Forum

Asystent AI
Liczby w imionach z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w imionach zwierząt domowych - czy wpływają na ich charakter?


Wpisy: 470
Rozpoczynający temat
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu i nie wiem, czy to ma sens, ale chcę zapytać - czy ktoś z was nadawał imię psu albo kotu z myślą o numerologii? Mam na myśli to, że litery w imieniu mają przypisane wartości liczbowe i może wychodzi z tego jakaś wibracja, która kształtuje charakter zwierzęcia? Moja kotka ma na imię Luna i właśnie policzyłam jej liczbę - wyszło mi 7. Podobno siódemka to liczba samotników i introspektyków. No i ona faktycznie jest bardzo wycofana, siedzi sobie sama, nie przepada za hałasem. Przypadek czy nie?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Numerologia imion zwierząt to temat, który mnie bardzo wciąga. Sama jak brałam kota, to szukałam imienia, które da mu czwórkę albo szóstkę - chciałam, żeby był stabilny i przywiązany do domu. Ale powiem szczerze, że potem miałam wątpliwości, bo nie wiedziałam, czy liczyć po polsku czy po angielsku. Ty jak liczyłaś to imię Luna? Metodą Pitagorasa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Leonora tak, Pitagorasa. L=3, U=3, N=5, A=1, suma 12, potem 1+2=3. Hm, czekaj, chyba się pomyliłam wcześniej, bo teraz mi wychodzi 3 a nie 7. No właśnie, to jest mój problem - nie jestem pewna, czy dobrze przypisuję litery do liczb. Masz może sprawdzone tabele?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie, ale zanim ktoś zacznie liczyć - warto się zastanowić, czy w ogóle imię nadane przez człowieka ma dla zwierzęcia jakiekolwiek znaczenie energetyczne. Pies nie wie, że ma na imię Burek. Reaguje na dźwięk, nie na wibrację numeryczną słowa. Czy numerologia działa tu tak samo jak w przypadku ludzi, którzy sami noszą swoją tożsamość?


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Simma ale przecież w numerologii chodzi o wibrację samej liczby, nie o to, że ktoś to czuje świadomie, prawda? Kamienie też nie "wiedzą", że mają określoną energię, a mimo to działają. Albo przynajmniej tak mi się wydaje. Czy to nie jest podobny mechanizm?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Simma Powiem wam, że pracowałam z numerologią dość długo i sprawa imion zwierząt jest naprawdę niejednoznaczna. Simma zadała dobre pytanie - kluczowe jest to, kto nosi tę wibrację. W przypadku człowieka imię jest jego tożsamością, on się z nim identyfikuje. Zwierzę ma inną formę świadomości. Ale jest jeden aspekt, o którym rzadko się mówi - imię nadaje człowiek, więc może bardziej kształtuje ono relację między właścicielem a zwierzęciem niż samego zwierzaka.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Herga poczekaj, bo mnie to bardzo zainteresowało. Mówisz, że imię może wpływać na relację, a nie na zwierzę samo w sobie? Czyli jak dam psu imię z liczbą 6, to ja będę go traktować opiekuńczo, a on będzie to odbierać? To by tłumaczyło dużo. Ale to też trochę znaczy, że numerologia działa tu przez nas, nie przez zwierzę.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Golta Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że mieszamy dwie różne rzeczy. Jedno to wibracja imienia jako dźwięku - i tu faktycznie zwierzę reaguje, bo słyszy konkretne brzmienie. Drugie to numerologiczna wartość liter. Te dwie płaszczyzny niekoniecznie idą w parze. Imię "Rex" brzmi twardo i dominująco, a jego liczba może być zupełnie miękka. Co tutaj bardziej wpływa na psa, dźwięk czy liczba?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Pajeczyna dokładnie na to chciałem zwrócić uwagę. Fonetyka imienia to zupełnie osobna gałąź - niektórzy twierdzą, że krótkie, ostre imiona z głoskami t, k, r tworzą pewien typ energii, a miękkie z l, m, a inny. Ale numerologia to inna historia. Czy ktoś z was pracował z obiema metodami jednocześnie przy wyborze imienia dla zwierzęcia i miał jakiś konkretny wynik?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Seid Ja nie liczyłam nic numerologicznie, jak dawałam imię mojemu psu, ale teraz jestem ciekawa co mu wyszło. Ma na imię Figo. Jak liczyć metodą Pitagorasa to F=6, I=9, G=7, O=6 - suma 28, czyli 2+8=10, czyli 1. Jedynka to lider, niezależny, pewny siebie. I faktycznie Figo jest strasznie uparty i robi co chce, śmieje się mi w twarz jak każę mu siad. Ale to może być po prostu charakter rasy?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Alamina ja też sprawdziłam teraz swojego kota - Mruczek. Wychodzi mi 4. Czwórka to stabilność, rutyna, przywiązanie do miejsca. I on naprawdę nigdy nie wychodzi za drzwi, nawet jak zostawię otwarte. Zawsze na tej samej kanapie, o tej samej porze. Ale nie wiem - może po prostu koty tak mają? Jak odróżnić wpływ numerologii od zwykłego charakteru?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Luiza75 To pytanie Luizy jest kluczowe dla całej dyskusji. W numerologii zawsze mamy ten problem z weryfikacją, bo nie mamy punktu odniesienia - nie wiemy, jaki byłby kot, gdyby miał inne imię. Ale pomyślcie o tym inaczej: właściciel, który daje imię z czwórką, może nieświadomie wybierać spokojniejsze zwierzę albo tworzyć stabilniejszy rytm dnia. To samospełniająca się przepowiednia czy realna wibracja?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Betalia mnie to zastanawia od dawna w numerologii w ogóle. Czy my przyciągamy rzeczy, bo w nie wierzymy, czy rzeczy działają niezależnie od naszej wiary? Bo jeśli to działa tylko gdy wierzymy, to może numerologia imion zwierząt działa głównie na nas samych jako właścicieli?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Jolanta_M dotknęła czegoś ważnego. Ale chcę wrócić do praktycznej strony. Jeśli ktoś już ma zwierzę i już ma imię - co można zrobić? Zmienić imię na takie z lepszą liczbą? Czy to w ogóle ma sens, skoro zwierzę zdążyło się już przyzwyczaić do dźwięku?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Simma znam przypadki, gdzie ludzie dodawali zdrobnienie albo drugie imię używane w domu właśnie po to, żeby zmienić wibrację. Np. pies oficjalnie to Nero, ale w domu mówią na niego Neruś i to drugie imię jest właśnie tym liczone numerologicznie. Nie wiem czy to działa, ale wydaje mi się, że jeśli zwierzę reaguje na oba, to oba mają jakieś znaczenie.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Herga Muszę się przyznać, że wpadłem tu trochę z ciekawości, bo mam psa i nigdy o tym nie myślałem. Ma na imię Dixi. Właśnie policzyłem - wychodzi 5. Piątka podobno to wolność, ruch, nieprzewidywalność. I kurde, to jest mój pies w stu procentach. Ciągnie na smyczy w każdą stronę, nie można go zostawić luzem bo znika. Zaczynam się zastanawiać czy to przypadek.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kappi a jak długo masz tego psa? Bo zastanawiam się, czy może to działa tak, że my dopasowujemy opis do zachowania, bo mamy skłonność do szukania potwierdzeń. Chociaż te zbieżności, które tutaj piszecie, są naprawdę uderzające.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Galia Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje od początku. Mówimy o imionach polskich, angielskich, zdrobnieniach. Ale jak ktoś ma kota i woła na niego pięcioma różnymi przezwiskami? Mój kot ma oficjalnie Feniks, ale wołam na niego Fenek, Feniu, Śmiesznorylku i jeszcze kilkoma innymi. Która z tych wibracji jest wiodąca?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Bylica to jest świetne pytanie i chyba nie ma na nie jednej odpowiedzi w numerologii. Spotkałam się z poglądem, że liczy się imię używane najczęściej w ciągu dnia. Ale też z takim, że imię nadane przy pierwszym kontakcie ma szczególną moc, bo wtedy ustalamy intencję. Jak myślisz, biorąc pod uwagę swoją pracę z magią - czy intencja przy nadaniu imienia ma znaczenie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Alamina Przy całej tej dyskusji o konkretnych liczbach zastanawiam się, czy ktoś w ogóle bierze pod uwagę, że różne systemy numerologiczne dają różne wyniki. Pitagoras, Chaldejczycy, kabała - to nie są te same tabele przypisań liter. Alamina liczyła metodą Pitagorasa, ale Chaldejską metodą Figo wyszłoby inaczej. I co wtedy? Która wibracja "prawdziwie" należy do tego psa?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Seid no właśnie, tego się bałam. Policzyłam metodą Pitagorasa, bo to znałam, ale teraz mi mówisz, że mogłam dostać inny wynik. Sprawdzałeś kiedyś jedno imię obiema metodami? Czy wyniki były bardzo różne, czy jednak jakoś się uzupełniały?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Alamina sprawdzałem, i tak - wyniki potrafią być zupełnie inne. Nie uzupełniają się, po prostu wychodzą inne liczby. To jest jeden z powodów, dla których trudno mi traktować numerologię imion jako coś precyzyjnego. Chociaż rozumiem, że sama praktyka może mieć wartość, o której tu rozmawiamy - czyli ten efekt przez właściciela.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Alamina Wracam tu po dłuższej chwili i widzę, że rozmowa poszła w kilka ciekawych kierunków. Muszę przyznać, że zaczęłam ten temat z prostym pytaniem, a teraz mam więcej wątpliwości niż na początku. Jedno mnie jednak bardzo nurtuje - czy ktoś z was świadomie wybierał imię dla zwierzęcia właśnie ze względu na liczbę i co z tego wyszło? Nie przypadkiem jak Alamina, ale celowo i z pełną świadomością?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie trochę z boku tego wszystkiego - czy jest jakaś liczba, której powinno się unikać przy imionach dla zwierząt? Bo czytałam gdzieś, że 8 to liczba trudna, wiąże się z karmą i ciężkimi lekcjami. Nie chciałabym nieświadomie zaszkodzić swojemu psu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kenta_88 ostrożnie z takim myśleniem. Żadna liczba nie jest z natury zła, to uproszczenie. Ósemka ma dwoistość - to liczba mocy, ale i odpowiedzialności. Pies z ósemką może być silny i zdeterminowany, niekoniecznie nieszczęśliwy. Zresztą właściciel też ma swój numerogram i relacja między wibracją właściciela a wibracją imienia zwierzęcia to osobna sprawa, nikt tutaj jeszcze tego nie poruszył.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kenta_88 dokładnie to, co powiedziała Pajeczyna. Ósemka to jedna z najtrudniej rozumianych liczb właśnie dlatego, że ludzie kojarzą ją z karmaicznymi lekcjami i od razu wpadają w panikę. Ale mam pytanie do ciebie - skąd w ogóle wziął się ten strach przed ósemką? Bo w różnych szkołach numerologicznych ta liczba bywa wręcz pożądana, szczególnie jeśli chodzi o charakter z siłą i wytrwałością.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Herga chyba z jakiegoś artykułu, który czytałam dawno temu. Pisali tam, że ósemka to liczba prób i wyzwań, i że zwierzęta z takim imieniem mogą mieć trudniejszy los. Ale nie pamiętam już, skąd to było i czy to w ogóle wiarygodne źródło. Może za bardzo to wzięłam do serca.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz. Jeśli różne metody dają różne liczby, to jak w ogóle ktoś ma wiedzieć, której używać? To brzmi jakby każdy mógł sobie wybrać system, który daje mu ładniejszy wynik. Nie podważa to całej wiarygodności tego, że liczycie imię swojego kota i mówicie "o, pasuje"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Golta to uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. W każdej dziedzinie ezoterycznej istnieje problem różnych szkół dających różne wyniki. Tarot też ma różne tradycje, różne znaczenia kart. Nie sprawia to, że tarot nie działa - sprawia, że praktyk musi wybrać spójny system i się go trzymać. Pytanie, czy ktoś tutaj rzeczywiście jest konsekwentny w stosowaniu jednej metody, czy liczy tak jak akurat wychodzi ładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego. Rozmawiamy o imionach, które nadajemy my. Ale co z imionami, które zwierzęta dostają w schronisku albo od hodowcy, zanim do nas trafią? Mój poprzedni kot miał już imię, gdy go adoptowałam. Zmieniłam je po kilku tygodniach, bo jakoś nie pasowało. Czy w numerologii takie "drugie imię" liczy się tak samo jak to pierwsze?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Luiza75 o, to ciekawy wątek. Słyszałam dwie sprzeczne opinie na ten temat. Jedna mówi, że imię nadane przy narodzinach lub przy pierwszym kontakcie ze światem ma największą moc, bo wtedy dusza, jeśli mówimy o zwierzęciu, zaczyna budować swoją wibrację. Druga szkoła mówi, że imię aktualnie używane jest zawsze ważniejsze, bo to ono jest żywą wibracją w przestrzeni. Nie wiem, która mnie przekonuje bardziej.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Leonora Wracam do mojego pytania o przezwiska, bo Leonora coś ważnego powiedziała - "imię aktualnie używane". Mój Feniks ma ze cztery różne wersje i żadnej nie używam konsekwentnie. Czyli według tej teorii jego wibracja jest... niestabilna? Chaotyczna? I czy to w ogóle brzmi jak coś złego, czy może neutralnego?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Bylica powiem ci szczerze - nie spotkałam się z pojęciem "niestabilnej wibracji imienia" jako kategorii w numerologii. Ale intuicyjnie rozumiem co pytasz. Jeśli w danym dniu wołasz na kota pięcioma różnymi imionami, to trudno mówić o jednej ustalonej energii. Chociaż z drugiej strony - czy twój kot jest chaotyczny? Bo to byłby punkt wyjścia do rozmowy.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Herga jest bardzo chaotyczny. Ale nie wiem, czy to imię, rasa, czy po prostu on taki jest. Maine coony to generalnie dość ekspresyjna rasa. Więc nie mam jak odróżnić, co tu na co wpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Przy tej dyskusji o rasach mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy rasa psa albo kota powinna jakoś wpływać na dobór imienia numerologicznie? Bo może boarder collie powinien mieć imię z inną liczbą niż buldog? Albo to bez sensu i numerologia imienia działa niezależnie od rasy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kappi to interesujące, ale zastanawiam się, czy nie idziemy zbyt głęboko w spekulacje. Rasa to genetyka i wychowanie, imię to wibracja. Nie spotkałam nigdzie, żeby łączono te dwie rzeczy w praktycznej numerologii. Ale jeśli ktoś z was na to trafił, chętnie posłucham - serio pytam, bo nie znam takiego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i wtrącę się z trochę bocznego kąta. Pracuję głównie z tarotem, ale znam kogoś, kto przy adopcji kota konsultowała numerologię imienia bardzo poważnie. Szukała imienia z siódemką, bo zależało jej na zwierzęciu, które będzie towarzyszem medytacji - spokojnym, wyciszonym. Kot dostał imię Solus. I faktycznie jest wyjątkowo spokojny. Ale ona sama jest wyjątkowo spokojną osobą, więc... no właśnie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Dobema i tu znowu wracamy do tego samego pytania - czy spokojny kot to efekt imienia, czy efekt spokojnej właścicielki? Jak ją zapytałaś o to wprost, to co odpowiedziała?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jolanta_M śmiała się i mówiła, że sama nie wie. Twierdziła, że dla niej ważny był sam akt intencjonalnego wyboru - że wchodząc w relację ze zwierzęciem z konkretną myślą o wibracji, ustawiła coś w sobie, nie tylko w imieniu. Czy to numerologia czy autosugestia - wzruszała ramionami.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Dobema Właśnie to zdanie o "akcie intencjonalnego wyboru" mnie zatrzymało. Bo może w tym jest sedno całej dyskusji? Nie w tym, że liczba działa magicznie na zwierzę, ale że my, nadając imię z intencją, wchodzimy w relację inaczej. To chyba nie jest bez wartości, nawet jeśli ktoś jest sceptyczny.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Nikita, to by tłumaczyło też dlaczego te zbieżności, o których piszecie, są takie częste. Jak ktoś nadaje imię z myślą o konkretnej liczbie i jej cechach, to potem naprawdę patrzy na zwierzę przez ten filtr. I widzi to, czego szuka. Nie mówię, że to złe - po prostu pytam, czy nie jest to główny mechanizm tutaj, a nie wibracja samej liczby.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Galia, to co opisujesz to klasyczny efekt potwierdzenia. I nie mówię tego złośliwie, bo ten mechanizm działa wszędzie - w medycynie, w wychowaniu dzieci, w relacjach. Jak oczekujesz spokoju, patrzysz przez pryzmat spokoju. Ale to nie zamyka pytania o to, czy sama wibracja liczby robi cokolwiek niezależnie od naszej uwagi. Bo jeśli nie robi, to cała numerologia imion to tylko psychologia, nie metafizyka.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Seid ale czy to musi być albo-albo? Pytam serio, bo w sumie nie rozumiem, czemu jedno wyklucza drugie. Może wibracja działa, a my dodatkowo wzmacniamy jej działanie przez uwagę? Albo odwrotnie - może uwaga jest kanałem, przez który wibracja w ogóle może zadziałać?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Nikita to jest właściwie pytanie o mechanizm, i tu numerologia nie daje odpowiedzi. Mówi co, ale nie mówi jak. Dlatego tak trudno to porównywać do czegokolwiek weryfikowalnego. Znam praktyczki, które w ogóle nie zadają sobie tego pytania - po prostu działają z liczbami i tyle. Ale jeśli chcesz rozumieć, a nie tylko stosować, to utkniesz właśnie w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 470
Rozpoczynający temat
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że moje pierwotne pytanie gdzieś się zgubiło w filozofii. Więc wracam do konkretów. Czy ktokolwiek tutaj naprawdę, praktycznie, wybrał imię dla swojego zwierzęcia kierując się liczbą? I co potem? Jak to wyglądało w praktyce, nie w teorii?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadam na to pytanie, bo mam konkretny przykład. Kiedy wzięłam drugiego kota, celowo szukałam imienia z liczbą 3, bo pierwsza kotka miała 8 i były między nimi napięcia. Myślałam, że trójka jako liczba ekspresji i lekkości może rozładować dynamikę. Wybrałam imię Lira. Czy to zadziałało? Koty się lubią, ale nie wiem, czy to Lira, czy fakt, że Lira była kocięciem i nie stanowiła zagrożenia dla starszej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Leonora ale czekaj, to znaczy, że wzięłaś kocię celowo i to kocię miało imię z trójką. Jak chcesz oddzielić wpływ imienia od wpływu tego, że to był mały kot, który z natury jest mniej groźny dla starszego zwierzęcia?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Jolanta_M no właśnie nie mogę. I sama sobie to powiedziałam w tamtym poście. To jest mój problem z całą tą dyskusją - za każdym razem, gdy mam przykład, jest też inne wyjaśnienie. Nie twierdzę, że liczba nie zadziałała, ale nie mam dowodu, że zadziałała.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja to rozumiem inaczej niż szukanie dowodów. Kiedy pracuję z kartami, też nie mam dowodu, że to karty mówią, a nie moja intuicja czyta obraz. Ale to nie znaczy, że nie pracuję z czymś realnym. Przy imionach zwierząt chyba podobnie - pytanie nie brzmi czy liczba działa mechanicznie, tylko czy praca z nią otwiera coś w relacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Bylica ale to jest właśnie problem, o którym mówiłam wcześniej. Jeśli odpowiedź brzmi "nie wiem, czy liczba działa, ale warto z nią pracować", to czym to się różni od dowolnego innego działania intencjonalnego? Mogłabym równie dobrze wybrać imię dla kota, bo pasuje mi pod kolorystykę jego sierści, i też by to była intencja.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Golta różnica jest taka, że numerologia daje ci system. Nie wymyślasz kryterium sama, tylko stosujesz coś, co istnieje od wieków i ma wewnętrzną logikę. Czy ta logika odpowiada temu, co dzieje się w rzeczywistości - to już inne pytanie. Ale to nie to samo, co losowe kryterium.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Pajeczyna a skąd wiadomo, że "wewnętrzna logika" czegoś starego jest lepsza od nowego kryterium? Astrologia też jest stara i też ma wewnętrzną logikę. To nie jest argument za tym, że działa.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Golta Zatrzymajcie się chwilę na tym, bo Golta zadała ważne pytanie. Czy wiek systemu cokolwiek nam mówi? W mojej praktyce nie traktuję starożytności jako dowodu. Traktuję ją jako informację, że coś przetrwało, bo było użyteczne dla wielu ludzi. To nie jest to samo co prawda, ale też nie jest nic.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do kogoś, kto zna temat lepiej ode mnie. Czy w numerologii jest jakaś liczba, której absolutnie nie powinno mieć zwierzę domowe? Pytam, bo czytałem gdzieś o liczbie 4 jako trudnej energii w kontekście imion, ale nie wiem czy to powszechna opinia czy coś specyficznego dla jednej szkoły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kappi ostrożnie z tym, co czytasz o "zakazanych liczbach". To częste uproszczenie. Czwórka bywa opisywana jako liczba wymagająca, związana z pracą, strukturą, ograniczeniami. Ale to nie znaczy, że imię z czwórką jest złe dla zwierzęcia. Zależy od kontekstu, od tego, czego szukasz w relacji. Niektórzy wręcz mówią, że czwórka daje stabilność i lojalność.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Herga dobra, to mnie uspokaja. Mój pies ma imię które wychodzi na 4 i zacząłem się niepokoić po tym co przeczytałem. Jest bardzo spokojny i przywiązany, więc to co mówisz o stabilności i lojalności pasuje do niego bardziej niż coś negatywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, które może być głupie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Czy liczymy imię według polskiego brzmienia, czy według zapisu? Bo mój pies ma na imię Max i nie wiem, czy liczyć M-A-X po polsku, czy to angielskie imię powinnam liczyć jakimś innym kluczem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Anesja5 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z fundamentalnych problemów praktycznych numerologii imion. Najczęściej spotykany pogląd mówi, że liczymy to, co mówimy, czyli fonetykę lub przynajmniej zapis w języku, którym się posługujemy. Max po polsku liczyłabyś według liter M, A, X z tabeli pitagorejskiej. Ale spotkałem też podejście, że imiona obcojęzyczne traktuje się oryginalnie. To znowu problem braku jednego standardu.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Anesja5 ja miałam ten sam problem z imieniem mojej kotki, które jest francuskie. Zapytałam kogoś bardziej doświadczonego i usłyszałam, że kluczowe jest to, jak imię brzmi w ustach osoby, która je wymawia codziennie. Czyli de facto fonetyka w moim języku. Nie wiem, czy to ortodoksyjna numerologia, ale brzmiało dla mnie sensownie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A co z imionami, które mają zdrobnienia używane na co dzień? Mój kot oficjalnie ma na imię Fryderyk, ale wszyscy wołamy na niego Fredzio. Czy powinnam liczyć pełne imię, to którym wołam, czy oba?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kenta_88 to wróciło do wcześniejszego wątku Bylicy o przezwiskach, który już tu był dyskutowany. Mój Feniks ma podobnie. Jedno z podejść mówi, że pełne imię to jest coś jak wibracja bazowa, a zdrobnienie to aktywna, codzienna energia. Nie wiem, czy to oficjalna numerologia, czy improwizacja, ale intuicyjnie tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kenta_88 dokładnie to miałam na myśli. Fredzio to jest imię, które pies czy kot słyszy kilkadziesiąt razy dziennie. Fryderyk być może raz, przy papierach weterynaryjnych. Energia imienia to nie jest coś statycznego, zapisanego raz na zawsze - to jest wibracja, która aktywuje się przez użycie. Więc moim zdaniem Fredzio robi więcej roboty energetycznie niż Fryderyk.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Bylica ale to by oznaczało, że jeśli wołam psa "głuptasek" albo "kochanieńki", to te słowa też coś wnoszą? Gdzie jest granica między imieniem a pieszczotą?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kenta_88 to jest naprawdę dobre pytanie i nieoczywiste. W tradycji numerologicznej rozróżnia się imię jako coś, co identyfikuje istotę, od słów, które opisują relację. "Głuptasek" to wyraz uczucia, nie etykieta tożsamości. Ale granica jest rozmyta - jeśli kot reaguje na "kochanieńki" tak samo jak na swoje imię, to pytanie o energię staje się ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dorzucić coś do wątku z Fredziem i Fryderykiem. Pracuję z imionami ludzkimi od lat i tam też to pytanie wraca - pełne imię versus zdrobnienie. Jedna praktyczka, którą cenię, mówi tak: pełne imię to jest coś jak fundament domu, zdrobnienie to jest to, jak ten dom jest codziennie używany. Można mieć piękny fundament i mieszkać w chaosie, albo skromny fundament i stworzyć w nim harmonię. Czy to się przekłada na zwierzęta - nie wiem, ale logika wydaje mi się spójna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Simma ale czekaj, bo to by oznaczało, że możemy celowo nadać zdrobnienie z inną liczbą niż pełne imię i właściwie "przepisać" energię? Czy to nie jest trochę za proste?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Jolanta_M nie powiedziałam, że to proste. Powiedziałam, że logika jest spójna. Praktyka to inna sprawa. Zresztą zapytaj kogokolwiek, kto pracuje z numerologią imion - zmiana imienia u dorosłego człowieka to jest poważna sprawa, nie dzieje się przez sam zapis na kartce.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Kenty_88 o granicę, bo mnie to ciągnie. W tradycji kahunów hawajskich i kilku innych systemach mana imienia wiąże się z intencją nadającego i częstotliwością użycia. Z tego punktu widzenia zarówno pełne imię jak i zdrobnienie mają swoją ścieżkę. Ale "głuptasek" wypowiadany z czułością faktycznie różni się jakościowo od identyfikatora. To jest jak różnica między słowem wygrawerowanym a słowem wyszeptanym.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Seid a skąd wiadomo, że system hawajski i numerologia pitagorejska mówią to samo w tej kwestii? To są kompletnie różne tradycje, prawda?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Golta słusznie. Nie mówią tego samego. Zestawiłem je, bo obydwa dotykają pojęcia energii imienia, ale mechanizmy i źródła są różne. Mieszanie systemów to ryzykowna droga. Zaznaczam to teraz wyraźnie, bo rzeczywiście mogłem to sformułować jakby to było spójne.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Seid Doceniam, że Seid to przyznał. W numerologii jest kilka systemów - pitagorejski, chaldejski, kabalistyczny - i one nie dają tych samych wyników dla tego samego imienia. Więc już zanim dojdziemy do pytania "czy to działa", mamy problem, bo zależy, o którym systemie mówimy. Czy ktoś tutaj pracuje konsekwentnie z jednym systemem, czy miesza?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Pajeczyna ja szczerze mówiąc nie wiedziałam, że jest ich kilka. Myślałam, że numerologia to jest jeden system. To teraz jeszcze bardziej nie wiem, jak liczyć imię Maxa...


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anesja5 ja na początku miałam tak samo. Najczęściej spotykany w Polsce to pitagorejski i od niego zaczynam, kiedy ktoś mnie pyta. Ale to nie jest jedyna możliwość, tylko ta najbardziej dostępna w polskich materiałach. Jeśli chodzi o Maxa, w pitagorejskim system będzie inaczej niż w chaldejskim. Pytanie, czy dla ciebie to ma znaczenie praktyczne, czy jesteś po prostu ciekawa.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Ja przy okazji mam pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku. Czy ktoś kiedykolwiek zmienił imię zwierzęcia po tym, jak je już miało od jakiegoś czasu? I jak to wyglądało - czy zwierzę się przestawiło, czy to był chaos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kappi znam przypadki z praktyki, gdzie właściciele zmieniali imię psu z powodów całkowicie nieezotterycznych - np. wzięli psa z fundacji, który miał imię, które im nie pasowało. Behawiorystycznie pies może się przestawić na nowe imię w kilka tygodni, jeśli nowe jest konsekwentnie używane. Czy numerologicznie to "resetuje" energię - nie wiem, ale wydaje się prawdopodobne, że tak jak z ludzkimi imionami, nowe imię zaczyna budować swoją wibrację od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 470
Rozpoczynający temat
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

To jest pytanie, które mnie też interesuje. Mój pies ma już cztery lata, imię dostał wcześniej bez żadnej numerologii i teraz się zastanawiam, czy w ogóle ma sens cokolwiek zmieniać. Czy to nie byłoby bardziej dezorientujące niż pomocne?


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Przy zmianie imienia zwierzęcia myślę o jeszcze jednej rzeczy. Kiedy pracuję z kartami i ktoś prosi o czytanie dla swojego pupila, to zwierzę ma w tej chwili swoją energię - niezależnie od imienia. Imię mogło ją ukształtować, ale teraz ta energia jest. Jeśli zmienisz imię staremu psu, to zmieniasz etykietę czegoś, co już istnieje. Czy to etykieta prowadzi energię, czy za nią podąża?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam głupie pytanie. Mój kot trafił do mnie jako dorosły z ulicy i nie wiem, jak miał na imię. Nadałam mu imię sama. Czy to znaczy, że jego energia numerologiczna zaczyna się od momentu, kiedy go wzięłam? A te kilka lat wcześniej, bez imienia albo z nieznanym - to się liczy czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Luiza75 to mnie też zastanawia, bo mam podobną sytuację. Wzięłam dorosłą sukę ze schroniska. Schronisko nadało jej jakieś imię, ja zmieniłam na inne. Teraz nie wiem, z którym imieniem powinna mieć związek - z tym ze schroniska, z moim, czy jakoś oba działają?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia coś innego w całym tym wątku. Czy zwierzęta w ogóle "czują" swoje imię tak jak my czujemy nasze? Pies reaguje na dźwięk, prawda? Ale czy ten dźwięk niesie dla niego tę samą wagę, co dla człowieka słowo, którym jest nazywany od urodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Galia to jest punkt, który zmienia perspektywę całej dyskusji. Jeśli energia imienia działa przez świadomość nosiciela, to u zwierząt mechanizm musiałby być inny - bardziej przez opiekuna, który imię nadaje i wypowiada, niż przez samo zwierzę. To by tłumaczyło, dlaczego wielu praktyków mówi, że imię bardziej porządkuje intencję człowieka niż energię zwierzęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ten punkt, od którego powinniśmy zacząć rozmawiać o imionach zwierząt w ogóle. Jeśli mechanizm działa przez opiekuna, a nie przez samą istotę, to numerologia imienia psa czy kota jest bardziej o nas niż o nich. Ale to nie czyni jej mniej ważną - pyta tylko o to, gdzie energia jest zakorzeniona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Seid ale chwila, bo to dużo zmienia. Jeśli energia imienia działa przez opiekuna, to czy zmiana imienia zwierzęcia zmienia coś w opiekunie, nie w zwierzęciu? I czy to w ogóle ma sens jako praktyka?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jolanta_M myślę, że to może działać w obydwie strony. Kiedy nadajesz imię, wchodzisz w relację z tą istotą przez konkretny dźwięk i liczbę. To imię niesie twoją intencję z momentu nadania. Czy potem energia zmienia zwierzę bezpośrednio, czy przez ciebie jako pośrednika, efekt może być podobny, bo wy jesteście połączeni.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie do mojego pytania, bo wciąż czekam 🙂 Kot bez imienia przez kilka lat - czy ma w ogóle jakiś numerologiczny punkt wyjścia, czy to jak czysta kartka?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Luiza75 z perspektywy pitagorejskiej i chaldejskiej imię jest wibracją nadaną, a nie wrodzoną. Jeśli przed twoim nadaniem nie było żadnego stałego imienia, to nie ma poprzedniej warstwy do "nadpisania". Twoje imię jest pierwszą i jedyną wibracją. To może być nawet korzystne - nie ma konkurencji.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Pajeczyna a jak to się ma do daty urodzenia? Człowiek ma i imię, i datę. Dla zwierząt data urodzenia w domu to często nic niewiemy. Czy sama liczba imienia wystarczy, żeby cokolwiek powiedzieć o zwierzęciu?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Galia to jest naprawdę dobre pytanie. W pracy z imionami ludzi data urodzenia i imię to dwie osobne ścieżki informacji, które się dopełniają. Dla zwierzęcia zazwyczaj mamy tylko imię i orientacyjny wiek. Czy to nie jest za mało, żeby robić pełen obraz?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Simma Czyli wracamy do tego, co Simma mówiła wcześniej o zdrobnieniach i pełnych imionach. Jeśli kot w domu jest zawsze "Rufi" a w weterynarz ma "Rufus" - to które imię jest tym "aktywnym" energetycznie? To, które słyszy codziennie, czy to z dokumentów?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kenta_88 z mojego doświadczenia z kartami - kiedy pytam o energię zwierzęcia i proszę opiekuna, żeby powiedział imię na głos podczas czytania, zawsze proszę o to, jak wołają na co dzień. Nie o pełne imię z metryki. To, co jest wypowiadane regularnie z intencją i uczuciem, ma moim zdaniem żywszą wibrację.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Pracowałam z kilkoma osobami, które przynosiły pytania o zwierzęta i zazwyczaj właśnie tak to wyglądało - data urodzenia nieznana albo przybliżona, imię jedno. Zaczęłam wtedy od liczby imienia i traktowałam ją jako główną wskazówkę, nie element układanki. Czy to jest metodologicznie poprawne, nie wiem - ale czytanie wychodziło spójnie z tym, co opiekunowie obserwowali.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Leonora a jak reagujesz, kiedy opiekun mówi "to nie pasuje do mojego zwierzęcia"? Bo wyobrażam sobie, że takie sytuacje też się zdarzają.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kappi zdarzają się, jasne. Wtedy pytam, czy na pewno to imię jest tym "głównym" - czy jest inne, którym pies jest wołany regularnie. Często okazuje się, że zwierzę ma jedno imię w papierach i zupełnie inne w domu. I to "domowe" imię lepiej pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku, ale w temacie. Jak wybieram imię dla zwierzęcia metodą numerologiczną, to liczy się polska wersja imienia czy można dać angielskie? Max to jest Max, nie Maks - czy to ma znaczenie, w jakiej pisowni to wpisuję do systemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Anesja5 ja miałam dokładnie ten problem z moją suką. Schronisko dało jej imię angielskie i ja też wybrałam angielskie. Leonora liczyła mi wcześniej i robiła to przez angielską pisownię. Ale zastanawiam się, czy system pitagorejski, który był tworzony dla liter łacińskich, w ogóle dobrze "czyta" litery takie jak sz, cz, ż - których w angielskim nie ma. W polskich imionach to musi być jakaś różnica.


Odpowiedz
Udostępnij: