Forum

Asystent AI
Liczby w ochronie d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w ochronie duchowej - ile warstw energetycznych powinno nas otaczać?

Strona 2 / 4

Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozalinka, odpowiem wprost - siódemka to liczba, która dobrze przyjmuje struktury trójkowe. Siedem warstw brzmi intuicyjnie, ale w praktyce trzy głębsze mogą dać więcej niż siedem powierzchownych. Pytanie do ciebie: kiedy pracujesz z wizualizacją ochrony, jak długo utrzymujesz koncentrację? Bo to może być ważniejsze niż sama liczba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Jemiolka Szczerze? Może z pięć minut, potem myśli uciekają. To jest mój problem, bo nie wiem czy to znaczy że warstwy się nie budują porządnie, czy po prostu tyle wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To pięć minut świadomej pracy może być więcej niż dwadzieścia minut błądzenia myślami. Sama zaczęłam od krótszych sesji i z czasem zauważyłam, że efekt był trwalszy niż przy dłuższych, ale rozproszonych. Ale mam pytanie - czy wizualizujesz warstwy jedną po drugiej, czy próbujesz objąć je wszystkie naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Celestyna_B Jedną po drugiej. Próbowałam naraz i to był chaos. Przy jednej po drugiej przynajmniej mam poczucie że coś buduję, choć nie wiem czy dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji tej rozmowy o budowaniu warstw nasuwa mi się pytanie, które może być ważne dla całego wątku - czy liczba warstw i kolejność ich budowania to dwie różne zmienne? Bo może dla siódemki ważne jest nie to, że ma trzy czy siedem, ale że zaczyna od warstwy mentalnej, a nie emocjonalnej. Albo odwrotnie. Czy ktoś w ogóle eksperymentował z kolejnością?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Whisper To jest ciekawy kierunek. W astrologii porządek planet też ma znaczenie, nie tylko ich obecność. Jeśli to ma jakiś odpowiednik w numerologii, to może właśnie kolejność warstw powinna wynikać z dominujących sfer w liczbie życia. Ale nie wiem czy numerologia ma taką mapę. Leopold?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Fela73 Numerologia klasyczna nie opisuje kolejności warstw w ochronie, bo ochrona energetyczna nie jest jej tradycyjnym obszarem. Połączenie tych dwóch rzeczy to już interpretacja, nie kanon. Ale Whisper zadaje dobre pytanie. Jeśli warstwy mają różną naturę, to ich kolejność może wpływać na to, co przepuszczają. Nie mam na to dowodu, ale logika tej struktury mi to sugeruje.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham o warstwach mentalnych, emocjonalnych i nie wiem jak mam to rozumieć. Co to właściwie znaczy "warstwa mentalna" w kontekście ochrony energetycznej? Czy to metafora, czy ktoś potrafi opisać co konkretnie wizualizuje budując taką warstwę?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Swietowit Dla mnie warstwa mentalna to jakby ekran dla myśli, które nie są moje, a które potrafię wchłonąć od innych. Wchodzę czasem w pomieszczenie i zaczynam myśleć w cudzym stylu. To brzmi dziwnie, ale jeśli próbowałeś medytacji, to może wiesz o czym mówię. Warstwa emocjonalna to coś innego - bardziej odczuwalna, reaguje szybciej.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Celestyna_B Dobra, rozumiem to jako metaforę albo sugestię autohipnozy w zasadzie. Ale nie to mnie tu gryzie. Pytam bo naprawdę nie rozumiem - kiedy budujesz tę warstwę i ona "działa", to co konkretnie jest inne? Zachowujesz się inaczej, mniej wchłaniasz emocje? Bo jeśli tak, to może to jest po prostu psychologia, nie energia.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Swietowit I tu jest miejsce, w którym ta rozmowa może pójść w różne strony. Moim zdaniem to nie jest kwestia albo-albo. Jeśli ktoś mniej wchłania cudze emocje po pracy z warstwami, to efekt jest realny niezależnie od mechanizmu. Ale wracając do tego, co Whisper powiedział o kolejności - czy ktoś próbował budować od zewnątrz do środka zamiast od środka na zewnątrz?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Habbia Poczekaj, bo mnie to też interesuje. Zawsze zakładałem że buduje się od siebie na zewnątrz, jak cebulę. Ale od zewnątrz do środka to zupełnie inna idea. Po co miałoby się tak robić? Co to zmienia w praktyce?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Marcel50 Myślę że chodzi o intencję. Jak budujesz od środka, chronisz to co masz. Jak budujesz od zewnątrz, to jakbyś wyznaczał granicę terenu zanim wejdziesz do środka. Jemiolka, czy w rytuałach jest taka różnica, czy to tylko moje myślenie?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Habbia W rytuale zamknięcia kręgu zazwyczaj zaznacza się granicę zewnętrzną jako pierwszą. To nie jest przypadkowe. Ale nie wiem czy numerologicznie liczba warstw zmienia się zależnie od kierunku budowania. Rozalinka, czy gdzieś w tym co czytałaś o swojej siódemce jest jakiś wskaźnik co do tego?


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Jemiolka, nie, nie natknęłam się na nic konkretnego dotyczącego kierunku budowania a liczby życia. Czytałam głównie o tym, że siódemka to liczba introspekcji, ale to zawsze było w kontekście osobowości, nie ochrony. Może to jest właśnie ten brakujący kawałek, którego szukam. Bo jeśli siódemka jest do środka, to może budowanie od zewnątrz idzie pod prąd?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Rozalinka Właśnie to chciałam sprawdzić razem z tobą. Siódemka ma naturę wchłaniającą, introwertyczną w sensie energetycznym. Jeśli budujesz od zewnątrz do środka, możesz wzmacniać to, co dla niej naturalne. Ale czy wtedy nie ryzykujesz, że zamkniesz się zbyt szczelnie? To pytanie do ciebie, bo ty czujesz tę energię od środka, nie ja.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Jemiolka Ale chwila, bo mnie gubi jedno - jak można się zamknąć zbyt szczelnie? Myślałem że ochrona to jest im mocniejsza tym lepsza. Czy jest jakiś punkt, w którym za dużo warstw zaczyna przeszkadzać?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Marcel50 Tak, moim zdaniem tak. Miałam okres, kiedy pracowałam intensywnie z wizualizacją i zaczęłam mieć wrażenie jakby wszystko przychodziło do mnie z opóźnieniem, jakby przez szybę. Relacje, rozmowy, nawet własne emocje. Nie wiem czy to było za dużo warstw, ale coś przesadziłam.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Celestyna_B Przepraszam, że znowu wrócę do tej sceptycznej strony, ale to co opisujesz, to uczucie przez szybę, odcięcia, to mogło być po prostu efekt intensywnej medytacji i skupienia na sobie. Nie musisz zakładać, że to warstwy zadziałały za mocno. Skąd wiesz że akurat to było przyczyną?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Swietowit Nie wiem. I nie twierdzę że wiem. Mówię co zauważyłam i kiedy. Może to zbieżność, może nie. Ale to co Jemiolka powiedziała o szczelności brzmi znajomo, bo dokładnie tak to czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Marcela, bo to jest ważne dla całego tematu wątku. Czy można mieć za dużo warstw? Może to zależy od liczby życia. Dla siódemki zbyt szczelne zamknięcie może być problemem, dla innej liczby może być dokładnie tego trzeba. Leopold, czy widziałeś gdzieś coś o tym w źródłach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Habbia Źródła tradycyjnej numerologii tego nie opisują, bo pojęcie warstw ochronnych nie jest jej częścią. Ale jeśli chcemy myśleć analogicznie, to liczby dualne, dwójka, czwórka, ósemka, działają strukturalnie, parzyście. Liczby nieparzyste, a siódemka szczególnie, działają w ruchu. Zamknięcie ruchu może rzeczywiście zakłócać ich naturę.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Leopold To jest bardzo konkretne. Czyli dla siódemki warstwy powinny być bardziej jak filtry niż mury? Takie co przepuszczają, ale selektywnie?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lucjan To bardziej pytanie do tych, którzy pracują z wizualizacją. Ja tylko wskazuję na naturę liczby. Co to znaczy w praktyce, to zależy od tego, jak ktoś intepretuje tę naturę w pracy energetycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie uderza, że rozmawiamy o ilości i kierunku, ale nikt nie powiedział wprost czy warstwy w ogóle powinny być stałe czy tymczasowe. Bo w astrologii tranzyty są przejściowe, nie zostajesz z nimi na zawsze. Może warstwy ochronne też się powinny zmieniać, nie budować raz na zawsze?


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Fela73, to ciekawe pytanie i trochę zmienia perspektywę. Bo ja zakładałam że buduję coś trwałego. Ale jeśli to ma być zmienne, to jak rozpoznać kiedy trzeba je odnawiać albo zdejmować? Czy jest jakiś sygnał?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To sygnały są indywidualne, ale w rytuale zamknięcia jest zazwyczaj też otwarcie, rozwiązanie kręgu. Nikt normalnie nie zostawia kręgu zamkniętego na zawsze. Może podobnie powinno być z warstwami ochronnymi.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 3 dni temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, może naiwne, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak wiecie ile warstw macie już zbudowanych, a ile jeszcze nie? Czy to jest coś co się czuje, czy jest jakaś metoda sprawdzenia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Wiktoria_B Nie naiwne, wręcz przeciwnie. Mnie to też długo zajęło zanim zaczęłam rozróżniać. Dla mnie to bardziej odczucie gęstości, coś jak różnica między cienką a grubą tkaniną. Ale to bardzo subiektywne i ciężko powiedzieć czy to warstwy, czy po prostu różne stany skupienia w trakcie medytacji.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Wiktoria_B Dokładnie to pytanie. I właśnie dlatego zastanawiam się czy liczba warstw ma w ogóle sens jako coś policzalnego. Może bardziej chodzi o jakość niż ilość, a my przy okazji nadajemy temu strukturę liczb, bo tak łatwiej to objąć.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Whisper Ale jeśli nie można tego policzyć i nie można sprawdzić, to jak w ogóle wiadomo że cokolwiek się zbudowało? Bo zaczynam się gubić w tej dyskusji, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Marcel50 Chyba nikt nie powie ci, że można to zmierzyć jak temperaturę. Ale sens może być w tym, że sama intencja i praca nad warstwami zmienia coś w zachowaniu i reakcjach. Rozalinka mówiła na początku o swoich pięciu minutach wizualizacji, może ją zapytamy czy po kilku tygodniach cokolwiek się zmieniło, bo to byłby jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Habbia, tak, zmieniło się. Jestem spokojniejsza w sytuacjach, które wcześniej mnie szybko wyczerpywały. Ale tak jak Lucjan słyszał wcześniej, nie wiem co było przyczyną. Mogło być też to, że po prostu skupiłam się na sobie bardziej. Na pewno nie mam dowodu na warstwy jako takie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Rozalinka No właśnie. I to chyba jest uczciwa odpowiedź. Nie mówię że te warstwy nie istnieją, mówię że jeśli efekt jest taki sam jak przy zwykłej pracy nad sobą, to skąd wiadomo co robi robotę? Czy to w ogóle ma znaczenie jeśli efekt jest realny?


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Swietowit To jest chyba najuczciwsze zdanie w tej dyskusji. Ale mam do ciebie pytanie w związku z tym: jeśli efekt jest realny, czy to naprawdę nie ma znaczenia, czy pochodzi z warstw czy z pracy nad sobą? Bo w astrologii też nie można udowodnić, że Saturn coś robi, a jednak pracuję z jego cyklami i coś się zmienia.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Lucjan No i właśnie tu jest mój problem. W astrologii przynajmniej są obserwowalne tranzyty, daty, coś zewnętrznego. Przy warstwach wszystko jest wewnętrzne i trudno oddzielić co skąd pochodzi. Nie mówię że to zły system, tylko że nie wiem jak go weryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy każda praktyka musi być weryfikowalna z zewnątrz? W rytuale zamknięcia kręgu też nie ma zewnętrznego miernika, a działa na poziomie intencji. Może warstwy działają podobnie, to znaczy jeśli wiesz co budujesz i po co, to masz już jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Jemiolka Czyli jak dobrze rozumiem, chodzi bardziej o świadomość tego co robisz, niż o samą liczbę warstw? To by tłumaczyło dlaczego tak ciężko odpowiedzieć Wiktorii na pytanie ile ich mamy.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 114

@Marcel50 Właśnie. Bo jak słucham tej dyskusji, to mam wrażenie, że może się okazać, że liczba wcale nie jest tu najważniejsza. A tytuł wątku sugeruje że jest. Rozalinka, ty zaczęłaś od konkretnej liczby, czy teraz po tej rozmowie zmieniłaś zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wiktoria_B, tak, trochę tak. Zaczęłam od pytania ile warstw, a teraz myślę że to jest pytanie nie na miejscu albo za wcześnie zadane. Najpierw powinnam chyba zapytać po co w ogóle, a dopiero potem ile. Ale dalej czuję, że liczba ma znaczenie, bo kiedy wizualizuję bez jakiegoś konkretnego kształtu czy liczby, to czuję się jakbym nic nie budowała.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Rozalinka To co Rozalinka mówi jest ważne. Liczba może tu pełnić funkcję kotwicy dla intencji, nie musi być dosłownym opisem struktury. Podobnie jak rok w astrologii ma znaczenie jako cykl, nie dlatego że ziemia dosłownie "wraca" do punktu wyjścia, ale dlatego że umysł potrzebuje ram.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Fela73 Ale jeśli liczba jest tylko kotwicą, to czy w numerologii ma ona jeszcze swoje własne znaczenie energetyczne, czy po prostu jest sposóbm organizacyjnym dla rytuału? Bo te dwie funkcje to są jednak różne rzeczy.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Habbia To zależy od szkoły numerologicznej. W pitagorejskiej liczba ma wartość absolutną, niezależną od użytkownika. W bardziej współczesnych podejściach, szczególnie tych łączących numerologię z pracą energetyczną, liczba staje się intencją. Pytanie które z tych założeń przyjmujesz zanim zaczniesz budować warstwy.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Leopold A które z tych podejść jest bardziej spójne z tym, o czym rozmawiamy tutaj, czyli z ochroną? Bo jeśli liczba ma wartość absolutną, to wynikałoby z tego, że dla każdej osoby powinna działać tak samo, a to chyba nie jest zgodne z tym, co wszyscy tu opisują.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lucjan Dokładnie to jest napięcie w tej dyskusji. Pitagorejska absolutność kłóci się z indywidualnym doświadczeniem. Ale to napięcie jest obecne w numerologii od zawsze, nie tylko w kontekście ochrony.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, które trochę wraca do początku. Jeśli liczba życia wyznacza jakiś kierunek dla warstw, to co z osobami, które mają np. liczbę mistrzowską, dwadzieścia dwa albo jedenaście? Czy to zmienia podejście do budowania ochrony? Bo w ich przypadku numerologia zazwyczaj mówi o podwójnym oddziaływaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Celestyna_B O, to dobre pytanie. Byłam ciekawa czy ktoś to ruszy. Mam jedenastkę i szczerze mówiąc nigdy nie wiedziałam jak to przekłada się na cokolwiek praktycznego, w tym na ochronę energetyczną.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Habbia Słyszałam kiedyś że liczby mistrzowskie mają jakby dwie warstwy niejako wbudowane w samą liczbę, bo to podwojenie jedynki albo dwójki. Ale to było w kontekście rozwoju, nie ochrony. Czy ktoś pracował z tym inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i chcę się wtrącić właśnie przy tym wątku. Liczby mistrzowskie to nie jest "podwójne oddziaływanie" w sensie ilościowym, przynajmniej nie w podejściach z którymi pracowałam. To raczej napięcie między dwiema naturami tej samej liczby. Dla jedynastek to napięcie między silną indywidualnością a potrzebą połączenia. W kontekście ochrony mogłoby to oznaczać warstwy, które nie są hermetyczne, bo jedenastka nie może całkiem się zamknąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Salomea63 To bardzo mi się zgadza z tym, co Jemiolka wcześniej mówiła o siódemce. Jakby różne liczby miały różne "architektury" ochrony, nie tylko różną ilość warstw. To zmienia całe pytanie z tytułu wątku, bo może nie chodzi o ile warstw, tylko jakie warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To zestawienie Salomei i Celestyny jest ciekawe. Ale mam wątpliwość: jeśli jedenastka nie może się całkiem zamknąć, to czy to nie oznacza że jest strukturalnie słabiej chroniona niż np. czwórka, która działa bardziej murowato? Bo to brzmi jak jakaś hierarchia, a nie chciałbym żeby tak to wyglądało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Whisper Nie powiedziałabym że słabiej. Powiedziałabym inaczej. Czwórka może zbudować mur, ale mur też blokuje napływ. Jedenastka ma warstwy przepuszczalne, co bywa trudniejsze w zarządzaniu, ale niekoniecznie mniej skuteczne. Zależy co chcesz chronić i przed czym.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Salomea63 Czyli wracamy do tego co Jemiolka mówiła o filtrach versus murach. I to w zależności od liczby życia. Ale jak rozpoznać przed czym trzeba się chronić bardziej, a przed czym mniej? Bo nie chyba każdy wie co go "atakuje" energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Może powiem coś z innej strony, bo słucham tej rozmowy i myślę o tym inaczej. Ja nie wiem ile mam warstw ani jaka jest moja liczba życia dokładnie, bo jeszcze tego dobrze nie liczyłam. Ale od kiedy zaczęłam kłaść rękę na sercu przed wychodzeniem z domu i myśleć o spokoju, to mam mniej takich dni kiedy wracam totalnie rozbita. Czy to jest jakiś rodzaj warstwy ochronnej, nawet jeśli nie wiem jak to nazwać?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

...i to działa, naprawdę. Nie wiem czy to jest jedna warstwa czy siedem, ale czuję że coś jest. Może nie zawsze wiemy co budujemy, a i tak budujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Krysia_58 Właśnie to mnie uderza w tym co piszesz. Że robiłaś to intuicyjnie, bez liczenia, bez systemu, i coś z tego wynikło. A ja od początku podchodziłam do tego od liczby, jakby liczba była punktem startowym. Ale może jest odwrotnie, że praktyka jest pierwsza, a liczba potem daje jej jakiś kształt? Nie wiem, pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz to jest klasyczne napięcie między podejściem dedukcyjnym a indukcyjnym. Krysia zbudowała coś od środka, ty szukasz struktury od zewnątrz. Ale mam pytanie do ciebie, czy jak wizualizujesz te warstwy, to one się same jakoś liczą? Czy narzucasz im liczbę z góry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Lucjan Hmm. Jak to tak pytasz, to chyba... trochę jedno i drugie? Zaczęłam kiedyś bez liczenia i wyszło mi coś, co poczułam jako trzy warstwy. Potem zaczęłam czytać o numerologii i liczba mojego życia to czwórka, więc próbowałam doliczyć czwartą. Ale ta czwarta jakoś nie chciała "siedzieć", wypadała. I stąd to pytanie na forum wzięło się w zasadzie.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Rozalinka opisuje jest dla mnie bardzo konkretną odpowiedzią na pytanie tytułowe. Że liczba życia nie musi być liczbą warstw jeden do jednego. Może czwórka w jej przypadku to nie cztery warstwy, tylko czwórkowy charakter tych trzech, które już ma? Gęstość, stabilność, zamknięcie. Czy to brzmi absurdalnie?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Jemiolka Nie brzmi absurdalnie, ale trochę komplikuje całą rozmowę. Bo jeśli liczba opisuje charakter warstw, a nie ich ilość, to wracamy do pytania Habbii sprzed kilku postów, czy liczba w numerologii ma tu swoje własne znaczenie energetyczne czy jest tylko organizacyjna. I dalej nie wiem jak na to odpowiedzieć.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Whisper Słyszę siebie w tym co Whisper mówi, bo rzeczywiście to pytanie dalej wisi. Ale teraz myślę że może ono jest źle postawione, albo przynajmniej że zakłada jedno albo drugie, a może jest i i. Jedenastka w moim przypadku, jak ona opisuje jakość mojej ochrony, to może jednocześnie jest organizacyjna i energetyczna? Jedna bez drugiej nic nie znaczy?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Habbia Właśnie tak to widzę w praktyce. W liczbach mistrzowskich te dwie funkcje są szczególnie trudne do rozdzielenia. Jedenastka jako organizacja rytuału wymaga od ciebie pewnego napięcia uwagi, które samo w sobie jest energetyczne. Nie możesz po prostu zamknąć i zapomnieć. Ale chciałam zapytać, czy ty czujesz tę różnicę między dniami kiedy ta ochrona "trzyma" a kiedy jakby przecieka?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Salomea63 Tak, i to jest dokładnie to słowo, "przecieka". Są dni kiedy mam poczucie że coś wchodzi za łatwo, niekoniecznie złego, ale po prostu za dużo. I nie wiedziałam do tej pory czy to moja wina, że źle zbudowałam, czy to natura jedenastki. To co mówisz sugeruje że to drugie?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Habbia A ja mam teraz pytanie z boku, bo słucham was i myślę o tym, że "przeciekanie" może być też sygnałem informacyjnym, nie tylko defektem. Jak budować z jedenastką ochronę, która przepuszcza to co trzeba, a nie wszystko po kolei? Bo to brzmi jak naprawdę trudna kalibracja.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Celestyna_B Zaraz, bo chcę wrócić do czegoś co Rozalinka powiedziała o tej czwartej warstwie, która "nie chciała siedzieć". Czy to może znaczyć że warstwa, która nie jest twoja energetycznie, aktywnie odpada? Że ciało albo pole energetyczne samo odrzuca to co mu nie pasuje, nawet jak ty chcesz to dodać? Bo to byłoby dość istotne, gdyby tak działało.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Marcel50 Właśnie tak to odczułam, że ona odpada, nie że ja nie potrafię jej utrzymać. Jakby była zbędna albo obca. To jest trochę dziwne uczucie kiedy coś co próbujesz zbudować wyraźnie ci mówi "nie tutaj".


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Rozalinka To bardzo przypomina mi coś z astrologii. Kiedy próbujesz interpretować aspekt, który formalnie powinien być w twoim horoskopie, ale po prostu nie pasuje z tym jak żyjesz, to z czasem przestajesz go czytać jako aktywny. Może warstwy mają coś podobnego, są potencjalnie możliwe, ale nie każda jest twoja? I liczba życia może wyznaczać nie maksimum, ale optymalny zestaw?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Fela73 Wtrącę się, bo ta rozmowa zeszła w ciekawe miejsce. Fela mówi o "optymalnym zestawie", a to jest kluczowe pojęcie. W starszych tradycjach numerologicznych nie pytano "ile warstw mam mieć", tylko "które z możliwych konfiguracji służą tej konkretnej liczbie". To inne pytanie niż to z tytułu wątku. I może dlatego tyle osób tu miało problem z odpowiedzią, bo pytanie było postawione ilościowo, a problem jest jakościowy.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Leopold To mnie zatrzymuje. Bo jeśli pytanie jest źle postawione, to co byłoby lepszym pytaniem? Próbuję to sformułować dla siebie i nie wychodzi mi to zgrabnie.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lucjan Może: "jakie warstwy ochrony są spójne z moją liczbą życia i jak je rozpoznać od środka". Ale to już jest pytanie na kilka rozmów, nie jedną.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie może naiwne, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o rozpoznawaniu warstw "od środka", przez czucie, przez to że coś siada albo odpada. Ale jak ktoś dopiero zaczyna i jeszcze nie ma tej czułości, to jak w ogóle zacząć? Czy liczba życia może być takim punktem wejścia, zanim człowiek nauczy się to czuć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Gerwazy00 O, i tu mamy pytanie, które może być ważniejsze niż połowa tej dyskusji. Bo większość z nas mówi o swoich doświadczeniach, ale zakładamy że rozmówca już coś czuje. A co jeśli nie czuje jeszcze nic? Krysia, ty mówiłaś że zaczęłaś od prostego gestu przy sercu, czy to było od razu świadome budowanie ochrony czy to przyszło z czasem?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 554

@Jemiolka Nie, nie było świadome na początku. Po prostu robiłam to co robiłam i dopiero później ktoś mi powiedział że to może być ochrona. Ja tylko czułam że mi to pomaga wychodzić z domu spokojniej. Więc może dla Gerwazego odpowiedź jest taka, żeby zacząć od czegoś prostego i małego, a nie od budowania całej struktury?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy z pewnym dystansem i mam pytanie, może nie na miejscu. Czy ktoś z was sprawdzał kiedyś, czy ta ochrona działa, w sensie czy zrobił coś żeby to zweryfikować? Nie złośliwie pytam, po prostu zastanawiam się jak odróżnić że ochrona "trzyma" od tego że po prostu nic złego tego dnia się nie stało.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bo chcę to rozwinąć, bo pytałem wcześniej i nie bardzo dostałem odpowiedź. Mówicie o czuciu, o tym że warstwa siada albo odpada, ale jak ktoś mi powie że jego ochrona "trzyma", to co to znaczy w praktyce? Że nic złego mu się nie przydarzyło? Że czuje spokój? Bo spokój można mieć z tysiąca powodów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Swietowit To pytanie jest uczciwe i rozumiem skąd idzie. Ale chyba odwracasz kierunek. Nikt tu nie mówi że ochrona zapobiega złym wydarzeniom na zewnątrz. To bardziej kwestia tego, jak ty wchodzisz w te zdarzenia. Czy z zasobami czy bez.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Swietowit A ja bym powiedziała, że weryfikacja jest możliwa, tylko nie wygląda jak eksperyment kontrolowany. U mnie to jest tak, że pamiętam jak wyglądały dni kiedy wchodziłam w coś nieprzygotowana i jak wyglądają teraz. To nie jest dowód dla kogoś z zewnątrz, ale dla mnie jest wystarczający. Pytanie tylko, czy taki rodzaj weryfikacji cię satysfakcjonuje, bo jeśli nie, to może numerologia i ochrona energetyczna po prostu nie jest obszarem, który ci da coś użytecznego.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Celestyna_B Rozumiem co mówisz i nie próbuję nikomu zabierać czegoś co mu pomaga. Mnie po prostu zastanawia granica między tym że "ochrona działa" a tym że "czuję że działa". Bo to są dwa różne zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zostawię Swietowita i Celestynę na chwilę, bo chcę wrócić do tego co Gerwazy pytał kilka postów wyżej. Krysia powiedziała żeby zacząć od prostego rytuału bez liczenia. Ale jak ktoś całkowicie nie czuje, to nawet prosty ruch może nie dać mu żadnej informacji zwrotnej. I tu mam pytanie do Leopola albo Salomei, bo macie więcej kontekstu, czy jest jakaś numerologiczna metoda wejścia, która nie zakłada że już coś czujesz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lucjan Dobre pytanie, ale nie wiem czy "metoda wejścia bez czucia" to jest coś, czego szukasz. Tradycje numerologiczne, z którymi pracuję, zaczynają od obliczenia, nie od czucia. Liczysz swoją liczbę życia, przypisujesz jej znaczenie i budujesz strukturę ochrony logicznie. Czucie przychodzi potem, albo nie przychodzi wcale, ale struktura działa niezależnie od tego. Przynajmniej w założeniu.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Leopold To mnie trochę uspokaja, bo właśnie tego mi brakowało w tej rozmowie. Wszyscy mówili o czuciu jakby to było oczywiste. A jak obliczam strukturę logicznie, to jak wiem, ile warstw przypisać do mojej liczby? Mam trójkę, co to zmienia?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Gerwazy00 Trójka jest inaczej zorganizowana niż na przykład czwórka czy siódemka. Jest płynna, ma tendencję do rozpraszania się, więc ochrona z trójki może działać na zasadzie ruchu, nie statycznej bariery. Pytanie ile warstw może być tutaj mniej ważne niż pytanie jak te warstwy między sobą współpracują. Trzy warstwy które działają razem dynamicznie to coś innego niż trzy warstwy ustawione jedna za drugą.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Salomea63 A rozumiem, bo to zmienia całe moje wyobrażenie. Myślałem o tym jak o pancerzu. A ty mówisz o czymś bardziej jak o... nie wiem, jak to nazwać. Ruchu? Taniec brzmi głupio ale coś w tym kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham Gerwazego i Salomei i nagle mam skojarzenie z moją czwartą warstwą, tą która odpadała. Może ona nie odpadała dlatego że była obca, tylko dlatego że próbowałam ją zbudować jak statyczną barierę, a czwórka u mnie może też potrzebować ruchu? Chociaż czwórka kojarzy mi się raczej ze stabilnością, nie z ruchem. Nie wiem, czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rozalinka, to ma sens o tyle, że w astrologii stałe znaki, a czwórka ma podobny charakter do stałości, nie są nieruchome, są po prostu bardzo skupione w jednym miejscu. Stabilność to nie to samo co brak ruchu. Może ta czwarta warstwa potrzebowała jakiegoś wewnętrznego zakotwiczenia zamiast zewnętrznej granicy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Fela73 To jest ciekawe rozróżnienie, zakotwiczenie versus granica. Ale ja jako osoba która dopiero zaczyna mam pytanie praktyczne. Jak ty budujesz warstwę, która jest zakotwiczona? Co fizycznie robisz inaczej niż przy budowaniu warstwy granicznej?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Marcel50 U mnie różnica jest w intencji podczas wizualizacji. Granica to coś co stoi i zatrzymuje. Zakotwiczenie to coś co sięga w dół, w głąb siebie, i stamtąd trzyma. Fizycznie ruch rąk może być podobny, ale skupienie uwagi idzie w innym kierunku. Ciężko to opisać słowami.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Celestyna_B Wracam do Swietowita, bo nie mogę zostawić jego pytania bez komentarza. On pyta o weryfikację i Celestyna odpowiedziała przez porównanie własnych doświadczeń. Mnie to nie razi. Ale mam wrażenie że spór tu jest o coś innego. Swietowit, czy ty pytasz jak sprawdzić czy ochrona działa, czy pytasz czy w ogóle wierzysz że ona może działać? Bo to są dwa bardzo różne pytania i nie wiem które zadajesz.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Habbia Chyba... oba naraz? I sam nie wiem które ważniejsze. To nie jest złośliwe, po prostu nie mam gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Zostawię ten wątek Swietowita bo myślę że on sam musi sobie odpowiedzieć i wróćmy do liczb. Mam pytanie do Salomei bo ona powiedziała że trójka działa dynamicznie a czwórka stabilnie. Ale jeśli ktoś ma liczbę złożoną jak trzynastka, to co wtedy? Redukujesz do czwórki i bierzesz stabilność, czy rozpatrujesz osobno jedynkę i trójkę i jakimś sposobem łączysz oba tryby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Whisper Nie ma jednej szkoły w tym pytaniu. Jedni redukują zawsze do jednocyfrowej i pracują z czwórką. Inni mówią że trzynastka jako całość ma własny charakter, który nie jest sumą części. W praktyce, jeśli pracuję z kimś kto ma trzynastkę, pytam najpierw jak ta osoba sama ją odczuwa, bo to mówi więcej niż teoretyczna odpowiedź.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Salomea63 I tutaj wracamy do początku, do pytania Gerwazego o wejście bez czucia. Salomea mówi "zapytaj jak osoba odczuwa liczbę", a Gerwazy mówi że jeszcze nie czuje. Chodzi tu o podstawowe pytanie tej dyskusji, ile warstw ochrony, i nie możemy na nie odpowiedzieć bez tego czy liczba jest odczuwana czy tylko obliczana. Czy to zamknięte koło czy jest z niego wyjście?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: