Hmm, pracuję na giełdzie samochodowej od kilku lat i zaczęło mnie to zastanawiać już jakiś czas temu. Hala numer 3 u nas zawsze miała dziwnie dużo aut powypadkowych,mimo że nikt tego nie planował. Sprzedawcy rotują, towary rotują, a ta hala jakby przyciągała ten właśnie rodzaj. Policzyłem sobie jej numer w numerologii i wychodzi 3, czyli koło, cykl, ale też pewna niestabilność strukturalna. Zaczęliśmy rozmawiać z kumplami o tym czy to przypadek, czy coś w numerze hali faktycznie koduje rodzaj energii, który przyciąga konkretne rzeczy. Wiecie coś na ten temat? Słyszałem że targowiska i hale mają własną wibrację.
To ciekawe spostrzeżenie ale zanim wyciągniemy wnioski - jak obliczasz numer hali? Bierzesz sam numer na tabliczce, czy redukujesz go do cyfry podstawowej? Bo hala numer 12 to co innego niż hala numer 3, mimo że 1+2=3. W numerologii klasycznej te dwa byty mają zupełnie inne odcienie znaczeniowe. Jakie dokładnie numery mają hale, które obserwujesz?
Ja nigdy nie myślałam o halach targowych w tym kontekście, ale to ma sens. Jeśli adres budynku ma wibrację, to dlaczego numer hali miałby nie mieć? Mam pytanie do autora: czy ta hala 3 miała tak od zawsze, czy zmieniło się coś w pewnym momencie? Czasem wibracja aktywuje się kiedy pewna masa energii się nagromadzi.
ojej to ciekawy temta! ja mam stragan na bazarku i zastanawiam sie czy mój numer stoiska moze wplywac na to co sie sprzdaje. mam 7 i podobno 7 to liczba duchowosci, a ja sprzedaje warzywa 🙂 czy to moze znaczyc ze powinnam sprzedawc cos innego?
No właśnie, 11 jako liczba mistrzowska to inna liga. Ale uwaga - nie każdy system numerologiczny traktuje 11 jako niepodzielną. W systemie pitagorejskim 11 redukuje się do 2 w standardowych obliczeniach, chyba że pracujesz świadomie z mistrzowską. Skąd wiesz, że ta hala 11 to mistrzowska, a nie po prostu dówjka? To zmienia interpretację o 180 stopni.
Powiem wam, że to kwestia nie tylko numerologii hali, ale też aspektów planetarnych w momencie kiedy hala była po raz pierwszy użyta. Mam znajomego który prowadzi targi i data otwarcia jego obiektu miała w sobie Saturna w opozycji do Marsa - i faktycznie jest tam zawsze chaos, przepychanki między sprzedawcami, powykrzywiany towar. 😉 Numerologia to jedno, ale inicjacja miejsca przez energię daty to drugie.
Nie ma jednej reguły i każdy kto ci powie inaczej, upraszcza. To zależy od kontekstu użycia - jeśli obliczasz wibrację miejsca, na ogół pracujesz z pełną liczbą bez redukcji na mistrzowskich. Ale jeśli zestawiasz numer hali z wibracyjnym profilem konkretnego człowieka, tam już redukcja ma znaczenie. Twój kumpel od zarządzania halami - co konkretnie chce zbadać? Optymalizację jakich hal pod jaki towar :D?
Czytam ten wątek i mam wrażenie że to podobnie działa jak z księżycem. Słyszałam że Księżyc w Skorpionie zamyka serce i utrudnia przepływ, a to by tłumaczyło dlaczego w pewnych dniach na targach wszystko stoi i nic się nie sprzedaje. Czy podczas Księżyca w Skorpionie hale o pewnych wibracjach mogą być bardziej zablokowane?
No właśnie, Księżyc w Skorpionie i hale - to by mnie interesowało z praktycznego punktu widzenia. Pamiętam że był taki dizeń kompletnego zastoju na giełdzie, nic się nie ruszało, sprzedawcy narzekali masowo. Musiałbym sprawdzić co wtedy było z Księżycem, bo wtedy o tym nie myślałem.
Słuchajcie, jestem sceptyczna z natury, ale to co Sylwek opisuje z halą 3 i powypadkowymi autami - to mnie zastanawia. Może to po prostu koincydencja albo kwestia układu przestrzennego hali, wjazdu, oświetlenia. ale z drugiej strony, gdyby to był czysty przypadek, to przy rotacji srpzedawców ta prawidłowość by zanikła. A nie zanika, tak rozumiem?
Znam podobny przypadek, ale z rynkiem staroci. Stragan z numerem 9 zawsze przyciągał rzeczy po zmarłych - biżuterię, zdjęcia, dokumenty. jakby energia dziewiątki, która w numerologii to kończenie cykli i przejście, dosłownie magnetyzowała przedmioty z historią końca. Właściciel zmieniał się dwukrotnie i prawidłowość zostawała. Jak to wytłumaczyć inaczej niż wibracją miejsca?
Zanim przejdziemy do zmieniania wibracji, warto ustalić jedną rzecz. Rozmawiamy o numerze hali jako o liczbie samej w sobie, ale hale mają też adresy, właścicieli z własnymi wibracjami i historię. To wszystko nakłada się na siebie. Pytanie do wszystkich: czy macie przykłady gdzie numer hali kłócił się z tym co tam lądowało? Bo to by potwierdzało że jednak jest jakaś dynamika, nie czysty determinizm liczby
Byłem kiedyś na giełdzie budowlanej, hala numer 5. Piątka to zmiana, ruch, nieustanny przepływ. I rzeczywiście, tam sprzedawcy rotowali najszybciej, żaden nie zagrzał miejsca dłużej niż kilka miesięcy. Sam towar był różnorodny jak nigdzie, raz materiały wykończeniowe, raz narzędzia, raz okna. Żadna specjalizacja się nie utrzymała. Myślałem że to przypadek ale po tej dyskusji zaczynam łączyć kropki.
Wróćmy na chwilę do tego Księżyca w Skorpionie, bo mnie to naprawdę nurtuje. jeśli Księżyc w Skorpionie zamyka serce i blokuje przepływ - to chodzi o przepływ energii w ogóle, czy tylko tego co emocjonalne? Bo jeśli chodzi o przepływ w sensie transakcji, wymiany, to rozumiem dlaczego targi by stały. Ale nie wiem jak to działa mechanicznie.
Mam pytanie do Dominisia - czy to znaczy że pewne hale są bardziej podatne na działanie Księżyca w Skorpionie niż inne? Bo jeśli hala ma wibrację 8, która jest ciężka, to może wzmacnia ten zastój. A co z halami o lekkiej wibracji, powiedzmy 3? Trójka to ekspresja, komunikacja. Czy trójka pod Skorpionem łagodnieje czy też staje?
to świetne pytanie i szczerze - nie wiem czy ktokolwiek to systematycznie sprawdzał. Moja intuicja mówi że trójka pod Skorpionem może dawać dziwne targi słowne, coś sprzedane ale z kłótnią, albo umowy które się potem rozwiązują. Ale to teoria, nie obserwacja. Masz dostęp do danych z hali numer 3 z różnych dni?
Nie prowadzę takich danych systematycznie, bardziej z pamięci i rozmów ze sprzedawcami. Ale pomysł żeby skrzyżować kalendarz Księżyca z dniami obrotu na poszczególnych halach - to jest coś. Ojej, musiałbym poprosić kumpla który zarządza obiektem o dostęp do dziennych raportów. Tylko nie wiem jak mu to wytłumaczyć, bo on jest czysto biznesowy.
Możesz mu powiedzieć że to analiza sezonowości i cykli. Bez słowa astrologia, tylko cykle. Ojej, każdy biznesmen rozumie cykle. A jak zbierzesz dane to wróć tu bo byłoby to naprawdę coś konkretnego, nie tylko teorie.
Tutaj pojawia się kwestia której jeszcze nikt nie poruszył wprost. Mówimy o wibracji hali, ale czy bierzemy pod uwagę wibrację sprzedawcy, jego liczbę urodzeniową, ścieżkę życia? Bo hala 5 dla kogoś z ścieżką 5 to może być albo idealne dopasowanie i niesamowita energia, albo wzajemne wzmocnienie chaosu. Jak myślicie, czy zgodność wibracyjna sprzedawcy z numerem hali ma znaczenie?
o jejku, to by znaczyło ze ja na straganie z 7 powinnam sama byc siodemka? sprawdzam... urodzona 7 lipca wiec moja liczba to... 7+7+rok... zaraz liczę. ale skad mam wiedziec czy jestem "siodemka" jezeli nie robilam jeszcze calej analizy numerologicznej?
Właśnie, pogoda. Przepraszam że wchodzę z tym, ale jak czytam że sprzedaż na bazarku jest niestabilna to pierwsza myśl jest właśnie pogoda, dzień tygodnia, sezon. Nie mowię że numerologia nic nie znaczy, ale jak odróżnić że to przez wibrację 7 a nie przez to że w środę po deszczu ludzie nie wychodzą? Serio pytam bo chciałabym rozumieć jak wy to rozdzielacie.
Czytam to wszystko i mam takie skojarzenie - w pracy z sigilami często jest tak że przestrzeń też ma swój podpis, trochę jak pieczęć. Czy nie mozna by podejść do hali jak do sigila w sensie zbadać jej liczbowy podpis i aktywnie go wzmocnić albo osłabić? Nie czysto numerologicznie ale z połączeniem intencji i wibracji miejsca.
Ciekawe że wchodzi wątek sigilów, bo jak zbierałem te opinie od sprzedawców na bazarku, jeden z nich nosił przy sobie jakiś wisiorek i mówił że bez niego obroty padają. Nie wiedział dlaczego, po prostu tak czuł. Może działał jak prywatny sigil zamiast pracy z halą?
Zatrzymajmy się chwilę na tej kwestii zewnętrznego obwodu. W przestrzeni targowej pozycja geograficzna hali też może wchodzić w grę - wejście, środek, peryferia. Czy ktoś rozważał to jako dodatkową zmienną obok numeru? Bo mam wrażenie że dyskutujemy o numerze w oderwaniu od fizycznego umiejscowienia.
To co mówi Celestyn jest ważne, bo na targu gdzie bywam, hale przy wejściu głównym zawsze mają lepszy ruch niezależnie od numeru. Ale jest jedna hala numer 9, praktycznie w rogu, i jakoś zawsze się przy niej kręci się więcej ludzi niż powinna mieć. Jakby coś przyciągało. Dziewiątka to zamknięcie cyklu, alfa i omega - może stąd to przyciąganie końcowe?
aj ta dziewiąatka... mnie zawsze ciekawiło czemu dziewiaka jest koncem a nie jedynka nowym początkiem i tak w kółko. to znaczy ze dziewiatka jest jakas graniczna? rozumiem ze dla hali to mogloby byc tak ze przyciaga "ostatnie" decyzje zakupowe, jak juz sie ma dosc chodzenia i chce sie cos w koncu kupic?
