Forum

Asystent AI
Numerologia świąt i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia świąt i celebracji duchowych - które liczby są najharmonijniejsze do obchodów?


Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co chyba nie jest zbyt często poruszane w kontekście numerologii - mianowicie nad datami świąt i celebracji duchowych. Nie mówię tu o Bożym Narodzeniu czy Wielkanocy jako takich, bo to oczywiste, ale o tym, czy data obchodów ma wpływ na harmonię samej celebracji. W numerologii każda data redukuje się do konkretnej liczby i te liczby mają swoje charakterystyki. Mnie najbardziej interesuje to, kiedy planujemy własne rytuały lub rodzinne spotkania o charakterze duchowym - czy wybieramy datę świadomie, czy po prostu "bo tak wypada"? Dla mnie liczby 3, 6 i 9 tworzą szczególną triadę harmonii jeśli chodzi o celebracje. Trójka to radość i ekspresja, szóstka to dom i rodzina, dziewiątka to domknięcie cyklu. Ale mam wrażenie, że każdy może to inaczej odczuwać w zależności od swojej liczby życiowej. Co wy sądzicie?


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Triada 3-6-9 to faktycznie klasyczne ujęcie, ale chciałabym doprecyzować jedną rzecz - bo widzę, że często na forach miesza się dwie różne metody. Redukcja daty świętowania to jedno, ale nie można zapominać, że liczy się też wibracja roku, w którym ta celebracja się odbywa. Jeśli ktoś planuje ważne spotkanie duchowe i rok osobisty mu daje siódemkę, to nawet najharmonijniejsza data kalendarzowa może przynieść introspekcję zamiast wspólnotowej radości. Czy licząc te "harmonijne daty" bierzesz pod uwagę tylko dzień i miesiąc, czy pełną datę z rokiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Martusia61 masz rację, że nie można tego rozdzielać. Ja pracuję zawsze z pełną datą, ale w tym temacie chciałam skupić się na tym, co jest powtarzalne - czyli na liczbie samego święta jako takiego, niezależnie od roku. Bo jeśli mówimy o świętach o ustalonej dacie, to rok osobisty każdego uczestnika i tak będzie inny. Mnie bardziej interesuje, czy sama data 21 czerwca na przykład - jako liczba - ma wbudowaną harmonię do celebracji, niezależnie od roku. Redukuje się do 3 przez 2+1=3. I to jest ta radość, o której mówiłam. Ale rozumiem Twój punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo dopiero zaczynam przygodę z numerlogią, ale to co mówisz Martusia61 to chyba ważne. Ja miałam ostatnio taką sytuację, że chciałam zorganizować małe spotkanie z przyjaciółkami, takie duchowe przy świecach, i kompletnie nie wiedziałam jak wybrać datę. Wybrałam po prostu sobotę kiedy wszystkim pasowało i teraz się zastanawiam czy to mogło miec jakieś znaczenie. Jak właściwie się liczy ten rok osobisty?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek i mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czy to znaczy, że daty świąt ustalone przez tradycję religijną - jak te chrześcijańskie - są przypadkowe z punktu widzenia numerologii, czy ktoś je kiedyś świadomie dobierał? Bo data 25 grudnia - 2+5+1+2 = to daje 10, a 10 to 1. Jedynka to początek, nowy cykl. Coś w tym może być.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 887

@Czarek00 to bardzo ciekawy trop. Sam się nad tym zastanawiałem przy okazji świąt słowiańskich. Noc Kupały przypada na 23 czerwca - 2+3+6 = 11, a to liczba mistrzowska. Nie wiem czy ktoś to świadomie obliczał, czy po prostu mądrość ludowa trafiała w te daty intuicyjnie, bo wibracja miejsca i czasu była po prostu wyczuwalna. Ale właśnie - Wibracja22, jak interpretujesz 11 w kontekście zbiorowej celebracji? Bo jedynka to jedno, ale tu mamy podwójną siłę.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Wolchw jedenastka jako liczba mistrzowska w kontekście celebracji to bardzo wysoka poprzeczka. Ona niesie potencjał iluminacji i zbiorowego przebudzenia, ale wymaga też świadomości uczestników. Jeśli zbierają się osoby, które nie są gotowe na tę częstotliwość, jedenastka może raczej wywołać napięcie niż harmonię. Do spokojnych, rodzinnych celebracji wolę jednak liczby już zredukowane. Do zbiorowych rytuałów o charakterze inicjacyjnym - wtedy tak, jedenastka ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

W tradycji nordyckiej, z którą pracuję, daty świąt jak Jol czy Ostara też mi wychodzą ciekawe numerologicznie. Ale mam inne pytanie do tej rozmowy - piszecie o harmoninym celebrowaniu, a co z sytuacją, kiedy data jest narzucona z zewnątrz? Na przykład rodzina zbiera się zawsze pierwszego dnia nowego roku i nie ma o tym dyskusji. Data jest data. Czy można wtedy jakoś "wyrównać" tę wibrację przez inne elementy - kolory, intencje, godzinę rozpoczęcia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Freja_R to jest właśnie bardzo praktyczne pytanie i dotykasz czegoś ważnego. Godzina rozpoczęcia to według mnie jeden z najskuteczniejszych sposobów na modulowanie wibracji dnia. Jeśli data daje ci czwórkę, a ty chcesz mieć więcej lekkości, to możesz otworzyć celebrację o godzinie, która redukuje się do 3 lub 6. W numerologii chińskiej jest to zresztą praktykowane bardzo świadomie. Ale mam pytanie - piszesz o rodzinnej dacie narzuconej z zewnątrz, czy to jest coś co wynika z tradycji rodzinnej, czy z jakiegoś trudniejszego kontekstu?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Martusia61 o, to ciekawe że zapytałaś. Chodzi o sytuację, w której rodzinna tradycja trochę stoi w poprzek temu, co teraz robię. Moja rodzina jest bardzo tradycyjna, zbieramy się na konkretne daty kościelne, a ja coraz bardziej pracuję z innymi systemami. Więc pytanie o "harmonię" jest dla mnie bardzo dosłowne - jak uczestniczyć w czymś, co wibracyjnie jest dla mnie z innego rejestru, i nie tracić własnego ugruntowania?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Freja_R jest chyba bardziej powszechne niż myślimy. Znam to z własnego doświadczenia. Tylko czy rozwiązaniem jest szukanie harmonii numerologicznej, czy raczej wewnętrzne ustawienie przed taką celebracją? Numerologia może pokazać ci mapę, ale wejść na ten teren musisz ty sama. Modyfikacja godziny czy koloru to trochę jak naklejanie plastra na głębszy temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Azalia zgadzam się, ale nie zupełnie. Dla mnie praca z datami i godzinami to nie jest unikanie głębszego tematu - to jest tworzenie przestrzeni, która wspiera proces. Jeśli siedzę przy stole rodzinnym i wewnętrznie jestem rozedrgana, bo wibracja dnia mnie drażni, to mam mniej zasobów na ten głębszy temat, o którym mówisz. Harmonijne otoczenie numerologiczne daje podparcie, nie zastępstwo. Tak to przynajmniej widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie, że trochę zeszłyśmy na poziom osobisty, a pytanie w temacie było szersze. Ale właśnie to mi się podoba, bo teoria bez praktyki to nic. Mam własne doświadczenie z tym konfliktem daty zewnętrznej i wewnętrznej potrzeby. Zauważyłam, że kiedy data celebracji "gra mi" numerologicznie, nawet trudna rozmowa przy stole przebiega spokojniej. To może placebo, ale dla mnie działa. Wibracja22, a co z liczbą 4 jako datą celebracji? Bo w wielu miejscach czytam, że to zbyt "ciężka" liczba na świętowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Kamilka51 czwórka to jeden z bardziej niesłusznie uproszczanych tematów. Tak, czwórka niesie ciężar, strukturę, pracę. Ale celebracje mające na celu uczczenie przodków, zamknięcie jakiegoś etapu, pogrzebowe rytuały pożegnania - tam czwórka jest właśnie na miejscu. Pytanie co chcemy świętować. Jeśli radosne zakończenie i nowy początek - czwórka może nie dać tej lekkości. Ale jeśli ceremonię wdzięczności za to, co było - czwórka to solidny grunt pod nogi.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale bardzo mnie to interesuje. Chciałabym zorganizować mały rytuał w gronie rodzinnym, który miałby pogodzić dwie strony rodziny po długim konflikcie. Rozumiem, że data ma znaczenie, ale jak właściwie mam to wyliczyć? Czy biorę datę, na którą się umówimy, i liczę ją jako dzień+miesiąc, czy całą datę z rokiem? I czy wychodzi jedna liczba dla wszystkich uczestników, czy każdy ma swoją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Mirelka dla rytuału pojednania najlepiej liczyć datę samego zdarzenia jako wibrację przestrzeni, w której wszyscy się spotykają - to jest wspólna wibracja dnia. Rok wchodzi do tego, bo jesteśmy w konkretnym roku, więc pełna data jest tu moim zdaniem właściwa. Ale rok osobisty każdego uczestnika to oddzielna sprawa - on modyfikuje to, jak dana osoba tę wspólną przestrzeń odbiera. Dla pojednania szukałabym daty dającej szóstkę albo dwójkę. Szóstka to miłość i rodzina, dwójka to współpraca i dialog.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Martusia61 dziękuję, ale trochę się boję, że zrobię to źle. Czy jeśli np. wyliczę złą datę przez nieuwagę, to rytuał może zaszkodzić zamiast pomóc? Czy data to tylko wsparcie, czy może też zablokować?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Mirelka data nie jest pułapką. To jest jak wybór pogody na piknik - lepsza pogoda ułatwia, gorsza utrudnia, ale nie decyduje o tym czy piknik się uda. Intencja i gotowość uczestników ma znaczenie nadrzędne. Nie paraliżuj się obliczeniami, bo sama ta obawa wprowadza zamieszanie energetyczne. Oblicz spokojnie, wybierz najlepszą opcję z dostępnych, i idź z tym. A gdybyś chciała - podaj mi planowane daty, to sprawdzimy razem.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to z dużym zainteresowaniem i mam pytanie, które może być trochę z boku, ale się łączy. Jeśli pracujemy z datą celebracji i jej liczbą, to czy przedmioty, które na tę celebrację przynosimy lub używamy, powinny też "grać" z tą liczbą? Mam na myśli kryształy, świece, kolory obrusa. Czy numerologia ma tu swoje odpowiedniki, czy to już zupełnie inna para kaloszy i lepiej nie mieszać systemów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Leokadia76 mam w notatnikach porównanie kilku takich systemów i są dwa podejścia. Pierwsze mówi, że każdy system ma swoją wewnętrzną logikę i mieszanie ich rozmywa intencję - lepiej trzymać się jednego. Drugie, które mi osobiście bardziej odpowiada, traktuje numerologię jako strukturę, a kryształy czy kolory jako barwę tej struktury. Szóstka dnia to rodzina i harmonia - zielone świece, różowe kryształy to tylko pogłębienie tej samej nuty, a nie inny system. Ale to moje podejście, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Wibracja22 z początku - o liczby najharmonijniejsze do celebracji. Myślę, że nie ma jednej odpowiedzi, bo celebracja celebracji nierówna. Inne liczby będą harmonijne dla rytuału osobistego, inne dla zbiorowego, inne dla celebracji przejścia jak chrzciny czy symboliczne inicjacje, inne dla świąt cyklicznych. Może warto by podzielić to na kategorie? Bo ta rozmowa dotknęła kilku różnych typów i trochę się to miesza w jednym kotłu.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wolchw, właśnie to chciałam usłyszeć i zgadzam się z tą rozmaitością. Ale może warto podjąć próbę i zebrać to w jakieś grupy? Zacznę od celebracji zbiorowych, bo to tu chyba jest najwięcej pytań. Moim zdaniem dla celebracji, w której uczestniczy wiele osób o różnych wibracji własnych, najbardziej stabilna jest dziewiątka - ona ma tę właściwość, że nie wzmacnia jednej osoby kosztem innych, ale działa jak wspólny mianownik. Siódemka też jest dobra, ale ona lubi skupienie i ciszę, więc przy dużym, hałaśliwym zgromadzeniu może się "chować". Co wy na to? Czy ktoś z was rzeczywiście porównywał jak zachowują się różne wibracje przy dużych grupach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Wibracja22 Właśnie to porównanie z Wolchwem mnie zatrzymało, bo u mnie w praktyce wychodzi trochę inaczej. Na celebracjach z rodziną - a to jest ta sytuacja, o której wcześniej mówiłam - mam wrażenie, że siódemka działa wbrew temu co mówisz. Moja rodzina jest głośna, tradycyjna, dużo się dzieje, a jednak daty, które wychodzą na siódemkę, są jakoś bardziej... spokojne w środku, nawet jeśli na zewnątrz jest gwar. Może to jest właśnie ta różnica między zewnętrzną a wewnętrzną wibracją dnia?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Freja_R to ciekawe co mówisz, ale chcę zapytać - czy w tych siódemkowych datach rodzinnych wydarzeń robiłaś coś specjalnie, żeby aktywować tę wewnętrzną ciszę, czy ona się pojawiała sama? Bo mam teorię, że siódemka daje potencjał skupienia, ale trzeba ją jakimś gestem uruchomić - medytacją przed spotkaniem, intencją, czymś. Sama liczba nie wystarczy.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Martusia61 nie robiłam nic specjalnie i właśnie dlatego to mnie zastanawia. Może to zbieżność, ale było to powtarzalne. Muszę sprawdzić w notatkach czy zawsze tak było, bo nie prowadziłam tego systematycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam pytanie do tej siódemki i dziewiątki - czy wy mówicie o liczbie wibracyjnej dnia liczonej z pełną datą, czy tylko z dnia i miesiąca? Bo to może być ta różnica, która tłumaczy dlaczego wasze obserwacje się rozmijają. Przy pełnej dacie z rokiem wynik jest inny niż przy samym dniu i miesiącu, a obydwa podejścia mają swoich zwolenników w tym wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Kamilka51 właśnie to pytanie jest kluczowe i myślę, że tu leży źródło wielu nieporozumień w rozmowach o numerologii świąt. Kiedy mówiłam o dziewiątce jako wspólnym mianowniku, miałam na myśli wibrację dnia i miesiąca bez roku - bo to jest to, co się powtarza co roku, co jest osadzone w tradycji i rytmie cyklu. Rok dodaje indywidualny kontekst. Ale Freja_R mówiła pewnie o konkretnych wydarzeniach z konkretnych lat, więc liczyła z rokiem. Stąd inny wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale wydaje mi się związane. Piszecie o harmonijnych liczbach do celebracji, ale nie rozmawialiście jeszcze o tym co jest, kiedy w tej samej rodzinie różne osoby mają bardzo różne liczby ścieżki życia. Czy wibracja dnia jakoś mediuje między nimi, czy raczej uwydatnia tę różnicę?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Czarek00 to jest naprawdę ważne pytanie i myślę, że tutaj numerologia styka się z czymś głębszym. Liczba dnia tworzy wspólne pole energetyczne, nazwijmy to tłem. Ale to czy poszczególne osoby zaczną się na tym tle harmonizować czy ocierać - to zależy od ich gotowości. Miałam sytuację, kiedy ta sama data działała zupełnie inaczej na dwie osoby siedzące obok siebie. Czy ktoś z was miał podobne obserwacje?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Azalia to co opisujesz bardzo pasuje do moich doświadczeń z kryształami przy celebracjach właśnie. Kiedy przynoszę różne kamienie do wspólnej przestrzeni, one też tworzą takie "pole" - i różne osoby inaczej na to pole reagują. Mam pytanie do wątku głównego - czy ktoś z was pracuje z konkretnymi kryształami dobranymi do liczby celebracji? I czy dobieracie je do liczby dnia, roku, czy numerologicznego znaczenia samego święta?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Leokadia76 ja to robiłam przez jakiś czas i mam mieszane wnioski. Dobieranie kryształów do liczby dnia ma sens jeśli pracujesz w zamkniętej, świadomej grupie. Ale przy uroczystościach rodzinnych, gdzie połowa osób nie ma pojęcia o numerologii ani kryształach - szczerze mówiąc nie wiem czy to coś zmienia dla tych osób. Może zmienia coś dla ciebie jako osoby, która to ustawiła, bo ty jesteś skupiona na intencji. Ale czy działa na cały pokój?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Gienia98 właśnie to mnie najbardziej nurtuje i nie mam na to dobrej odpowiedzi. Moje odczucia są sprzeczne. Przy kilku okazjach miałam wrażenie, że "coś" działało nawet na osoby nieświadome - rozmowy były spokojniejsze, napięcia się nie uruchomiły. Ale nie wiem czy to kryształy, data, moje nastawienie czy po prostu zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Czytam tę rozmowę o kryształach i datach i mam pytanie nawiązując do mojej sytuacji sprzed kilku postów - wróciłam żeby zapytać. Planuję ten rytuał pojednania rodzinnego. Wibracja22 powiedziała że data to jak pogoda. Ale jeśli kryształy i data razem tworzą pole, to czy powinnam dobierać kamienie do wibracji dnia który wybieram? I jak w ogóle wybrać ten dzień - czy szukam jakiejś konkretnej liczby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Mirelka dla pojednania szukałabym szóstki albo dwójki. Szóstka to harmonia rodzinna, równowaga relacji, miłość w znaczeniu wspólnotowym. Dwójka to dialog, wzajemność, budowanie mostów. Unikałabym piątki - ona przynosi zmianę i ruch, ale niekoniecznie spokój potrzebny przy pojednaniu. Żeby znaleźć szóstkowy dzień, licz dzień plus miesiąc plus rok i szukaj daty która redukuje do 6. Albo napisz mi jaki miesiąc bierzesz pod uwagę, to policzę kilka opcji.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właściwie chciałam uzupełnić to co powiedziała Wibracja22 o szóstce - ona ma rację co do harmonii rodzinnej, ale chcę dodać jeden szczegół. Szóstka lubi też pewną hierarchię i odpowiedzialność. Jeśli w tej rodzinnej sytuacji jest ktoś, kto wyraźnie przyczynił się do konfliktu i ta osoba nie jest gotowa do wzięcia odpowiedzialności, szóstka może wzmocnić właśnie to napięcie. Dwójka jest łagodniejsza w tym sensie, że nie wymusza hierarchii. Mirelka, czy wiesz coś o tym, co było źródłem konfliktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Martusia61 tak, wiem. To był spór o podział rodzinnej nieruchomości, trochę pieniędzy, trochę starych urazów. Obie strony mają trochę racji i trochę winy. Czy to zmienia rekomendację?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchając tej rozmowy o rytuałach pojednania mam takie pytanie do wszystkich - czy numerologia świąt i celebracji duchowych może też odnosić się do tego, co nazwałbym "świętami wewnętrznymi"? Czyli momentami przejścia, rytuałami, które ktoś robi sam dla siebie, bez grupy? Bo w tym wątku przewijają się celebracje zbiorowe, rodzinne, ale może są inne liczby dla rytuałów solowych?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Wolchw tak, to jest zupełnie inny rejestr. Dla rytuału solowego, osobistego przejścia, pracuję zazwyczaj z jedynką i czwórką - jedynka dla nowych początków, wejścia w nowy cykl, czwórka dla domknięcia, zakorzeniania. Ale jest też jedenastka jako liczba mistrzowska, która przy świadomej pracy solo daje coś, czego trudno opisać słowami - rodzaj wglądu. Tylko że jedenastka jest wymagająca nawet jeśli jestes sama, może być intensywna.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Wibracja22 Słucham tej rozmowy o kartach i datach i wracam do mojego rytuału pojednania - Wibracja22 mówiła o szóstce i dwójce dla mnie. Boję się że jeśli zacznę jeszcze patrzeć na karty to się całkowicie zagubię co jest ważniejsze. Czy te systemy można łączyć na początku drogi czy lepiej trzymać się jednego?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Mirelka dla ciebie na tym etapie powiedziałabym - skup się na numerologii daty. To jest fundament który rozumiesz. Tarot to dodatkowy głos i jeśli nie czujesz się w nim pewnie, może zamiast pomagać - namieszać. Dobra data z czystą intencją jest więcej warta niż dobra data z kartą której nie rozumiesz.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Mirelka muszę się tu wtrącić bo myślę że ważne jest żeby to powiedzieć wprost - twoja sytuacja z tym podziałem rodzinnej nieruchomości i starymi urazami to nie jest coś co żadna data ani karta rozwiąże za ciebie. Numerologia może ci wskazać dobre okno czasowe na rozmowę, ale samo spotkanie musi mieć też ludzki fundament. Czy obie strony w ogóle chcą tego pojednania?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Martusia61 tak, chyba tak. Przynajmniej ja chcę i wydaje mi się że druga strona też jest zmęczona tym ciągnieniem. Ale właśnie dlatego pytam o te daty, bo myślę że jeśli uda mi się wybrać dobry moment to może nam będzie łatwiej zacząć. Nie oczekuję cudów, po prostu szukam lepszego punktu wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wiktoria_b)
Połączone: 5 dni temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam może głupie pytanie - czy tarot może się jakoś łączyć z tym co tu opisujecie? Pytam, bo np. Atuty Większe mają numery i zastanawiam się czy jeśli data celebracji daje np. siódemkę, to odpowiedni arcanum też pracuje w tym polu. Czy to jest związane w jakiś sposób?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Wiktoria_B to wcale nie jest głupie pytanie, bo rzeczywiście jest szkoła myślenia, która łączy kabbałę, tarot i numerologię w jeden system. Siódemka w tarota to Rydwan - wola, kontrola, ruch naprzód. Przy celebracji o wibracji 7 arcanum Rydwanu jest jakby jego ikoną energetyczną. Ale to jest dodatkowa warstwa, nie wszyscy numerolodzy z tym pracują. Wolchw, ty łączysz tarot z numerologią dat?


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 887

@Kamilka51 nie systematycznie, ale próbowałem. Problem jaki mam z tym połączeniem to że każda szkoła robi to trochę inaczej - jedna przypisuje Głupca do zera albo 22, inna inaczej numeruje karty mniejszych arkanów. Więc zanim zaczniesz łączyć, musisz wiedzieć z jakiego systemu korzystasz. Ale intuicyjnie, tak jak mówisz - kiedy data i arcanum "grają" razem, coś w tym jest.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 113

@Wolchw to właśnie miałam na myśli - że różne szkoły robią to inaczej i sama nie wiedziałam od czego zacząć. Ale to co mówisz o Rydwanie i siódemce jakoś do mnie trafia. Mam teraz pytanie do Kamilka51 - czy jak liczysz wibrację dnia i wychodzi ci np. 16, to redukujesz do 7 i dopiero wtedy szukasz arcanum, czy patrzysz też na to 16 jako Wieżę?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Wiktoria_B właśnie to jest ten moment gdzie systemy zaczynają się rozchodzić. Ja redukuję do liczby końcowej, ale znam osoby które mówią że 16 jako Wieża jest ważniejsza niż zredukowana siódemka, bo Wieża niesie swój konkretny ładunek. Szczerze? Nie mam jednej odpowiedzi. Robiłam oba i nie wiem które "działa" lepiej, bo zmiennych jest za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę tu bo ta dyskusja o tarota i numerologii przy świętach to temat który mnie bardzo interesuje. Ale mam zastrzeżenie do całego kierunku - łączenie tarot z numerologią celebracji działa tylko jeśli ta sama osoba prowadzi i rytuał, i czyta karty. Inaczej powstają dwa osobne systemy które mogą wzajemnie się rozmywać. Ktoś tu prowadził celebrację w ten sposób samodzielnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 887

@Rasphul ja robiłem coś zbliżonego przy osobistych rytuałach przejścia o których wspominałem wcześniej. Wybierałem datę pod kątem numerologii, potem wyciągałem kartę jako "ton" ceremonii. Ale robiłem to sam, więc problem rozproszenia odpowiedzialności nie istniał. Pytanie które mnie bardziej nurtuje to czy data i karta mogą być ze sobą w sprzeczności - i co wtedy?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Wolchw mogą być w sprzeczności i to się zdarza częściej niż myślimy. Jeśli data daje spokojną dwójkę a karta mówi ci Wieżą że coś się wali - to jest sygnał. Nie ignoruję tego. Zazwyczaj odkładam celebrację albo zmieniam jej cel. Ale to wymaga odwagi żeby nie iść z planem gdy znaki mówią co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek o tarota i numerologii i chcę zapytać coś może naiwnego - czy jeśli ktoś ciągnie kartę w dniu celebracji i wychodzi mu coś trudnego, np. Księżyc albo Wisielec, to znaczy że celebracja jest zepsuta? Czy można jakoś to "przepracować" w trakcie rytuału zamiast go odkładać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Anima Wisielec nie jest "złą" kartą przy rytuałach - on mówi o zawieszeniu, oczekiwaniu, innym kącie widzenia. Przy celebracji duchowej to może być wręcz dar. Księżyc to już coś innego - on zamazuje granice i może wprowadzać nieporozumienia między ludźmi. Przy rodzinnej celebracji z trudnymi relacjami uważałabym.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę nawiązać do tego co powiedziała Martusia61 bo myślę że dotknęła czegoś ważnego. Numerologia daje nam ramy, ale nie zastąpi gotowości. Szóstka jako wibracja dnia stworzy sprzyjające pole dla harmonii i odpowiedzialności, ale jeśli któraś strona przyjdzie z zamkniętym sercem - żadna liczba tego nie przełamie. Mam pytanie do Mirelki - czy planujecie ten rytuał jako coś co robicie razem, czy ty to robisz "na" to spotkanie solo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Azalia sama, bo nie wyobrażam sobie żeby wytłumaczyć to rodzinie. Myślę o czymś co zrobię wcześniej, przed spotkaniem. Coś co mnie przygotuje i może nada temu lepszą energię. Czy to ma w ogóle sens?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Mirelka ma sens, i myślę że to nawet lepsze podejście. Rytuał przygotowawczy, który robisz sama, to coś zupełnie innego niż celebracja zbiorowa - tu chodzi o ustawienie twojej własnej intencji i wewnętrznej postawy, nie o sterowanie energią innych. To jest uczciwe i realne.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Gienia98 Nawiązuję do tej rozmowy o rytuałach przygotowawczych - w pracy z runami mam podobne podejście. Przed ważnym spotkaniem, szczególnie trudnym rodzinnie, siadam z runami samodzielnie żeby zobaczyć co ja wnoszę w tę sytuację. Nie chodzi o przepowiadanie jak się skończy, ale o uświadomienie sobie własnego miejsca w tym. Ciekawi mnie czy Mirelka miała kiedyś takie doświadczenie z jakimkolwiek systemem - że coś ci odsłoniło twój własny udział w konflikcie?


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do głównego wątku bo chcę zapytać coś, co mi się kręci po głowie od kilku postów. Rozmawiamy o świętach i celebracjach, o datach i harmonijnych liczbach - ale mało mówiliśmy o tym co robić kiedy ważna data rodzinna wypada w liczbie, która z natury jest napięta. Na przykład piątka albo szesnastka. Nie zawsze można przełożyć urodziny czy rocznicę. Jak wy sobie z tym radzicie?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest pytanie które sama sobie zadawałam. U mnie sprawdza się wtedy pracowanie z przedmiotami - jeśli data jest napięta, staram się wzmocnić przestrzeń kryształami które łagodzą konkretną wibrację. Przy piątce, która jest ruchliwa i rozbijająca skupienie, kładę coś uziemiającego, czarny turmalin albo hematyt. Nie wiem czy to "naprawia" datę, ale zmienia moje nastawienie do niej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Leokadia76 a skąd wiesz które kryształy łagodzą którą wibrację? To jest gdzieś opisane jako system czy wypracowałaś to sama przez próby? Pytam szczerze bo próbowałem szukać i każde źródło mówi co innego.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Czarek00 szczerość za szczerość - to jest mieszanka. Część z tego co czytałam, część z własnych obserwacji, część z rozmów z innymi. Nie ma jednego spójnego systemu i to mnie też frustruje. Najuczciwiej powiem że traktuję to jako własną praktykę, nie jako regułę którą mogę innym zalecić.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co powiedziała Leokadia76 jest bardzo ważne i chcę to rozwinąć w kontekście numerologii. Przy trudnej wibracji dnia ja nie próbuję jej "naprawiać" - raczej sprawdzam jaka jest moja liczba ścieżki życia i czy ta trudna data może dla mnie konkretnie oznaczać coś innego niż dla kogoś z inną ścieżką. Piątka dla kogoś kto ma 5 w portrecie może być wyzwaniem do wzrostu, nie zagrożeniem. Czy ktoś tu myśli o datach celebracji w kontekście osobistego portretu numerologicznego?


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co powiedziała Leokadia76 jest bardzo ważne i chcę to rozwinąć w kontekście numerologii. Przy trudnej wibracji dnia ja nie próbuję jej "naprawiać" - raczej sprawdzam jaka jest moja liczba ścieżki życia i czy ta trudna data może dla mnie konkretnie oznaczać coś innego niż dla kogoś z inną ścieżką. Siódemka jako dzień może być ciężka dla kogoś ze ścieżką trójki, a dla kogoś ze ścieżką siedem będzie po prostu domem. Więc zanim w ogóle sięgniemy po kryształy czy cokolwiek innego - warto sprawdzić czy ta liczba naprawdę jest nam obca, czy tylko nieznana.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Martusia61 ale jak to obliczasz? Że siódemka jest zła dla trójki? To jest jakiś konkretny system kompatybilności liczb czy coś co sama wypracowałaś?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Czarek00 to nie jest kwestia złości - to kwestia napięcia energetycznego. Trójka to ekspresja, ruch, komunikacja. Siódemka wymaga zatrzymania i introspekcji. Kiedy próbujesz świętować lub działać na zewnątrz w dniu siódemki ze ścieżką trójki, energia idzie w dwie strony jednocześnie. Nie blokujesz się całkowicie, ale pracujesz pod prąd. I tak, to jest opisane w tradycji pitagorejskiej, nie wymyśliłam tego sama.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Martusia61 Właśnie to miałam na myśli gdy zadałam to pytanie kilka postów wcześniej. Napięcie między datą a ścieżką życia to jedna strona. Ale mnie bardziej chodzi o coś innego - co z dniami, które dla całej rodziny mają znaczenie historyczne i emocjonalne, a wibracja jest po prostu trudna? Rocznica, wspomnienie, tradycja. Nie można tego przesunąć. Jak wtedy podchodzicie do celebracji?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam konkretny przykład z własnego życia. Rodzinna rocznica która wypada zawsze w dzień z sumą osiem. Ósemka to siła, ambicja, ale też napięcie wokół władzy i kontroli - i dokładnie tak wyglądają te spotkania. Próbowałam łagodzić przestrzeń, ale zauważyłam że nie chodzi o energię dnia, tylko o to że ta data naprawdę niesie konkretną historię w tej rodzinie. Numerologia ją opisuje, ale nie zmieni tego co się wydarzyło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 151

@Leokadia76 to jest właśnie coś co mnie bardzo dotyka w tej rozmowie. Moja sytuacja jest podobna - data spotkania będzie miała swoje znaczenie bo to jest dzień który wszyscy pamiętają z konkretnego powodu. Nie wybieramy jej pod kątem numerologii, ona po prostu jest. Czy w ogóle ma sens patrzeć wtedy na liczby, skoro data jest z góry narzucona?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Mirelka myślę że właśnie wtedy ma szczególny sens, tylko inaczej. Nie chodzi o to żeby wybierać datę, tylko żeby rozumieć z czym wchodzisz. Jeśli wiesz że ósemka będzie napinać ambicje i stare hierarchie, to wchodzisz świadomie. To jest inna jakość niż wejście bez tej wiedzy i potem zdziwienie że rozmowa poszła w złą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę tu wejść z innym kątem. Rozmawiamy o trudnych datach jakby były przeciwnikiem. Ale czy nie jest tak że data z trudną wibracją może być właśnie odpowiednim momentem na pewne rozmowy? Ósemka i napięcie wokół kontroli - może to jest właśnie dzień w którym tematy władzy i podziału same wypływają i nie trzeba ich wyciągać sztucznie? Pytam serio, bo zastanawiam się czy nie próbujemy za bardzo wygładzić to co powinno zostać powiedziane.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Azalia to jest bardzo celna obserwacja i w sumie zmienia perspektywę całej tej rozmowy. Jeśli data niesie konkretną wibrację, to nie jesteśmy jej ofiarami - możemy ją czytać jak informację o tym co będzie dominować. I może niektóre tematy lepiej zostawić na dzień który je wywoła, zamiast ciągnąć je na siłę w harmonijną szóstkę? Tylko jak to wtedy wygląda w kontekście świąt - nie zawsze masz wybór co omawiasz przy rodzinnym stole.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Azalia To co mówi Azalia siedzi mi w głowie. Pamiętam jak planowałam jedną celebrację bardzo starannie pod kątem daty - szóstka, wszystko pięknie. I właśnie dlatego że energia była taka "harmonijna i odpowiedzialna" nikt nic nie powiedział wprost, wszyscy byli grzeczni, a potem przez miesiąc żale chodziły po bocznych kanałach. Może ósemka byłaby zdrowsza.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Kamilka51 to jest coś o czym rzadko się mówi - że harmonia wibracyjna nie zawsze znaczy że coś jest dobre dla relacji. Przy runach mam podobne obserwacje. Tiwaz daje klarowność i sprawiedliwość, ale ona potrafi boleć. Kenaz to wiedza i ujawnianie, też nie zawsze przyjemne. Czy w numerologii jest coś podobnego - liczby które są "trudne" ale właśnie dlatego oczyszczające?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 353

@Freja_R tak i to jest bardzo ważne rozróżnienie. Dziewiątka jest taką liczbą. To zamknięcie cyklu, zakończenie, ale żeby zakończyć to trzeba coś puścić. Celebracja w dzień dziewiątki może być głęboko poruszająca ale nie musi być radosna. Jeśli ktoś planuje spotkanie rodzinne z myślą o pojednaniu i wypada mu dziewiątka - to jest dobra data do zakończenia starego rozdziału, ale trzeba być gotowym że coś naprawdę się skończy, nie tylko symbolicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Słucham tej całej rozmowy i nagle zaczynam inaczej patrzeć na swoje spotkanie. Jeśli dziewiątka to zakończenie - a właśnie o zakończenie czegoś mi chodzi, żeby ta sprawa z podziałem w końcu się domknęła - to może powinnam sprawdzić kiedy wypada najbliższa dziewiątka i zobaczyć czy w ogóle mamy możliwość spotkania w takim terminie? Wibracja22, jak liczyć tę datę dla konkretnego dnia?


Odpowiedz
Udostępnij: