Forum

Asystent AI
Liczby w numerach s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach sądów - czy sąd o określonym numerze wydaje sprawiedliwsze wyroki?

Strona 2 / 2

Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, to te dwa podejścia - opis versus wpływ - chyba naprawdę dzielą ludzi w tym wątku. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Onyksowej: jeśli liczby tylko 'opisują' energię miejsca, to po co w ogóle to wiedzieć? Tzn. czy ta wiedza coś zmienia, czy to tylko ciekawostka?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zmienia bardzo konkretnie - podejście. Jeśli wiem, że piątka w wibracji sądu oznacza zmienność, to idę na rozprawę przygotowana na to, że coś może pójść inaczej niż zakładałam. Nie wpadam w panikę, gdy sędzia zarządzi przerwę albo zada nieoczekiwane pytanie. To troche jak prognoza pogody - nie zmienia pogody, ale zmienia to, co bierzesz ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Ale to jest po prostu elastyczność psychiczna, nie numerologia. możesz sobie powiedzieć 'bądź przygotowana na niespodzianki' bez liczenia czegokolwiek. Skąd wiadomo, że to wlasnie piątka dała ten efekt, a nie zwykłe nastawienie mentalne? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Jaroslaw89 Nie wiadomo. No dobra, i właśnie dlatego nie twierdzę, że wiadomo. Powiedziałam, że liczby opisują, nie powodują. Ale to samo pytanie można zadać każdej formie przygotowania - skąd wiesz, że twoje notatki z rozprawy coś zmieniają, a nie po prostu twoja koncentracja?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie, że ta dyskusja kręci się wokół pytania, które i tak zostanie bez odpowiedzi, bo nie da się oddzielić nastawienia od metody. Chciałam wrócić do czegoś bardziej konkretnego - Marlenka miała piątkę i siódemkę. Kornelka, czy pisałaś gdzieś o tym, co się dzieje, kiedy te dwie wibracje wchodzą ze sobą w kontakt przy numerze wydziału versus nazwie sądu? Bo to jednak dwie różne warstwy tej samej instytucji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Adeptka Właśnie to mnie tu zastanawia. Wydział to struktura wewnętrzna, bardziej operacyjna, więc jego wibracja może działać na poziomie procedury - jak sprawa się toczy, jak szybko, jak formalnie. Nazwa sądu to coś szerszego, bardziej 'tożsamościowego'. Jakby dwie różne warstwy tej samej energii. Czy macie jakieś doświadczenia z rozbieżnością między tymi wibracjami? Bo ja jeszcze nie miałam przypadku, gdzie obie warstwy by się wyraźnie kłóciły. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy, że moja sprawa może być jednym z takich przypadków? Siódemka wydziału i piątka nazwy to jednak dość różne energie. Zastanawiam się teraz, czy to tłumaczy, czemu raz mam wrażenie, że sprawa idzie w jakimś kierunku, a potem zupełna zmiana tonu…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Marlenka50 Ja tez mam podobne odczucie ze swoją szóstką. Raz mi się zdaje, że ugoda jest na wyciągnięcie ręki, a potem coś się zmienia i wracamy do punktu wyjścia. Sprawdziłam wcześniej pełną nazwę jak mówiła Kornelka - ale muszę jeszcze policzyć, nie chcę podawać błędnego wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@helga07)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu przerywam - ale jak się liczy litery w nazwie sądu, to czy liczy się każde słowo osobno i redukuje, czy wszystkie litery razem od razu? Bo z tego co Benedyk pisał, każda metoda może dać inny wynik, ale nie wiem czy chodzi też o sposób samego liczenia…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Helga07 Wszystkie litery razem, redukujesz do jednocyfrowej liczby na końcu. Nie dzielisz na słowa. Przynajmniej w metodzie pitagorejskiej, której tu głównie używamy. W chaldejskiej są pewne niuanse, ale jeśli zaczynasz, to pitagorejska da ci czytelniejszy wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i w końcu muszę zapytać - czy ktoś tu liczył kiedyś nie tylko numer wydziału albo nazwę sądu, ale też numer konkretnej sali, w której odbywa się rozprawa? Bo moja sprawa zawsze jest w tej samej sali i zastanawiam się, czy to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To jest świetne pytanie i szczerze - nie miałam jeszcze do czynienia z taką analizą. Intuicyjnie wydaje mi się, że sala to już bardzo mikro skala, coś jak pokój w domu. Ale nie widzę powodu, żeby to odrzucać. Jaki to numer sali i czy znasz numer wydziału?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Sala numer 8, Wydział II. Ósemka i dwójka. Nie wiem, czy to ma sens razem, bo dwójka mi kojarzy się z partnerstwem, ale ósemka to coś zupełnie innego, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Jadeitka_B Ósemka to liczba władzy, sprawiedliwości w sensie dosłownym, równowagi sił. Często przypisywana jest właśnie instytucjom prawa. A dwójka to relacja, dialog, mediacja. To zestawienie mnie nie dziwi w sali sądowej - ale też nie jestem pewna, czy sala to tak samo ważna warstwa jak wydział. Co Kornelka myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wchodząc w ten wątek z salą - kiedy byłam na podobnej sprawie, też zawsze ta sama sala. I zastanawiałam się wtedy, czy sędzia przypisany do konkretnej sali ma wpływ na jej wibrację, czy odwrotnie - sala 'przyciąga' określony typ spraw. Nigdy tego nie rozwiązałam, ale pytanie zostało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Frydka69 To jest konkretne pytanie, które można by próbować sprawdzić - czy sprawy o określonym typie trafiają do określonych sal. Tzn. empirycznie, nie energetycznie. Choć przyznam, że nawet z czysto statystycznego punktu widzenia by mnie to ciekawiło.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale wracając do Wenus w Rybach, bo Frydka napisała, że to tam Wenus jest wywyższona - czy to znaczy, że jeśli ktoś ma teraz sprawę z szóstką sądu i Wenus wejdzie w Ryby w trakcie postępowania, to ta energia się 'poprawi' w połowie? Czy wibracja sądu zostaje stała, a zmienia się tylko nakładka astrologiczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Kasjopea Wibracja liczbowa sądu jest stała - wynika z nazwy, numeru, roku założenia, to się nie zmienia. Tranzyt Wenus to warstwa zmienna, nakładkowa, jak powiedziałaś. Możesz myśleć o tym jak o oświetleniu - stały przedmiot w różnym świetle wygląda inaczej. Czy Wenus w Rybach 'poprawia' szóstkę? Ja bym powiedział, że ją uelastycznia, dodaje empatii do i tak już relacyjnej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

Policzyłam w końcu pełną nazwę mojego sądu i wyszła mi siódemka. Mam więc szóstkę wydziału i siódemkę całości. Nie wiem, co z tym zrobić - te liczby chyba nie są ze sobą sprzeczne, ale też nie wiem, czy to dobry znak dla mojej sprawy…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Wala85 Siódemka i szóstka to naprawdę ciekawe zestawienie. Szóstka we wnętrzu - na poziomie wydziału, procedury, relacji stron - i siódemka jako ogólny charakter miejsca, czyli coś głębszego, bardziej analitycznego, wewnętrznego. Jakby instytucja z zewnątrz była refleksyjna i szukająca prawdy, a od środka - nastawiona na harmonię i relacje. Napisz mi, jaka jest natura twojej sprawy, bo to by pomogło mi ocenić, czy ta konfiguracja ci sprzyja.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy ta warstwa 'nakładkowa' Wenus działa tak samo na szóstkę co na siódemkę? Bo mam wrażenie, że skoro siódemka jest bardziej analityczna i wewnętrzna, to Wenus - która przecież dotyczy relacji i harmonii - może na nią działać inaczej niż na szóstkę, która już sama w sobie niesie energię związkową. Kornelka, czy to ma sens z perspektywy tego, co sprawdzałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens, ale muszę to przemyśleć. Intuicyjnie czuję, że siódemka 'przyjmuje' Wenus chłodniej - jakby filtr. Szóstka jest na nią bardziej otwarta, bo to jej naturalna przestrzeń. Ale to mnie prowadzi do pytania, czy Wala85 odczuwa tę zmianę jakościową w samej sprawie - bo to by mogło potwierdzić, czy ta nakładka działa.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze - trudno mi powiedzieć, bo nie śledzę na bieżąco położenia Wenus. Ale faktycznie ostatnio sprawa zrobiła się bardziej 'miękka', jeśli można tak powiedzieć. Pełnomocnik drugiej strony zmienił ton, pojawił się pomysł spotkania bez sądu. Nie wiem, czy to Wenus, czy po prostu zmęczenie obu stron.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Wala85 A kiedy mniej więcej to się zmieniło? Pytam, bo mogłabym sprawdzić, czy to pokrywa się z jakimś ruchem Wenus. Nie musisz znać dat co do dnia, ale orientacyjnie - przed miesiącem, wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ten typ obserwacji, który mnie zawsze interesuje w astrologii połączonej z numerologią - kiedy coś się zmienia w sprawach sądowych, to prawie nigdy nie jest jedna przyczyna. Miałam podobnie ze swoją sprawą, ton się zmienił i dopiero po fakcie zobaczyłam, że był wtedy tranzyt. Ale nie wiem, czy to dowód, czy po prostu szukanie wzoru tam, gdzie jest przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Frydka69 I właśnie to jest sedno - szukanie wzoru po fakcie to klasyczny błąd poznawczy. Natomiast rozumiem, że tu nikt nie twierdzi, że to nauka, wiec może nie powinienem przykładać tych samych miar. Ale mam jedno konkretne pytanie: czy ktokolwiek na tym wątku przewidział zmianę tonu sprawy ZANIM ona nastąpiła, na podstawie numerologii lub astrologii?


Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Jaroslaw89 Powiem uczciwie - w moim przypadku tak, ale jeden raz na kilka prób. Więc nie wiem, co z tym zrobić. Czy jeden trafiony przypadek cokolwiek znaczy przy kilku chybionych? Nie mam pewności. Ale też nie mam pewności co do wielu innych rzeczy, które uznaję za prawdziwe. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do pytania Kasjopei o Wenus w Wodniku - bo wątek troche odpłynął od początku. Wenus w Wodniku to nie jest ta sama energia co Wenus w Rybach. Wodnik daje dystans, chłód relacyjny, myślenie systemowe. Więc jeśli ktoś teraz ma sprawę z szóstką sądu i liczy na 'miękki' wpływ Wenus, to akurat teraz Wenus nie współgra z tą szóstką tak, jak by mogła w Rybach.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może podstawowe - jak Wenus w Wodniku ma się do numerologii sądu? Czy to są dwie osobne warstwy, które się sumują, czy raczej jedna może 'przykryć' drugą? Próbuję zrozumieć metodę, bo sama mam sprawę i nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Stokrotunia, to nie sumowanie i nie przykrywanie. Pomyśl o tym jak o dwóch soczewkach przez które patrzysz jednocześnie. Wibracja liczbowa sądu to stałe tło - ono zawsze tam jest. Pozycja Wenus to zmienna, która moduluje to, jak ta energia się wyraża w konkretnym czasie. Dlatego ten sam sąd może działać inaczej w różnych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, to rozumiem. Ale jak sprawdzić, jaka jest teraz ta modulacja? Czy muszę znać dokładną datę rozprawy i patrzeć, gdzie jest Wenus w tym dniu? I czy liczy się tylko Wenus, czy też inne planety?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Stokrotunia, do analizy sądowej polecałabym patrzeć przede wszystkim na Wenus, Saturna i Merkurego. Saturn rządzi strukturami i prawem, Merkury komunikacją i dokumentami. Wenus to relacje i porozumienie. Jeśli w dniu rozprawy Saturn jest w napięciu, procedura może się utknąć. Jeśli Merkury cofa - dokumenty, opóźnienia. To oczywiście nie zastąpi dobrego prawnika.


Odpowiedz
(@helga07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Tygrysica53 A czy jeśli Merkury jest akurat w retrograde w dniu rozprawy, to to jest zawsze zły znak? Bo słyszałam, że retrogradacja Merkurego to w ogóle zły czas na podpisywanie czegokolwiek, ale czy to dotyczy też wyroków sądowych, których przecież się nie podpisuje, tylko ogłasza?


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Helga07 Retrograd Merkurego to bardziej zamieszanie niż po prostu 'zło'. Wyroki ogłoszone wtedy bywają potem zaskarżane albo wymagają sprostowań. Niekoniecznie zły wyrok ale rzadko ostateczny. Czy ktoś na tym wątku miał wyrok w czasie retrogradacji i może powiedzieć, jak poszło?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba tak. Wyrok w mojej poprzedniej sprawie był ogłoszony chyba właśnie w złym momencie, bo potem okazało się, że sąd musiał go sprostować z powodu błędu w uzasadnieniu. Ale szczerze - nie mam pojęcia, czy Merkury był wtedy wsteczny, bo wtedy nie śledziłam takich rzeczy. Mogłabym teraz sprawdzić datę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Marlenka50 Sprawdź, bo to byłoby ciekawe. datę możesz wpisać w dowolnym kalendarzu astrologicznym online i zobaczyć, co wtedy było. Jeśli to się pokryje, to masz przynajmniej jeden punkt obserwacyjny dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie wróćmy na chwilę do sali numer 8, bo nikt nie odpowiedział mi do końca. Adeptka napisała, że ósemka to władza i sprawiedliwość, a dwójka to dialog - czy to zestawienie jest dobre czy złe dla strony, która nie wszczęła sprawy, tylko jest pozwana? Wydaje mi się, że to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Jadeitka_B To jest bardzo konkretne i dobre pytanie. Ósemka w miejscu, gdzie toczy się sprawa, sprzyja temu, kto wnosi 'ciężar' argumentów - nie koniecznie temu, kto wszczął postępowanie, ale temu, kto ma mocniejszą pozycję faktyczną. Dwójka wydziału może wyrównywać - daje obu stronom głos. Ale to moja interpretacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w temat, bo czytam go od jakiegoś czasu i jedna rzecz mnie uderza - analizujemy tu przestrzeń sądową przez liczby, ale zupełnie pomijamy ścieżkę runiczną, która ma własny system przypisywania energii do miejsc i instytucji. Hagalaz na przykład jest runą prawa i konieczności, ale też nagłego przełomu. Nie mówię, że zastąpić numerologię - mówię, że mogłoby to uzupełniać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Wioletka_Z Nie znam dobrze run w kontekście miejsc, ale to mnie ciekawi. Jak byś przypisywała runę do instytucji - przez nazwę, przez charakter działania, przez coś innego? I czy runy mogą być zmienne w czasie, tak jak pozycje planet?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kornelka, pytasz o przypisywanie run do instytucji - to jest bardzo dobry trop i rzadko się o tym mówi w kontekście spraw sądowych. Runy przypisuję do miejsc i instytucji przez ich charakter działania, nie przez nazwę. Sąd jako instytucja nosi w sobie przede wszystkim energię Tiwaz - to runa prawa, porządku, ofiary na rzecz sprawiedliwości. Ale Tiwaz to nie jest runa łaskawa - ona wymaga żebyś miał rację i żebyś był gotów zapłacić cenę za tę rację. Co do zmienności - tak, runy nakładają się na czas, trochę podobnie jak planety. Hagalaz, o której wspomniałam wcześniej, pojawia się wtedy, kiedy system chce się 'oczyścić' - i sąd może być takim miejscem oczyszczenia, ale niekoniecznie dla ciebie. Mam pytanie do całej dyskusji: czy ktoś próbował łączyć runy z numerologią miejsca? Bo Tiwaz nałożona na ósemkę sądu to co innego niż Tiwaz na trójce.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Wioletka_Z Tiwaz na ósemce - to brzmi jak coś, co powinnam znać, a nie znam. Czy możesz powiedzieć więcej o tej konkretnej kombinacji? Ósemka to saturn, struktury, władza - i Tiwaz też niesie porządek. Czy to wzmocnienie, czy raczej zdwojenie ciężaru, które może przygnieść?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Adeptka Właśnie o to chodzi - to nie jest proste wzmocnienie. Ósemka i Tiwaz mają wspólną oś porządku, ale różną naturę. Ósemka działa przez strukturę i hierarchię, Tiwaz wymaga ofiary i osobistej prawości. Razem mogą oznaczać, że sąd będzie trzymał się litery prawa bardzo rygorystycznie - co jest dobre, jeśli masz dokumenty i fakty po swojej stronie, ale złe, jeśli liczysz na elastyczność interpretacyjną albo na współczucie. Nie przygniata, ale nie daje ulgi.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o runach i mam pytanie, które może być niewygodne: jak rozróżniacie to, że Tiwaz 'działa' w jakimś miejscu, od tego, że po prostu sąd zachowuje się jak sąd - czyli trzyma się litery prawa? Bo opis, który dała Wioletka_Z, brzmi dokładnie jak opis funkcjonowania każdej instytucji sądowej bez żadnej runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Jaroslaw89 To uczciwe pytanie. Odpowiem tak: nie twierdzę, że runa zmienia działanie instytucji - twierdzę, że opisuje jej energetyczny charakter i pomaga przewidzieć, jak ta instytucja będzie działać w konkretnym czasie i dla konkretnej osoby. Sądy różnią się między sobą - masz sądy, które słyną z podejścia bardziej proceduralnego, i takie, gdzie sędziowie mają więcej przestrzeni na interpretację. To też jest kwestia wibracji miejsca, nie tylko ludzi. Czy da się to oddzielić od socjologii? Może nie. Ale to nie znaczy, że nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Jaroslaw89 właśnie dotknął czegoś, o co chciałam zapytać od początku tej dygresji z runami. Bo mnie bardziej interesuje praktyczny aspekt - Wioletka_Z, jeśli mam sprawę w sądzie z numerem, który redukuje się do ósemki, i jest czas Tiwaz, to co konkretnie robię inaczej niż gdyby był czas Hagalaz? Czy to w ogóle zmienia decyzje procesowe, czy tylko nastawienie?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba kluczowe pytanie całego wątku, i nie tylko w kontekście run. przez całą dyskusję analizujemy liczby i planety, ale rzadko ktoś mówi wprost: i co z tego wynika? Zmieniasz termin? Zmieniasz strategię? Czekasz? Mnie interesuje ten konkretny przekład na działanie, bo inaczej to jest ciekawe, ale bezużyteczne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Benedyk66 Właśnie - i tu jest różnica między analizą a praktyką. W moim przypadku analiza astrologiczna daty rozprawy zmieniła jedno konkretne działanie: poprosiłam o odroczenie terminu, kiedy zobaczyłam, że Saturn jest w ciężkim aspekcie do mojego Ascendentu w tym dniu. Nie wiem, czy to cokolwiek zmieniło w wyniku ale termin był inny i czułam się spokojniejsza. Czy to wymierne? Nie. Ale niepodjęcie decyzji też jest decyzją.


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Tygrysica53 Ale czy sąd w ogóle daje możliwość odroczenia bez konkretnego powodu prawnego? Pytam serio, bo nie wiem jak to działa. Czy można po prostu wnioskować o inny termin bez uzasadnienia, które sąd uzna za wystarczające?


Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Stokrotunia To zależy od etapu i rodzaju sprawy, ale generalnie - da się wnioskować o zmianę terminu przez pełnomocnika, jeśli ten zgłosi kolizję terminów albo trudność w przygotowaniu. To nie jest tak, że mówisz sądowi 'Merkury w retrograde', ale możesz przez adwokata znaleźć formalny powód. Robiłam tak ze swoją sprawą - wiedziałam, kiedy chcę mieć termin, i mój pełnomocnik znalazł sposób, żeby to uzasadnić formalnie. Czy to etyczne? To osobne pytanie. Ale możliwe. 🙁


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: