Forum

Asystent AI
Medytacja a energet...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a energetyczne tańce - ruch i medytacja


Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ostatnio trafiłam na warsztaty z czegoś co prowadząca nazywała "energetycznym tańcem" i twierdziła że to forma medytacji w ruchu. No i byłam trochę sceptyczna bo znałam głównie statyczną medytację, siedzenie, oddech, ta cała klasyka. Ale potem pomyślałam - czemu nie, ruch też może wyciszać. I faktycznie cos tam poczułam, jakiś przepływ, niewiem jak to inaczej nazwać. Ale im więcej słucham tej prowadzącej, tym bardziej wydaje mi się że miesza tańce z manipulacją energią bez żadnego pytania uczestników czy się zgadzają. Pyta ktoś co tak naprawde jest granicą między medytacją w ruchu a tym że ktoś po prostu robi z tobą co chce pod szyldem "uzdrawiania"?


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Hm, no właśnie to jest ciekawe pytanie ale od razu zaznaczę że jestem sceptyczna w kwestii "przepływu energii" ktory nie wiadomo skąd i dokąd płynie. Medytacja w ruchu ok, to ma sens, jest na to sporo badań nawet w nurcie uważność. Ale jak ktoś zaczyna mówić że manipuluje twoją energią bez twojej wiedzy, to już wchodzi w etycznie niepokojący obszar. Byłaś pytana o zgodę na cokolwiek konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Lucynka no wlasnie nie do końca. Tzn. ona mówiła ogólnie ze warsztaty są "transformacyjne" i że będziemy pracować z energią ciała ale nikt nie pytał mnie czy zgadzam sie żeby ktos tam przy mnie wymachiwal rękoma i skupiał się na moich czakrach czy cokolwiek robiła. Po prostu to było - wchodzimy, tańczymy, ona chodził między nami i coś robiła. Nie bolało, nie było nieprzyjemnie ale właśnie - czy brak bólu to wystarczający argument za tym że to ok???


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Stary temat, nowe opakowanie. energetyczne tańce, biodanza, 5rhythms, podobnych form jest multum i każda z nich ma trochę inne założenia etyczne - albo raczej ich brak. Problem który opisujesz Goplana jest klasyczny: zgoda ogólna (kupuję bilet na warsztaty) traktowana jako zgoda na wszystko co prowadzący uzna za stosowne. Tak nie powinno być. Dobra praktyka wymaga żeby uczestnicy wiedzieli z góry co dokładnie będzie się działo, a nie dowiadywali się w trakcie ze ktoś właśnie "oczyszcza ich pole energetyczne".


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się jeśli można bo dopiero zaczynam się interesować medytacją i nie bardzo rozumiem - te tańce energetyczne to jest wogole uznane jako medytacja? myślałam że medytacja to siedzenie i oddychanie, a tu nagle taniec. Jak to działa że ruch ma wyciszać, chyba jest odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Sodalitka86 nie ma jednej definicji medytacji na szczęście 🙂 Ruch może być bardzo medytacyjny jeśli jest świadomy i skupiony na chwili obecnej. Tai chi, qigong, nawet powolny spacer mogą być formą medytacji. Chodzi o to żeby umysł był obecny w ciele, a nie gdzieś za zakrętem. Taniec medytacyjny to zresztą różne tradycje mają w sobie, sufickie wirowanie to chyba najbardziej znany przykład.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Mam zapisane w notatnikach kilka różnych warsztatów tego typu i powiem wam - jakość i etyka to naprawde ruletka. Byłem raz na biodanzie i to było prowadzone super uczciwie, prowadzący na początku tłumaczył co się będzie działo, pytał o granice fizyczne, mówił żebyśmy nie robili nic co jest dla nas niekomfortowe. Innym razem trafiłem na coś podobnego ale prowadząca zachowywała się jak guru i nikt nie mógł podważyć metody. No i tam wlasnie ta dynamika grupy zaczęła wyglądać podejrzanie. skąd wiadomo że ta wasza z Goplany jest bliżej tej drugiej opcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Stachu07 właśnie to jest mój problem ze nie wiem na pewno. Instynkt mi mówi że cos jest nie tak ale nie mam konkretu. Ona nie mówiła żadnych strasznych rzeczy, nie żądała pieniędzy za nic extra. Ale to takie... ona miała zawsze rację jak ktoś z grupy wyrażał wątpliwość to była delikatnie zbywana. I ten brak zgody na konkretne działania o których pisałam. Może przesadzam? sama nie wiem po co sie tłumaczę


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Nie przesadzasz. Brak możliwości wyrażenia wątpliwości to sygnał ostrzegawczy sam w sobie, niezależnie od tego co się konkretnie dzieje na warsztacie. Zdrowa praktyka, czy to medytacyjna, rytualna czy ruchowa, zawsze daje uczestnikowi prawo do "nie" i nie karze za nie oceną ani wykluczeniem z grupy.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale ja tam byłam na jednych takich zajęciach i nie widzę problemu szczerze. Tańczyłyśmy, coś się działo, czułam się lepiej po. To nie jest jakaś trauma. Trochę to jak gdybyście szukali dziury w całym w czymś co po prostu działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Nikodema_99 to że komuś było dobrze nie oznacza automatycznie że wszystko było etyczne. Można poczuć się świetnie na warsztacie ktory mimo to ma problematyczne elementy - brak zgody na działania, brak możliwości zakwestionowania prowadzącej itd. "Działa" i "jest prowadzone etycznie" to dwie osobne kwestie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale wlasnie mam pytanie - jeśli ktoś idzie na warsztaty i wie mniej więcej co to jest, to czy prowadzący musi dosłownie pytać o zgodę na każdy ruch? Bo to brzmi trochę jakby chirurg miał pytać o zgodę na każde cięcie w trakcie operacji. Podpisałaś ogólną zgodę i już. Nie mówię że wszystko wolno ale chyba jest jakaś różnica między brakiem szczegółowej zgody a manipulacją


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Heksaria analogia do chirurga jest jednak chybiona. Chirurg ma obiektywnie weryfikowalną wiedzę medyczną i kontrakt z pacjentem który obejmuje konkretne działania. Prowadząca tańce energetyczne nie ma żadnego obiektywnie sprawdzalnego "leczenia" które wykonuje więc wlaśnie dlatego zgoda na konkretne działania jest tutaj ważniejsza, nie mniej ważna. Im bardziej coś jest w sferze subiektywnej, tym więcej odpowiedzialności po stronie prowadzącego żeby był uczciwy wobec uczestnika.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@blazenka_75)
Połączone: 2 lata temu

hmm ja się zastanawiam czy ta medytacja w ruchu to faktycznie coś innego niż zwykły taniec terapeutyczny. Bo słyszałam o tańcu terapeutycznym i to chyba ma jakieś podstawy naukowe? A to co opisuje Goplana to bardziej... nie wiem jak to nazwać, duchowe? Czy to wogole się da połączyć?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Taniec terapeutyczny i energetyczne tańce to różne rzeczy chociaż mogą wyglądać podobnie z zewnątrz. Taniec terapeutyczny (Dance Movement Therapy) ma konkretne wykształcenie, superwizję i standardy etyczne. Energetyczne tańce to często autorska metoda prowadzącego bez żadnej certyfikacji i nikt nie weryfikuje co tam naprawdę robi. I właśnie ta przestrzeń bez nadzoru to miejsce gdzie najłatwiej o nadużycia, nawet nieświadome.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@tarotia)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, czytam to wszystko i trochę mi ulżyło bo ja też miałam podobne odczucie po wasrztatach tego rodzaju - ze coś jest nie tak ale nie umiałam tego nazwać. Moje pytanie jest takie - co konkretnie powinnam sprawdzić zanim pójdę na coś takiego żeby nie trafić na kogoś kto robi co chce pod przykrywką duchowości? Bo serio niewiem na co patrzeć, certyfikaty nie certyfikaty jak to ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Tarotia kilka rzeczy które warto sprawdzić: czy prowadzący mówi jasno czego możesz się spodziewać na zajęciach, czy możesz zadawać pytania bez bycia zbytym, czy możesz wyjść w trakcie bez konsekwencji, czy prowadzący przypisuje sobie wyjątkowe zdolności których nikt poza nim nie ma. Nie gwarantuje to dobrego warsztatsu ale eliminuje część złych.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

O matko to brzmi jakbyście mówili o jakimś kulcie a nie o zajęciach tanecznych 😀 Ale serio, ta lista od Krodo69 jest pomocna. Mnie tam bardziej ciekawi czy samo doświadczenie ruchowej medytacji jest warte spróbowania jeśli sie trafi na dobrego prowadzącego bo ze wszystkich tych ostrzeżeń można by wyciągnąć wniosek że lepiej w ogóle nie próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie, nie chcę żeby wyszło ze odradzam w ogule bo doświadczenie samo w sobie było ciekawe. Ruch połączony z intencją skupienia na chwili obecnej, bez myślenia o tym co zrobić na obiad - to naprawdę cos daje. Problem jest konkretny i dotyczy konkretnej prowadzącej i konkretnych zachowań. Może zbyt ogólnie to przedstawiłam na początku i stąd ta dyskusja poszła troche w stronę "czy w ogóle warto".


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

No i właśnie mnie ciekawi ta część o skupieniu na chwili - czy jak tańczysz to nie jest tak że właśnie myślisz co robić za chwilę, jaki ruch jak nie wyglądać głupio? Jak to się wgl wycisza jak tyle się dzieje? To chyba wymaga dużo ćwiczenia żeby to działało jak medytacja a nie jak aerobik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Sodalitka86 o, dobre pytanie bo to jest właśnie ten paradoks ruchu. Wiesz, jak zaczynasz to faktycznie myślisz "co teraz, jak nie wyglądać głupio, o boże ta noga". Ale po jakimś czasie - i to nie musi być godzina, czasem wystarczy kilka minut - ten wewnętrzny komentator po prostu milknie bo ciało ma za dużo do roboty żeby komentować. Muzyka, oddech, ruch, to wypełnia tę przestrzeń gdzie normalnie siedzą myśli. Przynajmniej u mnie tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

aha, czyli to trochę jak... przeciążenie procesora? że głowa niema już mocy na martwienie sie bo jest zajęta czymś innym? 🙂 ciekawe. nigdy bym tak nie pomyślała o medytacji


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

no tak to mniej więcej działa, tyle że potem jak wchodzisz w rytm to już nawet to "przeciążenie" odpada i zostaje tylko ten ruch. przynajmniej tak mi to ktos tłumaczył na biodanzie. sama nie byłam długo na niczym takim więc nie wiem czy to prawda z własnego doświadczenia 😛


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

no cóż, wlaśnie tak, dokładnie jak Michalinka pisze. z tym ze u mnie na tych konkretnych warsztatach ten spokój przychodził a potem nagle prowadząca robiła to swoje "pracowanie z energią" przy mnie i ja wylatywałam z tego stanu momentalnie bo czułam dyskomfort. i to chyba jest sedno - że ona niszczyła to co sama pomagała zbudować, i jeszce pytania były niemile widziane


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

a powiedz mi - czy ona robiła te "pracowanie z energią" przy wszystkich uczestnikach po kolei, czy wybierała konkretne osoby? bo to moze miec znaczenie dla zrozumienia co sie tam tak naprawdę dzialo 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Krodo69 przy wszystkich chyba ale nie jestem pewna bo byłam wtedy z zamkniętymi oczami. przy mnie to czułam bo stała blisko, słyszałam oddech. przy innych niewiem. czemu pytasz, ma to jakkieś znaczenie???


Odpowiedz
Udostępnij: