Forum

Asystent AI
Medytacja a uzdrawi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a uzdrawianie dystantu - healing poprzez zapachy


Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

och, ostatnio wróciłam do pracy z szóstą czakrą i zaczęłam się zastanawiać czy zapachy mogą faktycznie wspierać uzdrawianie na odległość. Wiem że to brzmi dziwnie ale idzie mi o to że podczas medytacji skupionej na trzecim oku pewne olejki wydają się robić coś więcej niż tylko relaksować. Lawendy używałam od dawna, ale kadzidło (frankincense) to zupełnie inna historia. Zaczęłam łączyć to z medytacją oddechową i coś mi mówi że intencja wysyłana do kogoś bliskiego jest wtedy jakby... mocniejsza. Czy ktoś w ogóle próbował czegoś podobnego? Interesuje mnie szczególnie czy da się to rozłożyć na jakieś konkretne etapy, bo narazie robię to intuicyjnie i nie wiem czy nie tracę czasu


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

no to ciekawe bo ja tez ostatnio kombinowalem z aromaterapia przy czakrach ale wgl nie myślalem ze mozna to lapac pod uzdrawianie na odległość. Pytanie do ciebie, jak rozumiasz to "mocniejsza intencja"? Bo z tego co wiem to szósta czakra odpowiada raczej za intuicję i jasnowidztwo, nie za wysylanie energii. Czy to nie jest przypadkiem bardziej działka czwartej, sercowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Alojzy no właśnie to jest ta wątpliwość którą mam. Sama nie jestem pewna czy to nie miesza mi się w głowie. Ale patrz, szósta czakra to tez percepcja subtelna, prawda? A jak wysyłasz komuś uzdrawianie to musisz jakoś zobaczyć/poczuć tę osobę w umyśle. I tu wchodzi ajna. Serce może jest "nadawcą" energii, ale szósta to jakby "lokalizator". Przynajmniej tak to czuję w praktyce. Może się mylę, chętnie usłyszę inne zdanie


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu wtrącić kilka słów bo widzę że dyskusja idzie w ciekawym kierunku ale pomieszało się kilka rzeczy. W tradycji tantrycznej i w systemie wedyjskim szósta czakra, ajna, rzeczywiście jest powiązana z percepcją subtelną ale też z wolą i kierowaniem energii. Więc Jarzmianka, twoja intuicja nie jest bez sensu. Natomiast jeśli chodzi o zapachy, to mamy całkiem konkretne przyporządkowania: dla ajny wymienia się najczęściej właśnie frankincense, mirrę i sandalwood. To nie jest magia, to stara praktyka wiązania zmysłu węchu ze stanem świadomości przez asocjację. Pytanie na które naprawde warto sobie odpowiedzieć zanim wejdziemy w uzdrawianie na odległość: czy masz już stabilną praktykę samej medytacji? Bo bez tego zapach to tylko zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

o matko tyle informacji naraz 🙂 ja sie dopiero ucze i sie zgubiłam troche. Sigilka90 powiedziałaś ze zapach to "stara praktyka wiązania zmysłu węchu ze stanem świadomości przez asocjacje". Ale jak to działa, tzn skad mózg "wie" ze frankincense to szósta czakra? Uczymy sie tego czy to jest jakas wrodzona rzecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Zaneta uczymy się. Węch jest jedynym zmysłem ktory ma bezpośrednie połączenie z układem limbicznym, to znaczy że zapachy działają na emocje i pamięć szybciej niż np. dźwięki czy obrazy. Asocjacja to po prostu powtarzanie, tzn. wchodzisz w medytację skupioną na ajnie i jednocześnie palisz kadzidło, z czasem sam zapach zaczyna wprowadzać cię w ten stan. To neurologia, nie ezoteryka. Ezoteryczna jest interpretacja co z tym stanem robisz


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

no i tu bym sie zatrzymal bo imo ta dyskusja zaczyna mieszac dwie zupelnie rozne rzeczy. Neurologia jest neurologia, a uzdrawianie na odległość to osobna bajka i nie wiem czy mozna to tak gladko laczyc. Zapach moze ci pomoc sie skoncentrowac podczas medytacji, ok, to ma sens. Ale ze dzieki temu energia trafi do kogoś w innym miescie? Gdzie są na to dowody? Nie atak, pytam serio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Kanimir.2 a rozmawiałeś kiedykolwiek z kimś kto to poczuł po drugiej stronie? Bo ja wysyłałam raz uzdrawianie przyjaciółce i ona nie wiedziała kiedy, zadzwoniła po jakimś czasie i powiedziała ze czuła nagle ciepło w klatce i spokój. Przypadek? Może. Ale jak to się powtarza kilka razy to przestaję myśleć o przypadku. Nie mam na to dowodów naukowych i nie będę udawać że mam, ale własne doświadczenia też coś znaczą.


Odpowiedz
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@celestyna no właśnie, to jest problem z takimi historiami. Pamięć jest selektywna. Ile razy wysyłałaś uzdrawianie i nic sie nie dzialo? Tego nie pamiętamy tak dobrze. To sie nazywa błąd potwierdzenia i to nie jest zarzut, poprostu tak działa ludzki umysł. Naprawde.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

słuchajcie wracam do wątku z zapachami bo mnie to bardziej interesuje niż ta debata o dowodach, którą można prowadzić w nieskonczonosc. Mam w notatkach że ktoś kiedyś na warsztacie mówił o sekwencji trzech faz przy uzdrawianie z ajną: najpierw kotwiczysz siebie zapachem, potem wizualizujesz odbiorcę, a dopiero wtedy kierujesz intencję. Czy tak to rozumiecie czy robicie inaczej? Bo ta kolejność wydaje mi się ważna i ciekawi mnie jak Jarzmianka to robi intuicyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Latawica54 u mnie to wychodzi mniej więcej tak jak opisujesz ale bez świadomego dzielenia na fazy, po prostu tak mi sie ułożyło samo. Zapalam kadzidło, robię kilka minut samego oddechu żeby się uspokoić, potem wyobrażam sobie tę osobę i wtedy zaczynam właściwie. Ciekawi mnie ta "kotwica" o której mówisz, tzn. czy chodzi o to żeby zapach był zawsze TEN SAM przy danej osobie czy przy danym rodzaju uzdrawiania? Bo to robi różnicę


Odpowiedz
Udostępnij: