobry moment żeby to policzyć. Masz datę urodzenia pod ręką? Liczbę duszy liczymy z samogłosek imienia i nazwiska, więc podaj mi jak się nazywasz - albo możesz wziąć samo imię na start i zobaczymy, co wychodzi przy 6 Marka.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Imię mam Prokop, nazwisko Zając. Liczysz mi to czy mam sam liczyć? Bo szczerze to nie bardzo wiem jak przypisać wartości literom.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Prokop Jest tabelka Pitagorasa, A=1, E=5, I=9, O=6, U=3, Y - i tu już zaczyna się problem bo mówiliśmy wcześniej, że Y jest różnie traktowane. Prokop ma same O, więc z imienia wychodzi 6+6 = 12, redukujesz do 3. Zając - A to 1, A to 1, więc 2. Razem 3+2=5. Ale to bez Y jako samogłoski, bo w Zając nie ma Y.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Wera_K Poczekaj, a skąd masz że O=6? Ja mam w swojej tabelce O jako 6, ale widziałam wersje gdzie jest inaczej. Nie chcę żebyśmy Prokopowi policzyli źle i wyciągnął wnioski z błędnych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

W systemie Pitagorasa O jest 6, to jest standard. Natomiast Wera, mam pytanie do twojego liczenia - dlaczego dodajesz oddzielnie imię i oddzielnie nazwisko, a potem sumujesz wyniki? Poprawna metoda to zsumowanie wszystkich samogłosek razem i dopiero wtedy redukcja. Kolejność działań ma znaczenie, bo możesz trafić na inną liczbę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Edek_60 Ojej, naprawdę? Ja zawsze liczyłam po kawałkach i potem sumowałam. To robi różnicę?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Wera_K Robi, choć nie zawsze wychodzi inna liczba końcowa. Przy Prokopie - O, O z imienia to 6+6=12, A, A z Zając to 1+1=2. Suma 12+2=14, redukcja 1+4=5. Albo wszystko razem: 6+6+1+1=14, też 5. Tu akurat wyszło to samo, ale nie zawsze tak będzie. Więc Prokop, twoja liczba duszy to 5.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

I co to znaczy w kontekście tego Marka z 6? Pasujemy czy nie? Bo zaczyna mi zależeć na czasie, chcę się gdzieś umówić w tym tygodniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Prokop 5 i 6 to sąsiedztwo, nie przeciwieństwo. Szkoły różnie to interpretują, ale moja praktyka jest taka, że 5 i 6 tworzą napięcie twórcze - piątka szuka ruchu i zmiany, szóstka daje opiekę i stabilność. W relacji terapeutycznej to może oznaczać, że lekarz będzie próbował cię zakorzenić, a ty będziesz miał naturalną skłonność do szukania wyjść. To nie musi być zły układ, jeśli potrzebujesz kogoś, kto cię trochę wyhamuje.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak, że każde dwa sąsiednie numery można zinterpretować jako "twórcze napięcie", a każde dwa odległe jako "komplementarność"? Skąd wiemy, że 5 i 6 to coś innego niż po prostu dwie różne liczby obok siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Teodor50 To jest celne pytanie i trochę mnie też dręczy. W każdym systemie interpretacyjnym można dopasować narrację do wyniku. Tarot, numerologia, astrologia - zawsze istnieje ryzyko, że interpretacja jest bardziej giętka niż wynik. Ale jednocześnie - skoro Prokop zastanawia się nad tym konkretnym lekarzem, to może istotniejsze jest, co sam czuje przy pierwszej wizycie, a nie tylko co liczby mówią przed nią.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 626

@Feliks62 Zgadzam się z Feliksem. W tarocie też mówi się, że karty pokazują energię, a nie decyzję. Może liczby to sygnał do uważności, a nie wyrok. Prokop, a ty masz jakieś inne odczucia do tego lekarza poza tym, że go rozważasz? Coś z profilu, opinie?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Tarotka Opinie ma dobre, jest neurolog, kilku znajomych go polecało. Nie mam negatywnych przeczuć, po prostu staram się być jak najbardziej pewny przed wizytą. Może przesadzam z tym liczeniem, ale skoro już zaczęliśmy, to chcę zobaczyć do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

A mi ciekawi inna sprawa - czy ktoś tutaj faktycznie zmienił decyzję o lekarzu ze względu na liczby? Bo to jedno jest teoretyzować o orbach i komplementarności, a drugie to naprawdę powiedzieć sobie "nie idę, bo liczby nie pasują". Ktoś tak zrobił?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Dobrusia Ja nie zmieniłam konkretnie lekarza, ale zmieniłam termin. Trafiłam na datę, gdzie moja liczba dnia i liczba gabinetu razem dawały 4, a mam z czwórką trudną historię - moje wyzwania życiowe skupiają się wokół tej liczby. Umówiłam się na inny dzień. Zabobonne? Możliwe. Ale weszłam na tę drugą wizytę spokojniejsza i rozmowa poszła inaczej.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Edek_60 Problem z tym przykładem jest taki, że weszłaś spokojniejsza, bo miałaś poczucie kontroli nad sytuacją. To efekt psychologiczny, nie numerologiczny. Nie twierdzę, że to źle - poczucie kontroli przed trudną rozmową z lekarzem jest wartościowe. Ale czy to znaczy, że liczby zadziałały, czy że zadziałało twoje nastawienie?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wedrowiec Nie wiem i nie twierdzę, że wiem. Mówię jak to odczułam. Czy przyczyna była w liczbach, w mojej głowie czy w obu naraz - to jest pytanie, na które chyba żadna szkoła nie da pewnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To uczciwe powiedzenie. Chociaż mnie zastanawia - jeśli efekt jest "w głowie", to czy to umniejsza metodę? Bo przecież jak ktoś idzie do homeopaty i czuje się lepiej, to argument że to placebo nie zmienia faktu, że się poczuł lepiej. Numerologia jako sposób na spokój przed wizytą - to może być wartość sama w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Prokop, wróćmy do ciebie bo trochę odpłynęliśmy. Masz 5, Marek ma 6. Przy orbie plus minus 1 który stosuje to jest para w granicach. Dodałabym jeszcze jedno sprawdzenie - policz swoją liczbę życiową z daty urodzenia i porównaj z liczbą życiową Marka jeśli ją znajdziesz lub oszacujesz. To da ci drugi punkt odniesienia i będziesz miał pełniejszy obraz niż z samej duszy.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Data urodzenia to 14 marca 1987. Ile to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Prokop Prokop, 14 marca 1987 to: 1+4+0+3+1+9+8+7 = 33, redukujesz do 3+3 = 6. Twoja liczba życiowa to 6. Ciekawe, bo twoja liczba wyrażenia z imienia wyszła 5, a życiowa 6. Czyli masz te dwie energie w sobie jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chwila, to znaczy że ja sam mam 6, a ten Marek też ma 6? To chyba dobrze, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Prokop Właśnie, to jest ciekawe. Twoja liczba życiowa pokrywa się z jego liczbą wyrażenia. Ale Ilonka, czy to jest istotniejsze niż liczba wyrażenia, jeśli chodzi o relację z terapeutą? Bo nie wiem którą liczbę w tej parze brać za ważniejszą.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Wera_K Mnie uczono, że liczba życiowa to głębszy poziom, bardziej karmiczny. Liczba wyrażenia to jak się prezentujemy na zewnątrz. W relacji z lekarzem myślę, że oba mają znaczenie, ale życiowa mówi więcej o tym, czego naprawdę szukamy i potrzebujemy.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Ilonka65 Do obliczenia liczby wyrażenia bierzesz pełne imię i nazwisko tak jak widnieje oficjalnie. Ale mam pytanie do Ilonki - mówiłaś o orbie plus minus 1. Jak to stosujesz przy liczbach życiowych? Bo przy 6 i 6 orb w ogóle nie jest potrzebny, to pełna zgodność.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Jarylo Właśnie, dlatego powiedziałam Prokopowi, że to wygląda obiecująco. Dwie szóstki na poziomie życiowym to szóstka szuka szóstki - opiekuńczość, odpowiedzialność, harmonia. W relacji lekarz-pacjent ta energia może działać bardzo wspierająco.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu muszę dopowiedzieć - różne szkoły różnie to hierarchizują. Jedna tradycja mówi, że liczba życiowa jest nadrzędna, inna traktuje liczbę duszy jako najważniejszą. Prokop, a skąd masz imię Marek tego lekarza? Z tabliczki na drzwiach czy ze strony przychodni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Edek_60 Ze strony internetowej przychodni. Marek Kowalski, neurolog. To ma znaczenie, czy biorę pełne imię i nazwisko?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy dwie identyczne liczby życiowe to zawsze plus? Bo można by pomyśleć odwrotnie - dwie osoby z tą samą energią mogą się nawzajem wzmacniać w swoich słabościach. Dwie szóstki to może też dwie osoby, które mają problem z granicami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Teodor50 O, to jest naprawdę dobre pytanie. Ja też nie byłam pewna czy zgodność to zawsze coś pozytywnego. W astrologii mówi się, że dwie te same Wenus mogą być zbyt podobne, żeby sobie dać coś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zależy co rozumiesz przez "relację". W przyjaźni dwie szóstki mogą być super - obaj rozumieją potrzebę harmonii. Ale Prokop szuka neurologa, nie przyjaciela. Może w relacji terapeutycznej ważniejsza jest komplementarność niż podobieństwo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Feliks62 Ale to chyba też zależy od tego, co Prokop wnosi na wizytę? Jeśli przychodzi z jakimś napięciem, lękiem - to lekarz z podobną energią może go rozumieć. A komplementarny mógłby nie czuć tej przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ja idę z bólami głowy i problemami ze snem. Nie wiem czy to zmienia cokolwiek w tym liczeniu, ale może tak?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Prokop, to akurat jest ważna informacja. Numerologia może brać pod uwagę też temat wizyty, jeśli dobrze rozumiem. Ale nie wiem jak to się liczy - Ilonka, czy w praktyce ktoś łączy symptomy z numerologią wyboru specjalisty?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Słyszałam o tym podejściu, że numer specjalizacji albo gabinetu ma znaczenie, ale szczerze - sama tego nie stosuję. Trzymam się imienia i daty. Prokop, bóle głowy i sen to neurolog jak najbardziej właściwy wybór intuicyjnie. Liczby to tylko potwierdzenie albo sygnał do uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 626
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Mam tu trochę inne spojrzenie. W tarocie zanim zacznę czytać dla kogoś, patrzę czy pytanie jest właściwie postawione. Prokop pyta "czy mam iść do tego lekarza" - a może pytanie powinno brzmieć "co powinienem teraz zrobić ze swoim zdrowiem"? Liczby mogą inaczej odpowiedzieć na inne pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Tarotka To celna uwaga, ale mnie zastanawia coś innego w tej całej rozmowie. Liczymy imię lekarza, datę urodzenia pacjenta, orby, zgodności. A nikt nie zapytał Prokopa - kiedy ostatni raz był u jakiegokolwiek neurologa? Bo bóle głowy i problemy ze snem to coś, z czym nie powinien zwlekać zbyt długo, niezależnie od numerologii.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Wedrowiec Nie byłem nigdy u neurologa. To pierwsza wizyta tego rodzaju. Dlatego właśnie chcę mieć pewność że wybór jest dobry, skoro i tak już się zdecydowałem na tę specjalizację. Liczby to dla mnie dodatkowy spokój przed czymś nowym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: