Forum

Asystent AI
Medytacja a sny jaw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a sny jawy - praktykowanie uważności w stanie śnionym


Wpisy: 108
Rozpoczynający temat
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio mocno absorbuje. Medytuje od jakiegoś czasu i zaczęłam zauważać, że podczas głębszych sesji wchodzę w taki stan... nie śpię, ale jakby odpływam. I w tym stanie zaczęłam dostrzegać obrazy, sytuacje, które wyglądają jak wspomnienia ale nie moje własne. Jakby echo czegoś starszego. Ktoś to zna? Zastanawiam się czy to właśnie są te "sny jawy" o których gdzieś czytałam albo może coś innego zupełnie. Nie chce mi się wierzyć że to tylko wyobraźnia bo to ma inną "fakturę" niż zwykłe myśli


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawy temat bo wlasnie stany hypnagogiczne (czyli te między jawą a snem) są od dawna opisywane w różnych tradycjach. Ale ta "faktura" o której piszesz to ważna wskazówka bo naprawde jest różnica między tym co produkuje umysł sam z siebie a czymś co "przychodzi". Pytaniie tylko czy te obrazy mają jakiś sens czy są chaotyczne? Bo to może wskazywać skąd się biorą. Pamiętam jak kiedyś jedna znajoma miała podobnie i przez długi czas myślała że to jej własne lęki, a potem okazało się że to było coś co niosła po linii matki. Długa historia. :/


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@iolit61)
Połączone: 3 lata temu

Też mam czasem coś takiego podczas medytacji! Dzięki że napisałaś bo myślałam że jestem jedna taka dziwna 🙂 U mnie to częściej twarze, nieznajome twarze. Nie straszne, po prostu... obce. I coś mi mówi że one mnie obserwują bardziej niż ja je. Nie wiem czy to "energia przeszłości" jak sugeruje tytuł czy po prostu mój umysł płata figle. Ale to uczucie jest bardzo realne


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Zanim pójdziemy dalej, jedno pytanie do Cynobryt: jak długo siedzisz zazwyczaj zanim ten stan przychodzi? I czy masz jakiś rytm, technikę czy poprostu siadasz i czekasz? Bo to moze sporo zmienić w tym jak to interpretuję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Wrozbit95 zazwyczaj z 20-30 minut zanim coś sie dzieje. Siadam, skupiam sie na oddechu, potem jakby odpuszczam kontrolę i wtedy to przychodzi. Nie mam żadnej konkretnej techniki, raczej przypadkowo na to wpadłam. Obrazy są... konkretne, nie rozmyte jak marzenia senne. Widziałam ostatnio coś w stylu starego domu, zimę, kobietę przy oknie. I poczucie smutku, tęsknoty. Ale to nie był mój smutek. To trudne do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 4 dni temu

o matko, jak czytam o tej kobiecie przy oknie to mi ciarki przeszły. Słuchajcie, a czy ktoś brał pod uwagę że to mogą być przodkowie? Sama nigdy nie medytuję za długo bo się niecierpliwię ale podobno jest cała tradycja pracy z pamięcią przodków w stanach medytacyjnych. Nie wiem za dużo o tym ale kojarze że to nie jest wcale rzadkie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szczerze? dla mnie to brzmi jak zwykłe hipnagogie plus trochę autosugestii. Nie zeby podważac całe doznanie bo to ze to "czujesz" to fakt, ale interpretacja ze to "energia przeszłości" to juz duzy skok. Skąd wiadomo ze to nie jest poprostu jakaś informacja ze zsynchronizowanej pracy półkul? Bo mózg w takim stanie naprawde potrafi generować bardzo wiarygodne obrazy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Emilek53 no ale pytanie "skąd wiadomo" można zadać w obie strony przecież. Skąd wiadomo że to tylko mózg? Hipnaggogii nikt nie kwestionuje jako stanu ale to co się w niej pojawia to juz inna kwestia. Wydaje mi się że redukowanie wszystkiego do neurologii to tak samo uproszczone jak mówienie "na pewno duch". Gdzieś pośrodku jest przestrzeń na bardziej otwarte pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to i mam pytanie moze troche z boku. Czy te obrazy można jakoś... ukierunkować?? żeby na przykład szukać konkretnej osoby z przeszłości albo konkretnego miejsca? Pytam bo mam pewną sprawę osobistą i zastanawiam sie czy cos takiego mogłoby pomóc w poczuciu bliskości z kimś, no, w sensie ze kims kto odszedł. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

ja tez sie zastanawiam nad tym co Stasia pyat - czy to w ogóle jest bezpieczne? bo jak juz sie wchodzi w takie stany to czy mozna sie "zaklinować" i nie wiedziec czy cos jest realne czy nie? Pytam bez żadnego złośliwości bo sama boję sie trochę głębszej medytacji wlasnie z tego powodu


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

To są dwa osobne pytania i żadne nie jest głupie. Co do bezpieczeństwa - stan hypnagogiczny sam w sobie jest naturalny, każdy przez niego przzechodzi zasypiając. Problem może być jesli ktos jest mocno podatny na dysocjację i wchodzi w to bez żadnego przygotowania. Ale przy normalnej medytacji z uważnością to raczej nie jest problem. co do ukierunkowywania na konkretne osoby - to juz zupełnie inna rozmowa i wymagałoby znacznie więcej niż tylko siedzenia z zamkniętymi oczami


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

hmm, doczytałam się tu do końca i tak myślę... czy ktoś próbował używać jakiegoś kamienia albo przedmiotu podczas takiej medytacji? Czytałam że obsydian podobno ułatwia kontakt z... no z tym co przeszłe. Nie wiem czy to ma sens w kontekście tego co opisujecie ale może ktoś sprawdzał?


Odpowiedz
Wpisy: 108
Rozpoczynający temat
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

wrócę jeszcze do tego co Emilek napisał, bo nieee, nie chodzi mi o udowodnienie że to "na pewno przodkowie" albo cokolwiek konkretnego. Bardziej chodzi mi o to jak w ogóle pracować z tym świadomie. Jak być uważną w tym stanie a nie tylko biernym obserwatorem. Bo teraz to po prostu przychodzi i odchodzi i ja nie wiem co z tym robić.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

ok to rozumiem lepiej. W takim razie to już ma sens jako pytanie o praktykę. Przepraszam ze byłem od razu sceptyczny, po prostu mam uczulenie na to jak szybko ludzie skaczą do interpretacji zanim wogole zbadają sam stan. Ale jesli chodzi o świadome bycie w tym - to interesuje mnie też bo sam zasypiałem czasem podczas medytacji i nie wiem gdzie jest granica


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam ze sie wtrącam ale to o Stasi napisała mnie zainteresowało. Czy ta uważność w stanie śnionym to można też stosować żeby przetworzyć jakiś żal albo stratę? Nie żeby "spotkać" kogoś konkretnego bo to brzmi dla mnie za baardzo jak seans no ale żeby jakoś... zamknąć cos w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Kamilcia to bardzo ciekawe pytanie i mysle że to jest właśnie to czego wiekszosc z nas szuka w tych praktykach, nie koniecznie kontakt z kimś konkretnym ale jakieś przepracowanie. Widziałam opisy takich doświadczeń gdzie ludzie opisywali że "widzieli" sytuację ze swojej przeszłości ale jakby z zewnątrz, z większym spokojem. I że to dawało ulgę. Czy to była "energia przeszłości" czy po prostu inne podejście do własnej pamięci - trudno powiedzieć. Ale efekt był


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@felicytka93)
Połączone: 3 lata temu

hej, troche nie na temat ale jak Wrozbit napisał o podatności na dysocjację to chciałam zapytać - jak wgl sie poznaie ze sie ma tą podatność?? Bo ja czasem mam takie chwile ze nie wiem czy to co czuje jest "moje" czy skądś z zewnątrz. I zastanawiałam sie czy to jest właśnie to ale nigdy nie byłam u żadnego specjalisy i nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Felicytka93 to jest pytanie na inny wątek szczerze mówiąc bo tu bardziej psychologiczne niż medytacyjne. Krótko: jesli te stany przychodzą same bez medytacji i zaburzają ci normalne funkcjonowanie to warto porozmawiać z kimś. Jeśli to tylko podczas głębszej relaksacji i wracasz do siebie bez problemu to raczej niema alarmu. Ale naprawdę temat na osobny wątek


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

a wracając do tych obrazów u Cynobryt - ta kobieta przy oknie, ta tęsknota. zatsanawia mnie czy to można potraktować symbolicznie a nie dosłownie. Czyli nie ze to konkretna osoba z przeszłości ale że to twój umysł pokazuje ci jakiś stan przez obraz. W snach przecie tak działa. Czemu w snach jawy miałoby być inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Ziemislaw.1 no i to jest właśnie to co mnie kręci, ta niejednoznaczność. Bo może to symbol, może echo czegoś zewnętrznego, może po prostu produkt własnego umysłu w ciekawym stanie. Ja nie jestem przywiązana do żadnej z tych opcji. Bardziej zależy mi na tym żeby być w tym stanie świadomie i zobaczyć co z niego wynika, niż żeby od razu przykleić łatkę. Ta "faktura" o której pisałam na początku jest na tyle specyficzna że chcę to po prostu lepiej poznać.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszytsko i tak sie zastnaawiam - czy te stany mogą miec związek z układem planet albo porą roku? Pytam serio bo czytałam że jesień i zima to czas kiedy łatwiej o kontakt z... no z tym co niewidoczne. I że w pewnych konfiguracjach astrologicznych wrażliwośc na takie doznania rośnie. Moze dlatego teraz nagle tyle osob to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Opalinka szczerze? nie widzę dużego związku między układem planet a tym konkretnym stanem medytacyjnym o którym mówimy. Hipnagogia jest hipnagogią niezależnie od tego czy merkury jest w retrogradzie czy nie. Ale rozumiem skąd pytanie bo jesień i zima to rzeczywiście czas kiedy ludzie siedzą więcej w domu, mają więcej czasu żeby usiąść i posiedzieć w ciszy, i moze dlatego częściej te stany wogole się pojawiają, po prostu z przyzwyczajenia. To nie astrologia, to raczej biologia i rytm dnia. Choć mam tu pytanie do Cynobryt bo to ważne dla całej tej dyskusji - czy te obrazy ktore opisujesz, ta kobieta przy oknie, ta tęsknota, przyszły raz czy to się powtarza? Bo jeśli ten sam obraz wraca to to jest już cos innego niż jednorazowe hypnagogiczne "miganie" i zmienia moją interpretację całkowicie


Odpowiedz
Udostępnij: