Inne. Tamta pierwsza to było coś mocniejszego, prawie bolesnego. Ta nowa jest spokojniejsza, cieplejsza. Jakby dwie różne warstwy.
To co opisujesz bardzo pasuje do rozróżnienia między połączeniem karmicznym a połączeniem powinowactwa. Połączenia karmiczne zazwyczaj niosą napięcie i ból, bo są związane z nierozwiązanymi wzorcami. Połączenia powinowactwa są bardziej miękkie, ale równie głębokie. Numerologicznie możesz to próbować odczytać przez pozycję karmiczną w profilu, czy sprawdzałaś swoje liczby karmiczne?
Zaraz, zaraz. Liczby karmiczne to co innego niż droga życia? Ile tych warstw jest w numerologii? Pytam serio, bo za każdym razem kiedy myślę że rozumiem system, wychodzi kolejna warstwa.
To jest dla mnie jeden z trudniejszych aspektów praktykowania numerologii. Że trzeba samemu nałożyć sobie ograniczenia, bo system sam ich nie narzuca. Czulu, jak ty to robisz w praktyce? Masz jakiś protokół zanim zaczniesz liczyć dla konkretnej relacji?
To brzmi bardziej jak metodologia badawcza niż ezoteryka. Nie mówię tego krytycznie, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się tylko czy inni też tak podchodzą, czy raczej intuicyjnie dodają kolejne warstwy aż znajdą odpowiedź, której szukają.
Myślę że większość ludzi, i ja też, robi to drugie. Szukamy potwierdzenia. Joasiu, jak to było u ciebie, kiedy liczyłaś tę nową osobę? Czy wchodziłaś z otwartym pytaniem czy już trochę miałaś nadzieję na konkretny wynik?
Uczciwa odpowiedź? Miałam nadzieję. Czułam już to połączenie zanim policzyłam i chciałam żeby liczby to potwierdziły. I potwierdziły, ale nie wiem teraz czy to coś znaczy czy po prostu wybrałam te które pasowały.
A czy to jest w ogóle problem jeśli liczby dają ci poczucie pewności w relacji, nawet jeśli metodologicznie to nie jest idealne? Pytam bo w afirmacjach mówi się że wiara we własne intuicje jest ważna i nie zawsze potrzebuje zewnętrznego potwierdzenia. Nie wiem czy w numerologii jest podobnie.
Rok 9 i rok 1 to naprawdę nieoczywista para dla nowego połączenia. Dziewiątka zamyka cykl, jedynka otwiera. Część numerologów powie że to niemożliwe żeby trwałe połączenie zaczęło się w takim układzie, inni powiedzą że właśnie ten kontrapunkt jest znaczący. Czulu, co ty o tym sądzisz?
Czyli możliwe że ta osoba jest dla Joasi ważna na tym etapie jej drogi, ale Joasia niekoniecznie jest tak samo ważna dla tej osoby? To brzmi trochę smutno. Czy numerologia w ogóle coś mówi o asymetrii połączeń?
Asymetria w połączeniach to bardzo realne zjawisko i myślę że numerologia może to sygnalizować właśnie przez różnicę lat personalnych albo różnych faz cyklu. Joasiu, i to wraca do twojego oryginalnego pytania o wielość bliźniątek. Może zamiast pytać czy możesz mieć więcej niż jednego, warto zapytać jaką rolę każde z tych połączeń pełni w twoim cyklu życiowym właśnie teraz. To mogłoby dać więcej niż samo liczenie kompatybilności.
To jest bardzo dobre przekierowanie pytania. W numerologii cykl roku personalnego daje właśnie tę informację o charakterze przejściowym albo budującym. Rok 9 to definitywnie zamknięcie, więc połączenie nawiązane przez kogoś w roku 9 prawie zawsze nosi znamię tymczasowości dla tej osoby. Ale ty jesteś w roku 1. Więc to połączenie dla ciebie może być czymś fundującym nowy cykl. Dwa różne doświadczenia tej samej relacji.
Ale jak to wygląda w praktyce? Że jedno czuje połączenie głębiej bo jest w odpowiednim roku, a drugie jeszcze nie? To brzmi jak każda zwykła relacja, nie coś wyjątkowego.
Nie liczyłam ich względem siebie, tylko każdą relative do mnie. Czy to w ogóle ma sens robić porównanie tych dwóch osób ze sobą?
Ma sens i to bardzo. Jeśli obie mają bliską drogę życia albo tę samą liczbę duszy, to może to wskazywać że reprezentują podobną lekcję dla ciebie, tylko w różnej formie. Jeśli są bardzo od siebie różne, to może chodzić o dwie osobne warstwy twojej własnej drogi.
Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale jedno mi nie daje spokoju. Mówi się o bliźniątkach duchowych jakby to był jeden człowiek, jedno lustro. Ale jeśli możemy mieć ich kilku, to co właściwie odzwierciedlają? Każdy inną część nas?
Czyli bliźniątko duchowe to bardziej rodzaj połączenia niż konkretna osoba? Nigdy tak na to nie patrzyłam.
Ale jeśli to jest powtarzalna struktura to czy w ogóle jest w tym coś wyjątkowego? Bo dla mnie cały sens bliźniątka duchowego był taki że to niepowtarzalne, jedyne. Jak to traci tę jedyność to traci trochę magię.
To jest bardzo ludzka reakcja. I numerologicznie jest na to odpowiedź w postaci różnicy między liczbą duszy a liczbą drogi życia. Liczba duszy mówi o tym czego pragniesz na głębokim poziomie, droga życia o tym z czym idziesz przez czas. Możliwe że każda z tych osób trafia w inną z tych liczb u ciebie.
Liczba duszy mam czwórkę, droga życia trójkę. Czytałam że to dość napięte zestawienie, bo trójka ciągnie na zewnątrz a czwórka chce stabilności. Nie wiem jak to się ma do całości.
Trójka na drodze życia i czwórka w duszy to rzeczywiście wewnętrzne napięcie, ale właśnie przez to możliwe że przyciągasz różne typy połączeń. Jedno które odpowiada twojej trójkowej potrzebie ekspansji, drugie które sięga do czwórkowej potrzeby zakorzenienia. To by tłumaczyło dlaczego obie relacje czujesz jako prawdziwe, choć tak różne w tonie.
To mnie trochę uderzyło co napisałaś Joasiu, bo właściwie przez cały wątek pytałaś czy można mieć ich kilku, a teraz wychodzi że pytanie jest zupełnie inne. Z którą częścią siebie bardziej się utożsamiasz, z tą trójkową czy z tą czwórkową?
Szczerze to nie wiem. Chyba zależy od okresu. Są momenty kiedy ciągnie mnie do nowych rzeczy, do ludzi, do ruchu i wtedy ta trójka dominuje. A potem nagle chcę się zatrzymać, zakorzenić, i czuję się bardziej czwórką. Może dlatego te dwa połączenia nie wykluczają się, tylko zmieniają się między sobą?
To co opisujesz jest bardzo spójne z napięciem między drogą życia a liczbą duszy. Ale mam pytanie, czy te dwie osoby które czujesz jako bliźniątka pojawiły się w różnych fazach? Jedna w tym bardziej trójkowym czasie, druga w czwórkowym?
To jest bardzo konkretna obserwacja i myślę że tu jest sedno. Liczby nie wskazują na to kto jest twoim bliźniątkiem, tylko na to kiedy jesteś gotowa na dane połączenie. To nie jest mapa osoby, to jest mapa twojego stanu wewnętrznego w danym czasie.
Mnie zastanawia czy w ogóle da się to sprawdzić bez znajomości pełnej daty urodzenia. Joasiu, ty masz te dane od obu osób? Bo zakładam że nie każdy je zna.
