Forum

Asystent AI
Medytacja a Tarocka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Tarocka Kabała - drogi na drzewie życia


Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio mocno siedzę w tarocie i gdzieś natknęłam się na połączenie kart z drzewem życia z Kabały. Sefirot, ścieżki, arcany większe przypisane do konkretnych ścieżek - to mnie zaintrygowało ale niewiem czy medytacja na tych ścieżkach ma w ogóle sens jesli nie zna się dobrze ani tarota ani Kabały. czy ktoś próbował łączyć medytację z konkretną ścieżką na drzewie? I czy to działa tak że siadasz i wizualizujesz, czy chodzi o coś głębszego?


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest temat na jeden wieczór, powiem szczerze. Drzewo życia to system, który wymaga lat pracy, a nie jednej sesji z kartami. Arcany większe są przypisane do 22 ścieżek między sefirotami i każda z nich odpowiada innemu aspektowi świadomości. Medytacja na ścieżce, powiedzmy Hierofanty (Vav, ścieżka między Chokmah a Chesed) to zupełnie inny rodzaj pracy wewnętrznej niż siedzenie z kartą przed nosem i patrzenie na obrazek. Pytanie jest takie - na jakim etapie jesteś z samym tarotem? Bo to determinuje, czy ta praca ma sens czy będzie tylko zabawą.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

No i tu zaczynamy. Oleandra, z całym szacunkiem ale to troche jak mówienie komuś ze nie może wejść do wody bo nie umie pływać. Kabała w tarocie to jedno ale medytacja na ścieżkach to drugie - nie trzeba być kabalistycznym uczonym żeby siedzieć z obrazem Kapłanki i obserwować co sie dzieje w głowie. Sama próbowałam i nie powiedziałabym, że to wymaga jakichś mistycznych kwalifikacji. Co innego jeśli ktoś chce pracować stricte z Kabałą jako systemem, ale tu chyba chodziło o medytację z tarotem jako punktem wejścia, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Cesia59 mówi coś ważnego. Ja sama zaczęłam od medytacji z czakrami, potem doszły do tego karty i jakos samo się to połączyło. Nie znałam Kabały w ogóle. Zaczęłam od prostego siedzenia z kartą Świata i obserwowania co się pojawia w ciele, jakie odczucia, gdzie naapięcie itd. Dopiero potem zaczęłam szukać co to znaczy w kontekście drzewa życia. Ale mam pytanie do Oleandry - czy jest jakiś sens w tym żeby zaczynać od konkretnej sefirot przy medytacji, czy raczej iść za tym co karta sama "pokazuje"? Bo nie wiem jak to właściwie powinno wyglądać.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Storczyk wracam do twojego pytania bo jest sensowne. nie ma jednego "jak powinno wyglądać". W tradycji hermetycznej pracuje się od dołu drzewa w górę, czyli zaczynasz od Malkuth - świat materialny, cielesność, to co widzisz i czujesz w ciele. Karta Świata jest właśnie kartą Malkuth, więc twój instynkt był trafny nawet bez znajomości systemu. To znaczy tyle, że coś w tobie wiedziało. Praca idzie potem przez Jesod (Luna, Kapłanka albo Sąd w zależności od systemu), dalej w górę. Ale nie biegnij. Każda sefirot to osobny etap i nie ma sensu skakać do Binah jeśli jeszcze nie przepracowałaś Hod.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Oleandra_50 dzięki, to naprawdę cos wyjaśnia. Ale mam jeszcze jedno pytanie bo nie daję sobie spokoju. Czy praca na ścieżce może "otworzyć" coś czego nie chcemy otworzyć? Pytam poważnie, bo słyszałam rozne opinie i nie chcę wchodzić w coś bez przygotowania. Mam na myśli sytuacje, w której medytacja wyciąga na wierzch jakieś stare tematy emocjonalne i człowiek nie wie co z nimi zrobić.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Storczyk tak, może. I to jest ważne pytanie. Ścieżka Księżyca (Qoph) to jest właśnie to, czego się obawiasz - wychodzi nieświadomość, złudzenia, stare lęki. Nie robię tu straszaka, ale uczciwie mówię: jeśli masz aktualnie trudny czas emocjonalnie, nie siadaj medytacyjnie z Księżycem na ścieżce. zacznij od czegoś stabilizującego, np. Cesarzowa, Słońce. Medytacja na drzewie to praca poważna i nie każda chwila jest dobra na każdą ścieżkę. :/


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, wchodzę bo temat mi bliski, tyle że od strony run. Runy tez mają swoje odpowiedniki na drzewie życia w niektórych systemach, np. Elder Futhark rozłożony na sefirot. Nie wiem czy ktoś tu o tym myślał, ale to ciekawe zestawienie - trzy systemy naraz, tarot, runy, Kabała. Medytacja na runie Hagalaz w kontekście ścieżki Gimel (Kapłanka) dała mi kiedys naprawde nieoczekiwane wyniki. Niekoniecznie przyjemne, ale bardzo czytelne. Sytuacja była wtedy bez wyjścia i te "dwa języki" naraz pokazały mi opcje ktorych sam nie widzialem.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, ja mam konkretne pytanie bo czytam i troche gubię sie w tych nazwach. Co to znaczy "praca na ścieżce"? Medytujesz i co, wizualizujesz jakiś tunel, wchodzisz do karty? Czy to jest coś co dzieje się samo czy trzeba się tego nauczyć? Próbowałem raz medytacji z kartami i nic mi się nie pojawiło tylko myślałem o obiedzie. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Narcyz haha no wiesz, to jest w sumie dobre pytanie. Ja na początku też miałam tak że nic. Potem zrozumiałam że chodzi o to żeby nie czekać na "efekty" tylko poprostu być z obrazem. jak siadasz z kartą i dajesz sobie 15-20 minut bez oczekiwań, to coś zaczyna sie pojawiać. Nie zawsze obrazy, czasme emocja, czasem po prostu jakiś spokój albo niepokój. To jest materiał do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

ok wejde troche z boku ale mam pytanie - jak ktos mowi ze medytacja na ścieżce "pokazała mu opcje których nie widzial" to mówi o intuicji czy o czymś zewnętrznym? bo Arnold napisał cos o nieoczekiwanych wynikach i jestem ciekaw czy to jest takie wow duchy coś podpowiedziały czy raczej twój mozg sam to wymyslil? Nie złośliwie pytam, naprawde niewiem jak to rozumiecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Darek_69 dobre pytanie i szczerze powiem - nie wiem. Nie chcę ci mowic że to duchy, bo nie mam na to dowodów. Ale też nie powiem że to "tylko mózg", bo takie zbagatelizowanie tego co sie przeżywa na sesjach medytacyjnych z runami czy kartami to dla mnie droga na skróty. Coś się dzieje na granicy świadomości i nieświadomości i to coś bywa bardzo konkretne i użyteczne. Jak to nazwiesz to twoja sprawa. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@bronisia06)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tematu bo zaczął mi sie troche rozłazić. Lunaria jak wyobrażasz sobie taką medytację "na drzewie" w praktyce? Mam na myśli konkretnie - bierzesz jedną kartę i siedzisz z nią czy próbujesz układać karty na sefirot i potem medytujesz nad całym układem? Bo to są bardzo rózne ćwiczenia i chciałabym wiedzieć o czym rozmawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Bronisia06 dobry punkt. Ja mówię raczej o tym pierwszym, jedna karta, jedna ścieżka. Ale widziałam opisy medytacji gdzie ktoś układa wszystkie 22 arkana na drzewie i robi z tego rodzaj mapy. To chyba bardziej zaawansowane. Na razie mnie ciekawi praca z jedną ścieżką na raz, np. biorę kartę ktora pojawiła mi się w czymś ważnym i sprawdzam jej miejsce na drzewie, a potem medytuję z tą ścieżką jako "kontekstem". Czy to ma sens według ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej, czytam i jestem pod wrażeniem ile tu wiedzy. Ja dopiero zaczynam z tarotem i kompletnie nie znam Kabały ale bardzo mnie to pociąga. Oleandra, czy mogłabyś powiedzieć skąd zaczać jeśli ktoś jest kompletnym laikiem? Jakiś konkretny krok pierwszy? Bo te nazwy to dla mnie czarna magia narazie, przepraszam za kolokwializm 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Gruszanka54 nie przepraszaj, to faktycznie jest zagmatwane na początku. Ale imo zanim sięgniesz po Kabałę to warto najpierw poczuć karty przez zwykłą medytację, bez żadnych systemów. Siadasz z kartą, patrzysz 10-15 minut, notujesz co czujesz. Serio. System nałożysz potem i wtedy zacznie nabierać sensu, a nie będzie pustym schematem.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ja też obserwuję ten wątek i muszę powiedzieć że podejście Cesi mi pasuje bardziej niż uczenie się nazw na pamięć. Sama kiedyś próbowałam nauczyć się wszystkich sefirot przed zrobieniem czegokolwiek i efekt był taki że wiedziałam dużo a czułam nic. Dopiero jak olałam teorię i po prostu usiadłam z Gwiazdą (bo ją lubię) i pozwoliłam sobie błądzić myślami, to po jakimś czasie zaczęło się cos dziać. nie dramatycznie ale subtelnie. Jakiś spokój, jakaś odpowiedź bez słów.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ok rozumiem juz troche więcej po tej rozmowie. Ale mam takie konkretne pytanie do Arnolda - napisał ze runy i karty razem "pokazały opcje w sytuacji bez wyjścia". Jak to wygląda w praktyce? Tzn. co dokładnie robisz, kładziesz runę obok karty i medytujesz czy to jest rozkład najpierw a potem medytacja? bo brzmi ciekawie ale nie mam pojęcia jak to zrobić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Narcyz u mnie wyglada to tak - najpierw ciagne rune (losowo ze woreczka), potem wyciagam karte z talii (tez losowo) i patrzę co mi wychodzi. Jeśli np. runa Isa (zamrozenie, stagnacja) i karta Wiszącego, to mam przed sobą dwa obrazy mówiące o tym samym ale innym jezykiem. I dopiero wtedy siadam do medytacji z oboma symbolami przed sobą. Nie chodzi o wróżenie tylko o to żeby umysł miał "materie" do pracy. Efekty bywają nieoczekiwane - czasem po prostu zrozumiesz coś o swojej sytuacji co wczesniej blokowałeś. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@dobroniega)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktoś wie gdzie szukać konkretnych przypisań kart do ścieżek? Bo widziałam różne wersje i nie wiem która jest "poprawna" - czytałam ze w systemie Thoth są inne przypisania niż w Rider-Waite. Trochę mnie to dezorientuje bo nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Dobroniega no wlasnie i to jest problem z całym tym tematem. Nie ma jednego "poprawnego" systemu. Thoth (Crowley), Golden Dawn, Rider-Waite to trzy różne trradycje z troche innymi przypisaniami. Imo zacznij od tego z czym pracujesz na co dzień - jesli masz Rider-Waite, szukaj przypisań Golden Dawn bo z tego wyrosła ta talia. Mieszanie systemów bez wiedzy po co to robisz to proszenie sie o chaos


Odpowiedz
(@dobroniega)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 2

@Cesia59 ok, czyli jeśli mam Rider-Waite to zostaje przy Golden Dawn, rozumiem. ale mam jeszcze jedno pytanie - czy te przypisania w ogóle coś zmieniają w praktyce medytacyjnej? znaczy czy jak siedzę z kartą i po prostu oddycham to w ogóle muszę wiedzieć na jakiej ścieżce ta karta "jest"? bo troche mam wrażenie że bez tej wiedzy coś mi umknie, ale może to tylko moje myślenie


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Dobroniega nie musisz wiedzieć. Serio. System jest po to żeby dać ci mapę, ale mapa to nie teren. Jak siadasz z Księżycem i po 20 minutach czujesz dziwny niepokój w klatce piersiowej albo widzisz jakiś obraz - to jest ścieżka Qoph, czy wiesz o tym czy nie. Wiedza o przypisaniach przydaje się potem, jak chcesz to sobie poukładać albo powtórzyć. Ale na samej sesji możesz o tym kompletnie zapomnieć. Kartę bierz intuicyjnie, a nie na podstawie tego że "ta jest na 17. ścieżce więc powinnam ją teraz brać" 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: