Forum

Asystent AI
Liczby w numerach m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach magazynów - czy magazyn o numerze niesie energię zawartości?

Strona 2 / 2

Wpisy: 135
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, mam wrażenie że ta dyskusja naturalnie rozrosła się w kilka kierunków i się troche gubimy. Może warto by Spinel76 powiedziała jeszcze raz - czy w tym co testowałaś chodziło o to że 7 w numerze tytułu pisma znaczy coś innego niż 7 w numerze porządkowym wydania? Bo mam poczucie że część osób mówi o jednym a część o drugim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Miodunka Dobra, to spróbuję podsumować to co testowałam bo widzę że watek się rozchodzi. Testowałam wyłącznie numery porządkowe wydań, nie numer w tytule pisma. Więc jeśli pismo miało na okładce 'nr 7/2021', liczyłam wibrację z samej cyfry 7 albo ze skumulowanego numeru od początku istnienia pisma - i sprawdzałam która metoda lepiej koreluje z treścią. Odpowiedź: w moim przypadku lepiej działał numer skumulowany, nie miesięczny. Ale to był jeden tytuł, jeden obserwator.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Chwila bo to jest kluczowe co teraz powiedziałaś. skumulowany numer to taki który mówi na przykład że to jest 73 wydanie w historii tego pisma, tak? I ty redukujesz 73 do 7+3=10, potem 1+0=1? Bo to zupełnie zmienia logikę - ten numer jest zakorzeniony w historii tytułu, nie w kalendarzu. To bardziej jak numerologia imienia niż jak data urodzenia. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

To co Rafalek napisał ma sens - skumulowany numer wydania jest trochę jak liczba ścieżki życiowej dla całej linii wydawniczej. Każde wydanie to krok naprzód, numer porządkowy mówi ile kroków zostało zrobionych. Ale wtedy naprawdę pytanie jest o to kto jest 'podmiotem' tej numerologii - czy pismo jako byt, czy konkretny numer jako zdarzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Konwalka74 Właśnie to mnie uderza. No dobra, w klasycznej numerologii podmiotem jest człowiek albo wydarzenie - mamy datę, mamy imię, mamy punkt odniesienia. Tu podmiot jest… co? Seria wydawnicza? Bo jeśli pismo zmieniło właściciela, redaktora naczelnego, format - to czy numerologicznie nadal ten sam byt? Czy reset?


Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Hortensja_D To naprawdę dobre pytanie i niestety nie ma tu prostej odpowiedzi. Ale powiedziałabym że jeśli tytuł pozostał ten sam, ciągłość energetyczna zostaje. Tytuł to coś jak imię - zmiana redaktora to jak zmiana pracy, nie zmiana tożsamości. Zmiana tytułu byłaby dopiero resetem. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Ale co z pismami które zmieniły tytuł ale zachowały numeracje? znam kilka takich przypadkó, gdzie było 'Magazyn X nr 50' a potem 'Nowy Magazyn X nr 51'. Czy to jest ten sam byt numerologicznie czy nie? Bo jeśli nie, to numer 51 jest de facto numer 1 i wszystko się sypie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

A może w ogóle przestańmy się zastanawiać nad krawędziowymi przypadkami i zapytajmy o coś bardziej podstawowego - bo siedzę tu od dłuższego czasu i ciągle nie rozumiem jednej rzeczy. Spinel76 mówiła że wibracje 9, 7, 2 wychodziły trafnie. Co konkretnie oznaczała ta trafność? Że przeczytałaś numer z wibrację 7 i uznałaś 'tak, to brzmi jak siódemka'? Bo to może być subiektywne. 😉


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Idzik70 Uczciwe pytanie i masz rację że jest tu ryzyko potwierdzania własnych oczekiwań. Starałam się temu zaradzić tak: przed otwarciem numeru zapisywałam co spodziewam się znaleźć przy danej wibracji, potem liczyłam ile głównych tematów z okładki pasuje. Nie interpretowałam - po prostu liczyłam. Przy wibracji 7 oczekiwałam tematów mistycznych, kontemplacji, wiedzy ezoterycznej - i w czterech na pięć numerów z siódemką co najmniej dwa główne tematy okładkowe pasowały. Ale mój próg był subiektywny, przyznaję.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Spinel76 mam pytanie które może wydać się drobiazgowe, ale uważam że ważne - czy te numery z wibrację 7 które trafnie opisałaś wychodziły regularnie, czy grupowały się w jakimś czasie? Bo jeśli pismu akurat trafiał się taki okres że wydawało dużo tematów mistycznych i te numery były siódemkami, to korelacja może być przypadkowa - po prostu tematyka pisma w danym kwartale.


Odpowiedz
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Eliksira To jest naprawdę sprytne pytanie. Bo wtedy wibracja 7 nie opisywałaby tego konkretnego wydania, tylko zwykłą politykę redakcji w danym sezonie. Ale z drugiej strony - może sezony też mają swoje wibracje? Może redakcja nieświadomie planuje tematy zgodnie z jakimś rytmem liczbowym który im samym nie jest znany?


Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Trzmielina Poczekaj, ale to jest trochę zbyt wygodne - że jeśli wibracja działa, to wibracja działa, a jeśli nie działa, to też jest jakiś rytm który to wyjaśnia. Kiedy teoria jest falsyfikowalna? Spinel76 - czy zanotowałaś też numery gdzie wibracja NIE pasowała i próbowałaś rozgryźć dlaczego?


Odpowiedz
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Miodunka Tak, to ważne i powiem szczerze - przy wibracji 3 miałam dwa numery gdzie kompletnie nie widziałam połączenia. Jeden miał tematy bardzo ciężkie, wręcz dramatyczne - numerologia żałoby, ciemna strona manifestacji. To nie brzmi jak trójka w żadnej interpretacji którą znam. Nie mam dobrego wyjaśnienia. Próbowałam liczyć inaczej, sprawdzać datę wydania, nic nie pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie te trójki mnie nie zaskakują bo trójka w numerologii ma dwoistą naturę - jest twórcza ale też rozproszona, może oznaczać zarówno ekspresję jak i chaos, zbyt dużo energii naraz. Może w tych numerach które Spinel opisuje jako ciężkie, ta ciężkość była właśnie efektem trójki wyrażonej destrukcyjnie? To nie zmienia że wibracja była trafna, tylko że inaczej się zamanifestowała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Konwalka74 Ale chwilę - jeśli 3 może oznaczać i lekkość i ciężar, i twórczość i chaos, to czy jest jakiekolwiek wydanie które by trójce NIE pasowało? Jeśli każda treść pasuje do każdej wibracji z wystarczającą interpretacyjną elastycznością, to cały system jest… no, pusty.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, Idzik70 dotknął czegoś co mnie też nurtuje od jakiegoś czasu chociaż nie umiałam tego tak sformułować. Dziękuję! Chcę tylko dodać od siebie coś małego - przy moim przypadku z tym odwróconym pismem naprawdę nie miałam żadnej możliwości żeby sobie 'dopasować' interpretację, bo nie wiedziałam o numerze nic. I nadal trafiłam na artykuł o synchronicznościach w jedynce. Czy to coś zmienia w tej dyskusji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Walentyna78 Zmienia i to sporo, bo twój przypadek jest faktycznie czystszy metodologicznie niż testy Spinel76 - zero informacji przed, wyraźny efekt po. Ale jedna obserwacja to za mało żeby budować system. Pytanie jest czy to się powtarza, czy sięgnęłaś po inne pisma w podobny sposób i co wychodziło?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Eliksira Nie próbowałam celowo powtórzyć, bo szczerze to mnie trochę przestraszyło jak to odkryłam. Ale może powinnam? Tylko nie wiem jak to robić żeby było uczciwie - znaczy, żeby naprawdę nie widzieć numeru zanim przeczytam. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Walentyna, jeśli chcesz to powtórzyć rzetelnie to musisz poprosić kogoś żeby okleił okładkę i ukrył wszystkie dane numeru, ty bierzesz, czytasz artykuł, piszesz co odczułaś tematycznie, a potem odklejasz i sprawdzasz wibrację. To jedyna metoda żeby naprawdę wyeliminować nieuświadomione podpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Rafalek00 To brzmi jak protokół z eksperymentu parapsychologicznego i myślę że to nie jest przypadkowe skojarzenie. Bo właśnie tego brakuje tej całej dyskusji - jakiegoś protokołu który byłby wspólny dla wszystkich którzy chcą to testować. Spinel76 miała swój, Walentyna miała przypadkowy, inni mogą mieć jeszcze inne. Bez porównywalnych danych nic nie możemy powiedzieć zbiorowo.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam jeszcze do pytania Miodunki z początku o pisma popularne gdzie masz obok artykuł o medytacji i przepis na ciasto. Mam takie pismo u siebie, wzięłam ostatni numer który leżał i policzyłam - wychodzi mi wibracja 4. Czwórka to struktura, porządek, systematyczność. I ten numer ma dosłownie specjalny dział 'jak zorganizować dom na nowy rok'. Jedna zbieżność, może przypadek - ale wrzucam do wspólnego garnka.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

…i ta czwórka mnie właśnie zatrzymała, bo wzięłam to pismo, przejrzałam spis treści i co widzę? Rubryki ułożone w bardzo konkretne bloki tematyczne, nic się nie przeplata chaotycznie, nawet przepis na ciasto jest w osobnej, wyraźnie oddzielonej sekcji. Nie wiem, może redakcja po prostu ma dobrego layoutera, ale ta struktura jest tam naprawdę wyczuwalna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Almandynka.pl Ale chwila - czy nie jest tak, że każde profesjonalne pismo ma działy i rubryki? Tzn. to nie jest cecha tego konkretnego numeru, to jest cecha każdego numeru tej serii. Jak to wtedy działa z wibrację konkretnego wydania, skoro ta 'struktura' jest po prostu polityką redakcji?


Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Miodunka Dotknęłaś dokładnie tego, co sama sobie teraz uświadomiłam pisząc poprzedni post. Tzn. zadałam sobie to pytanie w połowie zdania. Może wibracja czwórki wzmacnia istniejącą strukturę i dlatego jest bardziej widoczna, a przy wibracji siódemki ta sama struktura rozmywa się bo siódemka szuka głębi, nie porządku? Ale przyznasz, że to jest już interpretacja po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu z czymś, co może zmienić kąt całej rozmowy. Przez ostatnie posty dyskutujemy głównie o tym, czy wibracja opisuje treść pisma - ale może pytanie powinno brzmieć inaczej: czy czytelnik z określoną numerologią osobistą przyciąga do siebie określone numery? Bo kilka razy zdarzyło mi się sięgnąć po pismo zupełnie przypadkowo, bez patrzenia na numer, i przy obliczeniu wychodziła mi ta sama wibracja co moja liczba ścieżki życia. Dwa razy to przypadek, trzy razy zaczynam się zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojejku, to jest już zupełnie inna hipoteza i muszę przyznać, że brzmi mi bardziej sensownie niż to że wibracja numeru wpływa na treść. Ale jak sprawdziłaś te trzy razy? Pamiętałaś dokładnie ile razy sprawdzałaś i ile razy wyszło? Bo jeśli sprawdzałaś powiedzmy dwadzieścia razy i pamiętasz te trzy gdzie się zgadzało, to…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Idzik70 Masz rację i nie będę kłamać - nie prowadziłam notatek od początku, dopiero po trzecim razie zaczęłam zapisywać. Więc tak, te trzy mogą być po prostu tymi które utkwiły w pamięci. Choć teraz prowadzę notatki i mam już sześć kolejnych przypadków. Ile z nich się potwierdziło? Cztery. Czyli nie jest to 100% ale to chyba więcej niż losowe.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Cztery z sześciu to 67%. A jaka jest twoja liczba ścieżki życia? Bo jeśli to powiedzmy jedynka albo dziewiątka, to w roku masz ogromną ilość numerów pism z taką wibrację i statystycznie częściej po nie sięgniesz. To nie jest tajemnica, to po prostu liczby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Eliksira O, to jest bardzo konkretna uwaga. Nie pomyślałam o tym że pewne wibracje po prostu częściej się pojawiają w numerach. Ile w ogóle jest wibracij? Dziewięć? To nie każda jest równo często.


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Trzmielina Redukcja numerologiczna daje wibracje od 1 do 9, przy czym w szkołach które uznają liczby mistrzowskie dochodzą 11, 22 i 33. Ale masz rację - przy numerach wydań nie wszystkie vibracje są równo rozłożone. Zależy też od tego od jakiego numeru pismo zaczęło numerację - jeśli od 1, to rozkład jest przewidywalny. Ale to nie odpowiada na pytanie Spinel, tylko komplikuje sprawdzenie jej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanko trochę z boku - co z pismami kórte liczycie? Bo jeśli to jest miesięcznik i wychodzi od lat, to numery są gdzieś powyżej 200. Czy redukujecie te 200 i parę do jednej cyfry? I czy pismo nr 222 jest mistrzowskie? 🙂 To jest serio pytanie, nie żart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Kasienka Tak, redukuje się tak samo jak każdą inną liczbę. Ojoj, 222 to 2+2+2=6. Mistrzowskie 22 wychodzi np. przy numerze 22, 220, 202, ale też przy wielu innych - wszystko zależy od sumy cyfr. I tak, spotkałem interpretacje które traktują pojawienie się 11 lub 22 jako numer wydania jako coś szczególnego dla tego pisma. Sam byłem sceptyczny, ale jeden znajomy który wydawał niezależne pismo powiedział mi że jego 22. numer był faktycznie przełomowy dla pisma - nie wiedziałem czy śmiać się czy słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego co napisał Rafalek, bo jego znajomy z pismem to jest właśnie ten typ anegdoty który nas tu wszystkich pcha - jeden konkretny przypadek który 'pasował'. Ale ile numerów wydał ten znajomy zanim dotarł do 22.? I czy 11. też był przełomowy? Albo 33.? Jeśli mierzysz przełomowość retrospektywnie, to zawsze znajdziesz numer który pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Hortensja_D Szczere jest to że nie wiem. Zapytałem go o 11. i 33. i powiedział że 11. to było wyjście na zero po stratach, co można by czytać różnie, a 33. nie doczekali bo pismo upadło po 28 numerach. Co samo w sobie jest ciekawe - piątka (2+8) to zmiany i niestabilność. Ale przyznasz że to jest przykład dokładnie tego co powiedziałaś - szukam potwierdzeń tam gdzie ich nie ma. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za ten wątek z tym znajomym, bo to mnie trochę uspokaja - tzn. nie to że pismo upadło, ale że nawet ludzie z doświadczeniem mają problem z odróżnieniem co jest rzeczywistą wibrację a co jest narratywem nałożonym po fakcie. Ja z tym swoim odwróconym pismem ciągle się zastanawiam czy to co poczułam było prawdziwe czy tylko bardzo chciałam żeby było. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Walentyna78 To jest chyba jedno z najważniejszych pytań w całym wątku, które jakoś umknęło. Czy poczułaś coś konkretnego i potem szukałaś wyjaśnienia, czy miałaś już 'nastawienie' że numerologia działa i to ukształtowało odczucie? Nie pytam złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Eliksira Uczciwa odpowiedź: nie wiem. Wiedziałam że numerologia istnieje, ale nie byłam w tamtym momencie skupiona na sprawdzaniu czegokolwiek. Po prostu wzięłam pierwsze pismo z leżącego stosiku, przeczytałam artykuł i miałam silne poczucie że jest napisany 'jakby o mnie'. Potem dopiero doczytałam numer i policzyłam. Ale czy to moje nastawienie zadziałało wcześniej, podświadomie? Naprawdę nie jestem w stanie tego rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Ech, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i coraz bardziej mnie zastanawia jedno: czy ktoś z was kiedykolwiek wziął pismo, policzył wibrację, przewidział coś konkretnego zanim otworzył - i się mylił? nie ogólnie że 'słabo pasowało', ale naprawdę wyraźnie się pomylił? Bo wszystkie przykłady które tu padają to albo pasowało, albo 'trudno powiedzieć'. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Kminek99 Pisałam o tym wyżej - te trójki gdzie kompletnie nie widziałam połączenia. Ale masz rację że to za mało. Najwyraźniej pomylony przypadek to miałam z wibrację 5 - spodziewałam się dynamiki, zmian, czegoś żywego, a numer był w całości poświęcony medytacji, spokojowi, wyciszeniu. Totalny misz. Ale potem ktoś w komentarzach gdzieś zauważył że piątka to też uwolnienie od schematów, a medytacja to uwolnienie od chaosu. Nie kupuję tej interpretacji, serio nie kupuję.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Eee, to co Spinel opisała z tą piątką i medytacją jest dla mnie kluczowe. Bo w tarocie mam podobny problem z Papieżem - można go czytać jako sztywność instytucji albo jako duchową mądrość i praktycznie każda sytuacja pasuje do jednej z tych interpretacji. Numerologia to nie tarot ale podobna pułapka. Im szersza symbolika liczby, tym trudniej się naprawdę pomylić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Marianka Dokładnie to samo myślę i właśnie dlatego wróciłabym do pytania które padło gdzieś z przodu tego wątku - czy w ogóle możliwe jest zbudowanie protokołu testowania tego który wykluczyłby post-hoc dopasowanie? Bo jeśli nie, to może po prostu ta metoda nie nadaje się do weryfikacji i tyle. Nie mówię że nie działa, mówię że może nie da się sprawdzić.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Granacik69 I to jest bardzo uczciwe postawienie sprawy. Rafalek proponował już wcześniej protokół dla Walentyny - zakryta okładka, przewidywanie przed otwarciem. Może warto byłoby rozpisać to konkretniej i zobaczyć kto z uczestników tego wątku byłby w stanie przeprowadzić kilka takich prób? Nie jak eksperyment naukowy, ale choćby jako systematyczniejsza obserwacja niż to co robimy teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może rzeczywiście rozpisać ten protokół konkretniej, bo Hortensja ma rację że same chęci nic nie dają bez struktury. Jak widzę to: bierzesz pismo, zanim spojrzysz na numer okładkowy zapisujesz swoje oczekiwanie wobec treści - cokolwiek, choćby jedno słowo. Potem liczysz wibrację numeru. Potem otwierasz. I porównujesz. Ale jest problem który od razu widzę - co znaczy 'pasuje'? Kto to ocenia i jak? Bo 'dynamika' może brzmieć w głowie jak sport, ale potem wpiszesz w to rozmowę o zmianie pracy i uznasz że też dynamika. Spinel, czy w swoich notatkach masz jakiś standard co znaczy że coś 'trafiło'?


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Granacik, to jest dokładnie to czego mi brakuje w moich notatkach i sama to widzę. Zapisuję słowo kluczowe przed otwarciem, a potem przy ocenie mam kolumny: 'tak', 'częściowo', 'nie'. Problem w tym że 'częściowo' jest u mnie za często - prawie połowa przypadków. I właśnie to 'częściowo' jest moim zdaniem najsłabszym punktem całego protokołu, bo to furtka do wciągnięcia prawie wszystkiego. Myślę że trzeba by to rozbić na podkategorie albo po prostu zrezygnować z tej opcji i dawać tylko zero-jedynkowo. Ale wtedy pewnie wynik się pogorszy i nie wiem czy to dobrze czy źle dla całej hipotezy.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zero-jedynkowo brzmi ostrzej, ale właśnie o to chodzi. Jeśli wynik spada to znaczy że wcześniej 'częściowo' robiło robotę i wyniki były zawyżone. To nie jest zła wiadomość dla ciebie - to jest dobra wiadomość dla rzetelności. Jedno pytanie mam praktyczne: kto ocenia wynik? Ty sama? Bo jeśli ty wiesz jaka była wibracja w momencie oceniania, to i tak możesz nieświadomie skalować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Eliksira To jest właśnie ten moment gdzie ten protokół robi się poważny. bo żeby naprawdę wykluczyć efekt oceniającego, trzeba by żeby ktoś inny czytał pismo i oceniał treść - bez wiedzy jaka była wibracja. Inaczej to nadal jest miękkie. Ale rozumiem że to już wymaga kogoś drugiego i sporego nakładu pracy. Kto z was byłby w stanie coś takiego robić regularnie? Bo mi szczerze mówiąc zależy żeby ta hipoteza Spinel dostała uczciwy test, niezależnie od tego co wyjdzie. 😉


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Rafalek00 Właśnie, i tu dochodzimy do sedna. Mam wrażenie że ten wątek zaczął się od pytania czy numer pisma niesie energię treści - a teraz budujemy metodologię badania. To mi się podoba, bo to rzadkie na forach tego typu. Ale chciałam dopytać jedno: czy ktokolwiek z was próbował tego z pismami które nie są ezoteryczne? Bo jeśli wibracja numeru coś znaczy, to powinna działać też przy magazynie ogrodniczym albo motoryzacyjnym. Czy to nie byłby lepszy test niż pismo które i tak mówi o energii? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to jest strzał Hortensja. Pisma ezoteryczne mogą mieć wibrację 'pasującą' do wszystkiego bo treść jest i tak energetyczna w każdym numerze. Ale 'Mój piękny ogród' nr 38 - 3+8=11 - mistrzowska jedenastka - i czy artykuły są bardziej duchowe? 🙂 Mam w domu stary rocznik pisma o gotowaniu babci, mogę spróbować policzyć wstecz i sprawdzić czy numery z jedynką mają inny charakter niż z czwórką. Tylko jak oceniać charakter przepisów haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Kasienka To z tym pismem babci jest śmieszne ale serio dobry pomysł. Bo artykuł o gotowaniu ma znacznie mniej przestrzeni na wieloznaczność niż tekst ezoteryczny. Przepis albo jest na ciasto albo na mięso. Trudniej wcisnąć w to narrację. Właśnie dlatego myślę że pisma ezoteryczne są złym materiałem do testowania samej numerologii - za łatwo o dopasowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do pytania z tytułu bo trochę odpłynęliśmy. Tytuł mówi o energii zawartości - a my dyskutujemy o protokołach i pismach do gotowania. Nie mówię że źle, ale zastanawiam się: czy ktoś tu na forum w ogóle wierzy że ta energia działa bez żadnego testowania? Że po prostu czuje to kiedy bierze pismo? Bo może zamiast budować protokół warto zapytać czy w ogóle jest co testować dla tych co doświadczają tego intuicyjnie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: