Zastanawiam sie ostatnio nad czymś co mnie troche nurtuje. Praktykuje afirmacje od jakichs kilku miesiecy i zaczełam sie zastanawiac czy można je jakoś łączyc z medytacja. Znaczy nie tylko powtarzac je mechanicznie przed lustrem, ale naprawde wejsc w stan wyciszenia i wtedy je wypowiadac. Gdzies czytałam ze słowa wypowiadane w głebokiej medytacji maja zupełnie inną moc, bo umysł jest bardziej otwarty i te intencje głebiej wchodzą. Czy ktos z was to praktykuje? Chodzi mi konkretnie o te połaczenie medytacja + afirmacja słowna, niekoniecznie zapis czy wizualizacja.
Tak, łaczenie tych dwoch rzeczy ma sens i sama tak robie od dłuzszego czasu. Ale chciałabym sie upewnic co masz na mysli mówiac afirmacja duchowa. Bo jest róznica miedzy zwykłą afirmacja w stylu "jestem pewna siebie" a czymś co faktycznie ma zabarwienie duchowe, zwiazane z natura, ze słońcem, ziemia, żywiołami. To drugie to troche inna kategoria. O ktore ci chodzi?
Pytanie klucz jest tu jedno: czy rozumiecie róznice miedzy afirmacja a intencja a zakleciem. Bo to nie są synonimy. Afirmacja mowi do twojej podswiadomosci. Zaklecie słowne mowi do czegos poza toba. A intencja to cos posredniego. Wrzucanie tego do jednego worka pod hasłem moc słow to uproszczenie ktore moze prowadzic do nieporozumien praktycznych.
Hmm to ciekawe co pisze Jarek83 ale nie do konca rozumiem te róznice w praktyce. jak wypowiadam słowa w medytacji to do kogo one ide? Do mnie, do natury, do wszechswiata? Bo chyba to zalezy od intencji ktora wkładam nie? Moze granica nie jest taka ostra.
ej, mam wraznie ze troche za bardzo komplikujecie 🙂 ja nie rozrózniałam nigdy tak bardzo tych pojenc i jakoś mi to działało. Pracuje z afirmacjami zwiazanymi z porami roku, mowie je po medytacji kiedy jestem jeszcze troche w tym wewnętrznym stanie. Połaczenie z natura tu jest naprawde czuć, bo inaczej mi to idzie latem a inaczej zima. Moze to kwestia rytmu bilogicznego a nie zadnej magii ale mi nie przeszkadza 🙂
O matko, nie wiedziałam w ogole ze to tak głeboko idzie. A jak sie w takim razie przygotowac do tej medytacji zanim sie wypowie takie afirmacje duchowe? Chodzi mi o jakis wstep, rytuał, sposob wejscia w ten stan zeby słowa naprawde coś znaczyły a nie były tylko mechanicznym recytowaniem.
To co pisze Aeon brzmi pieknie ale troche abstrakcyjnie. Kontakt zmysłowy to rozumiem jak sie jest na dworze, ale jak medytuje w pokoju o siodmej rano to co? Otwieram okno i tyle? Serio pytam bez sarkazmu, bo mieszkam w bloku i ta natura jest u mnie dosyc symboliczna 🙂
Mnie tez nurtuje to co powiedzial Jarek na poczatku o roznicy miedzy afirmacja a zakleciem. Bo jak powtarzam np. coś w stylu drzewo daje mi siłe i korzenię sie w ziemi to czy to jest afirmacja dla mnie czy jakies zaklecie? Czuje ze to ma zwiazek z natura ale niewiem jak to kategoryzowac. Ma to w ogole znaczenie jak to nazwiemy?
Hej a czy ktos probował łaczyc te afirmacje duchowe z konkretna pora roku? Gdzies słyszałam ze wiosna najlepiej na nowe poczatki, zima na oczyszczenie. czy to ma sens jesli mowimy o pracy z natura, czy to bardziej zabobony?
Przeglądam tę wymianę zdań i sie zastanawiam czy to co opisujecie to nie jest poprostu medytacja z mantrą tylko innymi słowami nazwana. bo w tradycji wschodniej mantra tez jest słwoem które sie powtarza w skupieniu i tez ma niby moc. Róznica jest taka czy sa to słowa z jakiejs tradycji czy własne???
To dobre spostrzezenie i własnie tu jest ciekawe rozwidlenie. Mantra klasyczna to słowo albo fraza ktora ma znaczenie energetyczne niezależne od twojego rozumienia, przynajmniej tak to ujmuja rózne tradycje. Afirmacja duchowa własna to cos co ma moc bo ty włożyłas w to intencje i rozumiesz każde słowo. Ktora lepsza? Nie wiem, moze to zalezy od człowieka
no dobra ale Albinek i Aeon teraz mnie troche zdezorientowaliscie bo wychodzi na to ze mantra to cos innego niz afirmacja duchowa, ale w praktyce jak sie to rozróznia? tzn. jak mam zdecydowac co wybieram zanim w ogole zasiede do medytacji? bo jak wypowiem coś co "ma moc samo z siebie" to jakby biere odpowiedzialnosc za cos czego nie rozumiem, a jak zrobie własna afirmacje to... no nie wiem czy ona w ogole bedzie dzialac bez tego energetycznego ladunku ktory podobno mają mantry. troche czuje sie jakbym stala na rozdrożu i nie wiedziała ktora droge wybrac nie majac mapy 🙂
