Forum

Asystent AI
Liczby w koresponde...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w korespondencji magicznej - czy wymiana listów w konkretnych dniach wzmacnia intencje?

Strona 3 / 3

Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Mietek, to proste - wiesz jaka będzie wibracja dnia za tydzień tak samo jak za rok, bo liczyć możesz do przodu bez problemu. Data jest datą. Więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby zaplanować i napisanie i otwarcie z góry.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Plejada ale czy to nie zabija spontaniczności intencji? Jeśli za bardzo planujesz to piszesz do kalendarza a nie do wszechświata. Bernadka pisała że tamte listy miały jakość właśnie dlatego że wynikały z czegoś żywego, nie zaplanowanego.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Pelagiusza_J to jest dokładnie moje pytanie do siebie. Nie wiem czy planowanie dnia odbioru nie zamienia tego w coś zbyt konstrukcyjnego. Choć z drugiej strony rytuały są z natury zaplanowane i nie przeszkadza to ich mocy, więc może to nie jest argument.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

W tarota też masz moment zadania pytania i moment interpretacji odpowiedzi. Nikt nie mówi że jedno zabija drugie. Planowanie ramy nie wyklucza autentyczności treści.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

O, to jest odpowiedź której potrzebowałam, dziękuję Czarek! I Bernadka, i Pelagiusza_J za tę wymianę. Tak naprawdę trochę się bałam że mój pomysł z odkładaniem listu jest bez sensu, a tu okazuje się że ma głębszą logikę. Ale jeszcze jedno - czy ten dzień otwarcia powinien być taki sam jak dzień pisania, czy celowo inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Eufemia02 myślę że celowo inny ma więcej sensu, jeśli piszesz z intencją i czekasz na odpowiedź. Pisanie w trójce, otwarcie w siódemce - to byłby cykl od ekspresji do refleksji. Ale to moje odczucie, nie wiem czy Celtyk ma jakąś zasadę co do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 753
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

nie ma twardej zasady ktora znam ale intuicja Iwetki jest bliska temu co spotykam w roznych opisach. piszesz w dniu ktory pasuje do intencji, odbierasz w dniu ktory pasuje do recepcji. to jak wyslanie paczki i odbior - nadajesz kiedy jestes gotowy, odbierasz kiedy czas.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Ok ale to znaczy że można czekać bardzo długo na ten odpowiedni dzień odbioru. A co jeśli masz potrzebę otwarcia wcześniej? Czekanie na właściwą wibrację wydaje mi się strasznie sztuczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 394

@Szeptun a kiedy nie czekasz na właściwą wibrację to wychodzi lepiej? Szczerze pytam, bo dla mnie cała ta rozmowa otwiera pytanie czy te daty w ogóle cokolwiek zmieniają, czy to tylko efekt psychologiczny. Co nie znaczy że jest zły, ale warto wiedzieć czym to jest.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Zielarka to jest pytanie które mnie też chodzi po głowie. Ale jak mam je rozstrzygnąć? Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy data pisania rzeczywiście wpłynęła na efekt, czy tylko tak się wydaje po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gerwazy, to jest problem każdej pracy intencyjnej - nie masz grupy kontrolnej. Nie możesz napisać tego samego listu w dniu złym i dobrym i porównać efektów. Więc zostają tylko osobiste obserwacje i to co opisała Bernadka - poczucie jakości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Pelagiusza_J ale czy to nie znaczy że cały system jest nie do zweryfikowania i można mu przypisać cokolwiek po fakcie? Bo jeśli list wyszedł dobrze to powiem że dobrałem dzień, jak nie wyszło to powiem że zapomniałem o roku osobistym. To trochę tak działa?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Erazm79 można to powiedzieć o każdym systemie ezoterycznym. Ale pracuję z tym od kilku lat i widzę wzorce których nie planuję. To nie jest dla mnie argument, ale nie oczekuję że przekona kogoś kto nie ma podobnych obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam od początku wątku i mam małe pytanie które może być głupie - czy list musi być napisany na papierze, czy wiadomość elektroniczna też działa w tej numerologii? Bo to by zmieniało kiedy dokładnie liczymy że list "istnieje".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 273

@Filomena.2 och, to naprawdę świetne pytanie, cieszę się że je zadałaś bo sama bym nie pomyślała! Zawsze zakładałam papier, ale teraz nie wiem czy moje wiadomości wysyłane elektronicznie też mają jakąś wibrację dnia czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 753
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Filomena to nie jest gluipe pytanie, to jest wazne. papier ma wymiar fizyczny ktory elektronika nie ma. ale intencja jest w tresci i w momencie nadania. jesli piszesz mail z pełną swiadomoscia intencji i wysylasz w wybranym dniu to ten moment nadania jest liczony. papier ma dodatkowa warstwe materialnosci - mozesz go spalic, zakopac, zostawic. z mailem tego nie zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może bardziej ogólne - czy ktoś zauważył że niektóre listy po prostu nigdy nie docierają do skutku, niezależnie od dnia? Znaczy że sama metoda listów do wszechświata nie dla każdego działa tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Daneczka to jest szersze pytanie o gotowość osoby piszącej niż o metodę. Bernadka wspominała o roku 7 i tej jakości tamtych listów - może były skuteczne bo ona sama była w odpowiednim miejscu wewnętrznie, a nie tylko dlatego że data pasowała. Data i wibracja dnia to jeden element, ale piszący to drugi.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Iwetka01, to co napisałaś bardzo do mnie trafia i chyba zmienia jak myślę o całej tej korespondencji. Że to nie jest tylko kwestia wyliczenia odpowiedniej daty, ale też kwestia tego czy jesteś gotowa żeby ten list w ogóle mógł zadziałać. Czy dobrze to rozumiem? I Celtyk - czy ty też tak to widzisz, że osoba pisząca jest częścią wibracji dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Eufemia02 tak, rozumiesz to dobrze, ale chcę doprecyzować jedną rzecz - to nie jest tak, że gotowość zastępuje datę. Raczej że data bez gotowości jest jak rytuał odprawiany przez kogoś kto nie wie po co to robi. Forma jest, ale nie ma kto odbiera. Dlatego wydaje mi się że oba elementy muszą być razem, żeby korespondencja w ogóle miała sens jako praktyka intencyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jak w ogóle wiadomo że jest się gotowym? Bo to brzmi jak kolejna rzecz którą można odkładać w nieskończoność. Nie jestem gotowy więc nie piszę, nie piszę więc nic się nie zmienia. W którymś momencie trzeba po prostu działać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Szeptun rozumiem tę frustrację i coś w tym jest. Ale dla mnie gotowość to nie jest stan idealny, to jest moment kiedy wiem co chcę powiedzieć i czuję że to prawdziwe. Nie że wszystko jest poukładane. Tamte listy z roku 7 pisałam w środku sporego chaosu, ale wiedziałam dokładnie do czego piszę.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Bernadka02 czyli mówisz że gotowość to raczej klarowność intencji niż spokój sytuacji życiowej? Bo to by dużo zmieniało - można być w kryzysie i jednocześnie pisać skutecznie, o ile wie się czego się szuka?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Erazm79 właśnie tak to rozumiem. Kryzys może być nawet sprzyjający, bo wtedy rzadziej piszesz ogólniki. Piszesz konkretnie, bo coś naprawdę boli albo naprawdę czegoś potrzebujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe zestawienie, ale wracam do pytania Gerwazego sprzed kilku postów, bo chyba zostało trochę zawieszone w powietrzu. On pytał jak w ogóle sprawdzić czy data pisania wpłynęła na efekt. I nadal nie ma na to odpowiedzi poza "nie da się". Czy ktoś prowadzi jakieś notatki, dziennik korespondencji, cokolwiek co pozwala porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 753
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

prowadzilam notatki przez jakies dwa lata, nie super systematycznie ale jednak. i widze ze listy pisane w dwojkach i szostkach czesciej dotyczą spraw ktore sie zamkneły, a te z trojek i osemek zostaly otwarte dluziej. nie wiem co to dowodzi ale wzorzec jest.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Celtyk, to jest dokładnie ten rodzaj obserwacji której szukałem. Ale mam pytanie - jak liczyłeś te daty? Sama data kalendarzowa, czy dzień osobisty, czy coś innego? Bo to chyba robi różnicę w interpretacji.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: