Ja myśle że PIN to jednak sprawa osobista, bo sam go wybierasz i sam z niego korzystasz. Jak masz słabe cyfry w PINie to moze to na ciebie działa, nie na bank. Ale zmienilam temat bo mam pytanie do Baranow tu obecnych: czy ktoś liczył już date zakladania swojego banku i co wyszło? Bo może powiazanie z naszym znakiem jest wlasnie tam, nie w samym numerze rozliczeniowym?
O rany, ja mam to policzone dla swojego banku, pisałam wcześniej - data założenia dała mi 5. Ale wróćmy do pytania Felicjana sprzed kilku postów bo mnie to też trapi: czy szukamy banku który do nas pasuje, czy banku który wzmacnia nasze słabości? Dla mnie jako siódemki - czy lepsza byłaby dziewiątka która mnie dopełnia, czy inna siódemka która ze mną pasuje… przepraszam, wiem że to słowo jest zakazane 🙂 - która ze mną współgra?
Przepraszam że przerywam ten piękny teoretyczny wywód, ale wróćmy do pytania które zadałem kilkanaście postów temu i które ciągle wisi w powietrzu: czy ktokolwiek z Baranów na tym wątku zmienił bank ze względu na numerologię i zauważył coś konkretnego? Naparstnica opisała swoją zmianę, ale nie jest Baranem. Interesuje mnie właśnie ten element Słońca w Baranie bo to był oryginalny kontekst tego wątku.
Ja mam Slonce w Baranie i moge powiedziec - faktycznie niespecjalnie się boje złych liczb w banku. Jak mnie tu ktoś pytał 'czy się boisz' to uczciwa odpowiedz jest że… no niespecjalnie. Bardziej mnie boli jak karta nie działa przy kasie niż jakaś abstrakcyjna wibracja. Ale może właśnie to o czym pisał Sigilmistrz - brak wyczulenia?
To idąc tym tropem - może pytanie z tytułu wątku 'czy bank o określonym numerze lepiej chroni pieniądze' ma różną odpowiedź dla różnych znaków? Dla Barana może ważniejsza jest data założenia banku i jej relacja z Marsem, nie sama wibracja numeru rozliczeniowego. Nie wiem, rzucam pomysłem, może ktoś to rozwinąć?
No Niusia tu jest 🙂 Astrologia to moja działka. Powiem tak - Mars jako regent Barana ma naturę bojową i nie siedzi w miejscu. Bank jako instytucja jest z natury Saturna - struktura, trwałość, ograniczenie. Baran z Saturnem ma naturalnie trudne relacje. Może właśnie dlatego Baranowi każdy bank daje jakiś opór i dlatego nie boją się konkretnych liczb, bo i tak maja to wyczucie że bank i tak jest 'nie ich'?
Ja nie jestem Baranem ale to pytanie mnie dotyczy pośrednio - mój partner jest Baranem i rzeczywiście on w ogóle nie chce słyszeć o żadnym liczeniu numerów banku. Myślałam że to zwykły sceptycyzm ale może to faktycznie ta marsjańska natura? Jak myślicie - czy jest sens żebym ja liczyła jego bank za niego, skoro ja jestem Wagą?
Czytam tę rozmowę o Baranach i Saturnie i muszę się przyznać że zaczynam rozumieć skąd to pytanie z tytułu wątku się wzięło. Jeśli dobrze interpretuję - Eufemka, czy twoja teoria jest taka że każdy znak zodiaku powinien inaczej priorytetyzować przy wyborze banku? Czyli Baran patrzy na datę założenia, Panna na numer rozliczeniowy, a ktoś inny na co?
No i wracamy do punktu wyjścia tego wątku, ale z nowej strony. Tytuł pyta czy bank 'lepiej chroni' - a może odpowiedź brzmi: chroni lepiej tego, kto jest z nim w zgodzie wibracyjnie i astrologicznie. Dla Barana z Marsjańską naturą może ważniejsza jest energia zarządu banku niż sam numer. Ktoś to kiedyś w ogóle próbował liczyć? Daty urodzin prezesów dużych banków?
Właśnie o to mi chodziło kilka postów wstecz kiedy pytalam o daty. Data założenia to natura banku, a twój numer ścieżki życia to twoja natura - i tu szukamy harmonii albo napięcia. Pytanie do Eufemki: jak liczyłaś te swoje przypadki o których pisałaś na początku wątku - brałaś obie daty czy tylko numer rozliczeniowy?
Poczekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mamy więc: numer rozliczeniowy, datę założenia banku, numer rachunku osobistego, PIN - i teraz dodajecie datę urodzenia prezesa? To ile w ogóle warstw powinnam analizować? Czuję się trochę przytłoczona, bo liczyłam że to będzie prostsze.
Goryczka i Lidzia - rozumiem że to przytłaczające. moja odpowiedź jest taka: zaczynam zawsze od numeru rozliczeniowego i liczby ścieżki życia klienta. To daje już 80% obrazu. Reszta to niuanse dla tych którzy chcą głębiej. Nie musicie analizować wszystkiego naraz.
Czyli de facto ta cała rozmowa o Baranach i Marsie i prezesach to były niuanse, nie fundament? Trochę się gubiłem w tych warstwach. Wracając do podstaw - czy jest jakaś liczba rozliczeniowa która jest po prostu zła dla prawie każdego, czy to naprawdę zawsze jest kwestia indywidualnej relacji?
Ojejku, to mam pytanie praktyczne - mój partner Baran ma konto w banku którego numer rozliczeniowy daje po redukcji siódemkę. Siódemka jest podobno duchowa, a on jest bardzo przyziemny jeśli chodzi o finanse. Czy to moze oznaczać że ta wibracja po prostu go mija, nie działa ani dobrze ani źle?
Ja jestem tym Baranem co pisalam wcześniej i ta 'wibracja mija' to jest najlepszy opis mojego podejścia do całego tematu bankowego 🙂 Serio, slucham tej rozmowy i rozumiem teorie ale jak przychodzi co do czego to sprawdzam stan konta a nie wibracje numeru. Czy to znaczy że jestem beznadziejnym przypadkiem do analizy?
To jest nowa zmienna której jeszcze nie było - rok osobisty. Zapiuję to do notatek. Czyli nie tylko 'który bank' ale też 'kiedy zmieniać'. Eufemka, czy jest jakiś schemat który rok osobisty sprzyja zmianie banku? Dziewiątka jako rok zamknięcia cyklu pewnie odpada, tak? 😀
