Forum

Asystent AI
Medytacja a rzeka -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a rzeka - przepływ i zmiana


Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio podczas medytacji przyszedł mi do głowy taki obraz - siedzę nad rzeką i patrzę jak woda przepływa. Myśli są jak te fale, jedna za drugą, i niema sensu zatrzymywać każdej z osobna. To mi bardzo pomogło w rozumieniu tego o co chodzi z "byciem tu i teraz". Ale zastanawiam się nad czymś innym - czy ta rzeka to symbol czegoś więcej niż tylko przepływu myśli? bo czytałam ze w różnych tradycjach rzeka jest powiązana z czasem, z tym co było i co będzie, jakby przeszłość i przyszłość płynęły razem. Ktoś próbował medytować wlasnie z taką intencją - nie żeby "wyczyścić głowę" ale żeby poczuć ten czas jako cos płynącego?


Odpowiedz
30 odpowiedzi
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

O, wlaśnie takiej rozmowy mi było trzeba! Sama ostatnio zaczynam przygodę z medytacją i ten obraz rzeki jest chyba najpiękniejszy z tych co słyszałam. Ale mam pytanie podstawowe bo jeszcze nie wiem jak to wszystko działa - czy podczas takiej medytacji z rzeką trzeba mieć jakiś konkretny cel, czy po prostu się siedzi i... obserwuje? Bo mi się wydaje, że jak tylko siadam to zaraz zaczynam myśleć o tym co mam do zrobienia i kompletnie nie mogę się skupić na żadnym obrazie.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Obraz rzeki w medytacji to stary motyw, pojawia się w buddyzmie zen, w taoizmie, nawet w pewnych tradycjach hermetycznych. Tylko uwaga - nie mieszajmy tu kilku różnych rzeczy. Rzeka jako przepływ myśli to jedno. rzeka jako symbol czasu to zupełnie inne ćwiczenie i wymaga innego podejścia. Pierwsze jest techniką uważność, drugie to już praca z wyobraźnią symboliczną. Pytanie do autorki tematu - co ty właściwie chcesz w tej medytacji osiągnąć? Bo od odpowiedzi zależy wszystko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Ballen no wlaśnie, to jest to czego nie byłam pewna. Chyba chodzi mi o to drugie - tę pracę z czasem. Mam takie poczucie ze w zwykłej uważność sieedzę "teraz" i to jest okej ale coś mi mówi że jest jeszce jakiś wymiar w którym przeszłość i przyszłość nie są oddzielone. Nie wiem czy to ma sens... Jak to ćwiczenie z wyobraźnią symboliczną wygląda w praktyce? przepraszam, ale to juz jest nadinterpretacja moich słów


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Powiem szczerze - trochę mnie niepokoi to łączenie uważność z symboliką czasu od razu na wstępie. Uważność to technika która działa na konkretnym mechanizmie uwagi. Jak zaczniesz do niej doklejac symbolikę i "wymiary czasu", to przestajesz praktykować uważność, a zaczynasz co innego. Nie mówię ze to złe, ale nie называjmy gruszki jabłkiem. Ballen ma rację że to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

No ale chyba nie trzeba tego tak sztywno dzielić? Ja kiedy medytuję to i tak mi się różne obrazy pojawiają same z siebie, nikt mnie nie pytał czy to jest "czysta technika" czy symbolika. Poza tym jak dla mnie to i tak za dużo teorii zanim człowiek wogole usiądzie i spróbuje. Mnie bardziej interesuje jak ta rzeka ma wyglądać w głowie - płynąca szybko, wolno, czy to w ogóle ważne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Zaneta74 szybkość rzeki może znaczyć różne rzeczy i chyba warto to zobaczyć samemu, bo każdy dostanie inny obraz i to jest celowe. Ale wracając do sedna - ta uwaga o czasie jest ciekawa. W astrologii mamy podobny koncept, że czas nie jest linią prostą ale raczej cyklem, kołem. Rzeka też wraca do morza, potem paruje, opada deszczem... Może dlatego ten obraz jest taki nośny.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@helenka82)
Połączone: 3 lata temu

A czy ta rzeka w medytacji to nie jest przzypadkiem ta sama co w snach? Bo mi sie czesto śni że stoję nad wodą i obserwuję nurt, i zawsze po takim śnie czuję spokój. Chyba to musi mieć jakieś głębsze znaczenie, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteryda92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Helenka82 ojej, mnie też się rzeka śniła! Ale u mnie woda była mętna i trochę się bałam wejść. Ciekawe czy to coś innego znaczy niż kiedy rzeka jest czysta. Choć to może zależy od tego jak się czujesz w życiu w tamtym momencie?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Helenka82 sny o wodzie to osobny temat i naprawdę bym nie mieszał tego z medytacją przy rzece. Znaczenie snu i technika medytacyjna to dwie różne szuflady. jeśli chcesz rozmawiać o symbolice snów to jest na to inne miejsce na forum. Tutaj bardziej interesuje mnie ta kwestia którą poruszyła autorka - medytacja a poczucie czasu. To jest coś co mało kto porządnie opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Cały wątek mam już za sobą i właściwie chciałam tylko napisać że... też miałam coś podobnego. Siedziałam kiedyś w medytacji i nagle poczułam jakby czas zwolnił albo w ogóle przestał istnieć. To było dziwne uczucie, nie wiedziałam czy to dobrze czy źle. Nie wiem czy to związane z tą rzeką o której piszecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Dominika_56 właśnie o to mi chodzi! To co opisujesz - to zatrzymanie czasu albo jego zmiana - to jest chyba rdzeń tego o czym mysle. Bo rzeka jako obraz jest ciekawa właśnie dlatego ze pokazuje ruch i zmianę, a jednocześnie w medytacji jest jakiś punkt który jest nieruchomy. Jak brzeg tej rzeki. Zastanawiam sie czy można świadomie wejść w to poczucie że czas "płynie inaczej"


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Hmm, to brzmi trochę jak opisywanie czegoś co po prostu jest efektem relaksacji układu nerwowego. Jak sie głłęboko odprężysz, percepcja czasu się zmienia - to ma naukowe wyjaśnienie. Nie trzeba do tego metafory rzeki ani żadnej symboliki. Choć rozumiem ze dla niektórych ten obraz pomaga wejść w stan skupienia, to ok, każdy ma swoje sposoby


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Malachit77 no jasne że masz rację naukowo ale chyba o to nie chodzi w tym wątku? Nikt tu nie pyta dlaczego to działa fizjologicznie tylko jak to zrobić i co z tego wyciągnąć. Mnie szczerze to bardziej interesuje to co Karolka napisała o czasie - że przeszłość i przyszłość płyną razem. Nie rozumiem do końca tej idei, możesz Karolka rozwinąć?


Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Malachit77 ma rację co do mechanizmu ale to nie przekreśla sensu pracy z obrazem. Obraz rzeki to poprostu kotwica dla uwagi - i to skuteczna kotwica, bo woda jest dynamiczna, nie nudzi uwagi tak jak np. patrzenie w ścianę. Problem zaczyna się kiedy ludzie biorą metaforę za dosłowną rzeczywistość i zamiast medytować zaczynają tłumaczyć swoje wizje. To jest pułapka.


Odpowiedz
(@wieszczbita)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Eliksirnik52 ale co jezeli ta wizja przychodzi sama, bez szuaknia?? Bo jak medytuję to czasto (przepraszam, literówka) mam obrazy których nie wywoływałem i potem czuje że coś znaczą. Nie chcę ich ignorować. Rzeka mi się nie śniła ale kamień na dnie to tak - zawsze jeden taki spokojny kamień kiedy wszystko wokół płynie. Ciekawe co to. no i teraz się pokłócimy o słowa :))


Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Wieszczbita ten obraz kamienia na dnie to bardzo wymowne. To klasyczny symbol stałości w zmianie - coś co trwa niezależnie od nurtu. W wielu tradycjach to właśnie jest metafora prawdziwego "ja" albo świadomości obserwatora. Nie mówię że tak musisz to interpretować, ale to nie jest przypadkowy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę trochę z boku bo mnie zaintrygowało to co Rydwanka mówi o kole czasu w astrologii i tej rzece. Czy w numerologii jest cos podobnego?? Bo widzę że woda i czas są połączone w wielu systemach. Sama niedawno liczyłam swój rok osobisty i coś mi mówi że jest związek z tym poczuciem "płynięcia" w życiu które mam teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem za dużo o medytacji ale czytam i wydaje mi sie że ta cała idea z rzeką jest super! Tylko jedno - ile czasu trzeba medytować żeby wogole zobaczyć coś takiego jak ten kamień co opisuje Wieszczbita albo pozcuć ten czas inaczej? Bo próbowałam kilka razy i po 5 minutach mi się nudzi i myślę o innych rzeczach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zocha07)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 33

@Piwonia mi tez sie po chwili nudzi 😀 Ale poodobno to normalne i nie trzeba sidziec godzinami?? Przynajmniej tak pisali gdzies. Pytam bo sama niewiem czy dobrze medytuje czy po prostu siedze i myśle o obiedzie haha


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

O, Zocha, dokładnie to samo! Siadam z najlepszymi chęciami a potem w połowie już planuję co zjem. Ballen, Eliksirnik - serio pytam bo chcę zrozumieć - czy ten obraz rzeki jest dla kogoś kto już umie sie skupić, czy właśnie on pomaga się skupić? Bo jak dla mnie to jeszcze jeden dodatkowy element do ogarnięcia w głowie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Dreamweaver_K dobre pytanie. Obraz rzeki jest właśnie dla tych co nie umieją się skupić - bo woda się rusza, jest coś do śledzenia wzrokiem albo wyobraźnią, umysł ma się czym zająć zamiast uciekać co pięć sekund. Ale żeby zobaczyć ten kamień o którym pisał Wieszczbita, to już potrzebujesz trochę spokoju. Nie godzin, ale jednak więcej niż pięć minut zanim zaczniesz planować obiad.


Odpowiedz
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Ballen okej, czyli można zaczynać od rzeki i stopniowo wchodzić głębiej? Bo ja się bałam że jak nie umiem siedzieć cicho to od razu jestem bez szans. Ale mam pytanie - czy ta rzeka ma być konkretna, z wyobraźni, czy lepiej siedzieć naprawde nad wodą? Bo mam w pobliżu rzeczkę i zastanawiam się czy to zrobiłoby różnicę. nie wiem po co ta złośliwość szczerze mówiąc


Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Dreamweaver_K prawdziwa woda ma tę przewagę że daje bodźce zmysłowe - dźwięk, zapach, ruch. To może pomóc zakotwić uwagę w ciele szybciej. Ale uwaga - łatwo się wtedy rozpraszasz na zewnątrz zamiast iść do środka. Wyobrażona rzeka jest jakby bardziej twoja, możesz ją kształtować. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, to naprawdę zależy od człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

prawdziwa woda to co innego niż wyobraźnia, powiem szczerze ze jak siadam nad rzeczką to nie medytuję tylko patrzę na kaczki 😀 ale może to tylko ja. Chociaż coś w tym jest, bo powietrze jest inne, cisza jest inna... no nie wiem, może dla kogoś działa?


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Odniosę sie do tego co mówiła Dominika o zatrzymaniu czasu - probowalam to opisać inaczej i chyba znalazłam słowa. To nie jest że czas staje, bardziej że jakbyś patrzyła na rzekę z bardzo wysoka i widzisz cały jej bieg naraz, a nie tylko jeden punkt gdzie stoisz. Nie wiem czy to ma sens. ale to chyba jest ta "baczność z przodu czasu" o której myślałam na początku - że nie chodzi tylko o bycie tu i teraz ale o taki widok z góry który ogarnia więcej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Karolka ten obraz "z góry" to już coś innego niż uważność w klasycznym sensie. Uważność to właśnie ten punkt na brzegu rzeki, obserwujesz co płynie i nie oceniasz. To co opisujesz brzmi bardziej jak pewien rodzaj kontemplacji albo wizualizacji rozszerzonej - i to nie jest złe ale to nie to samo. Dlaczego to rozróżnienie ma znaczenie? Bo techniki są inne i efekty są inne. Mieszanie tych dwóch rzeczy moze prowadzić do tego że nie robisz porządnie ani jednego ani drugiego


Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Eliksirnik52 okej, przyjmuję tę uwagę. Tylko mam pytanie - czy da sie robić jedno po drugim w ramach jednej sesji? tzn. zaczynać od uważności przy rzece, a potem pozwolić żeby się otworzyło na ten szerszy widok? Czy to jest błąd metodyczny?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

no i tu sie z Eliksirnikiem zgadzam. @Karolka to co opisujesz - widok z góry na cały bieg rzeki - to jest jakiś rodzaj dysocjacji uwagi albo wizualizacji holistycznej, nie klasyczna uważność. Z psychologicznego punktu widzenia to inne stany. Oba mogą być pożyteczne ale faktycznie nie mieszałbym


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@wieszczbita)
Połączone: 2 lata temu

a ten kamień na dnie o którym pisałem - jak dla mnie to nie był pomysł, po prostu był. Nie planowałem żadnej symboliki. Rydwanka napisała że to klasyczny symbol obserwatora i teraz zaczynam rozumieć dlaczego mi tak dobrze było z tym obrazem. Jakby ten kamień to byłem ja i rzeka pływała wokół i nic mi nie mogło zrobić. Ciekawe czy inni mają jakis stały obraz ktory przychodzi samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteryda92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Wieszczbita ojej tak! U mnie zawsze ten sam brzeg, zawsze ranek, zawsze mgła nad wodą. Nie wiem skąd to przychodzi ale jest takie... własne, rozumiesz? Jakby mój umysł miał jedno miejsce do którego wraca. Nie wiem czy to dobrze czy źle ale jakoś mi z tym dobrze


Odpowiedz
Udostępnij: