Wracając do tego co Hipolit napisał o szukaniu frameworku który wszystko poukłada, mam takie wrażenie że akurat w kontekście intuicji każdy framework jest tymczasowy. Ja przez jakiś czas myślałem że numerologia da mi tę siatkę i na chwilę dawała, ale potem zacząłem zauważać że kiedy wynik się nie zgadzał z tym co czułem, to zaczynałem naginać interpretację. Może o to chodzi żeby framework nie był mocniejszy od samej impresji?
To co Tytus opisuje z naginaniem interpretacji jest dla mnie centralnym problemem tej całej rozmowy o wzmacnianiu intuicji. Bo tak naprawdę framework może być pomocny tylko wtedy kiedy jesteś gotowa żeby impresja go obaliła. Jeśli traktujesz go jak coś co wymaga potwierdzenia, a nie testowania, to nie wzmacniasz wewnętrznego głosu, tylko uczysz się bronić teorii. I do pytania Wisni, myślę że ten moment przestawienia można wychwycić właśnie przez to co wcześniej mówiłam o strachu jako filtrze, bo naginanie zazwyczaj zaczyna się od dyskomfortu, że impresja nie pasuje do tego czego oczekujesz.
