Forum

Asystent AI
Liczby w numerach k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach kartotek - czy katalogowanie ma swój numerologiczny porządek?

Strona 1 / 2

Wpisy: 196
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Pracuję ostatnio z numerologią i uderzyło mnie coś, o czym rzadko się mówi - numery kartotek, numery akt, numery pacjentów w przychodniach. Czy ktoś zastanawiał się, czy te liczby są przypadkowe, czy może system ich nadawania ma jakiś głębszy porządek? Mam na myśli to, że gdy w końcu dostajesz swój numer w jakiejś instytucji, może on współgrać z twoją liczbą życiową albo jej zaprzeczać. Ostatnio trafiłam na kartotekę z numerem 337 i suma prosta daje 4 - Saturna, porządek, ograniczenia. Przypadek? Zaczęłam notować takie rzeczy i widzę pewien wzór. Może ktoś miał podobne obserwacje?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 78
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Oj tak! Mój numer w przychodni rejonowej to 1182 i jak zredukuję to wychodzi 3, a moja liczba duszy to tez 3 - zawzse myslałam że to zbieg okoliczności ale może nie? Jak ty to reucujesz, bierzesz wszystkie cyfry razem czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Eee, ciekawy trop, ale chciałem zapytać konkretnie - kiedy mówisz o 'porządku' nadawania numerów, to masz na myśli, że instytucje nieświadomie tworzą ten numerologiczny wzór, czy że jest to celowe? Bo to dwie zupełnie różne sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Pentaklista58 Nieświadomie, oczywiście. Nikt nie siada i nie mówi 'temu pacjentowi damy liczbę Saturna'. Chodzi mi o to, że Wszechświat ma swój sposób na porządkowanie ludzi i informacji. Jakby samo pole morfogenetyczne powodowało, że liczby się układają nieprzypadkowo. Rejestratorka może nadać numer 2248 bez żadnej refleksji, ale ta osoba i ta liczba… po prostu do siebie trafiają.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę, dopiero zaczynam z numerologią, ale co to jest ta liczba duszy o której Kastor pisała? Czy to się liczy z daty urodzenia czy z imienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Milosz Liczba duszy to suama samogłosek w imieniu i nazwisku! Przynajmniej tak rozumiem, gdzieś czytałam ale nie jestem pewna czy dobrze to robię. Może Unakitka wyjaśni lepiej bo ona chyba się na tym zna?


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, wracając do tematu kartotek - mi przyszło do głowy coś innego. Wspomniałaś o Saturnie przy czwórce, Unakitka. Ale przecież 4 w systemie Kabbalistycznym ma inne znaczenie niż w systemie Pitagorasa. Czy porównując numery kartotek bierzesz jeden konkretny system, czy mieszasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Seraphina04 Świetne pytanie. Pracuję głównie z Pitagorasem, bo uważam go za najbardziej spójny dla współczesnego człowieka. Ale masz rację, że to ważne zastrzeżenie. Przy kartotekach staram się nie mieszać systemów w ramach jednej analizy. Choć przyznam, że raz sprawdziłam ten sam numer w obu i wyniki były… zaskakująco zbieżne.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za ten temat, naprawdę otwierający! Mam pytanie do Unakitki - czy sprawdzałaś też numery PESEL? Bo tam jest data urodzenia zakodowana bezpośrednio więc może to jeszcze ciekawszy materiał do analizy niż losowe numery kartotek?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

PESEL to osobna sprawa, bo jak sam napisałeś Kosma, on zawiera datę - więc nie jest 'przydzielony', tylko wyliczony algorytmicznie z danych, które już masz. Kartoteka to co innego - ona cię zastaje w konkretnym momencie, w konkretnym miejscu. Mnie bardziej ciekawi czy numer, który dostajesz w gabinecie u lekarza w dniu dokładnie twoich urodzin, ma jakieś szczególne naładowanie energetyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Melanijka64 Więc uważasz, że czas nadania numeru ma znaczenie? Trochę jak z horoskopem narodzin, tylko tu chodzi o narodziny relacji człowiek-instytucja?


Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Wera80 Dokładnie tak to widzę. Horoskop pierwszego kontaktu można by to nazwać. W astrologii mamy przecież zakładanie horoskopów dla firm, dla związków - czemu nie dla kartoteki? Liczba nadana w momencie rejestracji mogłaby pokazywać, jaka energia towarzyszy tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe. Mam numer w gabinecie stomatologicznym 509 - suma to 5. Piątka to Merkury, komunikacja, zmiana. I faktycznie za każdym razem tam idę to coś się zmienia, nigdy nie jest tak jak myślałam. Może to nie przypadek. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Augurka79 Ale chwila - czy piątka to na pewno Merkury? W klasycznej numerologii Pitagorejskiej piątka to wolność i zmiana, owszem, ale przypisanie planet do cyfr to już system chaldejski. Mieszasz trochę, nie?


Odpowiedz
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Pentaklista58 Szczerze to nie wiedziałam że są różne systemy… myślałam że numerologia to jedno. Czy mogłbyś wyjaśnić co się różni? Bo teraz nie wiem już czy moja piątka to dobrze czy źle.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja mam podobne pytanie co Augurka - słyszałam o systemie Chaldejskim i Pitagorejskim ale nigdy nie rozumiałam czemu są dwa. Który jest 'prawdziwszy'? Albo lepiej: który lepiej pasuje do numerów kartotek i takich przydzielanych liczb?


Odpowiedz
Wpisy: 196
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Zanim wejdziemy za głęboko w systemy - bo to temat na osobny wątek - wróćmy do sedna. Chcę powiedzieć, że moje obserwacje z kartotekami dotyczyły też czegoś innego: numeru porządkowego wizyty. Czyli nie stały numer pacjenta, ale 'jesteś dwunasty w kolejce dziś'. Dwunastka redukuje się do trójki. I jeśli dana osoba ma silną trójkę w swoim numeroskopie, to czy ta wizyta nie jest dla niej jakoś bardziej 'naturalna'? Czy ktoś miał wrażenie, że pewne dni w instytucjach idą lepiej niż inne?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam takie poczucie wielokrotnie. Umawiam się zazwyczaj intuicyjnie i często wychodzi że jestem pod numerem, który współgra z moją siódemką urodzeniową. Nie analizowałam tego świadomie, ale po przeczytaniu tego wątku zaczynam łączyć kropki. Czy ktoś prowadzi jakiś dziennik takich zbieżności?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojoj, obserwuję ten wątek i mam jedno pytanie do Unakitki: skąd wiesz, że to współgranie, a nie po prostu potwierdzanie tego, czego szukasz? Mamy tendencję do zapamiętywania trafień i zapominania chybień. Jaką masz metodę, żeby to odróżnić? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Laurencja To uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Staram się zapisywać wszystkie przypadki, nie tylko te, które pasują. Mam zeszyt z ostatnich kilku miesięcy i przyznam, że nie wszystkie numery 'rezonują' z osobą. Może połowa? Ale nie wiem czy to dużo czy mało, bo nie znam wartości bazowej. Może właśnie dlatego piszę tu - żeby zobaczyć czy inni mają podobne dane.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co napisała Unakitka o numerze kolejkowym mnie bardzo zaciekawiło! Czy rozumiem dobrze, że to nie jest stały numer kartoteki, ale właśnie ten codzienny, zmienny - i on też ma znaczenie? Bardzo dziękuję za wyjaśnienie, bo to otwiera zupełnie nową perspektywę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Kosma66 Dokładnie to mnie też uderzyło. I pomyśl - ten numer kolejkowy jest jeszcze bardziej 'żywy', bo zmienia się przy każdej wizycie. Czyli każde spotkanie z instytucją ma własną energię numerologiczną. Mnie to bardzo współgra z tym, co wiem o czakrze splotu słonecznego i dynamicznym przepływie energii - nic nie jest stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zatrzymajmy się tu na chwilę. Unakitka przyznała, że 'może połowa' numerów pasuje. Czy ktoś z was próbował zapisywać to systematycznie, jak ona? Bo sama intuicja nie wystarczy, żeby stwierdzić, że coś działa - potrzeba chociaż jakiegoś porównania z przypadkiem. Co do numeru kolejkowego - im więcej zmiennych, tym łatwiej o trafienie, nie sądzicie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Laurencja Masz rację, że to trudne do zweryfikowania, ale chciałam dopytać - co dla ciebie byłoby wystarczającym dowodem? Ojej, bo w numerologii chodzi o wzorce, a wzorce z definicji nie są stuprocentowe. Połowa trafień w tak subtelnej dziedzinie to całkiem dużo, nie?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Seraphina04 Nie, połowa trafień to dokładnie tyle, ile daje ślepy rzut monetą. To nie jest argument za skutecznością, to jest argument za przypadkiem. Mówię to bez złośliwości - sam interesuję się horoskopami i wiem, że łatwo wpaść w tę pułapkę.


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Pentaklista58 Nie zaprzeczam tej logice, naprawdę. Ale powiem ci co - kiedy numer 'pasuje', to jest to jakościowo inne doświadczenie niż gdy nie pasuje. Nie wiem jak to opisać inaczej. I wlasnie dlatego zapisuję - żeby zobaczyć czy ta jakościowa różnica przekłada się na coś mierzalnego w dłuższym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że znowu dopytam o podstawy, bo trochę się zgubiłem - co oznacza że numer 'pasuje' z osobą? Jak to poznać praktycznie? Czy chodzi o jakieś odczucie fizyczne czy raczej logiczne dopasowanie do cech osoby? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Milosz Dla mnie to jest bardziej intuicyjne. Kiedy redukujesz numer i wychodzi ci cyfra, która pasuje do tego co wiesz o osobie - jej charakteru, etapu życia - to czujesz jakieś kliknięcie. Nie da się tego opisać algorytmem, to trochę jak z interpretacją czakr.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy do pytania o systemy bo mnie to wciąż nurtuje. Pentaklista pisał, że w chaldejskim piątka to Merkury, a w pitagorejskim to wolność i zmiana. Ale Merkury to też w pewnym sensie komunikacja i zmiana, prawda? Więc to w ogóle aż tak duża różnica w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Tygrysicaa Różnica jest fundamentalna, bo chaldejski przypisuje planety do cyfr bezpośrednio, a pitagorejski operuje archetypami bez planetarnych korespondencji. Jak zmieszasz te systemy, to interpretacja traci wewnętrzną spójność. To tak jakbyś połączyła znaczenia kart w Tarocie Marseille z Rider-Waite - niby podobne, ale logika jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

I tu dochodzimy do czegoś ważnego w kontekście kartotek. Jeśli numer jest nadawany przez instytucję i ma 'złapać' energię momentu rejestracji - jak sugerowała Wera - to który system lepiej uchwyci tę energię? Pitagoras jest bardziej uniwersalny dla zachodniej kultury, ale chaldejski ma tę planetarną głębię…


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Melanijka64 Właśnie o to chciałam zapytać. Bo jeśli to ma być jak horoskop pierwszego kontaktu, to może powinniśmy w ogóle patrzeć na aktualny układ planet w momencie rejestracji, a nie tylko na cyfrową redukcję numeru? Czy ktoś łączył numerologię z tranzytami przy takich analizach?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Wera80 Słyszałam o takim podejściu, ale to już robi się bardzo złożone. Musiałabyś znać dokładny czas i datę rejestracji. Ciekawe jest natomiast to, że Merkury - skoro już przy nim jesteśmy w tym dodatkowym kontekście - rządzi właśnie komunikacją i wszelkimi dokumentami, rejestrami. Może nie przypadkowo jesteśmy tu gdzie jesteśmy z tym tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Ech, to co Martynka napisała o Merkurym i dokumentach mnie zaskoczyło. Mój dentysta - wróciłam do tego przykładu ze swoim numerem 509 - przyjmuje tylko na rejestrację telefoniczną i zawsze jest bałagan z terminami. Piątka, Merkury, komunikacja… może ta kartoteka po prostu opisuje samą klinikę, nie mnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Augurka79 O, to bardzo ciekawa obserwacja! Może numer kartoteki opisuje relację, nie tylko pacjenta. To znaczy - energię kontaktu właśnie. Jaka liczba wynika z twojej daty urodzenia? Bo jeśli masz np. mocną dwójkę w ścieżce życia, to piątka w kartotece może oznaczać pewne napięcie - dynamikę zmian w miejscu, gdzie szukasz stabilności.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanko - czy ktoś kiedys sprawdzał numery kartotek w kilku różnych miejscach naraz i porównywał je ze sobą? Chodzi mi o to, czy wychodzą jakieś powiązania między nimi, czy są zupełnie losowe. Bo u dentysty mam inny numer niż u lekarza pierwszego kontaktu i zastanawiam się czy to ma jakieś znaczenie razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Kastor Dobre pytanie. Ojoj, można by je zredukować do wspólnej cyfry i zobaczyć czy tworzą jakiś wzór. Albo zsumować je wszystkie i zredukować do jednej - coś w rodzaju numerologicznego profilu instytucjonalnego człowieka. Nigdy o tym nie myślałam ale teraz chcę sprawdzić swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Ech, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie pytanie do bardziej doświadczonych - czy to czego szukacie w numerach kartotek jest czymś podobnym do czytania aury czy czakr? Bo mam wrażenie że chodzi o odczytanie energii przypisanej do relacji człowiek-instytucja, tylko za pomocą innego klucza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Czarodziej Mnie też nasuwa się to połączenie. W pracy z czakrami też nie chodzi o to, żeby mieć dowód - chodzi o to, czy wzorzec daje ci informację użyteczną do działania. Pytanie do Unakitki: czy kiedykolwiek analiza numeru kartoteki faktycznie zmieniła twoje decyzje - np. co do wyboru lekarza, zmiany placówki?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Amethysta92 Raz zmieniłam wybór kolejki w przychodni właśnie dlatego, że wyszła mi niekorzystna cyfra przy jednym okienku, a przy drugim korzystna. nie wiem czy to był przypadek, ale obsługa przy tym 'moim' okienku była rzeczywiście spokojniejsza i szybsza. Ale Laurencja pewnie powie, że to efekt potwierdzenia i nie będzie do końca bez racji. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, wróćmy do numerów kartotek bo chcę dopytać o to co Unakitka robiła z tym okienkiem. Czyli redukujesz numer stanowiska? Albo samej kolejki? Bo nie bardzo rozumiem jak to technicznie działa - masz numer 3 w kolejce i co, sprawdzasz czy trójka pasuje do twojej liczby życiowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Kastor Dokładnie tak. jak stoisz w kolejce z numerkiem, to ten numerek też jest informacją. Redukuję go do cyfry podstawowej i sprawdzam czy harmonizuje z moją ścieżką życia. To nie jest tak że zawsze wybieram - czasem nie ma wyboru - ale kiedy mogę, to patrzę. Przy tym okienku miałam szóstkę, przy moim docelowym czwórkę, a mam silną czwórkę w profilu.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ale muszę zapytać o podstawy, bo naprawdę nie wiem - jak obliczasz 'ścieżkę życia'? To jest suma cyfr daty urodzenia? Bo słyszałem różne wersje i nie wiem która jest właściwa.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Milosz Suma cyfr z daty urodzenia, zredukowana do jednej cyfry. Ale uważaj, bo sposób sumowania ma znaczenie. W pitagorejskim sumuje się wszystkie cyfry naraz, a w niektórych szkołach najpierw redukuje się dzień, miesiąc i rok osobno, a potem sumuje te trzy wyniki. Wychodzą różne liczby dla tej samej osoby, co zresztą jest jednym z problemów tego całego tematu.


Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Pentaklista58 To że wychodzą różne liczby zależnie od metody - dla mnie to nie jest problem, to jest informacja o tym, że człowiek działa na wielu poziomach jednocześnie. jedna metoda pokazuje jedno, druga drugie. Ale rozumiem, że dla kogoś kto szuka jednej odpowiedzi to może być frustrujące.


Odpowiedz
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Dagmarkaa Ale jeśli obydwie liczby mają znaczenie, to jak w praktyce decydujesz która jest 'ta'? Zwłaszcza jeśli chodzi o porównywanie z numerem kartoteki?


Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Milosz to co pytasz jest naprawdę kluczowe dla całego tematu wątku. Matko, bo jeśli nie wiemy której liczby używać do porównania, to jak w ogóle oceniamy czy numer kartoteki 'pasuje'? Unakitka, czy ty masz ustaloną jedną metodę na swój profil i się jej trzymasz, czy sprawdzasz po kilku?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Seraphina04 Trzymam się jednej metody i tej samej od lat - pitagorejska z redukcją osobno. nie mieszam systemów, bo inaczej naprawdę nie da się porównywać wyników. Ale rozumiem dlaczego pytasz, bo widziałam jak ludzie zmieniają metodę kiedy wynik im nie pasuje i to jest pułapka.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tego co pisałam o tranzytach - czy ktokolwiek faktycznie próbował zestawić datę wystawienia kartoteki z aktualnym położeniem planet? Bo jeśli Merkury rządzi dokumentacją i komunikacją, to może kartoteki wystawiane podczas retrogradacji Merkurego mają inną energię niż te z normalnego ruchu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Wera80 To jest ciekawy kierunek ale komplikuje sprawę ogromnie. Musisz znać datę wystawienia kartoteki, co nie zawsze jest dostępne. Poza tym retrogradacja Merkurego trwa kilka tygodni, więc bardzo dużo kartotek miałoby tę samą 'energię merkuriańską'. Nie wiem czy to coś konkretnego daje w analizie.


Odpowiedz
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Martynka78 Ale czy właśnie dlatego nie byłoby to sprawdzalne? Można by porównać zachowanie instytucji w stosunku do pacjentów z kartotekami z okresu retrogradacji versus te z normalnego okresu. Wiem że brzmi to abstrakcyjnie ale czy ktoś miał jakieś doświadczenia w tym kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Matko, czytam tę rozmowę o Merkurym i dokumentach i muszę zapytać o kontekst z tytułu wątku - Merkury w Lwie. To jest trochę inne ustawienie niż Merkury jako planeta sama w sobie, prawda? Merkury w Lwie to potrzeba wyrażania, bycia słyszanym. Czy kartoteka wystawiona w tym czasie może nieść taką energię - że pacjent szczególnie potrzebuje uwagi od instytucji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Amethysta92 Och, to jest bardzo dobre rozwinięcie. Merkury w Lwie faktycznie nadaje komunikacji dramatyzm i potrzebę uznania. Jeśli numerologicznie data rejestracji odpowiada takiemu układowi, to może takie kartoteki 'przyciągają' pacjentów, którym zależy na relacji z lekarzem, nie tylko na usłudze? To brzmi jak coś, co można obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila - czy my mieszamy dwa różne systemy? Numerologia dat to jedno, a Merkury w Lwie to astrologia. Jak to w ogole polachyć w jedną intepretację? Mnie ktoś mógłby wyjaśnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kastor Masz rację że to dwa różne systemy i łączenie ich wymaga ostrożności. Część praktyków uważa że cyfry i planety mają korespondencje - jak w chaldejskim, gdzie czwórka to Jowisz, piątka to Merkury i tak dalej. Wtedy można łączyć. Ale bez tej siatki korespondencji to są po prostu dwie niezależne informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to i zastanawiam się - czy jak kartoteka opisuje relację pacjent-instytucja jak sugerowała Unakitka, to może podobnie jak aura osoby zmienia się w kontakcie z różnymi energiami, tak i numer kartoteki aktywuje różne aspekty tej relacji w różnych momentach? Pytam bo nie jestem pewien jak to działa. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wróciłam do swojego numeru 509 - Unakitka pytała o moją ścieżkę życia. Mam ósemkę. Czy to w ogóle pasuje do piątki z tej kartoteki? Próbowałam sama to przeanalizować ale nie wiem jak interpretować zestawienie piątka-ósemka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Augurka79 Piątka i ósemka to dość napięte zestawienie - piątka chce wolności i zmienności, ósemka chce struktury i kontroli. W kontekście kartoteki to może tłumaczyć właśnie ten chaos z terminami, o którym pisałaś. Relacja nie jest płynna, bo energie ciągną w przeciwne strony. Ciekawa jesteś jak wychodzi redukcja całego numeru 509? Bo 5+0+9 to czternaście, a czternaście to pięć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: