Hej, mam takie pytanie bo ostatnio dużo czytam o numerologii i zastanawiam się czy liczba łóżek w domu ma jakieś znaczenie dla harmonii w związku. U mnie i męża mamy jedno wspólne łóżko w sypialni ale teściowa śpi w pokoju obok i jej łóżko też jest w tym samym domu. Czyli mamy dwie sypialnie, dwa łóżka. Czy to w ogóle wlicza się do tej liczby? I jak w ogóle to liczyć?
To ciekawe zagadnienie, ale zanim ktoś zacznie liczyć łóżka, to warto się zastanowić co tak naprawdę liczymy. Czy chodzi o liczbę łóżek jako taką, czy o liczbę sypialni? Bo to są dwie różne rzeczy numerologicznie. Jedno łóżko małżeńskie to jedność, liczba 1. Ale jeśli doliczasz łóżko teściowej, to już masz 2, a dwójka to zupełnie inna energia. Napisz mi jeszcze kiedy się przeprowadziliście do tego domu, bo data wprowadzenia też ma znaczenie.
Łóżko dziecięce to osobna kwestia, dzieci mają swoją energię i ich meble działają trochę jak bufor. Zresztą w numerologii przestrzeni najważniejsze jest łóżko małżeńskie i jego pozycja względem stron świata, a nie sama liczba łóżek w domu. Przynajmniej tak to pamiętam z tego co czytałem. Ilonka65, czy się mylę?
A ja zawsze myślałam, że w numerologii domowej liczy się głównie numer domu albo mieszkania, a nie sprzęty. Skąd w ogóle wziął się ten pomysł z liczeniem łóżek? Czy jest jakaś konkretna szkoła numerologiczna która to opisuje, czy to bardziej takie ludowe podejście?
Kupiliśmy je po ślubie, właściwie tuż przed przeprowadzką. Wybraliśmy razem. A co do daty Ilonka65, to było 14 października. Czy to ważne który rok?
rok też jest ważny, bo sumujemy całą datę do liczby podstawowej. Ale powiem ci szczerze że 14 to już samo w sobie ciekawa liczba bo redukuje się do 5, a piątka to ruch, zmiana, trochę niestabilność. W kontekście łóżka małżeńskiego, czyli podstawy wspólnego życia, piątka może dawać taką energię ciągłych zmian w relacji. Niekoniecznie złych zmian, ale dużo dziania się.
Przepraszam że wejdę, ale nie rozumiem tej redukcji. 14 redukuje się do 5 bo 1+4=5, tak? A co z dwójką łóżek, jak ją redukujemy? Dwójka to już liczba podstawowa czy trzeba coś dalej z nią robić?
He, ale tu jest pytanie czy liczymy te łóżka jakoś specjalnie czy po prostu ich ilość. Bo jeżeli mamy dwa łóżka w domu to dwójka, a jeśli trzy to trójka i tak dalej? A co jeśli ktoś ma kanapę rozkladaną w salonie, to ona też sie liczy jako łóżko?
Napięcia z teściową w domu to chyba bardziej kwestia ludzkiej dynamiki niż numerologii, nie? 🙂 Żartuję trochę, ale serio, u mojej przyjaciółki była podobna sytuacja i wszystko wróciło do normy kiedy teściowa wyszła. Chociaż z drugiej strony może numerologia to tylko opisuje coś co i tak by się wydarzyło.
Weszłam tu przez przypadek szukając czegoś innego ale to mnie wciągnęło. Mam pytanie do Ilonki65 - jak to w ogóle jest z tą energią liczby 1 dla jednego łóżka małżeńskiego? Czy jedynka zawsze jest dobra dla małżeństwa, czy może też działać izolująco?
Dobra, to wracam bo mi się to kręci w głowie. Ilonka65, powiedziałaś że jedynka może sprawiać że każde z partnerów trzyma swoją indywidualność. A co to konkretnie znaczy w praktyce? Bo my śpimy razem, w jednym łóżku, ale od kiedy teściowa jest w domu to jakoś każde z nas wciągnęło się w swoje. Mąż więcej pracuje, ja zajmuję się dzieckiem. Czy to może być właśnie ten efekt jedynki?
to jest dokładnie to o czym mówiłam, tylko że nie chcę ci teraz powiedzieć że numerologia to jedyna odpowiedź. Bo to co opisujesz, czyli każde ciągnie w swoją stronę, to bardzo typowe gdy dom zmienia konfigurację domowników. Teściowa to trzecia energia, trójka, i ona zaburza dwójkę którą tworzycie. Ale powiedz mi, jak śpicie od kiedy ona jest w domu? Bo to ważne.
Hm, ale zaraz, zaraz. Jeśli teściowa zajmuje pokój gościnny i śpi w tym łóżku które tam stało, to to łóżko było tam wcześniej, jeszcze zanim przyjechała. Znaczy liczba łóżek nie zmieniła się przez jej przyjazd, tylko to kto śpi w którym. Czy to nie ma znaczenia?
Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale czy to znaczy że jak mam w domu łóżko które stoi w pustym pokoju i nikt na nim nie śpi, to ono się nie liczy do tej numerologii? Bo mam właśnie taki pokój po córce która się wyprowadziła.
To zależy od tego jak długo to łóżko stało nieużywane. Energia snu jest bardzo trwała, szczególnie jeśli ktoś spał w nim latami. Córka Anielki71 pewnie spała w tym łóżku od dziecka, więc jej energia tam pozostaje. To nie jest złe, ale warto by poświęcić to miejsce albo zmienić funkcję pokoju.
Trochę odpłynęliśmy od Natki77 i jej małżeństwa, chociaż to wszystko jest powiązane. Chcę wrócić do sedna: czy jest jakaś konkretna liczba łóżek w domu która jest uznawana za najbardziej harmonijną dla pary? Bo cała ta dyskusja kręci się wokół szczegółów, a może ktoś wie jaka liczba jest po prostu najlepsza?
Melania71, rozumiem co mówisz i pewnie masz rację że to nie same meble decydują. Ale mnie to pyta nie dlatego że szukam wymówki, tylko dlatego że staram się rozumieć co się dzieje. Ilonka65, zapytałaś jak śpimy od kiedy teściowa jest w domu. Śpimy razem, ale mąż zasypia z telefonem i wstaje wcześnie. To też coś znaczy?
telefon w sypialni to zupełnie osobna kwestia energetyczna, ale tak, to może nasilać efekt jedynki o którym mówiłam. Jedynka blokuje przepływ między partnerami gdy każde buduje własną bańkę. Telefon to jakby taki symbol tej bańki. Czy łóżko macie na osi wschód-zachód czy inaczej ustawione?
Zastanawiam się czy w takim razie zmiana ustawienia łóżka, połączona z właściwą liczbą łóżek w domu, nie działałaby wzmacniająco? Znaczy, jakbyśmy mieli i dobrą liczbę i dobre ustawienie, to chyba efekt byłby silniejszy niż każde z osobna?
Też czekam na odpowiedź na to pytanie, bo zaczynam myśleć że może powinnam najpierw skupić się na jednej rzeczy zamiast próbować wszystkiego naraz. Tylko nie wiem od czego zacząć, od numerologii czy od ustawienia łóżka.
Ilonka65, nie wiem jak to policzyć, ale adres to ulica Klonowa 14. Czy to znaczy że to czwórka? I co to oznacza dla związku?
A wracając do liczby łóżek, bo mi to ciągle chodzi po głowie, czy ta liczba domu w jakiś sposób powinna być zsynchronizowana z liczbą łóżek? Znaczy, czy dom czwórki domaga się czterech łóżek żeby być kompletny?
Dobrze, to wróćmy do mnie bo i tak nie nadążam. Bolek76 powiedział że czwórka może się zachwiać przez teściową. Ale ona raczej nie wychodzi, bo przyszła do nas na stałe. Czy to znaczy że powinniśmy się z tym pogodzić i szukać nowej równowagi w tej nowej konfiguracji, czy raczej coś można zrobić żeby ta czwórka wróciła?
Natka77, to pytanie które zadajesz jest w sumie bardziej życiowe niż numerologiczne. Czy chcecie żeby teściowa w tym domu została i jak ją włączyć w energię domu, czy raczej sytuacja jest tymczasowa? Bo to chyba zmienia podejście do całej sprawy.
A właśnie, czy można "oswoić" nieparzystą liczbę łóżek w domu pary jeśli ta nieparzystość wynika z obecności osoby trzeciej która jest rodziną? Bo to inna sytuacja niż gdyby to był obcy człowiek chyba.
Natka77, to pytanie jest świetne i myślę że wiele tu zależy od szkoły. Ja wiem ze własnego doświadczenia że jak przestawiłam meble po rozstaniu to coś rzeczywiście się zmieniło, nie wiem czy to przez liczby czy przez sam gest zmiany. Może to działa na obie warstwy naraz?
Mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu w tej rozmowie. Czy w numerologii jest coś takiego jak "łóżko dominujące"? Znaczy, czy łóżko teściowej, które jest przecież w osobnym pokoju, liczy się tak samo jak łóżko małżeńskie? Bo to chyba nie jest ta sama kategoria energetycznie?
