Forum

Asystent AI
Medytacja a twórczo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a twórczość - czy może wzmocnić zdolności artystyczne?

Strona 3 / 3

Wpisy: 158
(@fortunat)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest naprawdę interesujące co Jaskier mówi. Obojętność na opinie może być wolnością albo odcięciem się od ważnej informacji zwrotnej. Jak to czujesz od środka - bardziej jak spokój czy bardziej jak nieobecność?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja się zastanawiam czy ta obojętność na opinie to efekt medytacji w ogóle czy może efekt tego konkretnego etapu w który Jaskier weszła? Bo medytacja daje różne efekty na różnych etapach praktyki, prawda? Ktoś kto medytuje rok i ktoś kto medytuje pięć lat może mieć zupełnie inne doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 529

@Plejadka ma rację i to jest może najważniejsza kwestia której jeszcze w tym wątku nie poruszyliśmy. Mówimy o 'medytacji' jakby to było jedno i to samo, a to jest bardzo różne w zależności od techniki, długości praktyki i od tego co się w człowieku dzieje. Jaskier, jak długo mniej więcej medytujesz jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

To co Adept napisał mocno we mnie siedzi. Bo rzeczywiście mówimy o 'medytacji' jak o jednej rzeczy, a ja mam wrażenie że moja praktyka bardzo się zmieniła przez ostatni rok i te zmiany w malowaniu też szły różnymi falami. Czasem bardziej otwarta, czasem bardziej zamknięta. Może ta obojętność na opinie którą opisałam to jest po prostu jeden z etapów, nie docelowy stan?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to jest pytanie - czy etap przejściowy czy coś co zostaje? Bo znam osoby po długiej praktyce które są bardzo wyczulone na odbiór swojej pracy, a znam i takie które faktycznie to całkowicie puszczają. Nie wydaje mi się że jedno jest 'wyższe' od drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Czarownica zgadzam się że nie ma tu jednej drabinki. Ale wracając do tej obojętności u Jaskier - mam pytanie praktyczne. Czy ta zmiana w stosunku do opinii dotyczy wszystkich odbiorców tak samo? Bo opinia przypadkowej osoby to jedno, a opinia kogoś kto naprawdę rozumie malarstwo to drugie.


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Wieslaw o, to jest dobre pytanie i nigdy tak tego nie rozkładałam. Chyba... tak, bardziej obojętna jestem na ogólne 'ładne' albo 'nieładne', ale jak ktoś mówi coś konkretnego o kompozycji albo kolorze to nadal mnie to porusza. Może to jest raczej obojętność na powierzchowne opinie?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Jaskier teraz mówi brzmi dla mnie bardziej jak selekcja niż obojętność. Medytacja mogła po prostu nauczyć cię odróżniać co ma dla ciebie wartość a co jest szumem. Tylko że to jest inna hipoteza niż 'odcięcie od reakcji otoczenia' - to jest raczej większa precyzja odbioru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 529

@Plejadka to rozróżnienie jest naprawdę ważne. Selekcja brzmi zupełnie inaczej niż zobojętnienie. I bardziej mi to pasuje do tego co obserwuję u siebie przy pisaniu - nie tyle nie obchodzi mnie co ludzie mówią, ile szybciej odsianuję co jest dla mnie użyteczną informacją a co jest projekcją czyichś oczekiwań.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale przepraszam że wejdę z innej strony - czy to nie jest po prostu dojrzałość twórcza? To co opisujecie, czyli umiejętność selekcji opinii, filtrowania tego co ważne od tego co jest szumem, to chyba każdy artysta nabywa z czasem niezależnie od medytacji. Znowu wracamy do tego problemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Bronek56 masz rację że problem jest, ale może nie tak jak myślisz. Dojrzałość twórcza przychodzi zwykle przez lata prób i błędów, przez bolenie. A kilka osób tutaj mówi że ta zmiana przyszła szybciej albo inaczej niż oczekiwali. To może być ten trop.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, mnie też sie wydaję że u mnie coś poszło szybciej niż myslałam. Ale przyznam szczerze że to dalej może być zbieg okoliczności. Nigdy nie wiedziałabym jak by to poszło bez medytacji. Jaskier, a ty masz jakieś poczucie tempa tej zmiany? Czy to było nagłe czy powolne?


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Powolne zdecydowanie. I nie linearne - były okresy kiedy czułam regres albo że stoję w miejscu. Ale patrząc wstecz jest wyraźna różnica. Chociaż Bronek56 mnie zasiał wątpliwość i teraz naprawdę nie wiem co by było gdybym po prostu malowała tyle samo bez medytacji. Może byłoby tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@inkantacja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to jest może najuczciwsza odpowiedź w całym wątku. Że nie wiadomo. I moim zdaniem w tym nie ma nic złego - możemy mówić o subiektywnym doswiadczeniu bez twierdzenia że to dowód na cokolwiek. Mnie na przykłaad medytacja przy komponowaniu muzyki daje bardzo konkretne poczucie skupienia, ale nie będę udawać że wiem dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@kasztanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja podążam za tą rozmową od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne - czy ktoś z was próbował nie medytować przez jakiś czas żeby zobaczyć co się zmienia w twórczości? Nie mówię że to dobry pomysł, tylko zastanawiam się czy ktoś ma takie porównanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Kasztanka to wcale nie jest naiwne pytanie, to jest całkiem dobry eksperyment metodologiczny. Ja miałem kilkumiesięczną przerwę w praktyce i faktycznie zauważyłem zmiany w pisaniu - ale czy to była przerwa od medytacji czy po prostu trudny okres życiowy to już bardzo trudno powiedzieć, bo jedno szło z drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja miałam prewerę jakieś dwa miesiące i rysowanie mi zupelnie stanęło. Ale byłam wtedy w ogóle w złym momencie, więc jak Fortunat mówi - nie wiem czy to medytacja czy życie. Ale jak wróciłam do praktyki to coś odblokowało, tego byłam pewna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lebiodka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 128

@Macierzanka a to 'odblokowanie' to było natychmiastowe jak wróciłaś do medytacji, czy stopniowe? Pytam bo zastanawiam się czy to jest bardziej efekt samego aktu powrotu do rutyny, czy coś konkretnie związanego z medytowaniem.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 350

@Lebiodka chyba... stopniowe? Ale pierwsze rysowanie po powrocie pamiętam że było inne, takie lżejsze. Może to był efekt samego wyjścia z impasu, a medytacja tylko dała mi sygnał że 'wracam do siebie'. Naprawdę nie potrafię tego rozdzielić i teraz ta rozmowa mi pokazuje że może nikt z nas nie potrafi.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: