Hej, ostatnio trafiłam na informację o Szaradzie i jakoś mnie to zaciekawiło w kontekście medytacji. podobno to hinduska bogini wiedzy i mądrości, coś jak Saraswati ale trochę inaczej interpretowana. Czy ktoś próbował medytować z jej energią albo jakoś do niej się odwoływać podczas praktyki? Zastanawiam się czy to ma jakikolwiek sens jeśli ktoś nie pochodzi z tradycji wedyjskiej i nie zna za dobrze tej mitologii.
O, ciekawy temat! Pamiętam jak kilka lat temu miałam podobne rozterki z energiami różnych bóstw i w końcu doszłam do wniosku że intencja jest ważniejsza niż znajomość dogłębna systemu. Szarada to w zasadzie aspekt Saraswati, ale kojarzony bardziej z mądrością niż ze sztuką. Ktoś mi polecał żeby przed taką medytacją poprostu usiąść w ciszy, zapalić białą świecę i poczuć tę energię, bez żadnych zawiłych mantr. Nie wiem czy to ortodoksyjne podejście, ale mi podobne rzeczy działały. Nikodema_50 a czego konkretnie szukasz w tej medytacji, mądrości w jakimś konkretnym obszarze czy bardziej ogólnej klarowności?
Hm, muszę tu wejść z małą korektą, bo widzę że temat idzie w stronę gdzie można naprawde namieszać. Szarada i Saraswati to nie są poprostu "aspekty" jedna drugiej w każdej tradycji, to zależy barrdzo od tego o której tradycji hinduskiej mówimy. W Kaszmirze Szarada to naprawdę odrębna bogini z własnym kultem i własnym pismem (tak, jest pismo Sharada). Więc zanim ktoś zacznie rekomendować konkretne rytuały albo medytacje "z energią Szarady", to warto wiedzieć skąd pochodzi dana interpretacja, bo to nie to samo co sięgnięcie po cokolwiek z etykietką "bogini mądrości".
No właśnie bo tu jest sedno. Sama nieraz widziałam jak ludzie polecają sobie nawzajem bóstwa, mantry, energie, jakby rozdawali przepisy na ciasto. a to zupełnie inne kaliber. Jeśli ktoś pyta o medytację z Szaradą to pierwsza kwestia jest taka: po co? Co ta osoba chce osiągnąć? Bo medytacja skupiająca na jasności umysłu i praca z bóstwem to dwie rozne rzeczy i nie każdy jest gotowy na to drugie, nawet jeśli ma dobre chęci. Nie mówię że to zakazane, mówię że rekomendowanie tego na ślepo to trochę nieodpowiedzialność.
ojej ale ja muszę się tu wtrącić bo to jest mega ciekawe! Ja ostatnio właśnie szukałam czegoś do medytacji wspomagającej naukę, bo mam egzaminy i pomyslałam że może coś takiego by mi pomogło skupić się lepiej. Czy ta Szarada nadaje się do takich przyziemnych celów jak nauka? Czy to nie jest trochę... niewiem, za mało duchowe żeby prosić boginię o pomoc przy egzaminach? 🙂 Nie chcę nikogo urazić ale serio pytam!
A mnie zastanawia co innego, właśnie kwestia etyki rekomendacji o której Malwinka pisała. Bo chyba każdy z nas kiedyś dostał od kogoś na forum radę "zrób tę medytację, odwołaj się do tej energii" i po prostu to robił nie wiedząc za wiele. Czy to nie jest trochę jak branie leków bez recepty? Czy powinniśmy w ogóle polecać sobie nawzajem takie rzeczy bez ostrzeżenia że każdy może mieć różne doświadczenia?
Słuchajcie, rzadko wchodzę w tematy medytacyjne, ale tu jest jeden konkretny problem który widzę. Mamy temat o medytacji z Szaradą, ale tak naprawdę połowa dyskusji to czy w ogóle wolno komuś cokolwiek polecać. I to jest słuszne pytanie, ale warto je oddzielić. Bo praktycznie: jeśli ktoś chce medytacji wspomagającej jasność myślenia i do tego dodaje aspekt bóstwa mądrości, to na poziomie praktyki nie ma tu nic strasznego. Ale forum to forum, tu każdy dostaje tyle samo co ekspert i nowicjusz, i to jest ta nieodpowiedzialność o której Malwinka pisze. Nie w temacie, tylko w sposobie przekazu. :/
ale wlasnie nie rozumiem jednego, czy ta szarada to dokladnie to samo co saraswati bo googlowalam i jedne zrodla mowia ze tak a inne ze nie i tez sie zgubiłam troche 😀 ktos moze wyjasnic po ludzku? i jeszcze pykam czy medytacja do niej jest trudna technicznie, bo nie jestem zbyt doswiadczona w medytacji z bóstwami
