Forum

Asystent AI
Medytacja a Lakshmi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Lakshmi - prosperity i obfitość


Wpisy: 735
Rozpoczynający temat
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, chciałem zapytac o cos konkretnego bo szukałem info i troche mało znalazłem na polskich stronach. medytuję od jakiś paru miesięcy, głownie na czakrę serca i splotu słonecznego ale ostatnio trafiłem na medytacje dedykowane Lakshmi i podobno chodzi o przyciąganie obfitosci i prosperity. Robiłem 3 razy w tym tygodniu taka wizualizacje z jej mantrą (Om Shreem Mahalakshmiyei Namaha) i po medytacji zostaje mi jakis dziwny "osad" energetyczny, nie wiem jak to lepiej opisac - jakby ciezkosc albo mrowienie w dloniach i klatce piersiowej. Czy to normalne? Ktos to znal?


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak dlugo robisz te medytacje, po ile minut? Bo mrowienie w dloniach to moze byc poprostu hiperwentylacja jak ktos za mocno skupia sie na oddechu ale ciezkosc w klatce to juz bardziej interesujace. przy Lakshmi pracuje sie tez z czakra serca i sakralna jednoczesnie, wiec moze po prostu otwieraja sie kanaly energetyczne ktorych wczesniej nie czules.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie, sama mantro to nie wszystko. Lakshmi to nie jest taka bogini że sobie pomedytujesz trzy razy i będzie działać. Trzeba to robić regularnie i najlepiej w piątek bo to jej dzień. I jeszcze jedno - te pozostałości energetyczne o których piszesz, to może być znak że coś blokuje przepływ, a nie że energia przychodzi. Miałam podobnie z jedną klientką co robiła afirmacje bogactwa i okazało się że miała blokadę w czakrze korzenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Wieslawka63 ale skąd to pewność z tą blokadą czakry korzenia? Na podstawie czego to diagnozujesz przez internet bez zobaczenia osoby? Mrowienie w dłoniach ma dziesiątki możliwych przyczyn i wiekszosc z nich jest zupełnie prozaiczna. prokop, ile śpisz, ile siedzisz przed komputerem czy masz jakieś napięcia w szyi i ramionach? Zanim pójdziemy w kierunku "blokady energetyczne" to warto wykluczyć rzeczy podstawowe. 🙂


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Zofijka91 no śpię normalnie, 7-8h, przy komputerze siedzę w pracy ale cos sie nie sadze zeby to. Medytuję ok 20 minut, nie robie zadnej specjalnej pranajamy tylko naturalny oddech. To mrowienie pojawia sie konkretnie PO medytacji, nie w trakcie, i znika po mniej wiecej godzinie. Troche jakby rece byly naladowane statyczna.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Zofijka91 no ja nie diagnozuję przez internet, po prostu napisałam że może to być blokada bo takie objawy widziałam u konkretnej osoby. Nie twierdzę że tak jest na pewno. Ale myślę że temat czakry korzenia przy pracy z dobrobytem jest ważny bo jeśli nie ma dobrego ugruntowania to energia przychodzi i od razu odpływa, stąd może ten "osad" który opisuje Prokop.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz po medytacji brzmi jak normalne rozładowanie pola energetycznego. Przy mantrach dedykowanych hinduskim bóstwom faktycznie mogą powstawać specyficzne "odciski" energetyczne, szczególnie jeśli nie zamykasz medytacji uziemieniem. Czy kończysz ją jakoś świadomie czy poprostu otwierasz oczy i koniec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Sylweria57 poprostu otwieram oczy i tyle, nie robilem zadnego zamkniecia. Co mam robic? Jkaies konkretne techniki?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Uziemienie podstawowe: po medytacji połóż dłonie płasko na podłodze albo na kolanach skierowane w dół, wyobraź sobie że energia spływa przez nie w dół, do ziemi. Kilka głębokich oddechów. Możesz też zjeść coś małego po medytacji, to pomaga zakotwić się w fizyczności. Te pozostałości energetyczne ktore czujesz to prawdopodobnie energia która nie zdążyła się uziemić przed zakończeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Dorzuce cos od siebie bo to ciekawy temat. Przy pracy z Lakshmi ważna jest faza księżyca, nie tylko dzień tygodnia jak pisała Wieslawka. Nów i przybywający księżyc to najlepszy czas na przywoływanie obfitości, pełnia to wzmocnienie. Robienie tego w fazie zanikania to troche pod prąd. prokop, w jakiej fazie robiłeś te medytacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Jaromir77 szczerze mowiac w ogole nie sprawdzalem fazy ksiezyca, nie wpadlo mi do glowy. Hmm. Trzeba bedzie to wziac pod uwage nastepnym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

A można zapytać jaki efekt konkretnie chcesz osiągnąć? bo prosperiy to szerokie pojęcie. Chodzi o kasę czy o ogólny dobrobyt? Bo od tego moze zależeć jak do tego podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Ja w ogole nie znam sie za bardzo na tym hinduskim ale slyszalam ze afirmacje mówione podczas medytacji działają lepiej niz samo mówienie ich na głos przez dzień. jakos to wydaje mi sie logiczne bo podczas medytacji umysl jest bardziej otwarty. Czy ta mantra Lakshmi to działa jak afirmacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Zlocien to troche inne rzeczy. mantra to nie jest afirmacja w zachodnim sensie, ma konkretną wibrację dźwiękową ktora sama w sobie ma działać, niezależnie od tego czy rozumiesz słowa czy nie. Afirmacja działa przez przekonywanie umysłu, mantra przez rezonans dźwiękowy i intencję. Przy Om Shreem to vibration jest inna niż przy zwykłym "jestem bogata"


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Ok, to co do tej czakry korzenia i uziemienia się zgadzam, to ma sens. Ale przy diagnozie "masz blokadę" na podstawie posta na forum to jednak bym uważała. Prokop, ta "ciezkość" - czy to jest nieprzyjemna czy raczej neutralna? Bo to dużo mówi czy cos jest faktycznie zablokowane czy po prostu nowe wrażenie energetyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Zofijka91 neutralna raczej, nie nieprzyjemna. Troche jak po mocnym treningu, takie uczucie ze cos sie wydarzylo. Wcale sie nie cuje zle po tych medytacjach, wrecz przeciwnie tylko ta dziwnosc w dloniach mnie troche zmylila.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@dawidek-ka)
Połączone: 3 lata temu

ciekawa dyskusja, nie pisze duzo ale chcialem zapytac - te pozostalosci energetyczne to mozna je w jakis sposob "wyslac" do przodu? Tzn. zamiast sie ich pozbywac przez uziemienie to moze skanalizowac w konkretny cel? No bo skoro to energia Lakshmi to moze warto ja zachowac a nie rozladowywac w ziemie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Dawidek.ka to zależy od poziomu praktyki. Teoretycznie tak, można kierować energię po medytacji w konkretną intencję, ale to wymaga dość dobrego czucia własnego pola energetycznego. Dla kogoś kto zaczyna, uziemienie jest bezpieczniejszym wyjściem. Gromadzenie energii której nie umie się kontrolować moze być kontrproduktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam sie z boku w połowie, ale szukałam informacji o tej konkretnej mantrze i natrafiłam na wątek. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - ile razy dziennie/tygodniowo powtarzać taką medytację żeby były efekty? Bo widziałam że niektórzy piszą o 40-dniowych cyklach a inni mówią żeby nie przesadzać. Jak to u was wygląda w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Ksiezycna 40-dniowy cykl to faktycznie tradycyjna hinduska zasada (saddhana), pochodzi z kundalini jogi głównie. Chodzi o to ze trzeba minimum 40 dni bez przerwy żeby stworzyć nowy wzorzec. Ale to wymaga dyscypliny i konsekwencji. Jak raz odpuścisz to zaczynas od nowa. W praktyce widziałem ze ludzie zaczynają z zapałem a po tygodniu rzucają, wiec lepiej zacząć od mniejszych zobowiązań i budować nawyk stopniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

a ile czasu czekać na efekty w ogóle? bo jak słyszę 40 dni to juz mi się odechciewa szczerze mówiac. pytam bo sama zaczęłam jakiś czas temu robić coś podobnego ale z innymi afirmacjami i nic nie widać. jak długo to w ogóle działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Diablica61 no to zalezy co rozumiesz przez "efekty". jesli chodzi o hajs w portfelu to niema tak ze robisz 40 dni i nagle ci przelewaja premie, to nie dziala jak zamawianie pizzy. Przy Lakshmi zwykle najpierw pojawiaja sie okazje, zbiegi okolicznosci, jakies drzwi sie otwieraja - ale trzeba to zauwazyc i wykorzystac. Wiekszosc ludzi to przegapia bo nie wie na co patrzyc. A co do tego 40 dni, bez przerwy - to jest minimum zeby w ogole zaczac czuc zmiane w energii, nie gwarantuje ze od razu zarobisz kase.


Odpowiedz
Udostępnij: