Forum

Asystent AI
Liczby w numerach o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach oper - czy opera o konkretnym numerze przyciąga odpowiednie spektakle?

Strona 2 / 2

Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Akwamaryna, to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Weźmy Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie. Sama nazwa "Teatr Wielki" w redukcji numerologicznej... T=2, E=5, A=1, T=2, R=9, W=5, I=9, E=5, L=3, K=2, I=9... zaraz, to trzeba liczyć metodycznie. Ale data otwarcia pierwszego gmachu to 1833 rok, co daje 1+8+3+3=15, 1+5=6. Szóstka to harmonia, piękno, sztuka. Pasuje idealnie do opery.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko że Teatr Wielki był wielokrotnie przebudowywany i po wojnie praktycznie zbudowany od nowa. Które otwarcie brać pod uwagę - 1833, powojenną inaugurację w 1965, czy może kolejny remont? To wraca do pytania Modesta skąd wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Edek86 A może każde otwarcie tworzy nową "warstwę" wibracji? Tak jak w runach można mieć kilka warstw znaczeń naraz. Budynek po odbudowie ma zarówno energię pierwotnego otwarcia 1833, jak i energię wznowienia w 1965. One współistnieją, może jedna jest silniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę bo mnie ten wątek złapał. Czy ktoś myślał o tym, że Syriusz - skoro tu o nim mowa - ma w tradycji hermetycznej związek z cyklem 49-letnim? I że opery z odpowiednią datą otwarcia mogłyby co 49 lat przeżywać szczyt swojej wibracji? To by tłumaczyło czemu niektóre sceny mają "złote okresy" a potem długie lata przeciętności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Pytia Hmm, cykl 49-letni kojarzę bardziej z Jowiszem w kontekście 7x7 lat. Syriusz w hermetyzmie to raczej stały punkt, gwiazda przewodnia, a nie cykliczny wpływ. Skąd masz tę interpretację? Bo nie chcę mieszać dwóch różnych systemów bez podstaw.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Wisielczyni Może się mylę w szczegółach, przyznam. Czytałam o tym dawno i mogłam pomylić źródła. Ale sama idea cykliczności miejsca - niezależnie od tego czy przez Syriusza czy przez Jowisza - pasuje do tego wątku, prawda? Że opera nie ma stałej wibracji, tylko pulsy?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Idea pulsowania wibracji miejsca jest naprawdę spójna z tym co tu omawiamy. Ale chcę wrócić do pytania Akwamaryny, bo Profetka zaczęła liczyć Teatr Wielki i ucięła w połowie - co wychodzi z datą 1965 roku? 1+9+6+5=21, 2+1=3. Trójka to ekspresja, twórczość, radość. Też pasuje do opery, ale inaczej niż szóstka z 1833. Więc rzeczywiście mamy dwie warstwy i obie "operowe".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Henia64 Dziękuję! To znaczy, że szóstka i trójka razem tworzą energię miejsca? Ale jak je interpretować łącznie - dodać je do siebie i wyjdzie 9? Bo 6+3=9, a dziewiątka to przecież właśnie tragedia i wielkie emocje, o których pisałyście przez cały wątek. Nie wierzę, żeby to był przypadek, choć głowy sobie za to nie dam uciąć.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: