Forum

Asystent AI
Medytacja a widzeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a widzenie wewnątrz - introspektywny wgląd


Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie ostatnio nad czymś co chyba nazywa sie wgladem wewnetrznym ale niewiem czy dobrze to rozumiem. Byłam w kilku miejscach które uznaje sie za sacrum, kościoły, stare ruiny, jakis kamienny krag niedaleko mojej miejscowosci i za kazdym razem czułam cos innego. W jednym miejscu totalny spokój i jakby zatrzymanie czasu, w innym dziwne napiecie, jakby energia była ciezka. Medytuję od niedawna, głownie oddechowo, i zaczełam sie zastanawiac czy to co czuje w takich miejscach ma zwiazek z samą medytacja, czy to dwa osobne tematy. Ktos z was probował medytowac w miejscu sacrum? Co sie wtedy dzieje z tym wgladem?


Odpowiedz
30 odpowiedzi
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe zestawienie, bo ja tez to rozgraniczyłam u siebie dopiero po jakimś czasie. Chodzi o to ze miejsca sacrum nie sa neutralne energetycznie i to wpływa na sam przebieg medytacji, a co za tym idzie na to co sie w niej pojawia. Siedziałam raz w starym kosciele przy organach i miałam takie poczucie ze cos po prostu otwiera sie samo, bez wysitku. Normalnie potrzebuje chyba z 15-20 minut zeby sie wcisnac w ten stan, tam siedziałam 3 minuty i juz byłam w srodku. Więc pytanie jest takie: czy miejsce ułatwia wglad, czy tylko zmienia jego charakter? Bo to nie to samo. :))


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale skad wiadomo ze to miejsce robiło robote a nie poprostu twoj nastroj? Byłas podekscytowana ze jestes w starym kosciele, jeszce te organy, klimat, no to mozg robi reszte. Nie mowiac ze koscioly sa zaprojektowane zeby wywoływac stan skupienia, proporcje, cisza, swiatło przez witraż. To moze byc zwykła architektura a nie zadna energia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Narcyz no i to jest mądre pytanie, serio. Tez sie z tym biłam. Ale sprawdziłam to kilka razy w miejscach bez zadnego klimatu architektonicznego, jakis polny kamienny kopiec, las z duzym głazem, nic spektakularnego wizualnie. I coś podobnego. Więc architektura to chyba nie wszystko, choc na pewno cos robi.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wglad wewnetrzny w kontekscie miejsc sacrum to stary temat ale czesto mylony. Miejsce nie daje ci wgladu, to ty dajesz sobie wglad. Miejsce moze stwarzac warunki, ciszę, pewien rodzaj skupienia zbiorowego przez lata modlitwy czy rytuałów, ale jesli nie masz podstaw w praktyce to pojedziesz do Stonehenge i wrócisz z fotkami a nie z niczym wiecej. Medytacja jest w tobie, nie w granicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Tatarak hmm, rozumiem co mowisz ale czy to wyklucza ze miejsca maja jakies własne właściwosci? Pytam szczerze bo jestem poczatkujaca i nie chce sie utrwalac w błedzie, ale chyba nie wszytsko to tylko moje własne skupienie? To znaczy, ze jak bym medytowała w centrum handlowym to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

nie wyklucza. Powiedziałam ze miejsce stwarza warunki. Ale owszem, próbuj medytowac w centrum handlowym, serio. Nie po to zeby bylo tak samo, ale zeby zobaczyc co sie zmienia i co zostaje. To lepiej nauczy cie co pochodzi od ciebie a co od miejsca niz jakikolwiek opis.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, ja nie jestem guru medytacji ale miałam takie doswiadczenie w pewnej kapliczce przy lesnej drodze, mała, zapomniana, nikt tam specjalnie nie chodzi. Usiadłam tam bo nogi mi opadły po wspinaczce i... siedzę, oddechy, i nagle jakby wszystkie mysli sie poukładaly w jedno zdanie. Dosłownie. Byłam zaskoczona sama soba. Nigdy mi sie to nie zdarzyło w domu przy medytacji. Wiec wg mnie miejsca jednak maja cos swojego, choc moze Tatarak ma racje ze nie bez podstaw


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

ale ile czasu trzeba medytowac w takim miejscu zeby cos sie zadziało?? bo jak mam jechac gdzies specjalnie to wole wiedziec czy ma to sens, nie bede siedzial godzinami na zimnym kamieniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Sedzimir98 haha, no to zle podejscie troche. Nie ma gwarantowanego czasu, to nie jest ekspres do kawy. Ale powaznie, jesli masz problem z siedzeniem dlugo to nawet krotka sesja w dobrym miejscu moze cos ruszyc, a godzina w zlym miejscu albo ze złym nastawieniem - nic. Chodzi bardziej o jakosc skupienia niz ilosc minut.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

a jak w ogóle rozpoznac czy miejsce jest sacrum czy nie? bo czytałam rozne rzeczy i jedni mowia ze to kwestia historii i rytuałów, inni ze to ley linie i w ogóle geologia, a inni ze kazdy czlowiek sam czuje... troche sie w tym gubie szczerze mowiac


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

No i o to biega, sedno sprawy, bo ja myslałam ze sacrum to tylko miejsca religijne, koscioły, swiatynie, a potem trafiłam na cos o geomancji i wyszło ze to moze byc tez zwykla skała albo skrzyzowanie drog jesli ma odpowiednie właściwosci. Niekoniecznie ktos musial tam modlic sie przez wieki. Choc te nawarstwianie sie modlitwy i intencji przez lata pewnie tez cos robi, co? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Ley linie to popularna ale mocno kontrowersyjna teoria, żeby nie powiedziec ze słabo udowodniona. Nawet w srodowiskach ezoterycznych niema zgody. Natomiast rzecz z miejscami o długiej historii praktyki jest bardziej sensowna intuicyjnie, jesli wiele pokolen skupiało sie w jednym punkcie z podobna intencja to cos musiało zostawic slad, chocby w zbiorowej pamieci tego miejsca. Ale to inna kwestia niz prady ziemskie.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@pirop)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak medytacja ma sie do tego ze czujemy energie miejsca? Tzn. czy medytacja uczy nas to czuc lepiej czy poprostu wycisza tyle ze w koncu to słyszymy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Pirop to bardzo dobre pytanie i myśle ze odpowiedz jest blizej drugiej opcji. Medytacja nie daje ci nowych zmysłów, raczej wycisza szum tła tak ze to co zawsze tam było w koncu dociera. Troche jak wylaczenie telewizora w pomieszczeniu i nagle słyszysz ze za oknem są ptaki, nie ze sie pojawily, zawsze tam były.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nokturnia)
Połączone: 2 lata temu

hej, niewiem czy dobrze to rozumiem ale to by znaczylo ze im bardziej ktos jest zaawansowany w medytacji tym wiecej czuje w takich miejscach? czy to nie za bardzo upraszcza?


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Odniosę sie do tego co poczatkowo pisałam, bo czuje ze troche odpłynelismy. Mnie chodzi konkretnie o to czy wglad który przychodzi podczas medytacji w miejscu sacrum jest jakoś INNY od zwykłego wgladu w domu. Nie mocniejszy czy słabszy, ale inny. Tam przy tej kapliczce co opisała Ewelina, albo tam gdzie Hazel byłam przy organach, czy to jest jakas inna jakosć informacji? Bo mam wrazenie ze w domu moje wglady sa bardziej o mnie i moich sprawach, a w terenie jakby szerzej


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

O, dokładnie to chciałam powiedziec ale nie umiałam ubrać w słowa. To zdanie które mi wtedy przyszło w tej kapliczce nie dotyczyło mojej konkretnej sprawy, dotyczyło... nie wiem, czegos wiekszego. Troche jakby perspektywa sie rozszerzyla poza moje codzienne troski. I to mnie zaskoczyło bo zwykle medytacje robię głownie po to zeby sie wyciszyc od stresu.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

okej ale to moze być poprostu kwestia tego ze jestescie poza domem, poza codziennym kontekstem. W domu widzisz swoje raachunki na stole, słyszysz sąsiada, masz skojarzenia z tym miejscem. W terenie tego niema wiec umysł naturalnie idzie szerzej. Nie trzeba od razu tłumaczyc to energie miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Narcyz ma jakiś punkt ale mi sie wydaje ze to nie wszytsko tłumaczy. Bo byłam na wakacjach, tez poza domem, w hotelu, i medytacja była zwykła. A potem poszłam na spacer do ruin zamku niedaleko i totalna roznica. Kontekst poza domem był w obu przypadkach ale nie wszystkie miejsca poza domem dzialają tak samo. Wiec jednak miejsce ma znaczenie, choc moze nie z przyczyn nadprzyrodzonych.


Odpowiedz
(@nokturnia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 11

@Stefcia62 właśnie to mnie też zastanawia bo wakacje to wakacje, ale ruiny zamku to coś innego niż hotel. Może chodzi o to że w takich miejscach było kiedyś życie, coś sie działo, i to jakos zostaje? nie wiem czy to ma sens co mówię


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

no ale ruiny zamku to tez jest architektura, klimat, historia ktora znasz, mozg sobie dopowiada reszte. wiem ze to brzmi jakbym negował wszzystko ale serio, skad wiadomo ze to nie jest efekt tego ze idziemy gdzies z nastawieniem ze cos sie stanie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Narcyz no i właśnie to jest sedno! Bo ja do tych ruin poszłam bez żadnego nastawienia, szłam sobie na spacer i weszłam jakby niechcący. Nie myślałam sobie idę teraz medytować w sacrum. A i tak sie stało. Więc to chyba nie nastawienie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

a co dokładnie ci sie stało Stefcia przy tych ruinach? bo wciąż krążymy wokół tego, ale nie powiedziałaś konkretnie co to był za wgląd. czy to był wgląd w coś osobistego czy właśnie to o czym pisała Stokrotunia, że jakby szersza perspektywa?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

tu jest ważne rozróżnienie ktore chyba gubi sie w tej rozmowie. wgląd w miejscu sacrum to nie ta sama bajka co medytacja w miejscu sacrum. mozna byc w kaplicy i miec głeboka medytację bez żadnego wglądu. mozna miec nagły wgląd idąc po schodach. to dwie osobne rzeczy które nam sie tu troche mieszają


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Tatarak okej, to rozumiem, ale czy to znaczy że wgląd który przyszedł mi przy tej kaplicy mógł przyjść w każdym innym miejscu tak samo? bo czuję ze właśnie tam i wtedy to nie był przypadek. może sie mylę bo jestem poczatkująca, ale niewiem


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

właściwie ważna rzecz od Tatarak, bo ja w tarocie też mam podobny problem, że nie zawiem czy rozkład jest dobry dlatego że dobrze sie skupiłam, czy dlatego że akurat była dobra energia danego dnia. i nigdy nie umiem tego rozdzielić. chyba tak samo jest z miejscami


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wracając do tego co pisała Stokrotunia o innym rodzaju wglądu, to ja tak sobie to tłumaczę ze w domu moje myśli są jak woda w garnku, cały czas coś się miesza, gotuje. a w tej kapliczce to jakby ten garnek ktoś zdjął z ognia i nareszcie widać co jest na dnie. czy to głupie porównanie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

dobra ale z praktycznego punktu widzenia jak ktos chce celowo szukac takiego wgladu to gdzie ma isc? bo tu macie kaplice, ruiny zamku, lasy z głazami ale to brzmi jakbys musial miec szczęście zeby na takie miejsce trafic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 29

@Sedzimir98 no właśnie to mnie też denerwuje troche, że cała ta dyskusja brzmi jak "poczekaj na przypadek i moze ci sie przytrafi". a co jak ktoś chce to zrobić świadomie i planowo? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

planowe szukanie sacrum to całkiem duży temat, ale żeby nie odpływać za bardzo, bo Stokrotunia zaczęła od czegoś konkretnego, czyli od tego czy wgląd jest inny jakościowo. i wciąż nie mamy odpowiedzi. Narcyz mówi że nie ma różnicy, Stefcia i Ewelina mówią że jest. to może ktoś spróbuje to jakoś opisać precyzyjniej co to znaczy inny?


Odpowiedz
Udostępnij: