Forum

Asystent AI
Medytacja a tantra ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a tantra - łączenie praktyki zachodniej z tantryzmem


Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio siedzę nad książkami o tantrze i zastanawiam sie czy da się to sensownie połączyć z medytacją uważności, którą praktykuję od jakiegoś czasu. Bo z jednej strony mamy tę uważność na chwilę obecną, oddech, spokój, a z drugiej tantra to jednak coś zupełnie innego w założeniach, dużo energii, praca z ciałem, z kundalini. Czytałam, że tantryczne medytacje potrafią fizycznie wpływać na ciało - podobno regularna praca z energią kundalini może zmieniać np. cerę, gęstość włosów, nawet sylwetkę. Ktoś z was to przerabiał? bo mnie to trochę zaintrygowało ale też trochę sceptycznie do tego podchodzę, chce zrozumiec zanim zacznę eksperymentować.


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

O, wlaśnie czytałam coś podobnego! Ale to z tymi fizycznymi zmianami to chyba trochę gruba przesada, nie? Bo rozumiem że energia wpływa na samopoczucie, na to jak wyglądamy przez stres i takie tam ale żeby dosłownie zmienić budowę ciała przez medytację to już mi brzmi jak trochę bajkowanie. Albo mi coś umknęło i to ma jakieś sensowne wytłumaczenie przez np. hormony? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Nie no, te fizyczne zmiany to jak najbardziej realne. kundalini jak się "obudzi" to dosłownie przepływa przez wszystkie czakry i wpływa na gruczoły wydzielania wewnętrznego, a to już ma przełożenie na hormony i przez to na skórę, włosy itp. Nie ma co być sceptyczną, to jest opisane w każdej rzetelnej książce o tantrze. Uważność to troche inne podejście ale można to łączyć, ja łączę i działa. Zacznij od pranajamy i już to poczujesz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Kupala.ka ale chwila bo mówisz "opisane w każdej rzetelnej książce" a to nie jest tak. w różnych tradycjach to jest różnie opisywane i nie wszyscy tantrycy w ogóle mówią o takich fizycznych efektach jako czymś oczekiwanym. To może być uboczny efekt, a nie cel. Nie chciałabym żeby ktos tu startował z tantryzmem bo chce lepszą cerę bo to chyba nie o to chodzi. 🙂


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Gabrysienka50 racja, to co napisałam o tej cerze i włosach to było bardziej jako ciekawostka ze źrodła które czytałam, nie jako argument za praktyką. Mnie bardziej interesuje właśnie ta kwestia łączenia - tzn. czy zachodnie podejście do uważność, takie bardziej "świeckie", nie koliduje z tantryzmem który jest jednak bardzo osadzony duchowo i ma swoje zasady. bo wydaje mi sie że to mogą być dwie różne mapy tej samej rzeczywistości ale niekoniecznie je da sie tak po prostu sklecić razem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To jest właściwie kluczowe pytanie i dobrze że je stawiasz. Tradycyjna tantra - rozmawiamy o tantrze wedyjskiej, nie o tym co się w zachodniej popkulturze pod tym słowem sprzedaje - to system inicjacyjny z guru, z konkretną linią przekazu, z etyką i przygotowaniem. Uważność w wersji zachodniej, czyli np. MBSR, to praktyka terapeutyczna, pozbawiona kontekstu duchowego. Czy można to łączyć? Można. Ale warto wiedzieć co się łączy i po co, bo inaczej wychodzi sałatka która nie smakuje ani jak jedno ani jak drugie. Pytanie do ciebie jest takie - co konkretnie chcesz z tej tantry wyciągnąć, bo to duży worek.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam głupie pytanie może ale co to znaczy że tantra ma "linię przekazu"? Tzn. rozumiem że chodzi o nauczyciela, ale czy to znaczy że nie da sie samemu nic z tego ogarnąć bez guru? Bo nie każdy ma dostęp do takiego nauczyciela, szczególnie w Polsce gdzie to jest dosyc egzotyczne. I jak to sie ma do tej medytacji uważności, bo tego można sie nauczyć z aplikacji czy z książki w zasadzie.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@novella)
Połączone: 1 rok temu

właśnie mam podobny dylemat co Sewer, bo niby wszystko jest w internecie i w książkach, ale potem czytam że bez inicjacji to wgl lepiej nie ruszac pewnych rzeczy bo można narobić sobie problemów. Z drugiej strony to brzmi trochę jak straszenie żeby ludzie chodzili do płatnych kursów. Nie wiem co o tym myślec szczerze, może ktoś to przerabiał samodzielnie i może powiedzieć jak to wyglądało w praktyce?


Odpowiedz
Udostępnij: