Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie sp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie sprzedawanych egzemplarzy książki o duchowości

Strona 3 / 3

Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z innej strony. Czy ta walka z wewnętrznym wrogiem którą opisujecie jako wibrację tej książki, to może dotyczyć dosłownie autora? To znaczy, czy autor pisząc tę książkę walczył ze swoim wewnętrznym czymś i to się wgrało w tekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Cyrkonia to jest intuicyjnie trafne pytanie. Tak, energia twórcza autora może odciskać się w tekście niezależnie od tego co autor świadomie chciał przekazać. Piątka autora którą tu przeliczano naprawdę może oznaczać że pisał z miejsca szukania i niepewności. I to właśnie mogło wejść do wibracji całości.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Cóż to jest straszne kiedy myśle ze coś takiego może tkwić w książce duchowej która ma pomaga. Rodis, czy ty uwazasz ze ten autor wiedział co robi pisząc tę książkę, czy raczej to było nieświadome? Bo to zmienia chyba co do intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Kazia84 nie mam podstaw żeby oceniać intencje autora. Numerologia nie mówi o intencjach, mówi o polach wibracyjnych. Autor mógł mieć jak najlepsze zamiary i jednocześnie nieświadomie przenieść na strony własne nierozwiązane napięcia. To nie jest zarzut, to jest po prostu opis energetyczny który liczby nam ujawniają.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam takie pytanie, bo cały czas próbuję to zrozumieć. Jeśli ta kombinacja liczb jest tak problematyczna dla czytelnika, to dlaczego ta książka sprzedała się w tylu egzemplarzach? Czy ludzie masowo to czytają i mają problemy, czy może ta wibracja dla większości jest obojętna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Hortensja a to jest właśnie pytanie które wskazuje na coś ważnego. Wysoki nakład sam w sobie jest polem liczbowym, o czym tu mówiliśmy od początku. 66600 to nie jest przypadkowa liczba i sam fakt że tyle egzemplarzy weszło w obieg może wzmacniać działanie tej wibracji kumulatywnie. Im więcej ludzi wchodzi z nią w kontakt, tym głębiej ona siedzi w polu.


Odpowiedz
Wpisy: 928
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę zapytać o coś co mnie od jakiegoś czasu zastanawia w tym wątku. Mówicie o ochronie przez świadomość, o dystansie, o sprawdzaniu jak tekst na ciebie działa. Ale czy jest jakiś sposób żeby aktywnie oczyścić tę wibrację jeśli ktoś już ją wchłonął czytając nieświadomie? Klimcia czytała tę książkę zanim to wszystko zostało tu ustalone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Gabka to jest konkretne i ważne pytanie. Klimcia, czy ty czytałaś tę książkę w całości, czy urwałaś w środku? Bo to ma znaczenie dla tego ile tej wibracji faktycznie weszło i w jaki sposób to można adresować.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kunia, czytałam całą. Do końca. I właśnie to mnie teraz niepokoi, bo jeśli to co mówicie jest prawdą, to przez te kilkaset stron naprawdę dużo tej wibracji weszło. Co teraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Klimcia_04 no właśnie to jest istotne. Całość to nie jest to samo co urwanie w połowie. Ale nie strasz się sama na zapas, bo wchłonięcie wibracji nie znaczy automatycznie że jesteś nią naznaczona na stałe. Pytanie raczej jest takie: czy od czytania coś się w twoim życiu realnie zmieniło, czy tylko miałaś nieprzyjemne odczucia podczas lektury?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Kunia hm, to jest dobre pytanie. Chyba bardziej to drugie, ale teraz jak o tym myślę, to miałam przez jakiś czas takie dziwne sny. Nie wiem czy to związek, bo sny mam w ogóle żywe. Ale były nieprzyjemne, jakieś konflikty, kłótnie których nie było w moim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, sny z konfliktami po lekturze to może być bardzo konkretny sygnał. Ósemka w tej kombinacji naprawdę może aktywować takie wewnętrzne napięcie, które nie ma ujścia w codzienności i szuka drogi przez sen. To nie jest powód do paniki, ale warto to zanotować. Ile mniej więcej czasu po przeczytaniu te sny się pojawiły?


Odpowiedz
Wpisy: 928
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Klimcia, możesz spróbować przepisać tę książkę energetycznie przez dym z białej szałwii albo po prostu ją oddać jeśli jeszcze masz fizycznie. Mam na myśli że sama obecność jej w przestrzeni może podtrzymywać ten kontakt z wibracją. Ale najpierw powiedz, czy ty ją jeszcze masz u siebie, bo to zmienia co można zrobić.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gabka nie, już jej nie mam, oddałam. Ale sny były chyba jakiś czas po tym jak oddałam, nie w trakcie czytania. Czy to możliwe że wibracja zostaje po tym jak fizycznie oddam książkę?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Klimcia_04 tak, to jest jak najbardziej możliwe i dlatego pytanie Gabki było trafne. Fizyczny nośnik nie jest jedynym wektorem. Treść zostaje w pamięci, obrazy zostają, a to wystarczy żeby wibracja pracowała dalej. Analogicznie jak z piosenką którą masz w głowie. To nie jest kwestia tego czy masz egzemplarz na półce.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 245

@Zaklinacz ale chwilę. To teraz mówisz że sam fakt pamiętania treści podtrzymuje działanie tej wibracji? To trochę niemożliwe do uniknięcia, bo nie można po prostu zapomnieć tego co się przeczytało. Jak to w ogóle miałoby działać w praktyce?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Dobrusia tu jest różnica między pasywnym pamiętaniem a aktywnym powracaniem do treści. Zaklinacz nie twierdził chyba że samo wspomnienie że książka istnieje trzyma człowieka w tym polu. Chodzi o to że obrazy i narracje z tekstu mogą się odklejać i wchodzić w sen albo w codzienne myślenie, bo tam jest ten ładunek. Nie każde wspomnienie działa tak samo mocno.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Zielarz ale tu wracamy do pytania o nakład, które Hortensja postawiła wcześniej. Jeśli ta vibracja jest w stanie aktywować się przez samo wspomnienie treści u setek tysięcy czytelników, to 66600 egzemplarzy to jest poważne pole zbiorowe. Czy ktoś w ogóle rozważał jaki wpływ ma rozmiar tego pola na siłę oddziaływania na jednostkę?


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Hubert72 to jest właśnie to o czym myślałam gdy pisałam o tym nakładzie. Czy to znaczy że im więcej osób czytało, tym trudniej się uwolnić od tej wibracji? Bo to brzmi jakby książka nabierała siły im bardziej się sprzedaje.


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Klimcia_04 Czekajcie, ale wrócę do tego co Klimcia mówiła o snach z kłótniami. Czy jeśli ta wibracja tej książki dotyczy walki z wewnętrznym wrogiem, to może te kłótnie we śnie TO JEST ta walka, tylko przeniesiona na zewnętrznych ludzi? To znaczy, że sen symbolicznie pokazuje konflikt który jest wewnętrzny?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Hortensja porusza coś co w numerologii zbiorowej jest naprawdę złożone. Wysoki nakład to nie jest sama w sobie wzmacniacz negatywnego ładunku. Zależy jak ta liczba czytających wchodzi w interakcję z wibracją samego tekstu. 66600 to pole które może wzmacniać albo rozpraszać, zależnie od dominującej energii tych którzy się z nim zetknęli. To nie jest tak prosta zależność.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: