Forum

Asystent AI
Medytacja a reinkar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a reinkarnacja - czy przyspiesza duchowy rozwój?


Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio dużo czytam o reinkarnacji i zastanawiam się czy regularna medytacja może faktycznie przyspieszyć cykl wcielenia? Tzn. czy jeśli ktoś głęboko pracuje z uważnością i czyści swoje energetyczne pole to czy dusza szybciej "odpracowuje" karmę i może przeskakiwać do wyższych poziomów? Wydaje mi się że podczas głębszych sesji czuję jakieś połączenia z czymś starszym niż to życie, ale nie wiem czy to sugestia czy coś realnego. Ktoś z was eksperymentował z medytacją właśnie pod tym kątem?


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 7 dni temu

No i tu mamy ciekawy temat bo w starych tekstach słowiańskich (i nie tylko) concept reinkarnacji wyglądał trochę inaczej niż w tym co teraz popularyzują duchowe influencerki z instagrama. U nas to był Nav, Prav, Jav - trzy światy, i dusza nie szła po prostu "wyżej" tylko przechodziła między nimi. Nie wiem czy medytacja to przyspiesza, ale jedno jest pewne - bez pracy z własnym wnętrzem w ogóle nie masz wglądu w to co przyniosłeś z poprzednich żyć. Przynajmniej takie jest moje odczucie po kilku latach siedzenia z tym tematem. Pytanie do ciebie Hazel: co dokładnie czujesz podczas tych sesji, to bardziej obrazy, odczucia cielesne, cos innego?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Ta kwestia energetyczna która poruszacie jest dla mnie kluczowa. Numerologicznie patrząc, wibracja konkretnego wcielenia jest zakodowana i medytacja może ją uwidocznić ale czy zmienić tempo? Tu mam poważne wątpliwości. Czyścimy kanały energetyczne, tak, robimy się bardziej przepuszczalni na informacje z wyższych planów, tak. Ale kto powiedział że dusza chce się spieszyć? Może wlaśnie ta myśl że trzeba przyspieszyć to jest jeden z tych węzłów karmy do przepracowania 😉 Hazel, to że czujesz połączenie ze czymś starszym to brzmi jak dotknięcie warstwy wspomnień miedzywcieleniowych. Kiedy to się pojawia - na początku sesji, głęboko, przy zasypianiu?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej ale jak to w praktyce wygląda, serio pytam. bo ja medytuję od jakichś 3 miesięcy, 20 minut dziennie, i zero takich przebłysków o których piszecie. Tylko spokój i tyle. Czy to znaczy że moja karma jest jakos zablokowana albo że robię coś nie tak? Bo jak czytam że ktoś "czuje połączenie z czymś starszym" to albo mam coś nie tak ze mną albo to po prostu autosugestia i trzeba na to uważać


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Guslarz 3 miesiące to naprawdę nic. Nie mówię tego złośliwie. Przez pierwsze pół roku normalnej praktyki większość ludzi nie czuje nic ponadprzeciętnego i to jest właśnie znak że cos idzie dobrze bo umysł przestaje produkować na siłę. Te "przebłyski" o których mówi Hazel mogą być autentyczne albo mogą być właśnie tym czego ty się słusznie obawiasz. Szczerze? Po kilkunastu latach pracy ze snami i medytacją powiem tak: im ktoś bardziej opowiada o spektakularnych wizjach na początku drogi, tym ostrożniej podchodze do wiarygodności tych doświadczeń. To nie złośliwość, to obserwacja.


Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Diaspor no dobra ale skąd wiadomo że to autosugestia a nie coś realnego? Mam rozumieć że jak coś czuję to zaraz to podważać? Chyba jakieś kryterium odróżnienia powinno być. I przy okazji - u mnie to jest bardziej uczucie niż obrazy, coś jakby rozpoznanie miejsca albo emocji które nie pasują do obecnego życia. Przy głębszym oddechu.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 340

ciekawe co mówi Saturnella bo astrologicznie to dokładnie to samo - Chiron i węzły księżycowe pokazują właśnie te wzorce karmiczne ktore wracają. I nie chodzi o to żeby je przyspieszyć tylko żeby je zobaczyć w całości. Mam wrażenie ze to pytanie o przyspieszenie duchowego rozwoju zakłada że wiemy dokąd idziemy, a to juz jest spore założenie. @Hazel_L a przy jakiej pozycji księżyca robisz te sesje medytacyjne bo to może miec znaczenie dla tego co wyłazi na powierzchnię?


Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Mistral no ale czy serio pozycjja księżyca ma taki wpływ na medytacje? pytam bo to dla mnie nowe połaczenie tych dwóch tematów. Nie mówię ze nie ale wytłumacz jak to działa według ciebie bo brzmisz jakby to była oczywistość a dla mnie nie jest


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 502

@Jasiek61 to nie jest oczywistość ale ma pewne podstawy - różne tradycje, nie tylko astrologiczne, łączyły cykl księżycowy z pracą wewnętrzną. Nów sprzyjał wyciszeniu i wejściu głębiej, pełnia wyciagała to co ukryte. Nie twierdzę że to działa mechanicznie jak przełącznik ale obserwowanie takich zależności u siebie przez dłuższy czas daje pewne wzorce. Mnie na przykład pełnia dosłownie nie pozwala zasnąć i medytacja wtedy idzie inaczej. Z reinkarnacją to juz inny poziom rozważań, tu wracam do tematu: czy medytacja przyspiesza, to zależy co rozumiemy przez przyspieszenie. Jeśli szybciej kończymy lekcję to nie znaczy ze lekcja jest lżejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Kryterium jest jedno i to dosyć proste: czy te doświadczenia coś w tobie zmieniają na poziomie zachowania i relacji czy tylko wywołują ekscytację na chwilę i tyle. Widziałam mnóstwo ludzi którzy przez lata zbierali "dowody poprzednich wcieleń" i tkwili w tych samych wzorcach co zawsze. energia połączeń między ludźmi - a to jest ten aspekt który mnie tu interesuje - powtarza się w kolejnych wcieleniach wlasnie dlatego ze nie jest przepracowana, nie dlatego że jest piękna i mistyczna. Medytacja moze pomóc zobaczyć ten wzorzec ale zobaczenie to nie to samo co zmiana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Saturnella54 powiedziała coś ważnego o wzorcach w relacjach i chcę to rozwinąć bo mam takie poczucie że to jest serce tego tematu a nie to czy medytacja przyspiesza cokolwiek. Te więzi energetyczne między ludźmi które wracają wcielenie po wcieleniu, to jest naprawdę konkretna sprawa do pracy. i medytacja jest tu jednym ze sposobów ale nie jedynym. Chodzi o to żeby wogole rozpoznać że ktoś z twojego obecnego życia jest kimś kogo już znasz głębiej. Guslarz, te 20 minut które robisz czy próbowałeś kiedykolwiek skupić się konkretnie na jakiejś relacji w życiu i poczuć czy jest w niej coś jakby "starszego"?


Odpowiedz
Udostępnij: