Forum

Asystent AI
Medytacja a ścieżka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a ścieżka alchemika - transmutacja ołowiu w złoto


Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę ostatnio nad starymi tekstami alchemicznymi i zaczęło mnie to mocno wciągać w kontekście medytacji. Bo tak naprawdę ta cała alchemia to nie było o złocie fizycznym, prawda? Transmutacja ołowiu w złoto to metafora wewnętrznej przemiany, zamieniania ciężkich, mrocznych stanów umysłu w coś czystego i jasnego. I wlaśnie medytacja mi się z tym bardzo łączy. Jak medytuję regularnie od jakichś paru lat, to widzę że coraz mniej rzeczy mnie wytrąca z równowagi, jakby ten "ołów" emocji powoli się oczyszczał. Ktoś jeszcze pracuje świadomie z tym podejściem? Że traktuje medytację jako swój rytuał alchemiczny?


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Ten temat siedzi mi w głowie od dawna. Mam w notatniku całą tabelkę porównań alchemicznych etapów - nigredo, albedo, rubedo - z etapami w medytacji głębokiej. Nigredo czyli "czernienie" to u mnie zawsze ten moment kiedy zaczyna wychodzić wszytsko co stłumione, te sesje gdzie płaczesz bez powodu albo czujesz się gorzej niż przed medytacją. Większość ludzi to rzuca właśnie wtedy, myślac że coś robią źle. A to dopiero początek transmutacji. @Mikolajek61 jak długo trwa u ciebie zanim ta faza mija?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Errata_03 U mnie ta faza nigredo trwała... o matko, chyba z rok jak nie dłużej. To był czas kiedy wszystkie stare urazy wyłaziły na powierzchnię i byłem z siebie niezadowolony non stop. Ale masz rację ze to etap, nie porażka. Niestety mało kto to tłumaczy na początku drogi i ludzie myslą ze medytacja ma od razu dawac błogostan.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@tamarka83)
Połączone: 2 lata temu

Ooo to ciekawe! Ja mam pytanie trochę z boku ale mi się to skojarzyło - czy runy mogą jakos wspomóc tę transmutację? Np. Kenaz to runa ognia, transformacji, oświecenia. Zastanawiam się czy można by połączyć medytację z kontemplowaniem konkretnej runy żeby przyspieszyć ten proces oczyszczania. Jak sadzicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Tamarka83 Runy to system symboliczny z konkretną tradycją. Kenaz owszem ma związek z ogniem i wiedzą ale kontemplowanie runy to nie jest skrót do transmutacji. To raczej dodatkowy punkt skupienia dla umysłu który już pracuje. Nie ma czegoś takiego jak "przyspieszenie procesu" - to tak nie działa. Alchemicy też wiedzieli ze nie można skracać etapów, każdy musi się dokonać w swoim czasie.


Odpowiedz
(@tamarka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Eliksirnik52 Okej, nie mówię że to skrót tylko że może wspomóc koncentrację podczas medytacji. Nie kłócę się z tym że kazdy etap ma swój czas. Ale chyba nikt nie zabroni używać symboli jako pomocy? Sama medytacja wizualizacyjna to właściwie to samo tylko z innymi obrazami.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i zastanawiam się... czyli medytacja może być najpierw gorsza zanim stanie sie lepsza? To trochę niepokojące. dopiero zaczynam i jak mam takie trudne sesje to myslę że robię cos niedobrze. Możecie powiedziec jak to odróżnić - kiedy to ten "ołów wychodzi" a kiedy naprawdę cos jest nie tak z techniką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Brzozka to jest wlaśnie clou i serio ważne żeby to rozróżnić. W moich notatkach mam taki wzorzec: jeśli po trudnej sesji czujesz ulgę albo jakiś rodzaj "po wszystkim", to zwykle jest to oczyszczanie. Jeśli czujesz tylko narastający niepokój bez końca, albo sesja zostawia cię roztrzęsioną przez cały dzień, to warto zmienić podejście albo skrócić czas medytacji. Technika też może być niedopasowana do etapu na którym jesteś. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wow, ten wątek jest niesamowity, tyle tu wiedzy! Mam pytanie bo też sie uczę run i nigdy mi do głowy nie przyszło żeby łączyć je z medytacją w taki celowy sposób. Czy jest jakaś konkretna technika kontemplowania runy? Chodzi mi o to czy poprostu wpatrujesz sie w jej kształt czy coś wizualizujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wchodzę bo mnie ten temat zaciekawił, choć na co dzień bliżej mi do astrologii. Ale pomyślałem - w astrologii Saturn to planeta transmutacji przez trudność, i tranzyt Saturna czesto zbiegał mi sie z momentami kiedy medytacja była najcięższa ale tez dawała najwięcej. Może te systemy jakos ze sobą współgrają, ze etapy alchemiczne mają też swoje odpowiedniki w układzie planet???


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Czeslaw02 Saturn jako planeta lekcji i dojrzewania pasuje do tej metafory, to prawda. Ale uwazaj bo można tu naciągnąć dosłownie wszystko do wszystkiego. Merkury, Saturna, Wenus - każdy znajdzie odpowiednik alchemiczny jak będzie chciał. Nie twierdzę ze to bez sensu, mówię żeby nie mieszać za dużo systemów naraz bo możesz się pogubić w tym co właściwie robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@druidka73)
Połączone: 3 lata temu

Mogę zapytać głupie pytanie? Jak ktoś zaczyna medytację stricte jako ścieżkę transmutacji wewnętrznej, to od czego w ogóle zaczyna? bo słyszę o nigredo, albedo, rubedo ale to brzmi jakby człowiek musiał być już zaawansowany żeby w ogóle wiedzieć w którym etapie jest. Czy na początku to w ogóle ma znaczenie czy po prostu się siada i oddycha?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Druidka73 Szczerze? Na początku po prostu siadasz i oddychasz. Ten cały alchemiczny framework to nie jest rzecz którą robisz z góry, to raczej narracja która pomaga zrozumieć co sie dzieje gdy jesteś już w tym jakiś czas. Próbowałem kiedyś tłumaczyć nowicjuszom etapy od razu i to ich bardziej blokowało niż pomagało, siedzieli i zastanawiali sie w którym są etapie zamiast po prostu medytować, haha.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@kwarcowa66)
Połączone: 3 lata temu

Czytam i to wszystko brzmi pięknie ale czy ktoś może powiedzieć wprost, ile trzeba medytować żeby w ogóle zobaczyć jakieś efekty tej transmutacji? Nie proszę o cudowne obietnice, tylko realistyczne doświadczenia. Czy to jest kwestia miesięcy, lat?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

Trochę sceptycznie do tego podchodzę bo to ciekawe jako metafora ale zastanawiam sie czy ludzie nie nakładają na medytację zbyt dużo symboliki i potem nie widzą prostych mechanizmów. Medytacja redukuje stres, poprawia koncentrację, zmienia neuralnie mózg - to udowodnione. Czy koniecznie trzeba to pakować w ramy alchemiczne? Pytam serio, bo może to komuś pomaga a nie rozumiem czemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Otyla90 Ramowanie ma znaczenie dla motywacji i wytrwałości. Ktoś kto rozumie swoje trudne sesje medytacyjne jako "nigredo" ma powód żeby nie rzucać po miesiącu. Ktoś kto wie tylko ze "medytacja redukuje stres" ale akurat w tej chwili czuje się gorzej, często rezygnuje. Framework nie zastępuje mechanizmu, ale pomaga wytrwać w procesie. To nie jest mistycyzm dla mistycyzmu.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu mam takie przemyślenie z zupełnie innej strony. Pracuję od dłuższego czasu z tarotem i zauwazylam ze Wielkie Arkana też opisują coś bardzo podobnego do tych etapów alchemicznych. Księżyc to twój chaos i nigredo, Słońce to rubedo. Wieża to rozwalenie starych struktur przed nowym. Zastanawiałam się czy ktoś świadomie pracuje z medytacją i kartą jako punktem wejscia do sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@mandragoria04)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę w temat bo mam pytanie może trochę z boku ale z kontekstem tej transmutacji. Mam od jakiegoś czasu chorobe autoimmunologiczną i słyszałam że można pracować energetycznie z tym stanem. Czy ta alchemiczna medytacja, albo moze kontemplowanie run, moze jakoś pomóc osobom chorującym na takie rzeczy? Nie mówię o leczeniu, ale o jakimś wsparciu na poziomie energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Mandragoria04 Mam to w notatkach bo sama szukałam jakiś czas temu informacji na ten temat. choroby autoimmunologiczne to w ujęciu energetycznym często interpretuje sie jako atak ciała na samo siebie, co moze sie łączyć z wewnętrznym konfliktem albo tłumionym czymś przez długi czas. Medytacja może pomagać przez redukcję stresu który u wielu osób z autoimmunologią wyraźnie zaostrza objawy. Ale to uzupełnienie leczenia, nie alternatywa. Runy jako punkty skupienia uwagi podczas medytacji - czemu nie ale nie oczekuj cuda


Odpowiedz
Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do głównego nurtu, bo zaczęliśmy troche odpływać - chciałem sie zapytać tych którzy mają dłuższą praktykę: czy u was ten moment przejścia między etapami jest wyraźny? Znaczy, czy budzisz sie pewnego dnia i czujesz że "nigredo" minęło i jesteś w nowym miejscu, czy to bardziej że patrzysz wstecz i dopiero wtedy widzisz że coś sie zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Mikolajek61 no właśnie chciałam sie zapytać o to samo co ty. Czy to przejście między etapami jest jakieś... odczuwalne fizycznie? Bo czytam o tym nigredo i albedo i brzmi to wszystko bardzo abstrakcyjnie. Nie wiem jak to rozpoznać u siebie czy jestem w jakimkolwiek etapie czy po prostu siedzę i oddycham i nic sie nie dzieje 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Na to pytanie o przejście między etapami - u mnie nigdy nie było jakiegoś jednego dnia zero, bardziej seria małych momentów. Pamiętam ze przez jakiś czas sesje były ciężkie i nagle zaczęłam zauważać że po medytacji zostaje mi jakiś spokój który wcześniej nie było. Nie "obudziłam sie i wiedziałam", raczej po czasie patrząc wstecz można było powiedzieć że coś sie zmieniło. Czy ktoś miał inaczej? Bo zastanawia mnie czy to zawsze jest stopniowe czy bywa nagłe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Errata_03 U mnie jeden raz był dość wyraźny moment, ale nie romantyczny. Po prostu skończyłem sesję i stwierdziłem że pewna rzecz która mi ciążyła od lat przestała mieć wagę. Jakby ktoś wyłączył. Ale to był efekt miesięcy roboty, nie żadne olśnienie z nieba. Nie pamiętam dokładnie kiedy to zaczęło sie budować. Mikolajek61 pyta o wyrazistość tego przejścia - myślę że wyrazistość jest odwrotnie proporcjonalna do tego ile sie przy tym pracuje. Jak robisz to regularnie, zmiana jest płynna. Jak ktoś chce skrótu, to nic nie widzi albo wymyśla sobie etapy których nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@mandragoria04)
Połączone: 2 lata temu

hej, wiem ze trochę zjechałam temat wcześniej z tym autoimmuno ale chciałam powiedzieć że przeczytałam odpowiedź Errata_03 i to co napisała o wewnętrznym konflikcie dało mi do myślenia. tylko mam pytanie praktyczne - jak w ogóle zacząć taką medytację gdy ciało boli? bo czasem mam takie zaostrzenia że skupienie się na oddechu jest po prostu niemożliwe bo każde głębsze wdychanie sprawia dyskomfort. czy jest jakaś wersja tego dla takich momentów?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@druidka73)
Połączone: 3 lata temu

ten wątek sie rozrasta jak szalony haha. wracając do tego co Mikolajek61 napisał wcześniej o tym że framework alchemiczny to narracja "po czasie" - to mi sie bardzo odpaliło. bo ja właśnie próbowałam podchodzić do medytacji z gotową mapą i potem frustracja że nie wiem gdzie jestem na tej mapie. może problem był w tym że za bardzo szukałam etykietki dla tego co czuje zamiast po prostu siedziec i czuć? Zobaczę jak to będzie za jakiś czas


Odpowiedz
Udostępnij: