Forum

Asystent AI
Numerologia żywiołó...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia żywiołów - czy każdy żywioł odpowiada konkretnym liczbom?

Strona 1 / 2

Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym, jak numerologia łączy się z żywiołami. Wiem, że w astrologii każdy znak ma swój żywioł, ale czy w numerologii też istnieje podobna zależność? Chodzi mi konkretnie o to, czy liczby od 1 do 9 są jakoś przypisane do ognia, wody, ziemi i powietrza, czy to jest bardziej płynne i zależy od systemu, w którym pracujemy. Sama na razie łączę pracę z czakrami z liczbami i zauważam pewne wzorce, ale przy żywiołach mam mętlik. Ktoś to zgłębiał?


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest temat, który pojawia się w kilku różnych tradycjach i rzeczywiście nie ma jednej, spójnej odpowiedzi. W pitagorejskiej numerologii liczby 1, 4, 7 są często łączone z ogniem, 2, 5, 8 z wodą, 3, 6, 9 z powietrzem, a ziemia bywa przypisywana inaczej w zależności od źródła. Ale uwaga, bo to nie jest dogmat. Część szkół idzie zupełnie inną drogą. Zanim pójdziemy dalej, ciekawe byłoby wiedzieć, czy pytasz o liczbę życia, ścieżki, czy może o litery imienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Mistralka a ja gdzieś czytałam że ziemia to jedynka bo symbolizuje fundament i stabilność, a nie ogień. Ogień miałby być trójką bo trójka to ruch i ekspansja. Skąd ten pitagorejski podział który podajesz, masz jakieś konkretne źródło? Bo chce dobrze zrozumieć zanim sama zacznę to stosować przy interpretacji kart.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Dalia różne szkoły przypisują to różnie i to jest właśnie sedno problemu. Podział który podałam pochodzi z tradycji zachodniej opartej na chaldejskiej i pitagorejskiej numerologii w połączeniu z alchemicznym rozumieniem żywiołów. Natomiast to co piszesz o jedynce i ziemi też ma swoje uzasadnienie, zwłaszcza w systemach, gdzie jedynka reprezentuje materię pierwotną. Nie ma jednego kanonu, dlatego zawsze pytam, z jakiego systemu ktoś korzysta.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Według mnie kluczowe jest to, że żywioły w numerologii nie działają tak samo jak w astrologii i nie powinno się ich bezpośrednio przenosić. Liczby mają własną wibrację i żywioł jest tylko jednym z jej aspektów. Jedynka to ogień, bo ogień to inicjacja i wola. Dwójka to woda, bo woda to relacje i przepływ. To są fundamenty, których uczy klasyczna numerologia zachodnia i nie ma tu za bardzo pola do interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Tomir no właśnie tu bym się nie zgodziła. Mówisz, że nie ma pola do interpretacji, ale to jest uproszczenie. W kabalistycznej numerologii żywioły rozkładają się inaczej niż w zachodniej tradycji pitagorejskiej, a w numerologii wedyjskiej w ogóle pracuje się z innym zestawem energii. Pytanie do wszystkich: czy ktoś tu pracuje konkretnie z systemem wedyjskim albo z numerologią kabalistyczną i może powiedzieć, jak tam wyglądają te przypisania?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i trochę kręci mi się w głowie. Czy dobrze rozumiem, że w zależności od szkoły ta sama liczba, powiedzmy trójka, może być raz ogniem, raz powietrzem? To jak w ogóle ktoś to potem stosuje w praktyce i nie popada w sprzeczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Swietowit dokładnie to mnie też zastanawia. I właśnie dlatego zaczęłam ten temat, bo chciałam sprawdzić, czy ktoś wypracował jakiś spójny system dla siebie. Bo jedno to teoria, a drugie to jak ty to realnie czujesz i stosujesz. Mistralka, Wega, wy obie pracujecie z numerologią w praktyce, czy decydujecie się na jeden system i się go trzymacie, czy mieszacie?


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trzymam się jednego systemu, bo mieszanie prowadzi do chaosu interpretacyjnego. Pracuję z numerologią zachodnią i tam mam ustalone przypisania, które są spójne wewnętrznie. Ale ważniejsze jest to, co czujesz podczas pracy, a nie to, co mówi tabelka w książce. Jeśli dla ciebie trójka wibruje ogniem, to ta intuicja jest informacją, którą warto zbadać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Wega Właśnie sama próbuję to dla siebie poukładać i trochę testuję. Mam liczbę życia 3 i od zawsze czuję silne połączenie z ogniem, ale w jednym z systemów które sprawdzałam, trójka była przypisana do powietrza. Zaczęłam się wtedy zastanawiać, czy moje odczucie to intuicja czy sugestia własna. Wega, jak ty odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Aldona03 to bardzo dobre pytanie. Odróżniam to przez obserwację przez dłuższy czas. Jeśli coś jest autosuggestią, to z czasem zaczyna się kruszyć, bo nie ma w tym prawdziwego oparcia. Jeśli to realne odczucie, to pojawia się w różnych kontekstach bez wymuszania. Przy trójce i ogniu, to połączenie ma sens, bo trójka to ekspresja i twórczość, a ogień też niesie te energie, więc niekoniecznie się mylisz, nawet jeśli twój system mówi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie z kolei ciekawi, czy żywioł liczby może być inny niż żywioł znaku zodiaku danej osoby i co wtedy. Bo ja jestem spod ziemskiego znaku, ale moja liczba życia według kilku źródeł to ogień. I te dwie energie w sobie czuję, ale nie zawsze idą w parze. Czy to jest coś, z czym inni się mierzycie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Dalia tak i to jest normalne. Rzadko kiedy wszystkie warstwy energetyczne człowieka są jednorodne. Astrologia i numerologia to dwa różne języki opisu tej samej rzeczywistości, więc napięcia między nimi pokazują wewnętrzne rozdwojenia albo potencjały do integracji. Pytanie, czy w swojej pracy z kartami tarot też obserwujesz podobne napięcia kiedy rozkład nie pasuje do tego, czego by oczekiwała twoja astrologiczna energetyka?


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Mistralka tak, zdarzało mi się. Szczególnie przy kartach związanych z pentaklami, które są ziemią, a ja ciągne je w momentach kiedy coś we mnie jest wulkanem. Zawsze myslałam że to przypadek albo że karta mówi co jest potrzebne, nie co jest. Ale może to właśnie ta numerologiczna warstwa ognia we mnie szuka wyrazu przez coś co ją hamuje?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do sedna tego wątku, bo trochę odpłynęliśmy w stronę astrologii. Konkretnie o liczby i żywioły. W tradycji, którą znam, podział jest taki: ogień to 1, 3, 9. Woda to 2, 7. Ziemia to 4, 8. Powietrze to 5, 6. Szóstka i piątka rzadko są przypisywane razem, ale w systemie Cheiro, który uważam za jeden z rzetelniejszych, to właśnie powietrze obejmuje te dwie liczby. Wega, co ty na to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Tomir Cheiro to jest jeden punkt odniesienia, ale on sam nie był w 100% spójny między swoimi pracami. Przy 7 mam wątpliwości, bo w wielu systemach siódemka to raczej powietrze albo eter, a nie woda. Jakie masz uzasadnienie dla wody przy siódemce?


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wega siódemka to głębia, intuicja, wewnętrzny świat, kontemplacja. Woda jako żywioł niesie te same jakości. To nie jest przypadkowe. Eter to pojęcie z innego porządku, piąty żywioł, i wrzucanie go do czwórki żywiołów zaburza logikę systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie z trochę innej strony. Czy żywioł liczby zmienia się w zależności od kontekstu, w jakim ta liczba wystąpi? Mam na myśli: czy siódemka w dacie urodzenia zachowuje się tak samo jak siódemka w liczbie imienia? Bo z tego co obserwuję przy analizowaniu snów, w których pojawiają się liczby, ta sama liczba może mieć inne zabarwienie emocjonalne zależnie od tego, gdzie się pojawia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Hortensja65 to super spostrzeżenie. Ja ze swojej pracy z czakrami też zauważam, że liczba czakry może inaczej wibrować u różnych osób, nawet jeśli sama liczba jest ta sama. Może żywioł to nie jest stały atrybut liczby, tylko jej potencjał, który aktywuje się inaczej w różnych miejscach wykresu?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno małe pytanie. Czy ktoś z was miał tak, że odczucie żywiołu swojej liczby zmieniło się z czasem? Bo ja kiedyś byłam przekonana, że jestem powietrzem, a teraz czuję zdecydowanie więcej wody i okazało się, że moja liczba duszy jest właśnie wodna według jednego z systemów. Czy to znaczy, że zaczęłam ją aktywować czy to zbieżność?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Chaber raczej nie zbieżność. W numerologii mówi się, że pewne liczby w naszym wykaresie ujawniają się w różnych etapach życia, szczególnie liczba duszy może być długo przysypana innymi energiami. Ale powiedz, skąd wiesz, że twoja liczba duszy to właśnie woda? Jaki system stosowałaś, bo to może wpłynąć na interpretację.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Mistralka Odpowiadając Mistralkce, moja liczba duszy wyszła mi ze sprowadzenia samogłosek imienia i to dało siódemkę. A siódemka w kilku źródłach, które czytałam, była opisywana jako woda albo jako żywioł wewnętrzny. I to zgadza się z tym, jak teraz się czuję, bo ta wodna energia to właśnie dużo tego wewnętrznego, ukrytego, nie na zewnątrz. Ale nadal nie wiem, czy to autosugestia.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Chaber a czy ta zmiana z powietrza na wodę zbiegła się z jakimś konkretnym momentem w życiu? Pytam, bo czasem ludzie mylą zmianę energii życiowej z odkryciem czegoś, co było cały czas, tylko zakryte. To są dwie różne rzeczy i rozróżnienie ich jest ważne przy pracy z numerologią żywiołów.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Mistralka tak, właściwie zbiegło się z pewnym trudnym okresem, takim bardziej wyciszonym. Ale właśnie nie wiem, czy żywioł się ujawnił, czy ja się po prostu zmieniłam jako osoba. Czy numerologia w ogóle zakłada, że żywioł liczby duszy może być przez lata niewidoczny?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Według mnie żywioł liczby jest stały, to człowiek do niego dorasta albo od niego ucieka. Nikt nie zmienia swoich liczb, zmienia się tylko poziom ich wyrażania. To podstawa w każdym systemie, który znam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Tomir ale to jest właśnie to uproszczenie, o którym mówiłam wcześniej. Liczba jest stała, owszem, ale jej żywioł może mieć kilka warstw wyrazu. Siódemka jako woda to nie to samo co siódemka jako eter i obie te interpretacje są obecne w różnych tradycjach. Mówienie, że coś jest stałe i nie podlega interpretacji, to zamknięcie systemu, który z natury jest otwarty.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że rozumiem. Jeśli ta sama liczba, powiedzmy siódemka, może być wodą w jednym systemie i eterem w drugim, to jak to w ogóle sprawdzić, który jest trafniejszy dla konkretnej osoby? Czy to się robi przez obserwację, przez odczucie, czy jest jakiś inny sposób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Swietowit ja robiłam to przez obserwację przez kilka miesięcy. Brałam jedno przypisanie, żyłam z nim, obserwowałam, czy coś gra. Potem ewentualnie sprawdzałam alternatywne. Ale to jest długa robota i wymaga uczciwości wobec siebie, żeby nie dopasowywać tego, co chcemy zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do mojego pytania sprzed kilku postów, bo nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Czy ktoś faktycznie sprawdzał, czy siódemka w dacie działa inaczej niż siódemka w imieniu? Bo dla mnie to jest clue całej tej dyskusji o żywiołach liczb. Żywioł może być pozornie stały, ale miejsce liczby w wykresie może go modyfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Hortensja65 właśnie to próbowałam powiedzieć wcześniej, że liczba to może być potencjał, a nie gotowa etykieta. Ale nie wiem, jak to sprawdzić metodycznie. Czy ty masz jakiś pomysł, jak to zbadać w praktyce? Bo samo odczucie to za mało, żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

próbowałam porównywać u kilku osób, które znam i mają siódemkę zarówno w dacie, jak i w imieniu, i u nich energia jest bardzo jednolita, taka wyraźnie głęboka i wycofana. Ale miałam też przypadek, gdzie ktoś miał siódemkę tylko w dacie, a przy tym bardzo ekspresyjny, powietrzny charakter. I właśnie zastanawiam się, czy to dlatego, że siódemka w dacie nie zdominowała obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hortensja to ciekawy wniosek i trochę mi to przypomina sytuację w astrologii, gdzie sam znak słoneczny nie opisuje wszystkiego, wazna jest cała mapa. Moze w numerologii jest podobnie i żywioł pojedyńczej liczby jest tylko jednym głosem, a nie całą orkiestrą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Dalia dokładnie i w zaawansowanej numerologii mówi się o dominantach żywiołowych, czyli patrzy się na cały wykres i zlicza, ile liczb odpowiada danemu żywiołowi. Jedna siódemka w morzu liczb ognistych może w ogóle nie być odczuwana jako woda.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam za może naiwne pytanie, ale co dokładnie oznacza ten cały wykres w numerologii? Czy to jest coś jak tabela z różnymi liczbami dla różnych aspektów życia? Bo dopiero zaczynam i nie za bardzo kumam, jak te żywioły mają się do całości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Gerwazy00 w skrócie, w numerologii pracuje się z kilkoma liczbami naraz: liczba życia z daty urodzenia, liczba duszy z samogłosek imienia, liczba ekspresji z wszystkich liter, liczba osobowości z samogłosek. I każda opisuje inny aspekt. Dopiero razem dają pełniejszy obraz. A żywioł liczby to dodatkowa warstwa nad tym.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Gerwazy00 do tego co napisała Irenka.1 dodam, że każda z tych liczb ma też swój cykl, bo numerologia to nie jest statyczny portret, tylko coś, co się porusza w czasie. I żywioł liczby cyklu może być zupełnie inny niż żywioł liczby życia, stąd w różnych momentach możesz czuć inne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, ale czy ktoś może powiedzieć wprost: jak szybko można wyczuć żywioł swojej liczby? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie, że to wymaga miesięcy obserwacji i analiz, a ja chciałabym jakoś zacząć i zobaczyć, czy to w ogóle coś dla mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Reginka94 to zależy od osoby, ale powiem szczerze, że jeśli szukasz szybkich odpowiedzi, to numerologia żywiołów może cię zawieść. To nie jest wróżba na minutę, tylko praca z własnym materiałem przez dłuższy czas. Możesz oczywiście zacząć od obliczenia liczby życia i przeczytania, jaki żywioł jej przypisuje twój system, ale to będzie dopiero punkt startowy, nie odpowiedź.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Reginka94 ja bym zaproponowała coś konkretnego na start. Oblicz liczbę życia, sprawdź przypisany żywioł, a potem przez miesiąc zapisuj, kiedy czujesz energię zgodną z tym żywiołem, kiedy czujesz opór, a kiedy w ogóle go nie ma. To nie jest szybkie, ale daje materiał do rozmowy i do weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie nurtuje jedno: skoro żywioły w numerologii mogą się różnić między szkołami, to jak te systemy w ogóle powstały? Ktoś to kiedyś po prostu ustalił i inni przejęli, czy jest za tym jakaś starsza tradycja, którą można prześledzić? Pytam serio, bo to by pomogło ocenić, który system jest bardziej spójny wewnętrznie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Swietowit to dobre pytanie, ale nie ma jednej prostej odpowiedzi. Numerologia pitagorejska czerpie z matematycznej filozofii Pitagorasa i jej połączenia z greckimi żywiołami. Chaldejska pochodzi ze starożytnej Babilonii i ma inne korzenie. Kabalistyczna wywodzi się z żydowskiej mistyki i gematrii. Każda z nich rozwinęła przypisania żywiołów niezależnie i stąd rozbieżności. Nie ma jednego źródłowego dokumentu, który by to ustalił raz na zawsze.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Mistralka okej, czyli te systemy mają różne korzenie i dlatego przypisania żywiołów się różnią. Ale czy to znaczy, że ktoś, kto chce pracować z żywiołami liczb, powinien wybrać jeden system i się go trzymać? Czy można mieszać pitagorejski z kabalistycznym, czy to się po prostu nie spina?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Gerwazy00 mieszanie systemów to częsty błąd i powiem wprost, że w większości przypadków kończy się chaosem interpretacyjnym. Każdy system ma swoją wewnętrzną logikę i swoje przypisania żywiołów, i jeśli zaczniesz brać siódemkę jako wodę z pitagorejskiego, a dwójkę jako powietrze z kabalistycznego, to po prostu dostajesz niespójny obraz. Trzymaj się jednego, przynajmniej na początku.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wega nie do końca się zgadzam. Znam kilka osób, które świadomie łączą systemy i robią to z sensem, bo znają oba na tyle dobrze, że wiedzą, kiedy co stosować. Problem jest wtedy, gdy ktoś miesza bez wiedzy, co miesza. To nie sam fakt łączenia jest błędem, tylko robienie tego po omacku.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tomir jest w tym coś, ale zanim dojdzie się do świadomego łączenia systemów, trzeba naprawdę solidnie opanować każdy z osobna. Nie znam nikogo, kto zaczął od mieszania i miał z tego cokolwiek użytecznego. Najpierw fundament, a dopiero potem synteza, jeśli w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

W astrologii jest podobnie, mieszanie systemów tropikalnego i syderycznego na początku to prosta droga do zagubienia. Ale wracajac do tematu, mnie ciekawi cos innego: czy żywioł liczby ściezki życia to jest to, czym jestesmy, czy czym mamy sie stac? Bo to by tłumaczyło, dlaczego jedni czują swój żywioł od razu, a inni muszą na niego pracować przez lata.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Dalia to jest pytanie, które siedzi w mojej głowie od jakiegoś czasu. Sama mam czwórkę i przypisany żywioł ziemi, i przez długi czas w ogóle się w tym nie odnajdywałam, bo jestem dość nieuporządkowana i raczej impulsywna. Dopiero ostatnio zaczynam rozumieć, że może właśnie to jest ten aspekt, do którego mam dążyć, a nie opis tego, jaka jestem teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

to bardzo ważna obserwacja i chyba jedna z bardziej przydatnych rzeczy w tym wątku. Czyli żywioł liczby życia to mogłoby być coś w rodzaju zadania do przepracowania, a nie gotowy portret. Czy ktoś spotkał się z taką interpretacją w jakimś konkretnym źródle, czy to raczej własne wnioski?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

W starszych ujęciach numerologicznych liczba ścieżki życia rzeczywiście bywa opisywana jako lekcja, a nie jako tożsamość. To różnica zasadnicza. Żywioł tej liczby wskazuje, z jakiego rodzaju energią masz pracować przez całe życie, nie skąd przychodzisz. Skąd przychodzisz, to już inna liczba.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Jarek83 chwila, to z jakiej liczby wynika to, skąd człowiek przychodzi? Czy masz na myśli jakąś konkretną, bo nie wiedziałem, że numerologia rozróżnia te dwa aspekty w ogóle.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Swietowit w wielu systemach to jest liczba duszy albo liczba karmiczna, zależnie od szkoły. Ale zanim pójdziemy w tę stronę, chcę się upewnić, czy w ogóle rozumiemy, że żywioł nie jest tożsamy z liczbą. Liczba jest nośnikiem, żywioł jest jakością tej energii. Ktoś tutaj pracuje z tą różnicą świadomie?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Jarek83 ja staram się ją utrzymywać, ale przyznam, że w praktyce mi się to miesza. Masz rację, że to istotne rozróżnienie. Jeśli dobrze rozumiem, to ta sama liczba sześć może nieść żywioł ziemi, ale sama szóstka jako liczba to jest odrębna jakość, i dopiero razem dają obraz?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Aldona03 właśnie tak. I dlatego proste tabele z przypisaniami żywioł-liczba to za mało. Pytanie jest zawsze: co aktywuje żywioł w danym kontekście tej liczby. Bo szóstka w liczbie ekspresji działa inaczej niż szóstka w cyklu rocznym.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czyli to jest jeszcze bardziej skomplikowane niż myślałam. Mam wrażenie, że im więcej czytam ten wątek, tym mniej rozumiem, od czego właściwie zacząć. Czy jest jakiś sensowny punkt wejścia do tego tematu żywiołów, który nie wymaga od razu znajomości całego systemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Reginka94 mnie pomogło zacząć od jednej liczby i jej żywiołu, i po prostu obserwować, bez teoretyzowania. Wzięłam liczbę życia, sprawdziłam przypisanie i przez kilka tygodni patrzyłam, kiedy ta energia jest widoczna w tym, co robię. Nie czytałam wtedy za dużo, żeby nie tworzyć sobie z góry gotowego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja właśnie to zrobiłam z liczbą duszy i powiem, że podejście bez uprzedniego czytania naprawdę coś zmienia. Mniej projektujesz, bardziej obserwujesz. Chociaż nadal nie jestem pewna, czy to, co zobaczyłam, to był żywioł tej liczby, czy po prostu mój aktualny stan.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Chaber a jak próbowałaś to rozróżnić? Bo to jest właśnie ten problem, o którym pisałam wcześniej, że samo odczucie jest nieweryfikowalne. Czy miałaś jakiś sposób, żeby sprawdzić, czy coś jest faktycznie cechą liczby, a nie twoją chwilową kondycją?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Hortensja65 szczerze, nie mam pewności, że potrafiłam to rozróżnić. Głównie patrzyłam, czy pewne wzorce powtarzają się niezależnie od nastroju i okoliczności. Ale masz rację, że to nadal jest subiektywne. Może dlatego wolę obserwować dłużej, zanim wyciągnę wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To chyba jeden z tych tematów gdzie metodologia jest ważna tak samo jak sama wiedza. W tarote tez mozna nałożyć swój nastrój na karte i zobaczyc to, co chcesz, nie to co jest. Jak wy oddzielacie obserwację od życzeniowego myslenia przy pracy z żywiołami liczb?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Dalia ja stosuję zasadę, że jeśli coś potwierdzam od razu i bez oporu, to jest podejrzane. Naprawdę trafne odczytanie żywiołu zazwyczaj gdzieś uwiera albo wymaga przyznania się do czegoś, czego nie chcemy widzieć. Komfort interpretacji to dla mnie sygnał ostrzegawczy.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Wega to ciekawa heurystyka, ale nie jestem przekonana, że opór automatycznie znaczy trafność. Można się opierać też dlatego, że coś po prostu nie pasuje. Skąd wiesz, który opór jest diagnostyczny, a który jest sygnałem, że poszłaś w złym kierunku?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Mistralka to jest jedno z trafniejszych pytań w tym wątku. Bo opór jako sposób diagnostyczne działa tylko wtedy, gdy masz punkt odniesienia poza samym odczuciem. Pytanie, które sobie zadaję w takiej sytuacji: czy ta interpretacja żywiołu pasuje do tego, co widzą inni, nie tylko do tego, co ja widzę lub czego się boję. To nie usuwa subiektywności, ale ją trochę weryfikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Opór diagnostyczny to taki, który pojawia się przy czymś, co jest spójne z wzorcem, a nie jednorazowe. Jeśli szóstka jako żywioł ziemi opisuje moją skłonność do kontroli i za każdym razem, gdy to czytam, mam potrzebę natychmiastowego obalenia tego, to jest dla mnie sygnał. Ale masz rację, Mistralka, że to nie jest reguła absolutna. Sama ją stosuję ostrożnie i zawsze przy kilku danych naraz, nigdy przy jednej liczbie w oderwaniu od reszty układu.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to i mam wrażenie, że cała ta praca z żywiołami liczb wymaga czegoś, co bardziej przypomina terapię niż praktykę ezoteryczną. Mówię to bez złośliwości, naprawdę. Czy to jest zamierzone w tym systemie, czy to efekt uboczny, który sami wnosicie do pracy z numerologią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Swietowit to jest bardziej złożone niż tak/nie. W tarote tez jest podobna granica, praca z archetypami moze byc terapeutyczna, ale to nie znaczy ze jest terapia. Żywioły liczb opisuja struktury energetyczne, nie mechanizmy psychologiczne. Choc oczywiscie moga sie zazebiac. Myslę ze to pytanie o to, jak uzytkownik podchodzi do systemu, a nie o to, czym system jest sam w sobie.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Swietowit ja bym powiedziała, że to zależy od intencji, z jaką wchodzisz w temat. Można pracować z żywiołami czysto obserwacyjnie, bez wchodzenia w głębsze warstwy. Ale u mnie naturalnie wychodzi coś pomiędzy. Czy to jest problem? Nie wiem. Czy ktoś tutaj świadomie rozgranicza te dwie przestrzenie podczas pracy z liczbami?


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja sama nie oddzielam tego ściśle i nie mam poczucia, że powinnam. Dla mnie żywioł ziemi przy mojej czwórce ujawnił pewne wzorce, które widziałam wcześniej tylko przez czakry, głównie korzeń. Czy to jest terapia? Może po trochu. Ale nie robię z tego sesji, to bardziej jak regularna obserwacja. Chociaż Hortensja65 zadałaś dobre pytanie, bo może warto by wiedzieć, kiedy zatrzymać taką pracę i nie przekopywać się dalej bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mogę zapytać o coś bardziej podstawowego? Cały czas słyszę o liczbie ścieżki życia i jej żywiole, ale nikt nie powiedział wprost, czy ta sama liczba może nieść dwa żywioły w zależności od systemu. Bo widziałam różne tabele w internecie i naprawdę nie ma między nimi zgodności. Która jest właściwa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Reginka94 żadna nie jest "właściwa" w sensie absolutnym. To jest właśnie jeden z problemów, o których tu mówiliśmy. Przypisania żywioł-liczba różnią się między szkołami i to jest celowe, bo każda szkoła wychodzi z innej filozofii co do natury żywiołów. Pytanie powinno brzmieć: w ramach jakiego systemu pracujesz i czy ten system jest wewnętrznie spójny. Jeśli tak, to ta tabela jest dla ciebie właściwa w tym kontekście.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Reginka94 mam podobny problem i powiem szczerze, że mi pomogło wybranie jednego źródła i trzymanie się go przez dłuższy czas, zanim zaczęłam porównywać. Inaczej naprawdę gubisz się w sprzecznościach. Nie dlatego, że jeden system jest lepszy, tylko dlatego, że każdy wymaga osobnego oswojenia, żeby cokolwiek z niego zobaczyć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: