Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie sp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie sprzedawanych egzemplarzy książki o duchowości

Strona 2 / 3

Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Klimcia_04 brzmi bardzo znajomo. Dokładnie tak samo miałam z jedną książką o czakrach, ciężkość i rozproszenie, i też ją odkładałam. W końcu sprawdziłam datę wydania i okazało się że wyszła w roku który dla mnie osobiście był bardzo obciążający cyfrowo. Przypadek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Romcia86 ale jak rok wydania może mieć coś wspólnego z twoim własnym cyklem numerologicznym? To nie jest tak że rok 2017 czy inny był zły obiektywnie dla wszystkich, a dla ciebie był akurat trudny z innych powodów.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Glogowa to właśnie jest sedno numerologii osobistej kontra numerologii obiektywnej. Rok wydania to sygnatura czasowa tekstu. Twój rok osobisty to sygnatura twojego cyklu. Kiedy obie są na tej samej częstotliwości, kontakt z obiektem może być silniejszy, nie zawsze w wygodnym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekajcie, bo gubię się w tych warstwach. Mamy tytuł, nakład, datę wydania, rok osobisty czytelnika. Czy to wszystko trzeba liczyć naraz żeby mieć pełny obraz? Bo to brzmi jakby każda książka wymagała godzinnej analizy zanim ją otworzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Dobrusia nie musisz liczyć wszystkiego za każdym razem. Ale w przypadku tej konkretnej książki mamy nakład który sam się narzuca uwadze bo 66600 to nie jest neutralna liczba. Większość książek przejdziesz bez żadnej analizy i nic się nie stanie. Tu pytanie Rodis jest precyzyjne właśnie dlatego, że coś tu jest nieoczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Zostańmy przy tej ósemce w tytule i trzech szóstkach w nakładzie, bo wydaje mi się że jeszcze nie wyczerpałyśmy tego zestawienia. Czy ktoś sprawdził autora? Imię i nazwisko zredukowane do cyfry mogą tę interpretację albo wzmocnić, albo całkiem przekształcić.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam autora i mam wyniki. Imię i nazwisko zredukowane dają 5. To trochę zmienia układ, bo piątka to wibracja niestałości, zmiany, przekraczania granic. Mamy więc 8 w tytule, 5 w autorze i te trzy szóstki w nakładzie. Jak to czytać łącznie?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie to zestawienie, które mnie zatrzymało. Piątka autora rozbija tę strukturę którą buduje ósemka tytułu. Zamiast domknięcia cyklu mamy kogoś kto pisze o porządku duchowym, ale sam wibruje ruchem i niestałością. Szóstki w nakładzie mogą być wtedy odpowiedzią rynku na to napięcie. Dużo ludzi sięga po tę książkę właśnie dlatego że coś im się przesuwa.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajcie się przy tej piątce autora, bo to nie jest takie oczywiste. Skąd Arkania liczyła? Bo jeśli używała polskich odpowiedników liter, to wynik może być inny niż przy systemie pytajgorejskim. I czy liczyłaś imię osobno, nazwisko osobno i brałaś dominantę, czy redukowałaś całość naraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Hubert72 liczyłam całość naraz, redukcja prosta. Pytajgorejski, przyporządkowanie standardowe. Ale masz rację, że gdybym liczyła osobno, to wynik mógłby być inny. Czy uważasz że powinnam to przeliczyć inaczej?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Arkania tak, sprawdź osobno. Imię niesie wibrację publiczną, to co autor projektuje na zewnątrz. Nazwisko niesie linię rodową, obciążenie rodzinne. Suma całości to wypadkowa, ale traci niuanse. Przy interpretacji takich zestawień jak to które tu mamy, szczegóły mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra ale czy my nie zaczynamy tu trochę przesadzać z warstwami? Mamy już tytuł, nakład, autora, datę wydania, rok osobisty czytelnika. Jeśli każda z tych liczb może modyfikować każdą inną, to ilość kombinacji jest nieskończona i każdą interpretację można uzasadnić wstecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 2134
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale Pajeczyna, właśnie o to mi chodzi. Jak zdecydujesz że już masz wystarczająco dużo warstw i możesz wyciągnąć wniosek? Bo w tej chwili piątka autora "rozbija ósemkę tytułu", ósemka "tworzy napięcie z szóstkami nakładu". W którym momencie to się zamyka?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Zamyka się wtedy kiedy obraz jest wewnętrznie spójny, a nie kiedy skończyłaś liczyć. Tu akurat ten spójny obraz zaczyna być widoczny. Piątka autora plus ósemka tytułu plus trzy szóstki w nakładzie mówią jedną historię: ktoś o nieustabilizowanej wibracji napisał tekst dążący do porządku i ten tekst trafił do rąk bardzo wielu ludzi w momencie własnej konfrontacji. To nie jest agresja w nakładzie, to jest katalizator.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ta ciężkość którą opisywałam wcześniej kiedy biorę tę książkę do ręki, czy to może być właśnie efekt tej niespójności między piątką autora a ósemką tytułu? Jakby sama forma obiecywała strukturę, a środek jej nie dowozi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Klimcia_04 to jest możliwe, ale ostrożnie z tym wnioskiem. Ciężkość przy kontakcie z przedmiotem to twoja reakcja i może mieć tyle źródeł. Czy ta ciężkość jest zawsze taka sama, czy zmieniała się na przestrzeni czasu odkąd masz tę książkę?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Kunia teraz kiedy o tym myślę, to chyba tak, zmieniała się. Kiedy ją przyniosłam, to była bardziej taka ciekawa, ale z niepokojem. A potem po kilku dniach zrobiło się ciężej i pojawiło się to rozproszenie. Więc nie było tak samo od początku.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Klimcia_04 To co mówi Klimcia_04 brzmi jak coś co ja też poczułam przy swojej książce o czakrach. Najpierw ją kupiłam z zainteresowaniem, ale po jakimś czasie zaczęłam ją omijać wzrokiem na półce. Dopiero numerologia daty wydania coś mi wyjaśniła. Czy dla tej konkretnej książki o duchowości ktoś w ogóle policzył rok wydania?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

O, właśnie to pytałam wcześniej. Mam tę książkę przede mną i w stopce redakcyjnej jest rok, ale nie wiem które to wydanie i czy jest jakieś "pierwsze wydanie" podane osobno. Jak w ogóle sprawdzić co jest pierwszym wydaniem jeśli nie jest to wyraźnie oznaczone?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Hortensja zwykle jest napisane "wydanie pierwsze" albo jest lista wydań z datami. Jeśli nic takiego nie ma, to szukaj w katalogach bibliotecznych albo na stronach antykwarycznych, tam często jest data oryginalnego ukazania się tytułu. Ale czy piszesz o tej samej książce którą analizujemy czy o czymś innym?


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Hubert72 o tej samej, tej z nakładem 66600. Mam wydanie z zeszłego roku i znalazłam informację że pierwsze było dużo wcześniej. To teraz nie wiem czy liczyć tamtą datę, tę moją, czy może obie.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 245

@Hubert72 No właśnie, wracamy do tego co było kilka postów wyżej. Hubert mówił że wznowienie moduluje, ale nie nadpisuje. Więc jeśli masz dwie daty, to masz dwa poziomy tej samej wibracji? Rodis, czy przy twoim pierwotnym pytaniu o nakład, który rok brałaś pod uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Brałam pierwsze wydanie, bo ono ustala bazową sygnaturę tekstu. Data twojego egzemplarza to informacja o tym kiedy ty wszedłaś w kontakt z tym tekstem w czasie. To są różne pytania. Pierwsze wydanie odpowiada na pytanie co to jest. Data twojego wydania odpowiada na pytanie kiedy to do ciebie przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, bo naprawdę teraz dużo lepiej rozumiem jak to działa. Sama mam kilka książek o których nie wiedziałam jak je traktować numerologicznie. Ale mam pytanie, czy data kiedy ktoś kupił książkę albo dostał ją w prezencie też ma znaczenie, czy tylko data wydania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Sylwunia75 data wejścia w posiadanie to twoja warstwa osobista, nie wibracja samego tekstu. To ty przyniosłaś ją do swojego życia w określonym momencie swojego cyklu. Połącz to z rokiem osobistym w którym to nastąpiło i z numerem swojej ścieżki życia, to powie ci dlaczego ta książka przyszła do ciebie wtedy, a nie wcześniej czy później.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

O rany, to jest naprawdę niesamowite jak to wszystko się układa w całość. Bardzo dziękuję za to wytłumaczenie Pajeczyna, teraz rozumiem że data kiedy dostałam książkę w prezencie to moja warstwa, nie wibracja tekstu. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie mogę się oprzeć, czy jeśli książkę dostałam w urodziny, to ta data jakoś szczególnie scala obie warstwy? Bo wtedy rok osobisty, moja ścieżka życia i data urodzenia są niejako w tym samym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Sylwunia75 To jest dobre pytanie Sylwunia i tak, urodziny to szczególny węzeł. W roku osobistym urodziny to moment resetu cyklu, więc jeśli wtedy wchodzisz w kontakt z konkretną wibracją tekstową, to ona może mocniej wpisać się w twój cykl niż gdybyś tę samą książkę dostała w środku roku. Ale to nie znaczy że jest "silniejsza" w sensie absolutnym. Znaczy że jest bardziej osadzona w twoim rytmie.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Pajeczyna Ale moment. Skoro data urodzin to "reset cyklu", to czy ta wibracja książki wchodzi w twój nowy cykl czy kończy stary? Bo to chyba robi różnicę przy interpretacji, prawda? Nie rozumiem tego do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Urodziny kończą jeden rok osobisty i otwierają następny, więc wszystko co dzieje się w dniu urodzin jest jednocześnie zamknięciem i otwarciem. Jeśli chodzi o tę konkretną książkę z nakładem 66600 i tą ósemkową wibrację tytułu, to dostanie jej w urodziny oznaczałoby że wchodzi dokładnie na granicy cyklów. A to akurat przy szóstkach jest znaczące, bo szóstka lubi domknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rodis, czy masz na myśli że trzy szóstki w nakładzie wzmacniają akurat ten graniczny moment, bo szóstka jako liczba odpowiada za harmonię i zamykanie gestaltów? Bo jeśli tak, to to by tłumaczyło dlaczego ta książka sprawia wrażenie że coś się z nią nie domknęło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Hubert72 dokładnie tak to rozumiem. Trzy szóstki nie są problemem same w sobie, szóstka to liczba odpowiedzialności i domykania. Problem pojawia się wtedy gdy mamy je w nakładzie, który jest liczbą masową, a tytuł niesie ósemkę. Ósemka to siła i władza, ale niekoniecznie odpowiedzialność. To zestawienie tworzy właśnie tę niespójność, o której pisałam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale wróćmy do pierwotnego pytania Rodis, bo w tej chwili rozmawiamy o Sylwuninych urodzinach i gestaltach, a miało być o tym czy ta pozycja z nakładem 66600 oznacza ukrytą agresję czy walkę z wewnętrznym wrogiem. Który z tych wniosków jest silniejszy na podstawie tego wszystkiego co tu zostało powiedziane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Zielarz dobra, że to wyciągasz, bo też mi się zaczęło gubić. Rodis, jak ty to teraz widzisz po tych kilkudziesięciu postach? Masz jakieś wyraźniejsze stanowisko niż na początku wątku?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Mam. Na początku stawiałam pytanie otwarte, ale po tym co tu zostało wyliczone i omówione, skłaniam się ku walce z wewnętrznym wrogiem, nie ku ukrytej agresji na zewnątrz. Piątka autora, ósemka tytułu i trzy szóstki nakładu razem mówią o czymś co jest skierowane do środka. Agresja zewnętrzna miałaby inne rozkłady, pewnie więcej jedynek albo silną dziewiątkę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Rodis To by się zgadzało z moim przeliczeniem autora, bo piątka naprawdę nie jest liczbą która uderza na zewnątrz. Piątka szuka, zmienia, destabilizuje, ale we własnym wnętrzu. Czy mogę zapytać, czy ktoś sprawdzał jeszcze datę pierwszego wydania osobno? Bo to jest ta bazowa sygnatura o której mówiłaś Rodis i mnie by to ciekawiło.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Arkania ja próbowałam to sprawdzić wcześniej i znalazłam rok pierwszego wydania, ale nie mam pewności co do dokładnej daty. Tylko rok. Czy sama liczba roczna wystarczy do obliczenia, czy bez dnia i miesiąca to jest niepełne i w ogóle nie ma sensu tego liczyć?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Hortensja sam rok daje ci wibrację roczną, czyli sumę cyfr roku. To jest uproszczenie, ale nie jest bezużyteczne. Po prostu masz mniejszą precyzję. Bez dnia i miesiąca nie możesz wyliczyć pełnej liczby mistrzowskiej dla daty, ale bazowy ton roku już coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z tym co czuję przy tej książce fizycznie? Mówiłam że ta ciężkość zmieniała się w czasie. Czy jeśli teraz wiemy że to raczej walka z wewnętrznym wrogiem, to ta zmiana którą opisywałam, najpierw niepokój a potem rozproszenie, pasuje do tej interpretacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Klimcia_04 pasuje do pewnego wzorca. Niepokój na początku to może być reakcja na wibrację ósemki w tytule, która jest silna i wymaga od ciebie czegoś. A rozproszenie które przyszło później, to może właśnie efekt tej niespójności między tym co obiecuje tytuł a tym co niesie wnętrze. Ale powiedz mi, czy to rozproszenie dotyczy tylko tej książki, czy rozlewa się szerzej?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Kunia o, to ciekawe pytanie. Teraz kiedy tak pytasz, to chyba tak, w tym okresie kiedy ta książka leżała na biurku miałam ogólnie trudności z koncentracją. Ale nie wiem czy to przez książkę czy przez inne rzeczy które działy się wtedy w moim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja to rozumiem, bo sama miałam tak z tą książką o czakrach. Wtedy nie powiązałam, a potem jak policzyłam datę wydania i zobaczyłam co z czym gra, to dużo mi się ułożyło. Klimcia, a czy ta książka ciągle leży na widoku czy ją gdzieś schowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Romcia86 schowałam ją, jakiś czas temu wylądowała na dolnej półce za innymi książkami. Nie wiem czy to było świadome, ale po prostu przestała mi leżeć na wierzchu. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu coś powiedzieć, bo ten wątek z chowaniem książki jest według mnie ważny i nie powinien być traktowany tylko jako ciekawostka. Jeśli masz przedmiot o silnej wibracji liczbowej, który niesie napięcie wewnętrzne jak ta ósemka z piątką, i instynktownie go odsuwasz, to ten instynkt może być właśnie odpowiedzią twojego energetycznego układu na tę niekompatybilność. Nie czytaj tego jako problem, ale nie ignoruj tego sygnału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 245

@Zaklinacz ale jak ona ma w ogóle z tym postępować? Wyrzucić książkę, zostawić, przeczytać mimo wszystko? Bo ja się gubię w tym co jest tu sugerowane i chyba Klimcia też nie wie co teraz zrobić z tą wiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wiedza o wibracji to nie nakaz działania. Liczby opisują pole, nie zmuszają do niczego. Klimcia może przeczytać tę książkę z pełną świadomością że niesie to napięcie, i właśnie ta świadomość może chronić przed tym żeby wibracja wchłonęła się bezrefleksyjnie. To jest różnica między czytaniem uważnym a bezwiednym pochłanianiem tekstu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Rodis To co Rodis napisała na końcu, że świadomość chroni, trochę mnie uspokaja. Ale mam pytanie, bo nie wiem jak to praktycznie zastosować. Jak właściwie czytać książkę ze świadomością wibracji? To znaczy, czy chodzi o to żeby gdzieś z boku zapisać sobie co ta ósemka z piątką robi i mieć to w głowie podczas czytania, czy chodzi o coś innego?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Klimcia_04 Chodzi o coś więcej niż notatkę z boku. Świadome czytanie w tym kontekście to nie jest intelektualne przypomnienie sobie że ta liczba coś znaczy. To jest utrzymywanie pewnego dystansu wobec materiału, czyli nie wchłaniasz go automatycznie, tylko co jakiś czas się zatrzymujesz i sprawdzasz co z tobą robi. Czy cię nakręca, czy odpycha, czy czujesz się po tym jaśniej czy cięższej. To jest twój wskaźnik, nie sama liczba.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

ale to co opisujesz to brzmi jak coś co każdy powinien robić przy każdej książce duchowej, nie tylko tej konkretnej. To jest po prostu uważne czytanie. Gdzie tu w ogóle wchodzi ta numerologia, skoro efekt końcowy jest taki sam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Dobrusia pytanie jest dobre, ale odpowiedź jest taka że numerologia nie zastępuje uważności, ona ją ukierunkowuje. Bez wiedzy o wibracji tej konkretnej kombinacji możesz czytać uważnie i i tak nie wiedzieć czego szukać. Wiedząc że tu jest napięcie między ósemką władzy a piątką szukającą, wiesz na co zwracać uwagę, na momenty kiedy tekst zaczyna na ciebie naciskać.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Zaklinacz dobra, ale jak to naciskanie wygląda w praktyce? Bo ja rozumiem słowa, ale nie wiem jak miałabym to u siebie rozpoznać. Czy to jest coś fizycznego, jakieś napięcie, czy raczej myślowe?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do sedna, bo mam poczucie że odpłynęliśmy od głównego pytania wątku. Ustaliliśmy że ta kombinacja wskazuje raczej na walkę z wewnętrznym wrogiem niż na ukrytą agresję. Ale nikt jeszcze nie zapytał, czy ta interpretacja zmienia się w zależności od tego, kto tę książkę czyta. To znaczy, czy nakład 66600 z ósemką tytułu działa tak samo na kogoś z szóstką życiową co na kogoś z dziewiątką?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Zielarz to jest według mnie kluczowe pytanie którego w tym wątku brakowało. Wibracja samej książki to jest jej własne pole, ale jej oddziaływanie na konkretną osobę zależy od tego jak jej liczby wchodzą w rezonans z tym polem. Ktoś z dwójką życiową będzie zupełnie inaczej doświadczał tej ósemki w tytule niż ktoś z ósemką własną.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Hubert72 A czy ktoś z ósemką własną w ogóle by poczuł to napięcie? Bo jeśli ósemka tytułu jest po prostu zbieżna z twoją własną, to może ona w ogóle nie wywołuje tarcia, tylko wzmocnienie?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Arkania niekoniecznie wzmocnienie oznacza coś dobrego w tym kontekście. Ósemka na ósemkę to może być podwojenie tego napięcia wewnętrznego, nie jego wygaszenie. Wszystko zależy od tego czy dana osoba jest w zgodzie ze swoją ósemkową naturą, czy jeszcze z nią walczy.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam czwórkę życiową i tę książkę miałam przez chwilę u siebie zanim ją oddałam. Nie poczułam jakiegoś szczególnego ciężaru który opisywała Klimcia, ale coś tam było, jakiś rodzaj irytacji podczas czytania. Teraz kiedy to czytam, zastanawiam się czy właśnie ta czwórka która jest stabilnością i porządkiem po prostu odrzucała tę ósemkową dynamikę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Romcia86 a jaką ty masz liczbę życiową? Bo ja w ogóle nie przeliczałam swojej i teraz myślę że może powinnam, żeby wiedzieć dlaczego ta książka tak na mnie działała.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, jeśli chcesz przeliczyć swoją liczbę życiową, to zsumuj dzień, miesiąc i rok urodzenia do jednej cyfry. Możesz to zrobić teraz i wrzucić tutaj, bo to by rzeczywiście dużo wyjaśniło w kontekście tej interakcji. Cały wątek zyska na tym nową warstwę.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: