Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie św...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie świec używanych w rytuałach - jak wiele potrzeba?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi tak jakby świeca centralna miała być rodzajem kotwicy dla całej reszty? Nie dodatkową intencją tylko czymś co trzyma układ razem. Czy to się numerologicznie jakoś nazywa, bo nie spotkałam się z tym podziałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Larkis W tradycjach kabalistycznych odpowiada to mniej więcej roli Da'at - punktu, który nie jest sferą sam w sobie, ale umożliwia połączenie między nimi. Nie każda tradycja to nazywa, ale praktycznie ten podział na "oś" i "pole" pojawia się w bardzo różnych systemach. Nie musisz znać nazwy, żeby rozumieć co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Ismera - jak ktoś w ogóle wie w której tradycji szukać dla swojej sytuacji? Bo tu pada kabała, pitagorejska numerologia, magia ceremonialna - skąd wiadomo co ma sens dla konkretnej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Arek97 Szczerze? Często nie wiesz z góry. Zaczynasz od tego co ci odpowiada instynktownie i obserwujesz co działa w twojej praktyce. Tradycja to mapa, nie terytorium - różne mapy mogą prowadzić do tego samego miejsca albo w ogóle pokazywać inne tereny. Pytanie nie jest "która tradycja jest prawdziwa" tylko "która mówi w języku który rozumiem".


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie bardziej z innej strony - czy ktoś łączył liczbę świec z aktualnym układem planetarnym albo fazą księżyca? Bo jeśli Pelagiusza ma trzy nakładające się cykle, to ciekawe byłoby sprawdzić czy daty ich otwarcia albo zamknięcia mają coś wspólnego z tranzytami. Może liczba świec powinna iść za tym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Selenka To interesujace połaczenie, ale czy nie komplikuje to za bardzo jesli juz i tak mamy kilka cykli do rozpisania numerologicznie? Moze lepiej trzymac sie jednego systemu zeby sie nie pogubic?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Kazia84 Nie musisz łączyć, żeby sprawdzić czy się zgadza. Jak Pelagiusza poda daty otwarcia tych cykli, mogłabym szybko sprawdzić co wtedy stało na niebie. Jeśli wyjdzie spójność z numerologią, to dobry znak że jesteś na właściwym tropie. Jeśli nie - to też informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że pytam cos mniej zaawansowanego bo tu rozmawiacie o bardzo skomplikoanych rzeczach, ale jak siektoś pali swiece w takim ukladzie z centrum, to czy ta srodkowa sweca pali sie przez cały rytuał? Czy mozna ja zapliic po reszcie albo wczesniej? Bo nie wiem czy kolejnosc zalania ma znaczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Balbina79 Dobre pytanie, bo kolejność zapalania ma znaczenie. W większości tradycji, z którymi pracowałem, świeca centralna zapala się pierwsza - ona ustanawia oś, a dopiero potem rozstawiasz pole wokół niej. Ale znam podejście odwrotne, gdzie pole buduje kontener, a centrum aktywujesz na końcu jako zamknięcie układu. Co innego mówi twoja intuicja?


Odpowiedz
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 161

@Ismer Nie mam jeszcze za bardzo intuicji w takich rzeczach 🙂 Myslałam ze to moze byc tak ze srodkowa sweca sluzy jako taka latarnia dla całej reszty, ale nie byłam pewna czy to ma sens czy zmyslam. A co jesli sweca w srodku sie wczesniej wyplai niz te dookola?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Balbina79 To się zdarza i nie jest złym znakiem samo w sobie - zależy od kontekstu. Jeśli centrum wypalił się szybciej niż pole, można to odczytać jako to, że oś cyklu zamknęła się efektywnie i reszta procesu może teraz działać niezależnie. Ale szczerze powiem, że to interpretacja post factum i dużo zależy od tego co akurat przepracowujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania o kolejność zapalania - próbowałam raz zacząć od środka i miałam wrażenie, że to za bardzo skupia uwagę na centrum zanim w ogóle pole jest gotowe. Jakbym zapraszała gości do pokoju, który jeszcze nie istnieje. Przy kolejności odwrotnej czułam że układ się "wypełnia" stopniowo i centrum zapala się wtedy gdy jest już w co wchodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie zależy też od tego co chcesz osiągnąć? Bo jeśli centrum ma być kotwicą, to chyba ma sens żeby było pierwsze. A jeśli centrum ma być efektem pracy - takim punktem do którego zmierzasz - to chyba powinno być ostatnie? Czy ktoś z was rozróżnia te dwa podejścia intencjonalnie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Larkis Właśnie o to chodzi. Centrum jako punkt wyjścia albo centrum jako punkt dojścia - to są dwa różne rytuały, nawet jeśli fizycznie wyglądają tak samo. Liczba świec i ich ułożenie to tylko szkielet. Kierunek, w którym płynie intencja, decyduje o tym co faktycznie robisz.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Szaman Ale jeśli tak, to jak wyliczenie numerologiczne ma w ogóle wskazac ktory kierunek jest właściwy? Bo liczba cyklu mówi coś o twoim etapie, ale czy mówi ci też w jakim trybie pracować - wychodzić z centrum czy do niego zmierzać?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kazia84 Liczba roku osobistego daje pewien trop. W cyklach, gdzie masz rok z jedynką lub czwórką, zazwyczaj pracujesz od środka na zewnątrz - budujesz coś od fundamentu. W dziewiątce albo trójce raczej zamykasz i centrum jest miejscem do którego wracasz. Pelagiusza, jaki masz teraz rok osobisty?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Melania70 Szóstka. I to dużo tłumaczy, bo szóstka to dla mnie rok relacji i tego co trzyma razem, a nie tego co wybucha lub kończy. Więc może centrum jako kotwica - nie jako punkt startowy ani końcowy, ale jako coś co po prostu jest przez cały czas - ma w tym kontekście największy sens.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Pelagiusza86 Słuchając tej rozmowy mam pytanie do Pelagiuszy - czy te trzy cykle, o których mówiłaś wcześniej, mają różne daty otwarcia? Bo jeśli tak, to każdy z nich może być w innym punkcie swojego własnego rytmu, a to znaczy że układ pierścieniowy nie jest symetryczny. Zewnętrzny pierścień to niekoniecznie "dalszy" cykl, tylko po prostu inny etap.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Seid Tak, mają różne daty i różne tempo. Jeden jest bardzo stary - otworzył się kilka lat temu i właściwie nie wiem czy się kiedykolwiek zamknie, albo czy w ogóle ma się zamknąć. Drugi jest z ostatnich miesięcy i jest ostry, konkretny. Trzeci jest... trudny do nazwania, bo nie wiem kiedy się zaczął, odkryłam go retrospektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten trzeci - odkryty retrospektywnie - to numerologicznie ciekawy przypadek. Czy próbowałaś wyliczyć datę jego otwarcia wstecz przez jakiś moment w życiu kiedy coś się wyraźnie przesunęło, nawet jeśli wtedy nie wiedziałaś dlaczego? Czasem taka wsteczna kalkulacja pomaga ustalić na jakim etapie cyklu teraz jesteś.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Selenka Czyli cykl może się otworzyć i przez długi czas działać w ukryciu zanim go zauważysz? To chyba oznacza że moment gdy go odkrywasz to nie jest jego punkt startowy - a to komplikuje całe wyliczanie?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Natka75 Dokładnie. I to jest jeden z powodów, dla których praca z datami otwarcia bywa zawodna - mylisz moment uświadomienia sobie cyklu z momentem jego faktycznego początku. To jak mylenie wschodu słońca z momentem gdy je po raz pierwszy zobaczysz. Dlatego przy takich niejasnych cyklach bardziej ufam temu co mówi samo ułożenie świec w trakcie rytuału niż wstępnym wyliczeniom.


Odpowiedz
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Ismer Przepraszam, nie bardzo rozumiem - jak ułożenie świec może coś "mówić"? Mówisz o tym w sensie dosłownym, że obserwujesz jak płoną i z tego wyciągasz wnioski, czy o czymś innym?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Arek97 Tak, dosłownie. Jak szybko sie pali, w ktora strone idzie dym, czy plomien jest spokojny czy skoczy, czy wosk plynie w konkretna strone. To nie jest wrozenie z herbaty - jak juz to robisz dlugo, to naprawde zaczynasz widziec roznice miedzy rytualem ktory "idzie" a takim ktory sie opiera.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Muszę się tu wtrącić bo mam trochę inne zdanie niż Radek. Obserwacja świec to dobra praktyka, ale ostrożnie z interpretowaniem zbyt wielu zmiennych jednocześnie. Jak masz osiem świec w układzie koncentrycznym, każda płonie inaczej, i próbujesz to wszystko odczytywać na bieżąco, to bardzo łatwo zacząć widzieć wzory których tam nie ma. Ile osób tu pracowało z więcej niż pięcioma naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Kornelia.x Ja robiłam z siedmioma raz i wlasnie o tym mowisz - w połowie rytuału byłam bardziej skoncentrowana na obserwowaniu swieca jak co robi niz na samej pracy. To chyba nie jest dobry znak. Wróciłam do pieciu i bylo lepiej.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kornelia.x To co mówi Kornelia to ważna przestroga, ale nie znaczy to chyba że obserwacja świec jest bez sensu - raczej że próg uwagi jest indywidualny. Dla Pelagiuszy pytanie o ósemkę brzmi więc inaczej: czy jesteś w stanie prowadzić osiem świec i jednocześnie być rzeczywiście w rytuale, a nie tylko w zarządzaniu nim?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Joasia71 Nie wiem jeszcze. Przy siódemce byłam jeszcze w rytualu, ale czułam że zbliżam się do granicy. Przy ósemce z centrum - może właśnie dlatego że centrum miałoby inną funkcję niż pozostałe, może łatwiej byłoby je traktować jako stały punkt odniesienia i nie "obsługiwać" go tak aktywnie jak reszty? Ale to hipoteza, nie wiem jak to wyjdzie w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego centrum jako kotwicy - jeśli traktujesz ją jako stały punkt przez cały rytuał, a nie startowy ani końcowy, to ma to sens przy szóstce roku osobistego. Ale mam pytanie praktyczne: czy ta ósma świeca w centrum będzie zapalana w tej samej kolejności co pozostałe, czy osobno, poza sekwencją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Seid Nad tym właśnie siedzę. Myślę że poza sekwencją - zapalona jako pierwsza, przed całym układem, i wtedy też gaszona jako ostatnia. Żeby obramowywała cały rytuał, a nie była jego częścią w sensie liniowym. Ale nie wiem czy to nie zaburza samej liczby - bo jeśli osiem, to czy centrum liczy się do ósemki czy jest osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ważne pytanie i myślę że odpowiedź zależy od tego, co numerologicznie reprezentuje centrum. Jeśli traktujesz je jako oś - czyli jako jedynkę w sensie symbolicznym - to masz siedem świec cyklu plus jedynkę jako asse. Suma to osiem, ale wewnętrzna struktura to 7+1, a nie czysta ósemka. To brzmi inaczej energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Melania70 Czyli to jak liczymy swiece zmienia znaczenie? Czy chodzi o to ze ta sama liczba moze byc rozlozona na rozne sposoby i kazdy sposob mowi co innego?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kazia84 Dokładnie tak. Dziewięć świec ustawionych w jednym okręgu to coś innego niż osiem plus jedna w centrum, nawet jeśli sumujesz do dziewięciu w obu przypadkach. Układ mówi o relacji między elementami, nie tylko o wartości sumy.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy jest jakaś reguła, która mówi jak "czytać" takie ułożenie? Bo rozumiem że 7+1 brzmi inaczej niż czysta ósemka, ale skąd wiadomo że 7+1 to jedynka jako oś, a nie na przykład że jedynka to dopełnienie siódemki?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Larkis To nie jest reguła, którą gdzieś wyczytasz. To wynika z intencji, jaką wkładasz w konstrukcję układu. Zanim w ogóle zapalisz pierwszą świecę, musisz wiedzieć co jest czym. Centrum jako oś albo centrum jako dopełnienie - to dwie różne decyzje, które podejmujesz przed rytuałem, nie w jego trakcie.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Ismer Czyli intencja dosłownie zmienia to co robi układ? To znaczy że ten sam fizyczny układ świec, zapalony przez dwie różne osoby z różnymi intencjami, działa zupełnie inaczej?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Natka75 Tak, i to jest podstawa całej pracy rytualnej. Liczba i układ świec to szkielet - intencja to to co go ożywia. Bez tego masz po prostu zapalone świece. Z tym masz rytuał.


Odpowiedz
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Szaman To rozumiem w sensie psychologicznym, jak efekt placebo albo skupienie uwagi. Ale mówisz o tym jak o czymś działającym niezależnie od psychiki, tak? Jak mechanizm zewnętrzny?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Arek97 Nie da sie tego rozdzielic tak ostro. Psychika nie jest zewnetrzna wzgledem rytualu, jest jego czescia. Jak zapalasz swiece z konkretnymi intencjami i rzeczy zaczynaja sie dziac, to czy to "tylko psychika" czy cos wiecej - to pytanie ktore po kilku latach przestaje miec znaczenie, bo efekty sa.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam poczucie, że trochę odbiegamy od tego co Pelagiusza pytała na początku, czyli od liczby świec i tego jak ją wyznaczać. Bo wątek centrum jako osi versus centrum jako dopełnienia jest ważny, ale Pela ma konkretny problem: trzy cykle, jeden z nich trudny do określenia, i pyta o to ile świec mu przydzielić i w jakim układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziękuję Kornelii za to przypomnienie, bo faktycznie - rozmawiamy o zasadach, a ja ciągle nie mam odpowiedzi na pytanie o ten trzeci cykl. Spróbuję ująć go konkretniej: to cykl który odkryłam retrospektywnie, nie znam jego daty otwarcia, i nie wiem czy jest na etapie początku, środka czy końca. Jak się numerologicznie pracuje z czymś takim?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czy jest jakiś moment, który czujesz jako jego punkt zwrotny - nawet jeśli to nie jest data otwarcia? Czasem łatwiej znaleźć środek cyklu niż jego początek. Jeśli masz środek, możesz liczyć wstecz i do przodu i dać cyklowi jakiś kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

I do tego pytania Selenki dołączę kolejne - czy ten trzeci cykl ma swój odpowiednik w liczbie świec, którą intuicyjnie chciałaś mu przypisać? Często jest tak, że zanim w ogóle zaczniemy liczyć, ciało lub wyobraźnia już coś wie. Ile świec widziałaś myśląc o nim po raz pierwszy?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: