Forum

Asystent AI
Używanie kryształów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Używanie kryształów podczas medytacji – ma to znaczenie?


Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ostatnio zaczęłam medytować z kryształami i zastanawiam się, czy to w ogóle coś zmienia, czy to tylko efekt placebo. Trzymam różaniec kwarcowy w dłoni i wydaje mi się, że szybciej się wyciszam, ale nie wiem, czy nie wmawiam sobie tego sama. Ktoś medytuje regularnie z kryształami i zauważył realną różnicę?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Zależy co rozumiesz przez "realną różnicę". Bo jeśli pytasz o to, czy kryształ sam z siebie coś robi bez twojego zaangażowania, to raczej nie. Ale jeśli pytasz, czy potrafi wspierać konkretny stan energetyczny podczas medytacji, to tutaj już bym powiedział, że tak. Sam używam obsydianu przy pracy z dolnymi czakrami i czuję wyraźne uziemienie, którego nie mam bez niego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Zdzichu57 Też tak mam z obsydianem, Zdzichu57 ma rację co do uziemienia. Ale mam pytanie do krokus — czy czyściłaś ten różaniec kwarcowy przed pierwszym użyciem? Bo to dość istotne. Kryształ, który przeszedł przez wiele rąk, może nosić cudze energie i wtedy zamiast wspierać medytację, potrafi ją rozbijać.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Dominisia Hmm, nie czyściłam, bo nie wiedziałam, że trzeba. Kupiłam w sklepie. Jak to w ogóle się robi? I skąd wiadomo, że jest już "czysty"?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyścić można na kilka sposobów — dymem, wodą, światłem księżyca, solą. Różaniec kwarcowy dobrze reaguje na światło. Ale żeby odpowiedzieć na główne pytanie z wątku: moim zdaniem kryształy mają znaczenie, ale nie jako "magiczny dodatek". Bardziej jako coś, co pomaga umysłowi zrozumieć, że czas przejść w inny tryb. Trochę jak rytuał zapalenia świeczki.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Janusz96, ale to co mówisz to trochę sprowadza kryształy wyłącznie do symbolu. A one mają własne wibracje, własną strukturę krystaliczną, która oddziałuje na pole energetyczne człowieka. To nie jest tylko sygnał dla umysłu, że zaczyna się medytacja.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Barni No to skąd wiesz, że to wibracje kryształu, a nie twoje własne skupienie skupione na obiekcie? Serio pytam, bo sam nie potrafię tego rozróżnić u siebie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Janusz96 Właśnie to jest trudne do udowodnienia na poziomie empirycznym, zgadzam się. Ale ja to sprawdzałem wielokrotnie — trzymałem podczas medytacji różne przedmioty, zwykłe kamienie, drewno, plastik. I doświadczenie jest inne. Nie wiem, czy to "wibracje" w sensie mierzalnym, ale coś się różni.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Barni To co mówi Barni jest bliskie temu, co ja obserwuję przy rytuałach. Różnica jest subtelna, ale powtarzalna. Natomiast mam inne pytanie do krokus — piszesz, że szybciej się wyciszasz. Czy to szybciej w sensie, że myśli opadają, czy że po prostu ciało się odpręża? Bo to dwie różne rzeczy i różne kryształy wspierają każdą z nich.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Pelagiusza86 Chyba bardziej ciało. Myśli wciąż chodzą, ale przestaję się spinać fizycznie. Może to znaczy, że potrzebuję czegoś innego do wyciszenia głowy?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Różowy kwarc akurat działa głównie na serce i ciało — to był dobry wybór do rozluźnienia. Jeśli chcesz pracować z umysłem, z natłokiem myśli, to polecam ametyst. Klasyk, ale naprawdę skuteczny przy medytacji uważności. Trzymasz go na czole albo po prostu w lewej dłoni i jest zupełnie inne skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam pytanei — czy to nie ma znaczenia KTÓRY ametyst? Bo widziałem w sklepach takie bardzo blade i takie ciemne prawie fioletowe. Moja koleżanka powiedziała że tylko ciemny działa ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Onufry04 Kolor wpływa na intensywność, ale nie na "działanie" w sensie zero-jedynkowym. Bladszy ametyst nie jest "niedziałającym ametystem". Twoja koleżanka trochę uprościła. Ważniejsze jest to, jak kamień na ciebie działa i czy go oczyściłeś przed użyciem.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Onufry04 Do Onufrego — kolor w kryształach rzeczywiście ma znaczenie, ale w numerologii mamy podobną pułapkę, że ludzie szukają "jedynej właściwej" kombinacji. A tu zawsze jest jakaś indywidualność. Polecam po prostu wziąć oba do ręki i poczuć, który coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 1317
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem wrócić do czegoś, o czym tu nie powiedziano wprost. Kryształ w medytacji to jedno, ale jeśli chcecie żeby naprawdę wspierał praktykę, warto go też intencjonalnie naładować przed użyciem. Nie wystarczy go oczyścić — trzeba mu nadać kierunek. Inaczej to jak zapalona świeczka bez intencji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 551

@Cohen To prawda, ale powiem szczerze, że to "ładowanie" bywa nadużywane jako pojęcie. Widziałam tutaj na forum porady, żeby ładować kryształy przez 24 godziny w pełnię i powtarzać rytuał co tydzień. Przesada. Kryształ trzyma intencję długo, jeśli z nim pracujesz regularnie. Nie trzeba go co chwilę "resetować".


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Martusia61 Zgadzam się, że przesada to przesada. Ale nie powiedziałem nic o cotygodniowym ładowaniu. Mówię o jednorazowym, świadomym ustaleniu intencji przy pierwszym użyciu. To zupełnie inny poziom zaangażowania niż codzienne rytuały.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Martusia61 To mnie zastanawia — czy intencja zmienia coś tylko dla osoby, która medytuje, czy faktycznie w samym krysztale? Bo Martusia61 mówi, że kryształ "trzyma intencję", a to sugeruje, że ona jest w nim przechowywana, nie tylko w głowie użytkownika.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 551

@Dominisia I tu właśnie wychodzimy poza to, co da się łatwo zweryfikować. Moim zdaniem obie rzeczy dzieją się równocześnie — intencja zmienia nastawienie osoby i jednocześnie "zapisuje się" w strukturze energetycznej kryształu. Nie traktuję tego jako czegoś wyłącznie subiektywnego, ale też nie twierdzę, że da się to zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, zaczynam żałować, że nie oczyściłam tego kwarcu od razu. Ale wracając do mojego pierwotnego pytania — czy w takim razie przez cały ten czas medytowałam "źle"? Czy efekty, które czułam, są bez wartości, bo kryształ nie był przygotowany?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 551

@krokus, absolutnie nie medytowałaś "źle". Efekty, które czułaś, są jak najbardziej prawdziwe. Nie ma tu żadnego mechanizmu, który sprawia, że nieoczyszczony kryształ anuluje twoje doświadczenia. Najwyżej działałaś bez pełnego wsparcia kamienia — ale to nie to samo co działanie na szkodę.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Martusia61 Właśnie to. Efekt jest efektem — jeśli ciało się rozluźniło, to się rozluźniło. Kryształ mógł pracować mniej czysto, ale nie zerowo. Krokus, ja bym to potraktowała jako etap, który po prostu teraz możesz pogłębić.


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, to trochę ulga. Ale mam nowe pytanie, bo wcześniej wspominałyście o oczyszczaniu — jeśli teraz go oczyszczę i naładuję intencją, to trochę jak reset? Czy tamte tygodnie medytacji z nim "zostają" w krysztale jako jakiś ślad?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@krokus To ciekawe pytanie, bo właściwie rzadko się o tym mówi. Moim zdaniem tak — kryształ, z którym regularnie pracujesz, zbiera też twoje energie. Oczyszczanie usuwa to, co zewnętrzne i zbędne, ale nie wymazuje relacji, którą zbudowałaś z kamieniem przez te tygodnie.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Barni Poczekaj, bo to mnie konfunduje. Mówisz, że oczyszczanie usuwa "zewnętrzne i zbędne", ale jak kryształ ma odróżnić cudzą energię od energii krokus, skoro ona go nie naładowała intencją? Skąd wie, co zostawić?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Dominisia Szczerze? Nie wiem, czy "wie" w jakimkolwiek sensie. Raczej myślę o tym tak, że intencja oczyszczania kieruje procesem. Jak prosisz, żeby kryształ wrócił do czystości, ale zachował waszą więź — to możliwe, że właśnie to się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1317
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest pewien problem z tą rozmową — mieszamy dwa różne poziomy. Oczyszczanie to jedno, a "programowanie" kryształu intencją to drugie. Oczyszczanie naprawdę jest bliższe resetowi. Ale to nie znaczy, że kasuje twoje doświadczenia z medytacji, bo te są w tobie, nie w kamieniu.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Cohen A więc doświadczenia są we mnie, a intencja jest w kamieniu? Tak to rozumieć?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@krokus Upraszczając — tak. Kryształ wspiera, kieruje, wzmacnia. Ale transformacja jest twoja. To ważne, żeby nie odwracać tego układu.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Cohen To, co Cohen mówi, brzmi bardzo rozsądnie, ale chcę dodać coś z własnej praktyki. Przy długich rytuałach zauważam, że kamień zaczyna działać jak kotwica — nie tylko niesie intencję, ale przypomina ciału i umysłowi, w jaki stan wejść. To już nie jest tylko "moje doświadczenie", bo kamień je przywołuje.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Pelagiusza86 To brzmi trochę jak warunkowanie pawłowskie, nie? Ciało uczy się reagować na obecność kamienia, bo wcześniej wielokrotnie dochodziło do wyciszenia przy jego użyciu. Nie twierdzę, że to "tylko" to — ale chyba warto się zastanowić, ile tu jest energii kamienia, a ile treningu układu nerwowego.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Janusz96 Celna uwaga i nie odrzucam jej. Ale czy jedno wyklucza drugie? Może mechanizm neurologiczny i energetyczny działają razem?


Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Pelagiusza86 przepraszam że sie wtrącam ale mam pytanie trochę z boku — czy kryształ może działać jako ta kotwica co Pelagiusza mówi, jeśli używasz go tylko raz na jakiś czas? bo ja nie medytuję codziennie, czasem raz na tydzień albo rzadziej


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Onufry04 Może, ale ta kotwica będzie słabsza. Im regularniej z nim siedzisz, tym silniejsze skojarzenie — energetyczne i mentalne. Raz na tydzień to nadal jakaś praktyka, nie oczekuj tylko tyle samo efektu co przy codziennej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania krokus o "reset" — ja po oczyszczeniu zawsze robię krótką medytację intencji z kamieniem w dłoni. Nie długą, dosłownie kilka minut. Coś w stylu świadomego przywitania się z nim od nowa. Nie wiem, czy to konieczne, ale dla mnie wyznacza wyraźną granicę między "przed" i "po".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Zdzichu57 O, to fajny pomysł. A mówisz tę intencję głośno, czy w myślach? I czy to musi być jakieś konkretne zdanie, czy wystarczy ogólne poczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie w myślach, ale słyszałem o ludziach, którzy mówią głośno i twierdzą, że to skuteczniejsze. Nie ma reguły. Co do treści — im bardziej konkretna intencja, tym lepiej. "Chcę się wyciszać podczas medytacji" to coś innego niż "chcę, żebyś wspierał spokój mojego umysłu". Ale nawet ogólne poczucie działa, jeśli jest szczere.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie przy tym wątku z intencjami nasuwa mi się coś, o czym tu jeszcze nie rozmawialiście — afirmacje. Jeśli krokus pracuje z kwarcem i chce wyciszać umysł, to czy łączycie kryształ z afirmacją podczas medytacji? Bo to może być interesujące połączenie, szczególnie gdy intencja kamienia i afirmacja mówią o tym samym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Martynka_W, akurat z afirmacjami mam swoje doświadczenia i tu się trochę gubiłam — bo afirmację, którą zaczęłam z kwarcem, czułam że po jakimś czasie przestała "pasować". Jakby mi się przerosła albo coś. Czy to normalny znak, że trzeba ją zmienić?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo dobra obserwacja i tak, to jest jeden z czytelniejszych sygnałów. Kiedy afirmacja przestaje wywoływać jakikolwiek odzew — ani oporu, ani przyjemności — często znaczy, że przekonanie, które ją budowało, już się zmieniło. Pytanie, co czułaś wcześniej, kiedy ją powtarzałaś, a co teraz?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Martynka_W, właśnie to mnie zastanawia — czułam coś w rodzaju... zobojętnienia? Afirmacja brzmiała dobrze, ale przestałam ją czuć. Jakby słowa były puste. I nie wiedziałam, czy to znaczy, że zadziałała i mogę iść dalej, czy że coś poszło nie tak. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@krokus To, co opisujesz, to klasyczny moment przejścia. Zobojętnienie po afirmacji — gdy nie czujesz ani oporu, ani wyraźnej przyjemności — zwykle sygnalizuje, że przekonanie już nie jest aktywnym problemem. Ale jest jeden test: spróbuj powiedzieć tę starą afirmację i po chwili powiedz nową, która idzie krok dalej. Jeśli nowa wywołuje lekki dyskomfort albo "no nie wiem", to znaczy że trafiłaś w żywy nerw. Właśnie tam powinnaś teraz pracować.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Martynka_W A ten dyskomfort to zawsze dobry znak? Bo ja ostatnio próbowałam nowej afirmacji i czułam coś w rodzaju wewnętrznego "nie zgadzam się" i nie wiedziałam, czy to znaczy że trafiam w coś ważnego, czy że ta afirmacja jest po prostu zła — zbyt oderwana od rzeczywistości.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Dominisia Dobre pytanie, bo to naprawdę może być albo jedno, albo drugie. Opór, który jest twórczy, zazwyczaj towarzyszy mu jakieś napięcie — poczucie, że chciałabyś to czuć, ale jeszcze nie czujesz. A afirmacja oderwana od rzeczywistości wywołuje raczej coś w stylu wewnętrznego śmiechu albo irytacji. Czułaś coś z tych dwóch?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Martynka_W Chyba to drugie. Takie "no serio?". Czyli zła afirmacja — zbyt duży skok?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Dominisia Najprawdopodobniej tak. Afirmacja powinna być trochę ponad tym, gdzie jesteś, ale nie tak daleko, żeby umysł całkowicie ją odrzucał. Jak sięgasz zbyt wysoko, ciało i myśl potrafią być bardzo szczere w swojej reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, ale jak znaleźć ten środek? Bo jak mam teraz układać nową afirmację do pracy z kwarcem, to skąd wiem, gdzie jest "trochę ponad" a gdzie "za bardzo"? Czy macie jakiś sposób na testowanie tego zanim zacznę regularnie z nią siedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja robiłem to tak — brałem kryształ do ręki, wypowiadałem nową afirmację i obserwowałem reakcję ciała. Nie analizowałem słowami, tylko czekałem chwilę. Jeśli w klatce piersiowej czułem lekkie otwarcie albo spokój, uznawałem że idę w dobrym kierunku. Jeśli napinałem ramiona albo wstrzymywałem oddech — za duży skok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Zdzichu57 To ciekawe, bo to takie używanie ciała jako czujnika. Muszę spróbować. A kryształ przy tym — masz poczucie, że coś zmienia w tej reakcji, czy to raczej skupienie, żeby w ogóle do ciała zajrzeć?


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze, trudno mi to rozdzielić po latach. Ale mam wrażenie, że z kamieniem te reakcje są wyraźniejsze. Jakby coś wzmacniał. Choć nie wykluczam, że po prostu fakt trzymania czegoś w dłoni zmusza mnie do bardziej uważnego poczucia siebie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Zdzichu57 Właśnie to mnie zastanawia w tej rozmowie — czy kryształ faktycznie robi coś z afirmacją, czy pełni rolę rytualnego zakotwiczenia, które po prostu uruchamia stan skupienia? Bo jak Zdzichu mówi, że po latach trudno rozdzielić — to może te dwie rzeczy są tak splecione, że nie ma sensu ich rozdzielać?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Janusz96 Myślę, że to pytanie jest ważne, ale może trochę fałszywe w swojej strukturze. Zakłada, że "naprawdę działa energetycznie" i "działa przez skupienie" to dwie wykluczające się opcje. W tradycjach magicznych stan świadomości i praca energetyczna nie są od siebie oddzielone. Skupienie jest częścią mechanizmu, nie jego alternatywą.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Cohen Dobra, ale to wychodzi na to, że każda praktyka, która wywołuje skupienie, "działa energetycznie" — bo skupienie jest mechanizmem. To trochę za szerokie, nie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Janusz96 Nie każda, bo liczy się też intencja i kontekst. Możesz być skupiony na robieniu listy zakupów i raczej nie twierdzisz, że to praca energetyczna. Chodzi o świadome nakierowanie na coś konkretnego — stąd rytuał, intencja, kryształ jako nośnik. To jest inna jakość skupienia.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Zdzichu57 Dokładnie tak to widzę. I wtedy ta medytacja intencji, o której mówił Zdzichu, nabiera podwójnego sensu — nie tylko "programujesz" na nowo, ale też symbolicznie zaznaczasz, że zaczyna się nowy rozdział.


Odpowiedz
Wpisy: 603
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do krokus i kwestii afirmacji — jest jeszcze jeden aspekt, który umknął. Jeśli zmieniasz afirmację, a nadal pracujesz z tym samym kwarcem, to ten kamień niesie już historię poprzednich intencji. Czy to nie może tworzyć pewnego szumu, kiedy próbujesz wszczepić nowe przekonanie? Zastanawiam się, czy w takim momencie przejścia nie warto zrobić oczyszczenia właśnie po to, żeby dać nowej afirmacji czyste pole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Pelagiusza86 To ma dla mnie sens. Czyli oczyszczenie nie tylko między różnymi właścicielami, ale też między różnymi fazami własnej pracy? Takie domknięcie jednego etapu przed otwarciem kolejnego?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Mam do krokus pytanie w nawiązaniu do tego, co mówiła wcześniej — ta afirmacja, którą "przerosłaś", była powiązana z konkretnym przekonaniem o sobie, czy bardziej z jakimś stanem, do którego chciałaś dojść? Bo to może wpłynąć na to, jak formułować kolejną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Simma Chyba bardziej ze stanem — chciałam się wyciszać, mniej gonić myślami. I chyba rzeczywiście coś się zmieniło, bo teraz podczas medytacji z kwarcem nie mam już takiego chaosu w głowie jak na początku. Więc może ta afirmacja naprawdę "zrobiła swoje"?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

No to masz odpowiedź. Jeśli stan, do którego dążyłaś, stał się czymś normalnym, afirmacja przestała mieć cel. Teraz pytanie, co jest następnym krokiem dla ciebie — bo to powinno wyznaczać nowe sformułowanie. Głębsze skupienie? Konkretny obszar życia? Co chcesz teraz rozwijać w tej medytacyjnej praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Simma To chyba rzeczywiście pytanie, które powinnam sobie zadać, zanim usiądę do formułowania nowej afirmacji. Ja mam wrażenie, że teraz chodzi mi o coś głębszego niż samo wyciszenie — bardziej o kontakt z sobą, z tym co czuję, nie tylko cisza jako brak chaosu. Tylko nie wiem, jak to ująć w słowa, żeby nie brzmiało sztucznie.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

A "kontakt z sobą" to dla ciebie co konkretnie? Bo to brzmi szlachetnie, ale jeśli afirmacja ma działać, to musisz to dookreślić. Inaczej zostaje ci zdanie, które mówi wszystko i nic jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Może zamiast od razu szukać idealnego sformułowania, zrób inaczej — usiądź z kwarcem w medytacji i po prostu obserwuj, co się pojawia. Nie afirmuj niczego. Tylko patrz. Czasem treść następnej afirmacji wyłania się sama z tego, co umysł pokazuje w ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 603
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale tu jest ważna kwestia — jeśli krokus wcześniej programowała kwarc konkretną afirmacją, to czy ta medytacja "bez afirmacji" nie będzie nadal prowadzona przez tę starą intencję zapisaną w kamieniu? Właśnie dlatego pisałam o oczyszczeniu. Inaczej siedzisz w ciszy, ale kryształ nadal "mówi" stare.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Pelagiusza86 Czyli sugerujesz, żeby najpierw oczyścić, potem dopiero robić tę medytację obserwacyjną? To ma logikę, ale jak długo po oczyszczeniu czekasz zanim na nowo zaczniesz pracę? Czy od razu, czy dajesz kamieniowi jakiś czas?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Zdzichu57 Ja zazwyczaj nie czekam długo — oczyszczam, potem robię krótką cichą medytację intencji bez słów, tylko z pytaniem wewnętrznym, i na tym kończę pierwszy wieczór. Nową afirmację zaczynam dopiero następnym razem. Taka przerwa daje mi też czas, żeby rzeczywiście poczuć, czego szukam, a nie rzucać nowe słowa od razu po starych.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne podejście do tego — nigdy nie robiłem przerwy między oczyszczeniem a nowym programowaniem i jakoś nie odczuwałem, że coś mi się miesza. Ale zastanawiam się, czy to kwestia kamienia, czy raczej tego, że intencja przy oczyszczaniu jest już sama w sobie bardzo wyraźna? Może jeśli oczyszczenie jest naprawdę świadome, to nie potrzeba bufora czasowego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Janusz96 Nie powiedziałbym, że jedna metoda jest lepsza. To zależy od tego, jak pracujesz — są osoby, które potrzebują rytuału zamknięcia, żeby psychicznie odciąć się od poprzedniego etapu, i wtedy ta przerwa ma sens nawet jeśli energetycznie kamień jest już czysty. Przerwa może być dla ciebie, nie dla kryształu.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Barni A to ciekawe, bo wychodziłoby na to, że część tych rytuałów jest bardziej dla nas niż dla kamienia. Tylko — czy to nie dewaluuje całej tej pracy z kryształem? Jeśli to głównie my sami robimy tę zmianę, to po co w ogóle kwarc?


Odpowiedz
Udostępnij: