Forum

Asystent AI
Medytacja dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja dla osób z ADHD i fragmentaryczną uwagą

Strona 1 / 2

Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy ktoś z was próbował medytować mając naprawdę skaczące myśli, takie, że nie można usiedzieć w jednym miejscu psychicznie nawet przez chwilę. Pytam, bo mam koleżankę z ADHD i ona mówi, że każda technika, którą próbowała, kończy się albo zaśnięciem albo frustracją, że nie potrafi. A ja sama zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle tradycyjna medytacja cisząca umysł ma sens dla kogoś z tak fragmentaryczną uwagą. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia?


Odpowiedz
158 odpowiedzi
Wpisy: 419
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

To bardzo częsty problem i myślę, że wynika z błędnego założenia na samym starcie. Ludzie myślą, że medytacja to wyciszenie myśli, a to nie o to chodzi, zwłaszcza na początku. Ale mam pytanie do ciebie, Rumianek, bo to ważne: czy twoja koleżanka próbowała kiedyś medytacji z ruchem? Chodzi mi o takie praktyki, gdzie ciało pracuje, a umysł ma coś konkretnego do śledzenia, np. chodzenie w uważności krok po kroku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Majka01 Ja bym się tu zatrzymała, bo Majka poruszyła coś ważnego. Medytacja z ruchem to jedno, ale ja myślę, że dla takich osób jeszcze ważniejsze jest zakotwiczenie w zmyśle, nie w myśli. Czyli np. skupienie na dźwięku, na jednej świecy, na zapachu kadzidła. Mnie to pomagało, gdy miałam gorszy czas i myśli po prostu galopowały. Czy ktoś testował takie podejście sensoryczne?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, ja może powiem coś z zupełnie innej strony bo jestem tu raczej od snów i tego co między snem a jawą, ale zauważyłam u siebie że jak mam zaraz zasnąć i umysł skacze, to jedyne co mi pomaga to skupienie na oddechu ALE bardzo fizyczne, czyli naprawdę czucie jak brzuch się unosi i opada. Nie wyobrażanie sobie, tylko dosłowne dotykanie. Nie wiem czy to się kwalifikuje jako medytacja, ale działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Sylwunia98 To co opisujesz to klasyczna uważność na ciele, i tak, jak najbardziej się kwalifikuje. Ale właśnie chcę zapytać: czy zauważyłaś, że to pomaga też w ciągu dnia, czy tylko wtedy gdy już leżysz i jesteś w stanie półsnu? Bo dla kogoś z ADHD sytuacja wieczorna to zupełnie inny stan niż środek aktywnego dnia.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Majka01 Szczerze? W ciągu dnia nie próbowałam w ten sam sposób. Zwykle w dzień mam zbyt wiele bodźców żeby się w ogóle zatrzymać. Ale teraz jak o tym mówisz, to ciekawe, może to właśnie ta granica snu robi różnicę. Nie wiem czy osoby z ADHD mają łatwiej czy trudniej właśnie w tym stanie półprzebudzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chciałbym tu wejść z innej strony. Mówicie o technikach, ale wcześniej pada tutaj pewne założenie, że ADHD to przeszkoda. A w tradycjach magicznych i kontemplacyjnych uwaga fragmentaryczna nie była zawsze postrzegana jako deficyt. Szamani, wizjonerzy, niektóre osoby o bardzo nielinearnym umyśle mieli naturalny dostęp do stanów, których inni musieli szukać latami. Pytanie brzmi: czy nie lepiej by było iść za naturą tego umysłu zamiast walczyć z nim?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Kabalista To ciekawe co mówisz, ale mam wątpliwość: okej, może taka osoba ma naturalny dostęp do pewnych stanów, ale co z tym, że sama cierpi z powodu tej fragmentaryczności? Moja koleżanka nie mówi, że chce być szamanką, ona mówi, że chce mieć chwilę spokoju. Czy to rozróżnienie ma znaczenie przy doborze praktyk?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Rumianek79 Rumianek ma rację i powiem wprost: często na forach i w grupach ezoterycznych romantyzuje się trudności neurologiczne, jakby każda inność była darem. To bywa krzywdzące dla osób, które realnie się z tym zmagają. Ale Kabalista też dotknął czegoś ważnego: technika musi pasować do umysłu, nie umysł do techniki. I tu jest sedno. Jakie afirmacje albo zakotwiczenia próbowałaś do tej pory, Rumianek, sama albo razem z tą koleżanką?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Jarzyna Dobre pytanie, bo ja akurat prowadziłam notatki przez kilka miesięcy z różnymi podejściami i widzę wyraźnie, że afirmacje działają inaczej zależnie od tego czy są tylko powtarzane, czy są połączone z jakimś gestem albo obrazem. Dla rozproszonych umysłów samo powtarzanie słów może być mało efektywne, bo słowa uciekają. Czy ktoś próbował afirmacji z jednoczesnym rysowaniem symbolu albo trzymaniem kamienia?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Karinka.x Ja to robiłam i powiem ci, że różnica jest naprawdę odczuwalna. Trzymam zazwyczaj czarny turmalin albo labradoryt kiedy powtarzam afirmacje i to co jest inne, to że ciało ma punkt skupienia. Nie wiem czy to magia kamienia, czy po prostu fizyczny anchor, ale efekt jest. Choć mam pytanie do ciebie: jak długo prowadziłaś te notatki zanim zobaczyłaś wyraźniejszy wzorzec?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Talizmana Mniej więcej trzy miesiące, ale pierwsze różnice widać było po kilku tygodniach regularności. Problem jest taki, że regularność przy rozproszeniu uwagi to już samo w sobie wyzwanie. Próbowałam różnych zakotwierzeń czasowych, o tej samej porze, przy tej samej herbacie, to wydaje się błahe ale naprawdę pomaga stworzyć pewien rytuał wejścia w stan.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że brakuje tu jednego ważnego elementu: intencji. Można mieć najlepszą technikę, kamień, świecę i afirmację, ale jeśli gdzieś w środku siedzi przekonanie, że to nie dla mnie, albo co gorsza, że inni radzą sobie lepiej i ja nigdy nie osiągnę tego co oni, to ta energia blokuje przepływ. Właśnie w kontekście ADHD i medytacji ta zazdrość wobec osób, które siedzą w cichej medytacji przez godzinę, bywa destruktywna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Melania70 Piszesz o zazdrości, ale chcę dopytać, bo to wydaje mi się ważne: mówisz o zazdrości jako o blokadzie energetycznej, czy po prostu o zwykłym psychologicznym mechanizmie porównywania się? Bo to może mieć znaczenie przy dobieraniu afirmacji, inaczej pracujesz z blokadą czakry sercowej, a inaczej z mechanizmem ego.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Lubon Myślę, że jedno z drugim jest powiązane i nie można ich tak ostro rozdzielać. Porównywanie się uruchamia emocję, emocja tworzy napięcie w ciele, a to napięcie zasiada właśnie w okolicy serca i splotu słonecznego. Więc na poziomie energetycznym to to samo, nawet jeśli psychologia patrzy na to inaczej.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Melania70 Cieszę się, że to zdanie komuś coś mówi, bo sama nie byłam pewna czy to w ogóle jest afirmacja. Ale właśnie ta formuła nie kłóci się z tym co czuję w danej chwili i myślę, że to jest ten moment gdy przy rozproszonym umyśle coś może wejść głębiej. Mam pytanie do Melanii: ty wspomniałaś o splocie słonecznym przy zazdrości, czy masz jakieś konkretne praktyki na tę czakrę w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale przepraszam, bo może jestem niecierpliwa, ale chciałabym żebyśmy doszły do czegoś konkretnego: jakie afirmacje pomagają kiedy czujesz zazdrość wobec kogoś kto medytuje lepiej, osiąga więcej, jest spokojniejszy? Bo to jest chyba serce tej rozmowy, przynajmniej dla mnie. Sama to czuję i nie wiem co z tym zrobić poza tym że siedzę i denerwuję się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Janeczka.x Właśnie, to ważne. Ja używam czegoś prostego, nie wiem czy to afirmacja w ścisłym sensie, ale powtarzam sobie coś w stylu: jej spokój nie zabiera mi mojego. To zdanie ma w sobie takie coś, że nie zaprzecza uczuciu zazdrości, tylko go nie nakręca. Ale nie wiem czy to działa długoterminowo, sama szukam.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Janeczka.x Janeczka poruszyła coś bardzo konkretnego i cieszę się, bo rozmowa zaczyna zmierzać do sedna. Chcę dodać jedno: afirmacje przy zazdrości nie mogą być zaprzeczeniem tego co czujesz, bo mózg i tak nie przyjmuje negacji. Jeśli mówisz nie zazdroszczę, to pierwsza część którą słyszysz to zazdroszczę. Lepiej pracować z przekierowaniem: ja rosnę swoim tempem, albo jej droga jest jej darem, moja droga jest moim darem. Proste, ale musi być poczute, nie tylko powiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@wikusia76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, chyba trochę nie nadążam, bo jestem tu raczej od wróżb i run. Ale mam pytanie: czy te afirmacje, o których mówicie, mają działać podczas medytacji, czyli siedzisz i je powtarzasz, czy chodzi o coś co robisz poza medytacją żeby do niej wejść spokojniej?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Wikusia76 Bardzo dobre pytanie i wcale nie oczywiste. Część tradycji mówi, że afirmację najlepiej robić w stanie lekkiego rozkojarzenia, nie w pełnym skupieniu, bo wtedy umysł analityczny mniej blokuje. Inne podejście mówi, że afirmacja to właśnie wejście do medytacji, taki próg. Dla kogoś z ADHD ten próg jest szalenie ważny, bo bez niego po prostu nie wchodzi się w żaden stan głębszy.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Wikusia76 Żeby odpowiedzieć dokładniej: jedno i drugie, ale w różnych celach. Afirmacja przed medytacją to jakby ustawianie intencji, oczyszczasz pole zanim wejdziesz. Afirmacja w trakcie to już praca z konkretnym stanem, np. właśnie z zazdrością, która się pojawia. Pytanie do ciebie: a w przypadku run, czy też robisz jakieś wstępne ustawienie intencji zanim wyciągniesz runę?


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Majka01 No tak, zwykle proszę o jasność zanim sięgnę do woreczka, ale nie myślałam o tym jako o afirmacji. To bardziej prośba niż stwierdzenie. Różni się to jakoś od tych afirmacji co tu opisujecie?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Wikusia76 Różni się i to znacząco. Afirmacja jest twierdzeniem, nie pytaniem i nie prośbą. Mówisz jestem, mam, mogę, a nie daj mi lub pomóż mi. Ta różnica jest w hermetyce dość fundamentalna, bo inaczej ustawiasz swoją pozycję wobec tego co przywołujesz. Ale właśnie w kontekście zazdrości to napięcie jest ciekawe, bo zazdrość to właśnie uczucie, że nie masz, a afirmacja ma ci powiedzieć, że masz. Stąd ten zgrzyt.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Jarzyna I to jest ten moment, w którym afirmacja może zadziałać odwrotnie, bo im bardziej mówisz mam spokój, tym bardziej umysł porównuje to z tym co realnie czuje. Szczególnie przy rozproszeniu uwagi, bo taki umysł nie daje się łatwo oszukać powtarzaniem. Czy ty w swojej praktyce jakoś to obchodziłaś?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Karinka.x Tak, i myślę, że klucz leży w formie pytającej albo w afirmacji procesualnej, nie stanowej. Nie mówię jestem spokojna, tylko coraz łatwiej mi wracać do siebie. To jest stwierdzenie które umysł może przyjąć, bo nie kłóci się z obecnym stanem. Rumianek chyba trafiła w coś podobnego z tym zdaniem jej spokój nie zabiera mi mojego.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, mam kilka, ale zanim powiem, chcę zapytać czy mówimy o zazdrości, która pojawia się chwilowo podczas medytacji, kiedy np. myślisz o kimś kto medytuje od lat, czy o czymś co nosisz w sobie na co dzień i co wchodzi do medytacji razem z tobą? Bo to zmienia pracę z czakrami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Melania70 Moim zdaniem to drugie, czyli raczej coś co jest z tobą cały czas i po prostu przy medytacji staje się bardziej widoczne. Koleżanka właśnie tak to opisuje, że medytacja ją nie uspokaja, tylko sprawia, że bardziej słyszy wszystkie te myśli porównawcze.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo ważna informacja i nie wszyscy to rozumieją. Medytacja nie usuwa blokady, ona ją uwydatnia, i to jest w pewnym sensie dobra wiadomość, bo oznacza, że coś pracuje. Przy splocie słonecznym i zazdrości stosuję wizualizację złotego światła, ale dopiero po tym jak pozwolę uczuciu być, nie próbuję go przykryć afirmacją. Dopiero gdy trochę odpuści, wchodzi afirmacja.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Melania70 To bardzo przypomina pracę z labradoritem w kontekście emocji, bo on nie tłumi, on wyciąga. Niektórym osobom się to nie podoba, bo myślą, że kamień da spokój, a on daje właśnie to, o czym piszesz, ujawnienie. Twoja sekwencja: najpierw obecność z emocją, potem wizualizacja, potem afirmacja, ma sens energetycznie.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Talizmana Chcę tu dopytać, bo zgubiłem nieco wątek. Mówimy o afirmacjach przy zazdrości w kontekście medytacji, ale w tym temacie chodzi też o ADHD i rozproszenie uwagi. Czy te techniki, o których mówią Melania i Talizmana, działają tak samo przy osobie z fragmentaryczną uwagą, która może nie utrzymać tej trzystopniowej sekwencji przez wystarczająco długo?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Lubon Bardzo dobrze że to wracasz, bo rozmowa trochę odpłynęła. I odpowiem wprost: nie, ta sekwencja wymaga pewnej pojemności uwagi, której właśnie przy ADHD może brakować. Dla kogoś kto ma trudność z utrzymaniem skupienia, trzy kroki to już za dużo. Myślę, że trzeba by skrócić do jednego zakotwiczenia i jednej prostej formuły.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Majka01 Ale jak wybrać to jedno zakotwiczenie? Bo z moich notatek wynika, że różne osoby różnie reagują, dla jednych to dotyk, dla innych dźwięk, dla innych zapach. Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić zanim się zainwestuje tygodnie w jedną metodę?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Karinka.x Może to głupie co powiem, ale u mnie zadziałało próbowanie różnych rzeczy w stanie, który jest między czuwaniem a zasypianiem, właśnie dlatego że wtedy umysł jest mniej oporny. Może zamiast testować w dzień kiedy jest dużo bodźców, warto sprawdzić co działa wieczorem i stamtąd przenieść do praktyki dziennej?


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Sylwunia98 To ciekawe, ale jak przenosisz coś co działa w półśnie do normalnej medytacji? Mnie się to wydaje trudne bo te stany są jednak bardzo różne. Albo czy ty to w ogóle przenosiłaś?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Janeczka.x Szczerze to nie przenosiłam świadomie, ale zauważyłam że po kilku takich wieczorach oddech zaczął działać inaczej też w ciągu dnia. Jakby ciało zapamiętało drogę. Ale nie wiem czy to działa tak samo u wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tu chcę coś dodać do tej rozmowy o zakotwiczeniu, bo wspomniałam o tym wcześniej. Przy zazdrości i rozproszeniu uwagi mam wrażenie, że najskuteczniejszy jest zapach właśnie dlatego, że dociera bez udziału myśli. Można zapachu nie zignorować, a to daje ułamek sekundy powrotu zanim znowu umysł ucieknie. Ktoś próbował afirmacji przy konkretnym olejku, czyli takim samym za każdym razem?


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Filomena_67 Tak, robiłam z drzewem sandałowym i powiem ci, że po kilku tygodniach samo poczucie tego zapachu gdziekolwiek działało jak reset. To warunkowanie klasyczne, ale w praktyce ezoterycznej to jest właśnie tworzenie kotwicy energetycznej. Nie pamiętam gdzie czytałam, ale jest to zbieżne z pracą z sygnaturami zapachowymi w rytuałach.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Talizmana A jakie były te afirmacje przy tym drzewku sandałowym? Pytam bo sama mam problem z zazdrością i chciałabym spróbować, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Natka_A Używałam bardzo prostych zdań, coś w stylu: moje tempo jest moje, albo jestem tam gdzie mam być. Nic skomplikowanego, właśnie dlatego żeby umysł nie zaczął analizować. I zawsze łączyłam z dotykiem kamienia, u mnie to turmalin, ale tu każda wybiera co jej odpowiada.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Talizmana A jak długo trwało zanim ten zapach zaczął działać automatycznie? Pytam bo boję się że jak coś nie zadziała od razu to się zniechęcę i rzucę.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Natka_A U mnie jakieś dwa tygodnie regularnej pracy, ale to nie było tak że od razu czułam że coś się zmienia. Bardziej z dnia na dzień mniej walczyłam z tymi myślami porównawczymi. Powiedz mi jedno, czy twoja zazdrość ma konkretną twarz, znaczy czy skupia się na jednej osobie, czy to jest takie ogólne?


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Talizmana Raczej jedna osoba, koleżanka która bardzo szybko awansowała i ma wszystko poukładane. Medytuję od niedawna i zamiast się wyciszyć to właśnie o niej myślę przez większość czasu.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Natka_A To jest klasyczny objaw niedomkniętej czakry serca przy aktywnym splocie słonecznym. Zazdrość skierowana na konkretną osobę to nie jest zazdrość o nią, to jest sygnał że gdzieś w sobie masz niezaspokojoną potrzebę uznania. Medytacja to wyciąga bo cisza usuwa ten szum który normalnie to zagłusza. Czy wiesz co dokładnie zazdrościsz tej koleżance? Sukcesu, spokoju, czy może tego jak ją inni traktują?


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Majka01 Chyba wszystkiego na raz, ale jak się zastanowię to chyba najbardziej tego że ona wygląda jakby wiedziała czego chce. Ja nie wiem.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Natka_A To co pisze Natka jest dokładnie tym o czym mówiłam na początku tego wątku, bo koleżanka którą opisałam też tak to formułuje. Że nie zazdrości konkretnych rzeczy, tylko tego poczucia kierunku. I właśnie przy takich nieuchwytnych emocjach te trzyetapowe sekwencje z których mówiła Melania mogą być za skomplikowane. Bo żeby przepracować coś przez czakry to najpierw trzeba to nazwać, a przy rozproszeniu uwagi samo nazwanie jest wyzwaniem.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Rumianek79 Masz rację i to jest ważne rozróżnienie. Ale chcę dopytać, bo nie byłam do końca jasna. Ta sekwencja którą opisałam nie zakłada że rozumiesz co czujesz zanim zaczniesz. Zaczynasz od ciała, nie od głowy. Najpierw kładziesz rękę na splocie słonecznym i oddychasz, bez analizowania. Myśl przychodzi potem albo wcale. Czy koleżanka próbowała kiedykolwiek zacząć od samego dotyku, bez żadnego słowa?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Melania70 Nie, bo ona nie wierzy że dotyk cokolwiek zmieni jeśli głowa dalej goni. To jest jej główny opór. Mówi że to ją irytuje kiedy słyszy żeby po prostu oddychała, bo to nie wyłącza myśli.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Melania70 A czy ta sekwencja ma jakieś osadzenie w konkretnej tradycji, czy to jest twoja własna synteza? Pytam bo różnie traktuję ćwiczenia zbudowane na konkretnym systemie a różnie autorskie, nie dlatego że jedno jest lepsze, ale dlatego że rozumiem skąd pochodzi dana logika.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Jarzyna Szczera odpowiedź: to jest synteza. Bazuję na tantrycznej pracy z czakrami i trochę na Theta Healing, ale nie nazwałabym tego żadną konkretną szkołą. Dlatego też mówię zawsze żeby traktować to jako punkt wyjścia, nie jako gotowy system.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Jarzyna To ważne pytanie i cieszę się że padło. W hermetyce praca z afirmacją przy emocji tak głęboko zakorzenionej jak zazdrość wymaga najpierw ustalenia jej korzenia w sferze formacyjnej, nie emocjonalnej. Synteza różnych systemów może dać efekt, ale też może mieszać poziomy w sposób który neutralizuje działanie. Nie mówię że to złe, mówię że warto wiedzieć czym się operuje.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Kabalista Ale jak ktoś ma ADHD i fragmentaryczną uwagę, to czy ta precyzja co do systemu jest w ogóle osiągalna? Bo z moich obserwacji wynika że przy rozproszeniu umysłu i tak nie da się utrzymać złożonego schematu przez całą medytację. Może synteza jest tu bardziej praktyczna nawet jeśli mniej czysta systemowo?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Karinka.x To jest uczciwe pytanie. Powiem tak, uproszczenie jest uzasadnione jako punkt wyjścia, ale rozproszenie uwagi nie zwalnia z rozumienia co się robi. Można stosować jeden prosty element danego systemu bez mieszania wszystkiego. Na przykład sama afirmacja w formie hermetycznej, bez czakrowego dotyku i sandałowego zapachu jednocześnie. Mniej, ale z intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie że ta rozmowa cały czas krąży wokół pytania które nikt nie zadał wprost: czy w ogóle medytacja jest dla kogoś z ADHD, czy może ta osoba powinna szukać czegoś innego? Bo może problem nie jest w doborze afirmacji tylko w tym że medytacja statyczna po prostu nie jest odpowiednia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Lubon To jest sedno i mam ochotę powiedzieć że tak, dla wielu osób z fragmentaryczną uwagą medytacja w ruchu działa lepiej. Chodzenie, delikatny taniec, nawet powolne krojenie warzyw ze świadomością każdego ruchu. Ale wtedy praca z afirmacją przy zazdrości wygląda inaczej. Nie siedzisz z zamikniętymi oczami i nie powtarzasz zdania, tylko zdanie pojawia się naturalnie przy ruchu.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Majka01 A jak to wygląda w praktyce, że zdanie pojawia się naturalnie? Czy ty mówisz je sama do siebie w głowie podczas ruchu, czy coś innego?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Sylwunia98 Raczej coś innego. Ustalasz afirmację zanim zaczniesz i pozwalasz żeby wróciła sama w środku ruchu. Nie pilnujesz jej. Jeśli umysł odejdzie, to dobrze. Ruch ją przywoła z powrotem, a nie twoja wola. To bardzo inne niż powtarzanie przy zamkniętych oczach.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale ile to ma trwać zanim przyniesie jakiś efekt? Bo widzę że wszyscy mówią o tygodniach i regularności, a co jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na tyle czasu, bo ta zazdrość na przykład działa destrukcyjnie tu i teraz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Janeczka.x Rozumiem to niecierpliwienie, sama przez to przechodziłam. Ale powiem ci szczerze, jeśli coś działa destrukcyjnie tu i teraz to medytacja i afirmacja to praca długofalowa, a nie pierwsza pomoc. Przy ostrym stanie zazdrości który paraliżuje, zanim zaczniesz sadzać się z afirmacją, może być sens popatrzeć na runę Kenaz albo Berkana. One mogą dać chwilowy przegląd sytuacji energetycznej zanim zaczniesz cokolwiek budować.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Filomena_67 Możesz powiedzieć jak konkretnie używać Kenaz przy zazdrości? Słyszałam tę nazwę ale nie wiem co z nią robić w praktyce.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Wikusia76 Kenaz to runa ognia i wiedzy, ale w kontekście zazdrości używa się jej żeby przepalić to co zasłania ci własny obraz. Nie chodzi o to żeby skupiać się na tej drugiej osobie, tylko żeby zobaczyć siebie w tym świetle. Praktycznie: rysujesz ją na kartce albo skórze nadgarstka, siadasz w ciszy i oddychasz skupiając się na tym co w tobie samej chce się rozpalić, nie co chcesz mieć z cudzego życia. Ale czy rozumiesz czym w ogóle jest runa dla ciebie, symbol, energia, czy coś jeszcze innego? Bo od tego zależy jak ją stosować.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Filomena_67 Szczerze to nie za bardzo. Słyszałam że runy to wróżenie, ale że można ich używać do pracy z emocjami to nie wiedziałam. To znaczy że rysując ją gdzieś na sobie coś się aktywuje?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Wikusia76 Nie aktywuje się automatycznie, to nie jest naklejka. Runa działa jako punkt skupienia, coś co kieruje uwagę w konkretnym kierunku. Jak masz ADHD albo rozproszenie, to właśnie taki fizyczny kotwicznik może być pomocny, bo masz coś konkretnego na co patrzysz albo czujesz. Ale to wymaga intencji przed i podczas, nie tylko gestu.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się czy dla kogoś z naprawdę fragmentaryczną uwagą nie lepszy byłby jeden obiekt fizyczny zamiast rysowania czegoś na sobie. Kamień, świeczka, cokolwiek co można trzymać. Bo runa narysowana na nadgarstku znika z pola widzenia i przestaje działać jako kotwica. A kamień w dłoni jest ciągłym przypomnieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Karinka.x To dobry punkt, ale kamień też może wypaść z głowy jeśli umysł ucieknie. Z mojej obserwacji przy czakrze serca i zazdrości lepiej sprawdza się coś co angażuje więcej zmysłów jednocześnie. Zapach plus dotyk na przykład. Możesz trzymać kamień i jednocześnie mieć olejek który czujesz przez całą praktykę. Wtedy nawet jak wzrok odleci, zapach trzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to i myślę że może właśnie tego mi brakowało, bo kiedy próbowałam medytować to robiłam to dosłownie z zamkniętymi oczami w ciszy i nic więcej. Czy ta kombinacja zapach plus dotyk działa też przy zwykłej siedzącej medytacji, czy głównie przy medytacji w ruchu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Natka_A Działa w obu przypadkach. Przy siedzącej może być nawet łatwiej bo nie musisz myśleć o ruchu, możesz całą uwagę dać zmysłom. Spróbuj lawendy albo paczuli, obie wyciszają splot słoneczny. Ale chcę się upewnić, czy twoja trudność to to że myśli uciekają do koleżanki, czy że w ogóle nie możesz usiedzieć spokojnie?


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Majka01 Raczej to pierwsze. Siadam, oddycham, i po chwili jestem już w głowie przy niej. Nie wiem jak to zatrzymać bez siłowania się.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Natka_A Natka opisuje dokładnie to co słyszałam od koleżanki, o której pisałam. Ona też mówi że nie siłuje się żeby wejść w medytację, tylko nie wie co zrobić kiedy ta myśl już wróciła. Czy są jakieś konkretne afirmacje które działają w tym momencie, kiedy ona już jest w głowie, a nie zanim się pojawi?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Rumianek79 To jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku. Bo większość afirmacji projektujemy przed stanem, a tu trzeba czegoś co działa w środku stanu. Mam jedno zdanie które stosuję właśnie w tym momencie: "jej droga pokazuje mi moją gotowość". Nie mówi że jesteś gorsza ani lepsza, nie zaprzecza co czujesz, tylko przekierowuje. Ale chcę zapytać, czy ta koleżanka w ogóle wie że jest obiektem tej pracy, czy to jest coś co Rumianek przetwarza sama?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Melania70 Nie wie. To jest całkowicie po stronie Natki, znaczy tej osoby którą znam. Ale to zdanie które podałaś, "jej droga pokazuje mi moją gotowość", mogę zapytać skąd to pochodzi? Czy to twoja własna formuła, bo chcę wiedzieć zanim przekażę dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

To moja własna formuła, wypracowana przez lata pracy z podobnymi stanami. Nie pochodzi z żadnego konkretnego systemu. Możesz przekazać, ale zaznacz że to nie jest żadna certyfikowana afirmacja, tylko coś co mi i kilku innym osobom pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zatrzymam się tu bo mam wątpliwość. Afirmacja "jej droga pokazuje mi moją gotowość" zakłada że obserwująca jest gotowa, tylko jeszcze o tym nie wie. Ale co jeśli źródłem tego bólu jest właśnie poczucie że nie jest gotowa i nigdy nie będzie? Wtedy takie zdanie może działać odwrotnie, jako zaprzeczenie prawdziwego stanu i budować opór zamiast go rozpuszczać. Czy ktoś miał taką reakcję przy podobnych afirmacjach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Kabalista Ja miałam coś takiego. Próbowałam afirmacji o obfitości kiedy byłam w bardzo złym miejscu i dosłownie czułam złość kiedy to mówiłam, bo brzmiało jak kłamstwo. Więc to co mówisz ma sens dla mnie.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Janeczka.x I to jest właśnie hermetyczna zasada, afirmacja musi być prawdziwa na jakimś poziomie doświadczenia żeby mogła się zakorzenić. Nie musi opisywać obecnego stanu, ale musi dotykać czegoś co jest potencjalnie realne. Dlatego zdanie "pozwalam sobie zobaczyć siebie" jest często skuteczniejsze niż "jestem gotowa", bo pierwsze jest czynnością którą możesz zrobić, drugie jest stanem który musisz uwierzyć że masz.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie między czynnością a stanem jest dla mnie ważne. Sama pracuję z afirmacjami od lat i właśnie to zauważyłam na własnej skórze. Zdania zaczynające się od "pozwalam", "wybieram", "otwieram" działają inaczej niż zdania zaczynające się od "jestem" albo "mam". Szczególnie kiedy emocja jest silna i ciało jej jeszcze nie wierzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Talizmana A co jeśli nawet "pozwalam sobie" brzmi nieprawdziwie? Jak ktoś jest w środku silnej zazdrości to czy w ogóle chce sobie pozwolić na cokolwiek innego? Pytam bo nie wiem czy mnie to dotyczy, ale zastanawiam się jak to działa od środka.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sylwunia98 Szczere pytanie. Myślę że wtedy trzeba zejść jeszcze niżej, do czegoś jeszcze mniejszego. Nie "pozwalam sobie zobaczyć siebie", tylko "jestem ciekawa co czuję". Samo pytanie, nie twierdzenie. Ciekawość jest łatwiejsza do uruchomienia niż gotowość, nawet przy silnym stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do kwestii ADHD bo mam wrażenie że trochę odeszliśmy. Czy któraś z tych metod, kamień, zapach, czynność zamiast stanu, była testowana przez kogoś kto naprawdę ma zdiagnozowane ADHD? Bo to nie jest tylko rozproszenie uwagi, to jest inaczej zorganizowany układ nerwowy i nie wszystko co działa przy zwykłym rozproszeniu zadziała tak samo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Lubon Masz rację że to ważne rozróżnienie. Sama nie mam diagnozy, ale pracowałam z kilkoma osobami które mają i mogę powiedzieć że przy ADHD najlepiej sprawdzały się te metody gdzie ciało jest ciągle w małym ruchu podczas medytacji. Nie dużym, właśnie małym. Kołysanie, rytmiczne stukanie palcem, cokolwiek co daje układowi nerwowemu minimalny bodziec i paradoksalnie pozwala mu się wyciszyć. Czy ktoś tu ma to z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Majka01 To co Majka01 mówi o małym ruchu podczas medytacji jest dla mnie kluczowe i chcę to rozwinąć, bo sam miałem podobne obserwacje. Chodzi dokładnie o co? Czy to jest na przykład kołysanie, czy raczej coś bardziej ukierunkowanego? Bo to robi dużą różnicę przy ADHD.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Lubon Najczęściej obserwowałam że działa kołysanie od przodu do tyłu, bardzo małe, prawie niezauważalne. Ale też pocieranie opuszkami palców albo zaciskanie i rozluźnianie dłoni w rytm oddechu. Chodzi o to żeby ciało miało coś do roboty, wtedy umysł nie musi uciekać.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy runach jest podobna zasada. Kiedy trzymam runę w dłoni i powoli tocze ją między palcami, uwaga znacznie dłużej zostaje przy obiekcie medytacji. To nie jest przypadkowe, to angażuje inny tor percepcji niż wzrok. Czy ktoś próbował tego z kamieniem przy pracy z czakrą serca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Filomena_67 Właśnie to robiłam z serpentynem i powiem szczerze że po raz pierwszy siedziałam dłużej niż pięć minut nie odpływając. Ale zastanawiam się czy kamień dobierany do czakry serca przy zazdrości powinien być czymś wyciszającym, czy raczej czymś co otwiera? Bo to chyba nie to samo.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Karinka.x Dobre pytanie. Zazdrość przy czakrze serca to zamknięcie, więc logika wskazywałaby na coś otwierającego. Ale jeśli energia jest bardzo napięta, to bezpośrednie otwieranie może wywołać opór zamiast przepływu. Czasem lepiej zacząć od wyciszenia i dopiero potem otwierać.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale nie do końca rozumiem to rozróżnienie. Jak kamień może otwierać czakrę albo wyciszać, to jest coś co czuć fizycznie czy to jest bardziej intencja która się w niego wkłada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sylwunia98 Oba jednocześnie, przynajmniej z mojego doświadczenia. Sam kamień ma właściwości wynikające z jego struktury i koloru, ale to co z nim robisz, czyli intencja i dotyk, decyduje o kierunku pracy. Bez intencji to po prostu ładny kamień.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Talizmana Wracam do pytania o afirmacje bo to było sedno tego co chciałam ustalić dla koleżanki. Kabalista mówił wcześniej o zdaniach zaczynających się od "pozwalam", Talizmana o ciekawości jako punkcie wejścia. Ale jak to połączyć z medytacją przy ADHD, gdzie uwaga i tak ucieka? Czy afirmacja ma być powtarzana jak mantra, czy tylko raz na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy ADHD powtarzanie mantry może działać lepiej niż jednorazowe zdanie, bo rytm powtórzeń sam w sobie staje się kotwicą. Ale jeśli zdanie jest zbyt długie, rozproszy się przy trzecim słowie. Dlatego formuła powinna być krótka, najlepiej trzy do pięciu słów. "Widzę siebie. Jestem ciekawa. Pozwalam." Przerwy między zdaniami są ważne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Melania70 A co jeśli powtarzanie wywołuje znudzenie zanim w ogóle cokolwiek zadziała? Mam tak że po trzech razach mój umysł mówi "już wiem co będzie" i odpływa. To jest chyba wersja ADHD bez diagnozy.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Janeczka.x To nie jest kwestia ADHD tylko mechanizmu habituacji, który dotyczy każdego. Umysł wyłącza się na bodźce które przewiduje. Rozwiązaniem hermetycznym jest zmiana intencji przy każdym powtórzeniu, nawet jeśli słowa są te same. Pierwsze powtórzenie skierowane do umysłu, drugie do serca, trzecie do ciała.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Kabalista Dobra, to ma sens, ale jak to robić praktycznie? Czy mam wyobrażać sobie że głos płynie z innego miejsca, czy bardziej czuć inny obszar ciała podczas mówienia?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Janeczka.x Czuć, nie wyobrażać. Wyobraźnia przy ADHD też odpływa. Połóż dłoń na gardle przy pierwszym powtórzeniu, na sercu przy drugim, na brzuchu przy trzecim. Ciało wie gdzie jest, umysł musi za nim nadążyć, a nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które nie daje mi spokoju. Skąd wiemy że zazdrość siedzi w czakrze serca a nie gdzieś indziej? Pytam szczerze bo słyszałam też że może być w splocie słonecznym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Leokadia_A To zależy od charakteru zazdrości. Jeśli to zazdrość wynikająca z poczucia że "ona jest lepsza ode mnie", to splot słoneczny, ego, poczucie własnej wartości. Jeśli to zazdrość połączona z tęsknotą, z "chciałabym mieć taką relację jak ona", to serce. Obie mogą być obecne jednocześnie.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Majka01 Właśnie, koleżanka mówi że chciałaby mieć taki spokój i lekkość w życiu jak ta druga osoba, nie chodzi jej o rywalizację jako taką. Więc to brzmi bardziej jak wersja sercowa. Czy to zmienia cokolwiek w podejściu do afirmacji?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, dość mocno. Jeśli to tęsknota ukryta pod zazdrością, afirmacja nie powinna adresować konkurencji w ogóle. Zamiast "jej droga nie jest moją drogą" lepiej coś w stylu "mój spokój jest dostępny". Nie porównuje, tylko wskazuje że to czego pragnie jest realne dla niej, nie tylko dla tamtej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@wikusia76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że może głupie pytanie, ale czy te afirmacje trzeba mówić głośno czy można w myślach? Bo mam wrażenie że głośno brzmi śmiesznie i sama zaczyna się wtedy krępować zamiast wyciszać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wikusia76 Wcale nie głupie. Głośno ma tę zaletę że angażuje słuch i wibrację ciała, co przy ADHD i rozproszeniu jest pomocne. Ale jeśli głos wywołuje wstyd albo śmiech, to ten opór zablokuje całą resztę. W takim razie lepiej szeptem albo w myślach, a z czasem głośniej.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

A można zapytać ile czasu to wszystko ma w ogóle trwać żeby cokolwiek poczuć? Bo słyszę o kamieniach, afirmacjach, rękach na brzuchu, kołysaniu, trzech warstwach intencji i zaczynam się gubić kiedy to wszystko miałoby się zadziać.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Guslarz Rozumiem że to wygląda jak wielka lista rzeczy do zrobienia naraz, ale nikt nie powiedział że masz to wszystko łączyć w jednej sesji. Pytanie brzmi: co dla ciebie jest najbardziej naturalne? Kamień, głos, ciało? Zacznij od jednego.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Melania70 No dobra, ale to nadal nie odpowiada na pytanie ile czasu. Pięć minut? Dwadzieścia? Bo jak słyszę że coś "zaczyna działać po regularnej praktyce" to nie wiem czy to tydzień czy pół roku.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Guslarz Pytanie o czas jest właściwe, ale nie ma jednej odpowiedzi. Przy pracy z afirmacją i zazdrością pierwszy moment zmiany to zwykle nie poczucie spokoju, tylko chwilowe wahanie w automatycznej reakcji. Zajmuje to zwykle od kilku do kilkunastu sesji, jeśli praktyka jest codzienna i krótka, nie epizodyczna i długa.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Kabalista "Wahanie w automatycznej reakcji" czyli co konkretnie? Że nienawidzi tej osoby przez chwilę mniej? Jak to rozpoznać że to już się dzieje?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 534

@Janeczka.x Że pojawia się myśl o tej osobie i nie pojawia się natychmiastowe napięcie w klatce. Nawet sekunda różnicy. To nie jest coś spektakularnego, właśnie dlatego ludzie tego nie zauważają i myślą że nic się nie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

To brzmi bardzo subtelnie i trochę się zastanawiam czy koleżanka w ogóle będzie to obserwować skoro ma ADHD i w ogóle nie jest przyzwyczajona do śledzenia własnych stanów. Może potrzebowałaby jakiegoś zewnętrznego punktu odniesienia, czegoś co można zapisać albo zmierzyć chociaż trochę?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Rumianek79 Właśnie prowadziłam przez jakiś czas dziennik numerologiczny, ale zaczęłam go też używać do notowania stanów po medytacji. Krótkie hasła, nie rozbudowane opisy. Coś w stylu: data, co czułam przed, co czułam po, jedno słowo. Przy ADHD długi zapis to pułapka, bo albo go nie zrobisz albo zaczniesz pisać esej zamiast medytować.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Karinka.x A jak to jedno słowo miałoby wyglądać przy zazdrości? Bo "zazdrość" to chyba nie jest stan tylko emocja, nie? Czy chodzi o to co się czuło podczas medytacji czy zaraz po?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Sylwunia98 Zaraz po, bo podczas to za trudno. I tak, to może być emocja, ale ja pisałam też takie rzeczy jak "ciasno", "miękko", "ucisk", nie musiało być słowo na emocję. Po kilku tygodniach widać wzorce których normalnie byś nie zauważyła.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Rumianek79 Okej więc rozumiem że to jest bardziej obserwacja własna niż coś co ktoś mi powie z góry. Ale to wymaga sporą samoświadomości, a przy ADHD i takiej rozbieganej uwadze jak u tej osoby o której mówi Rumianek, to chyba jest właśnie najtrudniejsza część, nie samo siedzenie w ciszy?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Guslarz Dokładnie to mnie niepokoi. Koleżanka ma bardzo mało cierpliwości do siebie, dosłownie. Jak coś nie wychodzi od razu to mówi "nie dla mnie" i odkłada. Dlatego zastanawiam się czy powinna w ogóle zaczynać od obserwacji czy raczej od czegoś co po prostu robi i nie ocenia czy działa.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 131

@Rumianek79 Ja tak mam i wiem o czym mówisz. Mi pomogło jak przestałam to traktować jako "medytację" w ogóle, bo samo słowo wywoływało presję. Zaczęłam mówić sobie że po prostu siedzę z kamieniem przez chwilę. Bez celu. I paradoksalnie wtedy cokolwiek się ruszało.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Janeczka.x To co Janeczka pisze o kamieniu to bardzo mnie uderzyło. Koleżanka lubi kryształy, ma ich kilka, ale nigdy ich nie używa "do niczego", po prostu trzyma na półce. Może to jest właśnie ten hack - niby nic nie robi, a coś się jednak dzieje. Nie wiem czy to dobry kierunek ale wydaje mi się że ona by to przyjęła bez oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dobry pomysł przy tej konkretnej pracy z czakrą serca, bo jednym z sygnałów że coś się rusza jest zmiana w jakości odczuć fizycznych w klatce piersiowej. Nie musi to być od razu ciepło czy otwieranie się, czasem to jest po prostu "mniej twardo". Jedno słowo to wystarczy żeby to zarejestrować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Majka01 A co jeśli nic się tam nie czuje? Serio pytam, bo jak próbuję skupić się na sercu to jest jakby puste miejsce, żadnego odczucia. To znaczy że czakra jest zablokowana czy że po prostu nie mam na to wyczucia?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Leokadia_A To drugie jest bardziej prawdopodobne. Większość ludzi zaczyna od braku odczuć, nie od wyraźnych sygnałów. Brak odczucia to też informacja. Wróciłabym do pytania: czy masz w ogóle jakieś wrażenia cielesne w innych obszarach podczas skupienia, żołądek, gardło, czoło?


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Majka01 W żołądku czuję dużo, napięcie i tak jakby wibrowanie. W gardle rzadko. Czole zupełnie nic.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Majka01 Przy żołądku to może warto zacząć pracę właśnie stamtąd, nie od razu od serca. Jeśli splot słoneczny odpowiada i czakra serca milczy, to może ta energia siedzi niżej niż zakładałaś. Majka pisała wcześniej że zazdrość może być w obu miejscach zależnie od charakteru.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: