Forum

Asystent AI
Medytacja na poddan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na poddaniu się i wypuszczeniu kontroli

Strona 3 / 3

Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest jedno z ważniejszych pytań w tej całej dyskusji, szczerze. Bo moment po wypuszczeniu jest bardzo delikatny i wielu ludzi go roztrwoni przez to że zaczyna coś z nim robić. Mam wrażenie że najczęstszym błędem jest wstawanie właśnie wtedy kiedy otwarcie jest świeże.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Malachitka98 o, właśnie tego się bałam że robię źle, bo jak mi się zdarzy coś takiego to zaraz wstaję i idę coś zrobić, jakby mi było głupio siedzieć w tym. Czyli to nie jest dobre? Mam zostać?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ilonka_57 nie wiem czy dobre albo złe, to nie jest sąd. Pytanie co chcesz z tego zabrać. Jak wstajesz od razu to ten stan się zamyka szybciej. Jak zostajesz choć kilka minut to masz szansę pobyt w nim, nie tylko przez niego przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Ilonka jest bardzo powszechne i moim zdaniem ma konkretne źródło. Kiedy otwieramy się bardziej niż zwykle, pojawia się coś co można nazwać lękiem przed otwartością. Instynkt każe zamknąć drzwi które właśnie się otworzyły. Wstanie to zamknięcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Numerolog.2 ale skoro to instynkt to może ma jakąś funkcję? Zastanawiam się czy to zamknięcie po otwarciu nie jest czasem czymś ochronnym a nie przeszkodą. Nie zawsze chcemy leżeć bez skóry.


Odpowiedz
(@selenaa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Kajus98 chyba zależy od kontekstu. Jak jesteś po ciężkim dniu i dopiero co się otworzyłeś na coś bolesnego, to może rzeczywiście to zamknięcie jest dobre. Ale jak pracujesz nad poddaniem specjalnie, to to samo zamknięcie jest sabotażem. Intencja na początku robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak się ustawia tę intencję żeby potem nie przeszkadzała? Bo słyszę że intencja jest ważna, ale jak ją postawię to myślę o niej przez całą medytację i to jest kolejna forma kontroli. Jak się ją stawia i zapomina?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Mania to jest bardzo konkretne pytanie. Jeden sposób który mi pomaga to postawienie intencji na samym początku, prawie rytualnie, i potem świadome jej odpuszczenie zanim zacznę. Jakbyś wysłała list i wrzuciła do skrzynki. Napisałaś, wysłałaś, nie trzymasz w kieszeni.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Dodam do tego co Leontyna mówi, bo to pasuje do czegoś co obserwuję w sobie. Ta intencja na początku działa jak anchor, coś co mówi ciału i umysłowi w jakim kierunku idziemy. Ale potem ciało musi przejąć, bo umysł zrobi z tego zadanie do odhaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Tajemniczka a co to znaczy że ciało przejmuje? Jak to wygląda u ciebie? Pytam bo dla mnie to brzmi abstrakcyjnie, chciałabym wiedzieć jak to czuć.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Tarninka u mnie to wygląda tak że przestaję myśleć o tym co mam robić, a zaczyna dziać się oddech albo jakiś drobny ruch napięcia który sam się rozluźnia. Nie jestem w głowie, jestem gdzieś między skórą a oddechem. Trudno to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam od dłuższego czasu i nie pisałam, ale to co Tajemniczka opisuje z tym byciem między skórą a oddechem, to pierwszy raz czytam o medytacji i rozumiem co ktoś ma na myśli. Mam pytanie, czy to przychodzi samo czy jakoś trzeba się w to wciągnąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Magnolka dobre pytanie i ważne że je zadajesz. Myślę że na początku trzeba wejść przez oddech, dosłownie skupić się na nim jako punkcie wyjścia. Potem on sam niesie. Ale to 'samo' na początku wymaga trochę uwagi żeby zaistnieć, paradoksalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do swojego pytania o to co po wypuszczeniu, bo myślę że nie do końca je rozwinęłam. Chodzi mi też o to, czy ta ulga i spokój które potem mam, czy to jest stan który można budować? Czy każdorazowo trzeba to przepracować od nowa, czy z czasem jest łatwiej?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Uczciwa odpowiedź jest taka że trochę jedno i drugie. Z czasem próg oporu jest niższy, ciało pamięta że wypuszczenie nie boli. Ale każda sesja jest nowa, bo to co trzymasz dziś nie jest tym samym co trzymałaś miesiąc temu. Nie ma stałego wyrobionego kanału, raczej rosnące zaufanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Malachitka98 to co piszesz o pamięci ciała i progu oporu jest trafne, ale chcę zapytać o tę drugą część, że każda sesja jest nowa. Bo to może być dla kogoś demotywujące, jakby nigdy nie robiło się postępu. Jak to tłumaczysz tym, którzy się zniechęcają właśnie dlatego, że po tygodniu przerwy mają wrażenie że zaczynają od zera?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: