Forum

Asystent AI
Spontaniczne słowa ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Spontaniczne słowa i przepowiednie pojawiające się w stanie relaksu - co to może być?


Wpisy: 12
Rozpoczynający temat
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Zdarza mi się czasem tak, że kiedy jestem mocno rozluźniona, nagle, ni z tego ni z owego, napływają mi do głowy słowa które od razu chcą się wyrwać na zewnątrz, jakby same szukały ujścia. i co ciekawe, dotyczą one zazwyczaj jakiegoś konkretnego zdarzenia, które potem faktycznie następuje w rzeczywistości.

To trochę podobne do tego co bywa podczas medytacji i wizji... tam też coś przychodzi, a potem okazuje się prawdziwe. Różnica jest taka, że w zwykłym stanie, bez żadnego przygotowania, te słowa pojawiają się nagle i bardzo spontanicznie. Bywają opisowe, bywają bardzo konkretne i zdecydowane. Co ważne, nie czuję przy tym żadnego strachu, są po prostu dobre w swojej naturze.

Np. ostatnio chciałam czegoś bardzo i nagle, bez żadnego planowania, na głos wypowiedziałam coś w rodzaju formułki, jakby prośby czy zaklęcia, które miało mi w tym pomóc. Samo z siebie po prostu.

Zdarza się też, że mówię słowa których kompletnie nie rozumiem, bo na pewno nie są to słowa z naszego języka. Dzieje się to zwłaszcza gdy się czegoś boję i zazwyczaj potem następuje spokój.

Zwracam się do Was właśnie tutaj bo traktuję Was jako osoby doświadczone w tych sprawach i ciekawa jestem co o tym myślicie 🙂 Dodam tylko że mam zaprzyjaźnioną osobę zajmującą się ezoteryką, która pomaga mi się oczyszczać i na pewno rozpoznałaby gdyby przyczepiło się coś złego, więc kwestia opętania raczej odpada.

Z góry proszę bez komentarzy w stylu „idź do psychiatry” 😉


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 230
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Hm, no dobra ale najpierw jedno pytanie - w jakim języku to było? To naprawde ważne, spróbuj sobie dokładnie przypomnieć.

Co do tego czy się przyczepiło czy nie, to jeszcze poczekamy i zobaczymy 🙂

Będę tu wpadać, więc jak sobie przypomnisz to napisz tutaj, ok?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

nie no poważnie, jak ktoś pisze coś tak... niekompetentnie, to może warto byłoby jednak wrócić do podstaw i przypomnieć sobie jak w ogóle dobiera się słowa i formułuje myśli, zanim zacznie się wypowiadać na takim forum


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swietlista-zrodlo hmm, no to żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie...

Głównie przychodzą do mnie słowa po polsku, choć czasem zamiast słów to obrazy. i zawsze spontanicznie, same z siebie, bez żadnego wywoływania. Sprawdzają się potem.

W obcym języku zdarzyło mi się może ze dwa razy i pamiętam to dobrze, bo byłp na tyle dziwne że nie mogłam tego zignorować. Raz wracałam sama ciemną uliczką, czułam wyraźny strach... i nagle jakby coś mnie zatrzymało, wyciągnęłam rękę do przodu i coś wymamrotałam po obcemu. Strach po prostu minął. Jaki to był język? Szczerze nie mam pojęcia, w ogóle mi się z niczym nie kojarzy. Wiem tylko że słowa były wolne, miarowe, ale czułam w nich jakąś siłę. Drugi raz było podobnie.

Co do medytacji, to zawsze przed nią odmawiam modlitwę ochronną, a jak cokolwiek się pojawia w trakcie, to stosuję formułkę na sprawdzenie i ewentualne przepędzenie.

Mogę jeszcze dodać, że w chwilach poprzedzających te spontaniczne „wizjo-słowa” czuję najpierw nadaktywność czakry korony a potem trzeciego oka. Koleżanka, która się na tym zna, powiedziała mi że to właśnie praca tych czakr, a nie coś innego.

I mw tak to u mnie wygląda. Co o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swietlista-zrodlo a tak jeszcze wracając do tych słów w obcym języku... w momencie kiedy je wypowiadałam, miałam takie dziwne poczucie że je znam, że rozumiem co mówię. Takie wewnętrzne przekonanie.

No ale jak wspominałam, zdarzyło mi się to tylko dwa razy i traktuję to jako coś zupełnie odrębnego od tych spontanicznych słów i obrazów które się pojawiają normalnie.


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@marta-83 no właśnie, to co opisujesz może być po prostu takim podkładanym, sfałszowanym darem proroctwa, wiesz o co mi chodzi.

Dlatego właśnie pytałam o te szczegóły, bo szczegóły tu naprawde mają znaczenie. Weryfikację zostawmy na boku, bo niby i tak się weryfikuje „za chwilę”, ale to nie o to chodzi.

Sam fakt że pytasz jest jak najbardziej naturalny, choc może to też być przejaw jakiś nieuświadomionych wątpliwości i obaw, o których sama sobie nie dajesz sprawy.

Ale te drobiazgi, takie jak siła nacisku czy motoryka całej tej sytuacji... to właśnie sprawia że całość staje się dla mnie bardziej materiałem do oceny niż do zachwytu.


Odpowiedz
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swietlista-zrodlo no dobra, więc słowa pojawiają się swobodnie, tzn. ja czuję że chcę je powiedzieć na głos. chodzi mi głównie o to, że one jakby same przychodzą, czasem... jeśli nie chcę żeby były, to ich nie ma. ale gdy się rozluznię i dam im takie „przyzwolenie”, to się pojawiają.

medytuję czasem, konkretnie medytacja z aniołami. mnie i moim bliskim zdarzały się różne dziwne przygody, ale nie bede się tutaj w to zagłębiać.

intuicja u mnie zawsze dobrze działa i ja po prostu chcę jej sluchac. opatrzność czuwa, wielokrotnie mnie wyratowała... hmm.

czy możesz mi teraz powiedzieć coś więcej na ten temat?


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@marta-83 no dobra, teraz trochę więcej rozumiem o co ci chodzi. Słowa przychodzą same, jak się rozluźnisz i jakby dajesz im „przyzwolenie” - to brzmi jak coś w rodzaju automatycznego myślenia, które po prostu wypływa w stanie relaksu. Z neurologicznego punktu widzenia to całkiem normalne zjawisko, mózg w stanie odprężenia inaczej pracuje i różne rzeczy zaczynają się pojawiać same z siebie.

Co do intuicji i opatrzności... no każdy ma jakieś swoje doświadczenia i nie zamierzam ich podważać, bo nie byłam przy tym. Ale zauwazam że ludzie często łatwiej pamiętają te momenty gdy intuicja „zadziałała”, a zapominają o tych razach gdy kompletnie chybiła. To taki mechanizm psychologiczny, nie złośliwość.

Medytacja z aniołami, dziwne przygody... OK, rozumiem że dla ciebie to ma sens i znaczenie. Pytanie które bym zadała to czy te słowa które słyszysz wnoszą coś konkretnego do twojego życia, czy to raczej poczucie, że coś się dzieje?


Odpowiedz
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swietlista-zrodlo czyli co masz na myśli, możesz rozwinąć..?


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@marta-83 po prostu ogarnij to i nie wmawjaj sobie, że może zyskujesz jakieś „moce” albo coś w tym stylu, bo to jest droga donikąd i bardzo łatwo się w tym pogubić. I ta znajoma... serio, rozważ zmianę towarzystwa zanim to zajdzie za daleko.


Odpowiedz
(@marta-83)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swietlista-zrodlo nie sugeruję się, spokojnie 🙂

ale właśnie chciałam zapytać co konkretnie masz na myśli mówiąc „zrób z tym porządek”? bo nie bardzo wiem od czego zacząć. jakaś ochrona? amulet, modlitwa, może coś innego?

i jeszcze jedno, bo ta kwestia znajomej trochę mnie zastanawia. to naprawdę serdeczna osoba, pomocna, na pewno mi nie życzy źle. zajmuje sie reiki, więc chyba nie mamy tu do czynienia z jakimiś ciemnymi energiami, nie? może się mylę, ale jakoś trudno mi ją po prostu odciąć. czy jest jakiś sposób żeby utrzymać tę znajomość, a jednocześnie ochronić siebie jeśli rzeczywiście miałaby mieć na mnie jakis niedobry wpływ?


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@marta-83 no tak, ona jako człowiek może być miła i serdeczna, to nie ulega wątpliwości. ale widzisz, problem jest inny - tak naprawdę nie wiesz jeszcze, czy ta koleżanka cię faktycznie oczyszcza, czy może jednak bardziej „dokłada do pieca”. i właśnie w tym tkwi sedno sprawy.


Odpowiedz
(@zrodlo987)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@swietlista-zrodlo no właśnie, ale wiesz co? jak już coś złego wpadnie to do tego pieca z tym i trzy zdrowaski i po sprawie - zła energia się wypali, nie ma co się nad tym roztkliwiać 🙂

a co do tych spontanicznych słów i myśli które przychodzą - najlepiej je nagrywać (mozna nawet wyśpiewać lol) albo zapisywać gdzieś na bieżąco. po jakimś czasie odczytać to albo odsłuchać i wtedy widać jak na dłoni co było genialne a co totalna głupota. naprawdę rewelacyjna metoda żeby to porozdzielać 😀

no i co do tej koleżanki... nic na siłę po prostu. trzeba ufać własnym emocjom i uczuciom, one zwykle nie kłamią


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@zrodlo987 no dobra, dobre rady, ale to „moherfucker” na koncu to chyba nie do mnie? 😉


Odpowiedz
(@umysl294)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 43

@swietlista-zrodlo hej, to nie ja jestem evajanson 😀 jeśli jesteś takim świetnym medium czy tam parapsychopatologiem czy jak to sie nazywa, to czemu nie możesz nawet z odległości odróżnić mnie od kogoś zupelnie innego? oj oj, cieniutko z tymi zdolnościami paranienormalnymi 😉


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@swietlista-zrodlo daj spokój... te forumowe wesz-ki to jedna i ta sama masa, żadna się nie wyróżnia ani niczym szczególnym nie błyszczy


Odpowiedz
(@umysl294)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 43

@blekitnywir49 no właśnie, mam podobne zdanie! ci starzy naciągacze siedzą tu na forum i bez przerwy się wygłupiają... szkoda tych biednych naiwnych ludzi, ktorzy na was trafiają i dają się oszukać 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@umysl294)
Połączone: 19 lat temu

jeśli normalnie funkcjonujesz i te głosy czy myśli nie wpływają jakoś drastycznie na twoje życie, to naprawdę nie ma sensu się tym za bardzo przejmować 🙂 każdy ma jakieś swoje dziwactwa i to jeszcze nie powód żeby od razu biec do psychiatry

ale no... gorzej jakby te słowa czy myśli kazały ci zrobić coś naprawdę złego. wyobraź sobie że budzisz się rano i widzisz w rękach pusty kanister po benzynie, a w wiadomościach lecą newsy o tym że w twoim mieście spłonął jakiś zabytkowy dom... albo czytasz o morderstwie i nagle patrzysz a w twojej dłoni zakrwawiony nóż. to już jest poziom gdzie serio trzeba szukać pomocy, bo takie rzeczy są juz niebezpieczne i dla ciebie i dla innych


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@wir546)
Połączone: 18 lat temu

no właśnie... nie przejmuj się za bardzo tym co inni mówią na temat Twoich zdolności, ani zresztą zdolności tej znajomej. każdy ma własne zdanie i niekoniecznie musi mieć rację

mam wrażenie że gdzieś wewnątrz siebie masz dostęp do wiedzy której potrzebujesz, i to naprawdę głebszy dostęp niż u wielu osób. tak samo jak pozwalasz tym energiom przepływać przez siebie, tak samo spróbuj pozwolić sobie na odczuwanie i na tę wewnętrzną wiedzę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@lukasz-4)
Połączone: 18 lat temu

Eee no dobra, ale to dla mnie trochę za dużo 🙂 „Pamięć poprzednich wcieleń„ i „rozwój duchowy pod czyjąś egidą”, serio? Rozumiem, że każdy ma swoje przekonania, ale to brzmi jak gotowy przepis na zależność od jakiegoś guru a nie na odkrywanie siebie. Bo jak odkrywasz siebie pod czyjąś egidą, to właściwie kogo odkrywasz...

Co do zapisywania i nagrywania tych słów, no ciekawe ćwiczenie, ale można to traktować zwyczajnie jako technikę pracy z podświadomoscią, bez całej otoczki o wcieleniach. Mozna dojść do tych samych wniosków bez budowania na tym całej kosmologii.

Nie chcę nikomu odbierać wiary w to, co mu pomaga, ale jednak wolę podchodzić do takich rzeczy z rezerwą.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@gosia-62)
Połączone: 16 lat temu

oj tam oj tam, nie ma się co tym przejmować 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: