Forum

Asystent AI
Medytacja a sufizm ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a sufizm - droga miłości muzułmańskiej


Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Zaczełam ostatnio czytac o sufizmie i kompletnie wciągnełam sie w ten temat. Szczegulnie ten aspekt miłosci - nie romantycznej tylko takiej kosmicznej, do Boga, do wszystkiego. Rumi pisze o tym tak ze az boli w środku jak sie to czyta. i pomyslałam, ze suficka medytacja (zikr, ta z powtarzaniem imion Boga) jest w sumie bardzo podobna do mantr ktore znamy z buddyzmu czy hinduizmu. Ktos tu ma jakies doswiadczenia z tym? Bo mnie inteersuje czy to da sie praktykować nie bedac muzułmaninem czy to jest zamkniety system dla wybranych


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sufizm to jedna z tych sciezek gdzie forma jest muzulmanska ale tresc jest uniwersalna. Zikr nie musi byc dosłownym wyznaniem wiary, jest przede wszystkim rytmem, oddechem, powtorzeniem ktore wycisza ego. Czy trzeba byc muzulmaninem? Formalnie niektorzy szejkowie powiedza ze tak ale tradycja Rumiego czy Ibn Arabiego jest czytana i praktykowana przez ludzi ze wszystkich stron swiata od wiekow. Sam Rumi pisal ze milosc nie zna granic wyznania.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Tylko ze jak sie bierze cudze praktyki bez kontekstu to chyba traci sie polowe mocy, nie? To troche tak jakby ktos recytowal mantre sanskrycka nie wiedzac co znaczy. Zikr ma chyba konkretne znaczenie tych slow, nie mozna ich poprostu potraktowac jak dzwiek dla dzwieku. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Numerolog68 a tu wlasnie jest ciekawe pytanie. Bo czesc sufich powie ze liczy sie intencja i stan serca, a nie dokladna wymowa czy zrozumienie intelektualne. Inni powiedzą ze bez inicjacji od szejcha to niema sensu w ogole zaczynac. Ja osobiscie uwazam ze mozna korzystac z inspiracji sufickiej do medytacji nie twierdzac ze sie jest sufim.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie o tym myślałam ostatnio! Słyszałam o tańcu derwiszów i to mnie bardzo poruszyło, ale jakoś zawsze myślałam ze to jest niedostępne dla zwykłych ludzi spoza tej tradycji. A tu piszecie ze można sie zainspirować. To jak właściwie wygląda taki zikr od strony praktycznej, bo mam ochotę spróbować czegoś podobnego? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Lena_77 zikr to w najprostszej formie powtarzanie slowa lub frazy - najczesciej "Allah" albo "la ilaha illa Allah" - zsynchronizowanego z oddechem. Ale jest tez zikr cichy tylko w sercu, i glosny, grupowy. Ten taniec derwiszow (sama) to juz bardziej zaawansowana forma i tam naprawde potrzebna jest nauka pod okiem nauczyciela bo to nie tylko krecenie sie w kolko 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Nie jestem przekonana czy to jest dobry pomysl brać cokolwiek z islamu i udawac ze to jakis ogolnoludzkio duchowy system. To jest jednak religia z konkretna teologia i jak sie wyrywa z niej elementy to mozna naprawde zrobic sobie krzywde albo obraz te tradycje. Nie mowie ze ze zla wola ale wlasnie dobre checi nie wystarczą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Czeslawa61 rozumiem te ostrożnosc i cześciowo sie zgadzam. Ale Rumi sam pisal wiersze ktore czytaja chrzescijanie, zydzi, ateiści i nikt go nie pyta o zgode. Jego mysl juz dawno wyszla poza granice jednej religii. Nie chodzi o udawanie ze sie jest sufim tylko o to ze ta filozofia miolsci dotyka czegos ponadwyznaniowego.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Rumi to poeta, a poezja to co innego niz praktyka rytualna. Czytanie Rumiego nie uczyni cie sufim i nie daje ci autoryzacji do praktykowania zikru jak gdybys byl w taryce. To roznica ktora wydaje mi sie kluczowa w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia cos innego - ta suficka milosc o ktorej mowicie, ta do Boga. Czy to nie jest w sumie to samo co jak w medytacji metta (medytacja milosci i dobroci z buddyzmu)? Bo tam tez chodzi o bezwarunkowa milosc do wszystkiego. Moze te systemy po prostu trafiaja w to samo miejsce tylko innymi drogami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Marchewka63 podobienstwo jest ale jest tez roznica. Metta zaczyna od konkretnych istot (siebie, bliskich, obcych, wrogów) i stopniowo rozszerza pole. Suficka milosc jest bardziej bezposrednim zwrotem do Boskiego, do samego zrodla, bez etapow. Przynajmniej tak to rozumiem. Choc podeście efektu moze byc podobne - to rozmiękczenie serca.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@roch60)
Połączone: 7 miesięcy temu

ok ale jak ktos chce zaczac i niema zadnego nauczyciela ani taryki ani nic to co ma robic? siedziec i czekac? bo ja nie mam mozliwosci pojechac gdzies na warsztaty i troche sie zniecheca jak slyssze ze bez inicjacji to nic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Roch60 dobre pytanie ale uwazaj na co sie decydujesz. To ze nie masz dostępu do nauczyciela nie znaczy ze mozesz poprostu sobie zaczac powtarzac swiete slowa z youtube i liczyc ze cos sie stanie. Mozesz za to zacznac od czegos co jest bardziej dostepne - medytacja oddechowa, kontemplacja poezji Rumiego, praca z intencja milosci w sercu. To nie jest sufizm, ale jest uczciwe i moze byc wartosciowe.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktos probował łaczyc medytacje suficka (albo ta zainspirowaną) z jakas inna praktyka? mnie sie ostatnio snily sny gdzie byl taki rytmiczny dzwiek i jakis ruch i zastanawiam sie czy to nie jest jakis sygnal ze pownnam poexsperymentowac w tym kierunku. wiem ze sny to inny temat ale moze ktos mial cos podobnego


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy jeszcze do tego co pisała Czesława, bo to ważna kwestia. Rozumiem te obawy o zawłaszczanie tradycji, ale z drugiej strony - medytacja vipassana też pochodzi z buddyzmu i praktykują ją miliony ludzi którzy buddystami nie są i jakoś nikt nie robi z tego problemu. Gdzie jest ta granica między inspiracją a przywłaszczeniem? To naprawdę nie jest dla mnie oczywiste.


Odpowiedz
Udostępnij: