Forum

Asystent AI
Medytacja i rozwój ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja i rozwój intuicji - wzmacnianie wewnętrznego głosu

Strona 2 / 4

Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam notes dosłownie w zasięgu ręki i piszę zanim jeszcze porządnie otworzę oczy. Czasem to są bazgroły których potem ledwo odczytać, ale jest. I zgadzam się z Michalinką że czas od medytacji do zapisania jest kluczowy. Ale chciałam się zapytać, bo to mnie ciągnie od jakiegoś czasu, czy ktoś próbował nagrywania głosowego zamiast pisania? Czy to w ogóle działa tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Brzozka81 nagrywałem przez jakiś czas i mam mieszane odczucia. Z jednej strony szybciej i nie trzeba myśleć o literach. Z drugiej mówienie głosem jakoś bardziej angażuje lewą półkulę niż pisanie odręczne, przynajmniej u mnie. Wróciłem do pisania. Ale może ktoś ma inne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nagrywanie głosowe to dla mnie nie działało w ogóle, bo słyszę swój głos i od razu zaczynam korygować co mówię, co jest kompletnym wyjściem z tamtego stanu. Natomiast mam pytanie do całej tej dyskusji o zapisywaniu, czy wy piszecie głównie obrazy, uczucia, czy jakieś konkretne przekonania które się pojawią? Bo mam wrażenie że każdy notuje coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Ja jak próbuję pisać po medytacji to wychodza mi bardziej uczucia niz obrazy. Ale może to jest ten kanał o którym Michalinka pisała, że jedni czują ciałem a inni widzą. Czy to oznacza że ja jestem raczej czuciowa? i czy to w ogóle ważne do rozwijania intuicji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Serafinka67 tak, to może być właśnie twój główny kanał i to jest ważna informacja o sobie. Intuicja czuciowa jest bardzo konkretna, tylko wymaga innego rodzaju uwagi bo nie masz obrazu który możesz opisać, masz wrażenie które musisz nauczyć się odczytywać. Ale mam do ciebie pytanie, kiedy mówisz o uczuciach po medytacji, to są emocje, czy raczej fizyczne odczucia w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

chyba jedno i drugie razem, trudno mi rozdzielić. Na przykład czuję takie ociężenie w klatce piersiowej kiedy coś jest nie tak, ale to jest jednocześnie jakiś smutek. Nie wiem czy to w ogóle intuicja czy po prostu emocja.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś z czym ja też się borykam. Nie wiem kiedy coś jest intuicją a kiedy po prostu lękiem który mówi mi żebym się nie ruszała. Czy jest jakaś różnica w tym jak to się czuje w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Jak dla mnie lęk jest bardziej napięty, jakieś ściśnięcie w żołądku albo szyi. A intuicja jak jest naprawdę, to jest spokojniejsza nawet jeśli mówi coś trudnego. Ale to jest moje, nie wiem czy tak samo jest u innych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Diablica61 ale właśnie to mnie sceptycznie nastraja. Skąd wiesz że to co opisujesz jako spokojną intuicję to nie jest po prostu przyzwyczajenie albo racjonalizacja? Że ciało spokojnie reaguje bo gdzieś to już przerobiłaś, niekoniecznie że to intuicja?


Odpowiedz
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Benedyk82 no nie wiem na sto procent, jasne. Ale co mi z tej wiedzy, że może się mylę, jak i tak muszę jakoś decydować? Zawsze jest ryzyko. Ty w ogóle używasz czegokolwiek oprócz logiki?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze mówiąc próbuję, dlatego tu jestem. Ale trudno mi zaufać czemuś co nie ma żadnego punktu weryfikacji. I właśnie dlatego to pytanie o zapisywanie które Michalinka opisała wydało mi się sensowne. To przynajmniej coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co Hipolit pytał o czas, bo to jest dla mnie ważne. Czy pięć minut naprawdę może coś zmienić jeśli się robi codziennie? Pytam bo mam wrażenie że te krótkie sesje to takie niby-medytowanie i czuję się potem trochę jakbym nic nie zrobiła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Kinia.2 to poczucie znam bardzo dobrze. Ale powiem ci, u mnie zmiana przyszła właśnie przez regularne małe siedzenia, nie przez te sporadyczne długie. Chodzi o to że mózg naprawdę zaczyna rozpoznawać ten stan i wchodzi w niego szybciej z każdym razem. Pięć minut po trzech miesiącach to nie to samo co pięć minut na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie bo mnie to nurtuje. Czy wy macie jakieś stałe godziny medytacji, czy robicie to kiedy wam pasuje? Bo słyszałam że pora dnia może wpływać na jakość i na to co się pojawia, ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Turmalinka_F to nie mit, pora naprawdę robi różnicę, tylko nie w sensie że jedna jest lepsza od drugiej. Chodzi o to że rano umysł jest bardziej pusty, jeszcze nie nakręcony codziennymi sprawami, więc łatwiej wychwycić subtelne sygnały. Wieczorem z kolei masz cały dzień przetrawiony i możesz z tego coś wyciągnąć. Pytanie jest takie, co ty chcesz z medytacji dostać, bo od tego zależy która pora ma sens akurat dla ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Chyba szukam bardziej tego wyciszenia i właśnie tej intuicji o której jest ten wątek. Więc rozumiem że rano byłoby lepiej? Tylko mam problem bo rano to ja ledwo żyję przez pierwszą godzinę 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Turmalinka_F ja przez długi czas wymuszałam na sobie poranną medytację bo wszędzie pisali że tak trzeba. I to był błąd, bo siadałam półprzytomna i nic z tego nie wychodziło. Dopiero jak przeszłam na południe albo wczesne popołudnie, to zaczęłam faktycznie coś czuć. Myślę że regularność pory jest ważniejsza niż sama pora.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował medytować o tej samej godzinie przez kilka tygodni i potem celowo zmienić porę, żeby porównać? Bo mnie to ciekawi od strony takiej bardziej mierzalnej, czy faktycznie widać różnicę w tym co się notuje po.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Tytus właśnie to robiłam, nie celowo, ale przez jakiś czas medytowałam rano, potem zmieniły mi się okoliczności i przeszłam na wieczór. I faktycznie to co zapisywałam było inaczej zabarwione. Rano częściej mi się pojawiały jakieś obrazy, wieczorem bardziej emocje i stany. Ale nie wiem czy to pora czy to po prostu mój stan w tych momentach dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

A czy jak ktoś ma bardzo nieregularny tryb życia to w ogóle da sie robić tę regularnosc o której mówicie? Bo ja pracuję zmianowo i moje godziny się co tydzień zmieniją. Czuję się z tym trochę wykluczona z tej całej rozmowy o porach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Serafinka67 to jest ważne pytanie i nie czuj się wykluczona, bo myślę że wtedy ważniejsza jest stałość rytualnego kontekstu niż godzina. Czyli robisz to zawsze w tym samym miejscu, w tej samej pozycji, może z tym samym dźwiękiem albo zapachem. Ciało zaczyna wtedy łączyć te bodźce ze stanem medytacji niezależnie od pory.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam się zapytać, bo słyszałam o tym rytuale wejścia w stan. Czy wy macie jakieś takie stałe rzeczy które robicie zanim zaczniesz właściwą medytację? Bo ja siedzę i czekam aż coś się zacznie i nic się nie zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Wisnia a co dokładnie rozumiesz przez to że coś się nie zaczyna? Bo to jest ważne rozróżnienie, czy masz trudność ze wyciszeniem myśli, czy czujesz że nie wchodzisz w żaden głębszy stan, czy jeszcze coś innego? Pytam bo zależnie od odpowiedzi to są różne rzeczy i różne podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

chyba to drugie, siedzę i niby jestem cicho, myśli trochę wolniejsze, ale nie mam poczucia że cokolwiek się dzieje. Jakby to była zwykła cisza a nie ta szczególna o której inni piszą. Może ja po prostu tego nie czuję?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam wrażenie że to poczucie że nic się nie dzieje jest jednym z częstszych etapów i wcale nie znaczy że nic się nie dzieje. Ale mam pytanie do Wisni, jak długo siedzisz zazwyczaj w jednej sesji? Bo jest różnica między pięć minut a dwadzieścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Nikodem jakieś dziesięć do piętnastu minut. Czy to za mało żeby coś poczuć?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja też siedzę tyle i mam podobne odczucia. Ale mnie zastanawia coś innego w tej rozmowie o intuicji. Czy wy w ogóle zauważacie po czasie że wasze przeczucia z medytacji się sprawdzają? Bo to chyba jedyna realna weryfikacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Kinia.2 no właśnie to jest to pytanie które mnie od początku tego wątku nurtuje. Jak to weryfikować żeby nie wpaść w pułapkę potwierdzania tego co chcemy zobaczyć? Bo jak zapisujesz i potem szukasz potwierdzeń, to łatwo je znaleźć nawet tam gdzie ich nie ma.


Odpowiedz
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Benedyk82 ale chyba nie da się tego robić z linijką i ołówkiem. W pewnym momencie musisz zaufać własnemu odczuciu, bo inaczej to już nie jest intuicja tylko analiza. A analiza i intuicja to chyba nie to samo?


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Diablica61 zgadzam się że to nie to samo, tylko pytam jak odróżnić trafną intuicję od przypadku. Jeśli mam dziesięć przeczuć i trzy się sprawdzają, to czy to intuicja czy zwykłe prawdopodobieństwo?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale właśnie dlatego prowadzę zapiski od lat, żeby móc patrzeć na wzorce, a nie na pojedyncze trafienia. Jedna trafna impresja nic nie znaczy. Ale jeśli przez kilka miesięcy określony rodzaj odczucia konsekwentnie poprzedza określony rodzaj zdarzeń, to to jest już coś do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Czy ten dziennik o którym wszyscy mówią to musi byc specjalny zeszyt, czy mozna w zwykłym? Pytam bo słyszałem że niektórzy mają oddzielne notatniki do różnych rzeczy i zastanawiam sie czy to ma jakieś znaczenie czy to jest tylko organizacja.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Hipolit u mnie jest jeden notes i nie rozdzielam, bo i tak wszystko się ze sobą przeplata. Ale słyszałam że niektórzy rzeczywiście trzymają oddzielny do snów, oddzielny do medytacji i oddzielny do codziennych obserwacji. Michalinka, ty jak masz?


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Jola92 mam dwa, jeden bieżący gdzie piszę po medytacji dosłownie wszystko, i jeden do wzorców gdzie raz na jakiś czas przepisuję rzeczy które zaczynają mi się powtarzać. Ale to wyszło samo z praktyki, nie zaczęłam od takiego systemu. Hipolicie, zacznij od jednego dowolnego zeszytu, to zdecydowanie najlepsze wyjście.


Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Michalinka, to super że masz dwa zeszyty, ale jak zacząć ten drugi? Znaczy, jak rozpoznać że coś zaczyna sie powtarzać i warto to przepisac? Bo boję sie że przepiszę za dużo i znów będę miał bałagan tylko w innym miejscu.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Hipolit to samo pytanie sobie zadawałam na początku. Dla mnie sygnałem był moment kiedy otwierałam starsze wpisy i czułam coś w rodzaju rozpoznania, że o tym już pisałam, tylko innymi słowami. Wtedy wiadomo że to motyw, nie przypadek. Ale szczerze, do tego drugiego zeszytu przeszłam dopiero po kilku miesiącach prowadzenia pierwszego, więc nie śpiesz się z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do mojego problemu z tą ciszą, bo nadal mnie to nurtuje. Czy ktoś z was miał taki moment przełomowy, po którym nagle poczuł że medytacja zaczyna coś dawać? Bo czytam wasze opisy i trochę mam poczucie że u mnie tego przełomu nie ma i może nie będzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Wisnia a co rozumiesz przez ten przełom, bo mnie zastanawia czy nie szukasz czegoś zbyt spektakularnego. Bo u mnie nie było żadnego jednego momentu, bardziej stopniowe zmiany których przez jakiś czas nie zauważałam.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Wisnia dokładnie to co Nikodem mówi. Ja przez długi czas byłam przekonana że nic się nie dzieje, a potem ktoś mi zadał pytanie jak reaguję na nagłe sytuacje i zdałam sobie sprawę że zupełnie inaczej niż rok wcześniej. To nie było żadne olśnienie w medytacji, to było widoczne w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak mam czekać na efekty które widać dopiero po roku to trochę za długo. Nie mówię że chcę cudów, ale jeśli po miesiącu regularnego siedzenia nie ma żadnej różnicy to jak w ogóle wiadomo że to ma sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Diablica61 miesiąc to trochę krótko żeby oceniać, ale rozumiem frustrację. Mogę zapytać ile masz tych sesji tygodniowo i jak długich? Bo to ma jednak znaczenie przy porównywaniu doświadczeń.


Odpowiedz
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Brzozka81 może ze cztery razy w tygodniu, po piętnaście minut. Czasem krócej jak mi się nie chce siedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie jak wy oceniacie ten postęp, bo Orlikowa wspomniała o reakcjach w życiu, Michalinka mówi o wzorcach w notatkach. Ale czy ktoś próbował jakoś to zestawić, na przykład zapisywać nie tylko to co pojawia się w medytacji ale też konkretne sytuacje z dnia i szukać połączeń? Bo mnie to interesuje od strony takiej bardziej mierzalnej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Tytus ja właśnie tak robię od jakiegoś czasu. Nie analizuję każdego dnia, ale raz w tygodniu piszę kilka zdań podsumowania i potem patrzę wstecz. I zauważyłam że pewne obrazy albo poczucia które pojawiają się w medytacji, pojawiają się też w ciągu tygodnia jako tematy w rozmowach albo sytuacjach. Ale nie wiem czy to połączenie jest prawdziwe czy ja je konstruuję.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Jola92 właśnie to pytanie mnie najbardziej niepokoi w tej całej rozmowie. Że my sami tworzymy te połączenia, bo mózg jest dobry w znajdowaniu wzorców nawet tam gdzie ich nie ma. Jak wy odróżniacie prawdziwe połączenie od tego które sami skonstruowaliście?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Benedyk zadaje pytanie które nie ma prostej odpowiedzi i myślę że dobrze że je zadaje. Moja robocza odpowiedź jest taka, że wzorzec który wynika z intuicji ma zazwyczaj inną jakość niż ten który skonstruowałam. Wzorzec konstruowany jest logiczny, ułożony. Ten który przychodzi z głębszego miejsca jest często nieoczekiwany, nie pasuje do mojego myślenia o sobie. Ale to subiektywne i wiem że to nie odpowiada na pytanie o weryfikację.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam głupie pytanie, czy medytacja pod kątem intuicji różni sie jakoś od zwykłej medytacji wyciszającej? Bo czytam wątek i mam wrażenie że wy robicie coś innego niż tylko siedzenie w ciszy, ale nie rozumiem co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Serafinka67 to nie jest głupie pytanie, ja też się nad tym zastanawiałam. Dla mnie różnica jest w intencji i w tym co robię po. Sama medytacja może wyglądać podobnie, ale wchodzę z nastawieniem że jestem otwarta na impresje, nie tylko na wyciszenie. I potem zamiast po prostu wstać, zostaje chwilę i zapisuję co się pojawiło, zanim to straci wyrazistość.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to co powiedziała Orlikowa o intencji to mnie uderzyło, bo ja nigdy nie myślałam że intencja przed medytacją ma znaczenie. Ja po prostu siadam. Czy wy zawsze wchodzicie z jakimś pytaniem albo nastawieniem, czy to zależy od dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Kinia.2 u mnie to zalezy. Czasem mam konkretną kwestię którą chcę jak gdyby przynieść do medytacji, ale często sidzę bez pytania i właśnie wtedy wychodzą ciekawsze rzeczy. Jakbym miała pytanie to trochę je obsługuje głowa zamiast czegoś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak że jak wchodzisz z pytaniem to masz gotową ramę i wszystko interpretujesz przez tę ramę? Mnie to zawsze trochę niepokoi bo nie wiem czy to co czuję podczas medytacji z pytaniem jest odpowiedzią czy po prostu moim własnym myśleniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Turmalinka_F to jest spostrzeżenie które mi się bardzo podoba, bo to jest dokładnie ta pułapka. Dlatego jak przynoszę pytanie, to staram się je zostawić na początku i potem nie wracać do niego świadomie. Zobaczyć co przychodzi niezależnie, a nie szukać odpowiedzi. Różnica jest subtelna ale dla mnie istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, spróbuję dzisiaj z tą intencją o której piszecie, bez konkretnego pytania, żeby zobaczyć czy to cokolwiek zmieni. I może w końcu zacznę te notatki. Ale mam jeszcze jedno pytanie, jak długo zazwyczaj czekasz po medytacji zanim zaczniesz pisać? Czy od razu, czy po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Wisnia u mnie od razu, maksymalnie kilka minut, bo potem zaciera się to co było wyraźne. Ale słyszałem od kogoś że woli poczekać kwadrans i zapisać to co zostało, bo według niej to co przetrwa jest ważniejsze niż to co szybko blednie. Nie wiem które podejście jest lepsze, ciekawi mnie co u innych.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Nikodem mówi o tym co przetrwa jest ciekawe. Mnie się wydaje że te dwa podejścia mogą mówić o różnych typach intuicji. Jedno to ta natychmiastowa impresja, ulotna, obrazkowa. Drugie to coś co zostaje jako poczucie, nastrój, kierunek. Może warto notować oba, ale osobno? Ciekawa jestem czy ktoś z was próbował rozróżniać te dwie warstwy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Orlikowa.pl o, to mnie zatrzymało. Bo ja właśnie nie wiem czy to co pamiętam po medytacji to jest ta impresja ulotna czy to co zostaje. Jak mam to odróżnić jak nie mam punktu odniesienia? Znaczy nie wiem jak wyglądała ta impresja zanim zaczęła blaknąć.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: