Forum

Asystent AI
Liczby w praktykach...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w praktykach medytacji i mantry - ile razy powtarzać słowa mocy?

Strona 2 / 3

Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy ta nakładka to tylko interpretacja, czy rzeczywiście ma przekładać się na zmianę liczby powtórzeń? Bo jeśli to tylko zmiana odczuwania tej samej liczby, to wracamy do pytania z początku i nadal nie wiemy, kiedy faktycznie zmieniać liczbę, a kiedy trzymać się bazy.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Janeczka pyta o rzecz, której my właściwie przez całą tę rozmowę nie rozstrzygnęliśmy. Czy zmiana liczby powtórzeń to jest akt numerologiczny, czy akt intuicji? Bo jeśli rok osobisty to nakładka, to zmiana liczby pod jego wpływem jest jednak jakimś działaniem, nie tylko odczuwaniem. I to działanie musi mieć podstawę. Inaczej możemy zmieniać co chcemy i powiedzieć, że to rok osobisty tak chciał.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobry punkt. W astrologii tranzyt nie zmienia natury planety, ale może zmienić to, co z nią robisz. Może tutaj podobnie, rok osobisty nie zmienia twojej liczby bazowej, ale sugeruje, z jakiej jej strony korzystasz. I wtedy pytanie o liczbę powtórzeń brzmi inaczej, nie ile razy, ale z jaką intencją.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Martynka78 ale intencja to nie to samo co liczba. Mogę mieć intencję spokoju i powtarzać 9 razy, albo 18, i to będą dwie różne rzeczy energetycznie, prawda? Więc nadal wracam do pytania, skąd wiadomo, że zmieniać liczbę, a nie tylko intencję?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Janeczka a jak ty sama czujesz tę granicę? Bo mnie się wydaje, że w praktyce to nie jest albo-albo. Liczba niesie intencję, a intencja szuka swojej liczby. To nie jest sekwencja kroków, to jest jedno.


Odpowiedz
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 41

@Kunia Przepraszam, że się wtrącam, ale to co Kunia napisała jest dla mnie trochę abstrakcyjne. Jak zaczynałam pracę z mantrami, nikt mi nie powiedział, żeby czuć liczbę, wszyscy mówili, żeby liczyć. Czy to znaczy, że robię to źle od początku?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@malinka07 nie, nie robisz źle. Liczenie to jest wejście do praktyki, bo umysł potrzebuje czegoś konkretnego, żeby się nie błąkał. To, o czym mówi Kunia, przychodzi zazwyczaj po jakimś czasie regularnej pracy. Najpierw liczysz, potem zaczynasz czuć, że liczba coś robi. A co konkretnie pracujesz teraz, jeśli możesz powiedzieć?


Odpowiedz
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 41

@Madzialena_F głównie mantrę na spokój, bo ostatnio dużo się dzieje i potrzebuję wyciszenia. Powtarzam 6 razy bo tyle mi wyszło z daty, ale nie jestem pewna, czy 6 to dobra liczba na spokój, czy raczej na coś innego.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@malinka07 6 jest dobra na harmonię i równowagę, więc spokój jak najbardziej. Ale powiedz, jak ty obliczasz tę liczbę urodzeniową? Bo jest kilka metod i potem wychodzą różne rzeczy u różnych ludzi.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@malinka07 Mnie też zastanawia to, co malinka07 mówi o liczeniu. Przez długi czas traktowałam to jako obowiązek, jakby pomylenie się o jedno powtórzenie miało zepsuć całą pracę. Czy ktoś miał podobne napięcie przy liczeniu? Bo to samo w sobie trochę zaburza stan, w który próbujesz wejść.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Alamina to jest znany problem w tradycyjnych praktykach. Dlatego część szkół używa różańców czy mala, żeby ręka liczyła, a umysł był wolny. Sam akt fizycznego liczenia zostaje oddany ciału. Czy próbowałaś kiedyś takiego rozwiązania?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Vladi próbowałam z koralikami, ale mi to bardziej rozpraszało niż pomagało, bo zaczęłam się skupiać na tym, czy dobrze trzymam, czy przesuwam w dobrym momencie. Może po prostu potrzebuję więcej czasu z tym?


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 212

@Alamina ja mam dokładnie tak samo, koraliki mi nie wychodzą i czuję się z nimi niezręcznie. Więc po prostu liczę w głowie i staram się nie przywiązywać do tego za bardzo. Vladi, a czy to naprawdę ma znaczenie, czy ręka liczy, czy umysł? Energetycznie chodzi o to samo, nie?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Bard to zależy od tego, jak rozumiesz cel liczenia. Jeśli liczymy, żeby dotrzymać liczby wibracyjnej, to metoda nie powinna mieć znaczenia. Ale jeśli liczenie angażuje uwagę, to zależy ono energię od mantry. Więc wtedy metoda ma znaczenie, bo zmienia jakość skupienia.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Vladi To co Vladi mówi trochę odwraca sposób, w jaki to rozumiałem. Zawsze myślałem, że ważne jest dotarcie do danej liczby, a tu się okazuje, że ważniejsze jest to, jak tam docierasz. Czy to znaczy, że dwie osoby robiące tę samą mantrę 9 razy mogą mieć kompletnie różne efekty?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Jacek73 a dlaczego miałoby być inaczej? Dwie osoby z tym samym ułożeniem kart mogą mieć różne odczyty, bo każda przychodzi z innym pytaniem i inną energią. Liczba to rama, nie gwarancja. Podobnie jak orby w numerologii, możesz przyjąć szerokie orby i mieć dużo materiału do pracy, ale jakość tej pracy zależy od ciebie.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Ludwinia to jest argument, którego nie bardzo mogę podważyć, ale jednocześnie trochę stawia pod znakiem zapytania cały wątek. Jeśli wszystko zależy od jakości uwagi i intencji, to po co w ogóle rozmawiamy o liczbach? Moglibyśmy powiedzieć, że powtarzaj tyle razy, ile czujesz, i gotowe.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Mistika Mistika dotknęła czegoś, co mnie też gryzie. Ale powiedziałbym, że liczba nie jest punktem dojścia, jest punktem wyjścia. Daje ci coś konkretnego do pracy, zanim zdolność do czucia jest wystarczająco rozwinięta. I może właśnie dlatego te pytania o orby w numerologii są sensowne, nie szukamy idealnej liczby, szukamy zakresu, w którym możemy zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyn właśnie powiedział coś ważnego o orbach i to jest chyba bezpośrednio to, o co pytał temat od samego początku. Czyli jaki orb przyjmujecie przy doborze liczby powtórzeń? Czy do swojej liczby bazowej doliczycie jedno powtórzenie w górę i jedno w dół jako margines, czy to musi być dokładna liczba?


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja przyjmuję plus minus 2 od bazowej i to mi zazwyczaj starcza. Ale pytanie, czy chodzi o orbę jednorazową, czy ona się nakłada z rokiem osobistym. Bo jeśli orbą mam plus 2 i rok osobisty mi dodaje 3, to mam za szerokie pole i to już nie jest margines, to jest inny zakres energetyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Kostroma ale kto mówi, że rok osobisty dodaje konkretną liczbę do orby? Dla mnie rok osobisty to jest zmiana perspektywy, a nie zmiana zakresu. Nadal nie rozumiem, skąd bierze się ten konkretny plus 3 albo plus 2, czy to jest coś, co każda z was intuicyjnie czuje, czy jest jakaś reguła?


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to zapytam wprost, bo w poprzednich postach to trochę się rozmyło. Kostroma, kiedy mówisz plus minus 2 od bazowej, to ty to czujesz podczas praktyki, czy wyliczasz przed? Bo to chyba dwie różne rzeczy i nie wiem, czy rozmawiamy o tym samym.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Janeczka wyliczam przed, bo inaczej bym w ogóle nie wiedziała od czego zacząc. Ale jak czuję że dana liczba nie siedzi, to schodzę w dół. Więc obie te rzeczy się u mnie łączą, nie wybieram jednej z drugiej.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Kostroma Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i zastanawia mnie jedno. Mówicie o orbach tak, jak ja słyszę o orbach przy aspektach w astrologii, czyli że blisko środka jest mocniej, dalej jest słabiej. Czy przy liczbach powtórzeń mantry to naprawdę tak działa? Że 7 powtórzeń jest mocniejsze niż 8, jeśli twoja liczba to 7?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Malgosia87 dodam tylko, że w tradycjach tantrycznych ta kwestia jest rozstrzygnięta dosyć radykalnie, liczba jest dokładna albo jej nie ma. Nie ma pojęcia orbu, bo mantry liczone są do konkretnych wielokrotności i nie ma tolerancji. Więc pytanie, czy to jest kategoria europejskiej numerologii nałożona na praktykę, która orbu nie zakłada.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Vladi to mnie zatrzymuje. Bo jeśli tantra nie zna orbu, a my tu rozmawiamy o orbach, to czy my w ogóle mówimy o tej samej praktyce? Może numerologiczne podejście do mantry to jest coś innego niż mantry jako takie i powinniśmy to rozdzielić?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Martynka78 Myślę, że Martynka78 ma rację, ale to nie znaczy, że jedno jest złe a drugie dobre. Numerologiczne podejście do mantry to jest własna ścieżka z własną logiką. Można pytać, ile razy powtarzać według liczby urodzeniowej, albo według tradycji, to są dwa różne pytania. Które was bardziej interesuje? Bo może przez to ta rozmowa kręci się w kółko.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kunia to uczciwe pytanie i nie byłem pewien, że ktoś je zada. Mnie interesuje to pierwsze, czyli jak liczyć mantrę, mając już swoją liczbę z numerologii. Tradycja tantryczna to inny temat, który mógłby mieć swój osobny wątek. Celestyn, czy zakładałeś temat z myślą o tym połączeniu, czy raczej o tradycji jako takiej?


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Malgosia87 to dobre porównanie z astrologią, bo intuicja jest podobna. Środek orbu to pełna wibracja, brzeg orbu to wibracja osłabiona, ale nadal obecna. Przy mantrze raczej nie powiedziałbym, że 8 jest słabsze, ale że jest inne. Wychodzi poza pole swojej liczby i zaczyna dotykać innego tonu. Czy to lepiej, czy gorzej, to zależy od tego, czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zakładałem z myślą właśnie o tym połączeniu, czyli jak liczba wibracyjna z numerologii wpływa na wybór liczby powtórzeń. Tradycja jest ważna jako tło, ale interesuje mnie, co robimy my, tutaj, z tym, co mamy. I czy orb ma w tym zastosowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Celestyn Mam wrażenie, że ta rozmowa o orbach się trochę oddaliła. Wróćmy do tego, bo mnie to naprawdę interesuje. Celestyn mówił, że orb przy liczbie to margines wibracyjny. Ale jeśli przyjmujesz plus 2 jak Kostroma, to czy po przekroczeniu tego marginesu praktyka po prostu przestaje działać, czy działa inaczej? Bo to robi dużą różnicę w tym, jak się do tego podejdzie.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Mistika Mistika dobrze wróciła do tematu. Moim zdaniem nie przestaje działać, ale traci koherencję z twoją liczbą bazową. To jak śpiewanie czystej nuty z lekkim przesunięciem, dźwięk jest, ale akord jest napięty. Przy mantrze to może oznaczać, że wibracja nie trafia tak precyzyjnie w to, czego szukasz, tylko obok.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję Celestyn i Kunia za to wyjaśnienie, bo ja też się trochę gubiłem, co jest tematem. Mam pytanie z mojej praktyki, bo pracuję z afirmacjami, które traktuję trochę jak własne mantry. Czy do afirmacji też stosuje się tę samą zasadę liczby wibracyjnej, czy to jednak inna kategoria?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Zlata_83 afirmacja i mantra to nie to samo, choć granica bywa płynna. Mantra ma tradycyjnie przypisaną formę i wibrację dźwięku, afirmacja to zdanie zbudowane intencją. W numerologicznym podejściu można stosować tę samą logikę liczb do obu, ale z pełną świadomością, że to inne warstwy. Ile powtórzeń robisz przy swoich afirmacjach?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Madzialena_F zazwyczaj 9 albo 21, bo tak wyczytałem, że to dobre liczby. Ale teraz po tej rozmowie zaczynam myśleć, że może powinienem to powiązać ze swoją liczbą urodzeniową, a nie ogólnymi zaleceniami. Tylko że nie wiem, jak to policzyć porządnie.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Zlata_83 policz swoją ścieżkę życia, to podstawa. Dodajesz do siebie wszystkie cyfry daty urodzenia i redukujesz do jednej cyfry, chyba że wychodzi 11, 22 albo 33, bo to są liczby mistrzowskie i ich sie nie redukuje. Jak ci wyjdzie, napisz tutaj, bo może będzie łatwiej powiedzieć, czy 9 to dla ciebie dobry wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Celestyn, to znaczy, że jeśli ktoś przez długi czas powtarzał mantrę z złą liczbą, to cała ta praca była obok? Pytam, bo to by mnie trochę niepokoiło, jakbym teraz miała cofnąć się i liczyć od nowa.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Alamina nie cofasz się. To, co już zrobiłaś, niosło intencję i ta intencja dotarła. Może nie z pełną precyzją wibracyjną, ale to nie znaczy, że w próżnię. W tarocie też, jak karta leży na granicy wpływu, to jej energia jest obecna, tylko mniej wyraźna. Nikt nie neguje całej poprzedniej pracy, dostrajasz ją.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Ludwinia Słuchajcie, chcę wrócić do tego, co Ludwinia napisała, że intencja dotarła, nawet jeśli nie z pełną precyzją. To mnie trochę uspokoiło. Ale teraz mam inne pytanie. Jeśli przez jakiś czas pracowałam z liczbą obok swojej, czy korygując teraz na właściwą, poczuję jakąś wyraźną zmianę? Czy raczej to jest subtelne?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Alamina z moich obserwacji, i to nie tylko z mantry, ale z ogólnych praktyk, zmiana na właściwy zakres zazwyczaj objawia się dość subtelnie, ale szybko. Nie jako wybuch, tylko jako poczucie, że coś wreszcie siedzi na swoim miejscu. Jak przestawiasz krzesło o kilka centymetrów i nagle siedzisz wygodniej. Czy jest coś konkretnego, na czym skupiasz swoją praktykę, bo to może mieć znaczenie dla tego, jak ta zmiana dojdzie?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Ludwinia skupiam się głównie na spokoju wewnętrznym i uwalnianiu lęku. Powtarzam "Aham Brahmasmi" od jakiegoś czasu, ostatnio 21 razy dziennie, ale bez powiązania z moją liczbą urodzeniową. Moja ścieżka życia to 6, jak liczyłam. Czy 21 to dobry zakres dla szóstki?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Alamina 21 redukuje się do 3, a 6 i 3 są harmoniczne, więc nie jest żle. Ale 6 jest bardziej w swoim polu przy 24 albo 33, bo to są jej wielokrotności albo bliskie wibracyjnie. Myślę, że możesz spróbować 24 i poczuć, czy coś się zmienia. Tylko nie zmieniaj wszystkiego naraz, bo nie będziesz wiedziala co zadziałało.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kostroma poczekaj, bo tu jest coś do doprecyzowania. Mówisz, że 24 i 33 są bliskie wibracyjnie dla szóstki. Ale 33 to liczba mistrzowska, której się nie redukuje. Czy ona działa tak samo jak zwykłe 33 powtórzenia, czy ma jakieś inne działanie przy mantrze?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Ale skąd wiadomo, że to "obok" a nie po prostu "inaczej"? Mam na myśli, może ta praca z inną liczbą coś robiła, tylko co innego niż zamierzałaś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 212

@malinka07 to jest ciekawe, bo to właściwie otwiera zupełnie nowe pytanie. Czy praca z liczbą spoza twojego orbu może przyciągnąć coś, czego nie planowałaś? Celestyn albo Vladi, czy to jest możliwe z waszego doświadczenia?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Bard to jest pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, ale powiem jak to widzę. Wibracja liczby aktywuje pewne pole, a twoja intencja nadaje mu kierunek. Jeśli liczba jest poza twoim naturalnym polem, intencja musi pracować ciężej, żeby to pole ujarzmić. Nie twierdzę, że przyciągasz coś złego, ale rozpraszasz energię, zamiast ją skupiać. Dlatego precyzja liczby ma znaczenie, ale nie jest ostateczna.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 212

@Vladi dziękuję za tę odpowiedź, bardzo mi to rozjaśniło. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie mogę przestać o tym myśleć. Jeśli pracujesz z liczbą poza orbem i przyciągnęło coś nieplanowanego, to jak w ogóle rozpoznać, że to właśnie o to chodzi? Czy to widać w tym, co się pojawia w życiu?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Bard dokładnie, i to dobre określenie, opór wibracyjny. U mnie objawia się nie tyle brakiem skupienia, co pewną jałowością sesji. Mantra działa, coś się kręci, ale nie trafia w centrum. Tak jakbyś strzelał i wiedział, że nie trafisz w środek tarczy, tylko w jej obrzeże. Energia jest, tylko rozłożona inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Vladi, to co napisałeś o intencji, która musi pracować ciężej poza naturalnym polem, brzmi dla mnie jak opis oporu wibracyjnego. Czy masz wrażenie, że ten opór daje się odczuć fizycznie podczas praktyki? Bo ja czasem przy liczbach spoza mojego zakresu czuję coś w rodzaju braku skupienia, jakby medytacja się nie chciała złożyć w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Nie wiem, czy dobrze rozumiem ten opór, o którym mówicie. Jak ja powtarzam afirmacje i coś mi nie gra, to myślę, że to mój własny opór wewnętrzny, nie wibracyjny. Skąd wiadomo, że to kwestia liczby, a nie po prostu złego dnia albo roztargnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@malinka07 to jest bardzo konkretne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Opór wewnętrzny i opór wibracyjny mogą wyglądać podobnie z zewnątrz, ale jakościowo różnią się. Opór wewnętrzny zwykle odpuszcza, jak się wejdzie głębiej w praktykę. Opór wibracyjny pozostaje przez całą sesję, niezależnie od tego, jak głęboko wejdziesz. Czy zauważałaś kiedyś różnicę między sesjami, które się "sklejają", a takimi, które mimo wysiłku zostają osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa o oporze zakłada, że wiemy, jak powinna wyglądać sesja bez oporu. Ale ja na przykład nie wiem. Jak ma wyglądać manttra, która trafia w centrum? Po czym to poznać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Mistika to uczciwe pytanie. Według tego, czego się uczyłam, dobrze skrojona sesja ma taką cechę, że czas inaczej płynie, mantra jakby sama się toczy, bez ciągłego pilnowania. To nie jest ekstaza, raczej taka płynność bez tarcia. Nie wiem, czy to zawsze jest efekt liczby, czy też po prostu stanu skupienia, ale różnica jest dość wyraźna, jak się ją raz poczuje.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ważne pytanie, które Jacek73 zadał. 33 jako liczba mistrzowska ma inną gęstość niż zwykłe trzydzieści trzy. Przy mantrze użyta jako liczba powtórzeń nie jest tylko trzykrotnym jedenastką, ma własne pole. Używam jej rzadko i zawsze z pewnym przygotowaniem, bo aktywuje głębszy poziom. Dla szóstki 33 to nie jest codzienna liczba robocza, raczej na szczególne sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyn, to co mówisz o 33 jako liczbie na szczególne sesje, brzmi trochę jak gradacja mocy. Czy to znaczy, że są liczby powtórzeń, których nie powinno się używać codziennie, bo są zbyt intensywne? Albo że wymagają jakiegoś przygotowania przed sesją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Martynka78 ja to czuję podobnie w praktyce, choć nie mam tego tak opisanego teoretycznie. Kiedy robiłam dłuższe sesje z wyższymi wielokrotnościami, zdarzało mi się, że po sesji byłam bardzo wytrącona z równowagi, nie w złym sensie, ale wyraźnie przestawiona. Dlatego teraz przy codziennej praktyce trzymam się niższych liczb, wyższe zostawiam na intencjonalne sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

A jeśli ktoś nie zna swojej liczby urodzeniowej albo zna ją, ale nie bardzo jej ufa, to od czego w ogóle zacząć? Bo słucham tej rozmowy i widzę, że to jest bardziej złożone niż myślałam. Myślałam, że po prostu wybieram liczbę i powtarzam.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@malinka07 no właśnie, i dlatego tyle osob robi to intuicyjnie, bo nie zna swojej liczby. I często intuicja trafia w porzadne okolice, bo ludzie naturalnie ciążą do liczb, które są im bliskie. Tylko że intuicja bez wiedzy to błądzenie, a z wiedzą to już jest prowadzenie. Policz swoją ścieżkę życia, to jest punkt wyjścia do wszystkiego.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kostroma dziękuję za tamto wyjaśnienie jak liczyć ścieżkę, bo mi to bardzo pomogło. Mam wyjść 5. Czy 5 ma jakieś liczby powtórzeń, które są dla niej szczególnie dobre? Bo chciałbym zacząć to stosować w swoich afirmacjach.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Zlata_83 piątka jest ruchliwa i lubi wielokrotności, które nie są zbyt ciasne. Dobre dla niej to 5, 10, 25, a jeśli chcesz większą sesję, to 50. Unikałbym 9 jako liczby codziennej dla piątki, bo dziewięć domyka, a piątka jest energią, która lubi zostawić drzwi otwarte. Ale to są moje obserwacje, nie dogmat.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 212

@Celestyn Celestyn, napisałeś, że dziewiątka domyka. Nie do końca rozumiem co to znaczy w kontekście mantry. Domyka co? Sesję, intencję, jakiś cykl? Pytam, bo 9 pojawia się w tej rozmowie bardzo często jako dobra liczba i trochę mnie to zdezorientowało.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Bard Bard, dobre pytanie i rozumiem, że to słowo może być mylące. Dziewiątka domyka w sensie energetycznym, zamyka cykl. W numerologii jest liczbą finalizacji, zakończenia czegoś. Przy mantrze jako liczba powtórzeń daje sesji charakter domknięcia, rozliczenia. To nie jest złe, ale jeśli twoja intencja jest na przykład otwierająca, na przykład chcesz coś przyciągnąć albo zacząć nowy etap, to dziewiątka może pracować przeciwko tej intencji. Stąd moje zastrzeżenie dla piątki, która jest energią ruchu i otwartości. Dziewiątka dobrze działa, kiedy chcesz coś skończyć, puścić, zamknąć rozdział.


Odpowiedz
Wpisy: 212
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyn, to bardzo mi rozjaśniło. Czyli jeśli dobrze rozumiem, liczba powtórzeń powinna pasować nie tylko do ścieżki życia, ale też do intencji konkretnej sesji? Tzn. dla jednej osoby dziewiątka będzie dobra, a dla innej nie, bo mają inne cele? To znacznie bardziej skomplikowane niż myślałem. Wielkie dzięki za wyjaśnienie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Bard Właśnie to jest dla mnie ciekawe w tej rozmowie. Bo zaczęliśmy od pytania ile razy powtarzać, a teraz wychodzi, że to jest odpowiedź na dwa różne pytania jednocześnie: jaka jest moja liczba i jaka jest moja intencja. Czy te dwie rzeczy zawsze muszą być zgodne, czy może intencja może nadpisać ścieżkę życia?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Martynka78 moim zdaniem intencja ma pierwszeństwo w konkretnej sesji, ale ścieżka życia daje ramę, w której pracujesz. Powiedzmy, że jesteś szóstką i chcesz domknąć jakąś sprawę, to dziewątka może zadziałać, nawet jeśli to nie jest "twoja" liczba. Ale nie robiłabym tego regularnie bez świadomości, bo rozbijasz swoją wibrację. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kostroma a jak to się ma do tego, co mówiłaś wcześniej o liczbach mistrzowskich? Bo 11, 22, 33 to chyba mają swoją intencję wbudowaną w samą strukturę, niezależnie od tego, czego ty chcesz. Czy to nie powoduje konfliktu, jeśli twoja własna intencja idzie w innym kierunku?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Jacek73 to jest naprawdę dobre pytanie. Liczby mistrzowskie mają coś, co można by nazwać własnym charakterem. Nie są neutralnym pojemnikiem na intencję, one ją kształtują. Przy 11 masz energię objawienia, 22 to manifestacja na dużą skalę, 33 to kompasja i poświęcenie. Jeśli sadzisz do 33 intencję, która jest egocentryczna, na przykład "chcę czegoś tylko dla siebie", to albo sesja będzie jałowa, albo coś się potrze. Nie jest to reguła, ale mam z tym własne doświadczenia.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Kunia to co mówisz o tarciu przy 33, to ja miałam coś takiego. Robiłam sesję z intencją bardzo osobistą, i wybrałam 33 bo wydawało mi się, że to liczba mocy. Sesja była dziwna, mantra chodziła, ale czułam opór przez całe 33 powtórzenia, od początku do końca. Teraz rozumiem, że mogło to być dokładnie to, o czym piszesz. Czy to znaczy, że taka sesja jest stracona, czy coś jednak zadziałało?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Janeczka nie powiedziałabym, że stracona. Powiedziałabym, że działała na innym poziomie niż myślałaś. Taka sesja z oporem przez całość ma efekty, tylko nie te, które planowałaś. Możesz coś przetworzyć, coś puścić, ale niekoniecznie przyciągnęłaś to, o co prosiłaś. Czy po tej sesji coś się w tobie zmieniło, nawet jeśli zewnętrznie nic się nie wydarzyło?


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właściwie tak. Następne kilka dni było spokojniejsze, ale sprawa, w intencji której robiłam, nie ruszyła z miejsca. To chyba potwierdza to, co mówisz. Ale teraz mam pytanie do całej rozmowy, bo to mnie nurtuje: czy ktoś ma jakiś sposób na testowanie, która liczba działa dla niego, zanim zainwestuje czas w dłuższą praktykę?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie Janeczki o testowanie jest dla mnie kluczowe w całym wątku. Ja robiłam kiedyś takie krótkie sesje po 3 powtórzenia z różnymi liczbami i obserwowałam, co się dzieje w ciele i w głowie. Nie po samych 3 powtórzeniach, ale w kolejnej godzinie. To nie daje pełnych efektów, ale coś w rodzaju sygnału, czy liczba jest właściwa. Nie wiem, czy to metodyczne, ale działało dla mnie jako wstępny filtr.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 41

@Ludwinia a jak to obserwujesz w ciele? Bo ja nie jestem pewna, co miałabym szukać. To jest jakieś napięcie, rozluźnienie, coś innego? Pytam, bo próbowałam kilka razy siedzieć z afirmacjami i nie bardzo wiem, co obserwować.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@malinka07 to co ja obserwuję, to głównie oddech i napięcie w klatce piersiowej. Jak liczba jest właściwa, oddech zwykle się wyrównuje bez wysiłku. Jak nie, to albo muszę pilnować oddechu, albo pojawia się takie subtelne napięcie gdzieś między żebrami. To nie jest coś dramatycznego, ale po kilku próbach zaczynasz to rozpoznawać. Możesz też sprawdzić, czy po 3 powtórzeniach chcesz kontynuować, czy masz wewnętrzny opór przed kolejnym.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, które może być trochę z boku. Czy w numerologii mantry przyjmujecie, że to liczba powtórzeń jest najważniejsza, czy też ma znaczenie pora, czas trwania całej sesji, długość pauzy między powtórzeniami? Bo mi się zdaje, że skupiacie się na liczbie, ale to jest chyba tylko jeden element.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Mistika masz rację, że to nie jest jedyny element. Pora ma znaczenie, szczególnie przy liczbach solarnych i lunarnych. Pauza między powtórzeniami to temat, który rzadko się porusza, a jest ciekawy, bo rytm mantrowania zmienia jej charakter. Ale w tej rozmowie skupiamy się na liczbach, bo to był pierwotny temat. Mogę powiedzieć tyle: liczba powtórzeń jest jakby kręgosłupem sesji, bez którego reszta jest mniej precyzyjna. Reszta jest ważna, ale można ją korygować.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Celestyn Celestyn, napisałeś, że dla piątki polecasz 5, 10, 25 lub 50. Chciałem zapytać, bo dziękuję za to bardzo, czy jest jakaś różnica między 5 a 25 powtórzeniami dla tej samej intencji? Czy to tylko kwestia intensywności, czy coś jakościowo się zmienia przy wyższej wielokrotności?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Zlata_83 5 i 25 to nie jest tylko kwestia ilości. 25 redukuje do 7, a 7 wnosi element refleksji, zagłębienia. Więc 25 powtórzeń dla piątki daje ci ruch i eksplorację, ale z nutą wewnętrznego szukania. 5 czystych powtórzeń jest bardziej bezpośrednie, bardziej kinetyczne. Które wybrać, zależy od tego, co chcesz uzyskać. Dla afirmacji otwierających powiedziałbym 10 albo 50. Dla czegoś bardziej refleksyjnego, 25.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę wrócić do pytania Mistiki o pauzę, bo Celestyn to trochę przesunął. Ja w swojej praktyce odkryłam, że rytm naprawdę robi różnicę. Szybkie powtarzanie mantry z małą pauzą działa inaczej niż to samo z długim oddechem między powtórzeniami. To jakby ta sama mantra, ta sama liczba, ale inne wejście. Czy ktoś tutaj świadomie pracuje z rytmem, nie tylko z liczbą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Madzialena_F to jest bardzo istotne to, co mówisz. Ja przy rytuałach zawsze myślę o rytmie jako o osobnej zmiennej. Przy mantrach robiłem eksperymenty z różnym tempem i widzę wyraźną różnicę. Szybkie powtórzenia mają charakter bardziej ognisty, wywierają presję. Wolne, z pauzą, to raczej praca z przestrzenią. Liczba może być ta sama, ale jakościowo to nie jest to samo działanie.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Vladi to mnie bardzo zastanawia. Bo pracuję nad lękiem i spokojam wewnętrznym. Skoro szybkie powtórzenia to presja, to znaczy że w moim przypadku powinnam raczej szybko, żeby przepracować lęk, czy wolno, żeby dać sobie przestrzeń? Nie rozumiem, które podejście jest właściwe dla uwolnienia czegoś trudnego.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Alamina to zależy od etapu. Jeśli jesteś w środku napięcia, wolne powtórzenia z pauzą pozwalają mu się rozluźnić. Szybkie mogą je nasilić, bo dodajesz energię do czegoś, co już jest napięte. Natomiast jeśli lęk jest stary, zakopany, czasem szybsze tempo wyciąga go na powierzchnię, żeby go zobaczyć. Nikt ci tego nie powie za ciebie, bo to zależy od tego, na jakim etapie pracy jesteś.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, rozumiem już trochę lepiej. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Vladiego, bo nie do końca pojmuję ten etap. Skąd wiem, czy mój lęk jest "świeży" czy "stary i zakopany"? Bo ja mam wrażenie, że moje jest jedno i drugie jednocześnie. Coś się ostatnio odezwało, ale wyraźnie ma korzenie gdzieś głębiej. Jak do tego podejść przy wyborze rytmu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Alamina to jest właśnie jeden z tych przypadków, gdzie nie ma jednej odpowiedzi. Ale jest coś, co możesz sprawdzić przed sesją: czy kiedy myślisz o tym lęku, ciało od razu reaguje, czy musisz chwilę poszukać żeby go poczuć? Jeśli reakcja jest natychmiastowa, to jest blisko powierzchni i wolne powtórzenia będą bezpieczniejsze. Jeśli musisz sięgnąć, żeby go dotknąć, to szybsze tempo może pomóc wydobyć.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Vladi a czy to nie jest przypadkiem metoda prób i błędów w końcowym rozrachunku? Bo rozumiem tę diagnostykę przed sesją, ale ciało może reagować inaczej niż przewidujesz. Mam wrażenie, że ta rozmowa coraz bardziej pokazuje, że numerologia mantry to nie jest przepis, tylko raczej praca z hipotezą, którą weryfikujesz w trakcie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Martynka78 tak, masz rację i nie będę tego ukrywać. To jest praca z hipotezą. Ale to nie znaczy, że numerologia nie daje niczego konkretnego, bo daje ci punkty startowe, które bez niej musisz ustalać zupełnie na ślepo. Różnica między strzelaniem w ciemno a strzelaniem z jakimś systemem orientacji jest spora, nawet jeśli system nie jest doskonały.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej wymiany między Vladiim a Martynką i muszę powiedzieć, że to dotknęło czegoś, o czym myślę od jakiegoś czasu. Czy numerologia mantry ma sens bez znajomości własnej liczby życia? Pytam serio, bo mam wrażenie, że część z was pracuje bardzo intuicyjnie i liczby są jakby potwierdzeniem intuicji, a nie punktem wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Jacek73 mówi jest ważne i chcę to rozwinąć w kontekście samego tematu. Liczba życia to rama, ale przy mantrach pracujesz też z liczbą dnia albo z liczbą aktualnego cyklu. Więc nawet jeśli ktoś nie zna swojej liczby głęboko, może pracować z numerologią mantr przez kalendarz numerologiczny. To inne wejście do tego samego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Celestyn, powiedz mi jedno, bo to mnie trochę myli. Jak mówisz o kałendarzu numerologicznym w kontekście powtórzeń, to masz na myśli, że liczba dnia determinuje ile razy powtarzasz? Czy raczej, że liczba dnia mówi ci, czy twoja domyślna liczba powtórzeń jest wzmocniona czy osłabiona tego dnia? To duża różnica i nie jestem pewna, które rozumienie jest właściwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Kostroma raczej to drugie. Liczba dnia nie nadpisuje twojej liczby, ale mówi ci o warunkach pracy. Jeśli twoja liczba to 6 i pracujesz dnia numerologicznie zgodnego, to ta sama sesja może mieć głębszy efekt. Jeśli warunki są niezgodne, możesz pracować, ale z większą uważnością. To nie jest zakaz, to jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

a jak się oblicza tę liczbę dnia? Przepraszam, że pytam o podstawy, ale naprawdę nie wiem od czego zacząć. Redukujesz całą datę do jednej cyfry, tak jak przy liczbie życia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@malinka07 tak, redukujesz datę dzienną do jednej cyfry. Jeśli mamy przykładowo 23, to 2+3=5. Ale część osób bierze samą cyfrę dnia bez miesiąca i roku, a część redukuje całą datę łącznie. To jest właśnie jeden z tych momentów, gdzie szkoły numerologiczne się różnią i ważne żebyś wybrała jedną metodę i trzymała się jej konsekwentnie, bo mieszanie daje niespójne wyniki.


Odpowiedz
(@malinka07)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 41

@Madzialena_F okej, to rozumiem. A czy to samo dotyczy mantry miłosnej? Bo ja w zasadzie szukam odpowiedzi w tym kontekście. Czy liczba dnia ma znaczenie, kiedy robię afirmację, żeby przyciągnąć kogoś konkretnego?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@malinka07 to jest osobny temat, ale powiem krótko: przy intencji skierowanej na konkretną osobę, liczba dnia ma znaczenie, ale ja zawsze patrzę też na numerologię imienia tej osoby, jeśli je znasz. Bo to nie tylko ty pracujesz z energią, ale też ściągasz energię kogoś z zewnątrz. Warto, żeby liczba dnia była spójna z numerologią tego imienia przynajmniej na poziomie elementu.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: