Hej, chciałam poruszyć temat który mnie ostatnio bardzo wciągnął - medytacja ukierunkowana na Sarasvati i przepływ kreatywności. Zaczęłam eksperymentować z wizualizacją tej bogini podczas medytacji i coś sie naprawdę ruszyło jeśli chodzi o moje pisanie i malowanie. Zastanawiam się czy ktos miał podobne doświadczenia? chodzi mi konkretnie o tę wyimanę energii - bo to nie jest tak że siedzisz i prosisz o pomoc tylko jakby coś dajesz i coś dostajesz. Przynajmniej u mnie tak to działa
No tak, Sarasvati to bogini mowy, muzyki, sztuki i wiedzy, wiec logiczne że medytacja z jej energią może odblokowywać twórcze blokady! Ja bym to powiązał z czakrą gardła i trzecim okiem - tam wlasnie siedzi ta kreatywna energia. Jak medytujesz? Mantra, wizualizacja czy po prostu skupienie? Bo od tego sporo zależy jak ta wymiana przebiega
O, ciekawy temat! Nigdy nie słyszałam żeby medytować z konkretną boginią, myślałam że medytacja to po prostu oddech i cisza. To znaczy że można medytować i jednocześnie przywoływać jakąś postać? To nie koliduje jedno z drugim? :))
Wymiana energii to kluczowe słowo tutaj. W praktykach z bóstwami zawsze jest jakiś rodzaj wzajemności, nie możesz tylko brać. Sarasvati kojarzy się z czystością intencji i poświęceniem praktyce, wiec jeśli medytujesz z nią a potem zaniedbasz swoją twórczość to jakby zrywasz tę więź. Przynajmniej tak to czuję na podstawie własnych doświadczeń z innymi bóstwami.
No ale chwila - bo chyba nie jest tak że musisz wierzyć w Sarasvati dosłownie żeby to działało, prawda? Bardziej chodzi o archetyp, symbol tej energii kreatywnej? Pytam bo sam jestem sceptyczny wobec przywoływania konkretnych bóstw ale pracuję z archetypami i to całkiem inaczej wygląda.
Szczerze? Gdzieś pośrodku. Nie twierdzę że istnieje jako osobna istota w sensie dosłownym, ale to nie jest też tylko symbol w mojej glowie. Coś między tym. kiedy wchodzę w tę medytację to czuje że jest jakiś kontakt, nie wiem jak inaczej to nazwać.
a jak długo trzeba medytować żeby poczuć te efekty? bo probowalem kilka razy meditować i nic nie czuje, moze to nie dla mnie jest
Hej, a czy do takiej medytacji potrzebne są jakieś przygotowania, kadzidła, konkretna pora? Czy można po prostu usiąść i próbować? Pytam bo chciałbym spróbować z kreatywnoscia bo mam totalny zastój jesli chodzi o muzykę
ehh, mam pytanie do Pentagramy - skąd wiadomo co pasuje z Sarasvati? Czytałaś o tym, czy to jest jakoś intuicyjnie wyczuwalne? Bo zastanawiam się czy te informacje o tym co pasuje do danej bogini są z jakichś źródeł czy to bardziej z doświadczenia.
To jest akurat dobrze udokumentowane w hinduskiej tradycji, nie trzeba tego intuicyjnie odkrywać. Biały lotos, wina (instrument strunowy), łabędź, białe szaty - to są jej atrybuty z ikonografii. Choć oczywiście każdy może tez budować własną praktykę. Mnie bardziej niepokoi coś innego - ta wymiana o której mówi Habbia. Co konkretnie ty dajesz w tej wymianie?
okej ale to brzmi jakbyś po prostu robiła regularna praktykę twórczą z elementem medytacyjnym i to właśnie sprawia że efekty są, nie? bo skupienie i regularność w pracy twórczej same w sobie robią cuda, bez względu na boginię. Nie mówię że twoje doświadczenie jest fałszywe, tylko zastanawiam się czy Sarasvati jest tu naprawdę konieczna.
Mnie sie podoba to co mówi Habbia o zobowiązaniu do pracy. Bo w tych affirmacjach co ją robię to też jest ten problem ze ludzie tylko proszą i chcą gotowe, a tu chodzi o to żeby samemu też wkładać wysiłek. Może to jest wspólny mianownik niezależnie od tego czy to Sarasvati, afirmacja czy co innego
