Forum

Asystent AI
Medytacja a projekc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a projekcja - widzenie swoich rzutowań na innych


Wpisy: 28
Rozpoczynający temat
(@eleonorka02)
Połączone: 3 lata temu

Siedze ostatnio i mysle nad czyms co mnie troche niepokoi podczas medytacji. Zaczełam praktykować uwaznosc juz jakis czas temu i zauważyłam ze bardzo często jak wracam do codziennosci po sesji, to widzę jak rzutuję na innych swoje emocje. Np. jestem poirytowana i od razu mi sie wydaje ze partner jest na mnie zły, albo czuje sie niepewna i widze w koleżance wrogość. Zastanawiam sie czy medytacja moze pomoc w wyłapywaniu tych rzutowań w momencie kiedy sie dzieją. Bo póki co to tylko widze to po fakcie, juz jak szkody sa zrobione. Mieszkam z partnerem i synem wiec to nie jest tak ze mam tylko siebie do obserwowania 🙂 ktos sie z tym mierzył?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 84
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

no ładnie, to jest jeden z najważniejszych tematów w praktyce uważności i szczerze mówiąc rzadko poruszany wprost. Projekcja to mechanizm obronny, nie wymysł, i medytacja jest jednym z nielicznych narzędzi które faktycznie umożliwiają jego obserwację w czasie rzeczywistym. Ale - i tu zaznaczę bo to ważne - żeby widzieć rzutowania na żywo, trzeba najpierw zbudować solidną bazę obserwacji własnych stanów. Czyli zanim zaczniesz łapać się w momencie projekcji, musisz dobrze znać swój własny "krajobraz" emocjonalny. Jak długo medytujesz regularnie i co to znaczy u ciebie regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, mam mieszane uczucia do tej koncepcji ogólnie. bo rozuimem ze to ma sens psychologicznie ale na forum ezoterycznym troche to inaczej brzmi niz u terapeuty. Mam takie pytanie do tematu: czy tu chodzi o prace czysto mentalna czy dochodzi jakis aspekt energetyczny? Bo jedno to psychologia a drugie to juz inna para kaloszy. I jak sie to rozroznia w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mieczowaa to nie muszą być dwa rozdzielne byty. W tradycjach wschodnich projekcja jest rozumiana jednocześnie jako zjawisko umysłowe i energetyczne bo umysł i pole energetyczne osoby to nie dwie oddzielne rzeczy. Widzenie rzutowań przez medytację dotyczy obu poziomów jednocześnie. Tyle ze żeby w ogule zacząć to odczuwać, trzeba przede wszystkim rozwinąć wrażliwość na subtelne stany własnego ciała i umysłu. Psychologia i praca energetyczna tu się nakładają, nie wykluczają


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

o, weszłam do watku bo mam bardzo podobny problem i długo szukałam jakiegos miejsca żeby to poruszyć. U mnie sytuacja wyglada tak: mieszkam z mama i między nami jest dużo napięcia, i przez lata w ogóle nie widziałam że to co "czytam" z jej zachowania to często moje własne leki. Zaczełam meditować regularnie jakies pół roku temu i naprawde zaczełam to dostrzegać ale nadal nie wiem co z tym zrobić w momencie gdy juz sie wkurze. Medytacja pomaga mi zobaczyc ze rzucam, ale nie bardzo pomaga mi zatrzymac sie zanim rzuce. Jakby było za krótkie okno na reakcje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Freja_R dokładnie! To jest właśnie to o czym pisałam, to okno reakcji jest mikroskopijne. Widze ze nakładam na kogoś swoj obraz, ale za późno żeby to powstrzymać. To troche jak widzieć że sie potykasz, ale nie móc zatrzymac upadku.


Odpowiedz
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Freja_R pół roku to jeszcze naprawde krótko jeśli chodzi o pracę z projekcją. Tu nie ma skrótów. To okno które opisujesz jako "za krótkie" - ono sie rozszerza z czasem ale pod warunkiem ze podczas samej medytacji ćwiczysz nie tylko obserwacje myśli, ale aktywnie wracasz do ciała. Konkretnie: jak pojawia sie jakiś stan emocjonalny podczas sesji, zatrzymujesz sie na odczuciu w ciele, nazywasz je i dopiero puszczasz dalej. To buduje ten pomost miedzy obserwacja a reakcja. Bez kotwicy w ciele to tylko teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@kazimiera)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze wchodze ale chciałam zapytac bo jestem w podobnej sytuacji tylko dopiero zaczynam z medytacja. czy to znaczy ze jak medytuję to mam sie skupiac na fizycznych odczuciach jak napięcie w klatce piersiowej czy cos takiego? bo wlasnie nie wiem dokladnie jak ta obserwacja ciala powinna wygladac


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym sie tu troche nie zgodziła z tym co pisze Swietopelk, nie w kwestii techniki bo to ma sens, ale w kwestii czasu. Pracuję nad tym kilka lat i powiem szczerze - u mnie to okno sie nie powiększało liniowo wraz z ilością godzin na poduszce. Skok nastąpił dopiero kiedy zaczełam robić to samo ćwiczenie w trakcie codziennych sytuacji, nie tylko na sesji. Czyli celowo wchodziłam w małe konflikty i trzymałam uwage na sobie zamiast na drugiej osobie. Trudniejsze niż brzmi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Galaktyka66 no to jakies konkretne sytuacje masz na mysli? Bo "małe konflikty" to troche szerokie pojecie. Rozmowy? Kłotnie? Bo mie sie wydaje ze mozna sie tez na tym przejechac i zamiast obserwowac siebie wejsc w spirale samoobserwacji i wszytsko bedzie sie wydawac projekcja nawet jesli nie jest


Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Whisper dobra uwaga. No właśnie to jest ryzyko i sie z tym zgadzam. Chodzi o sytuacje niskiego napięcia, np. ktos cos mowi i czujesz ze cos w srodku skoczył. Nie awantura, tylko taki moment kiedy jestes reaktywna ale nie ma jeszcze eksplozji. I w tym momencie zamiast patrzeć co tamten robi, patrzysz na siebie: co sie wlasnie wydarzylo w moim ciele, co ja zakładam o intencjach tej osoby i czy mam na to dowód. Spirala o ktorej piszesz sie zdarza jak nie ma tej kotwicy w ciele, tylko chodzi sie po głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

okej to mi sie troche bardziej kladzie na glowe niz wersja z energia. ale mam inne pytanie, troche z boku: jak w ogole rozroznic ze to jest projekcja a nie ze ta osoba naprawde sie tak zachowuje? bo mam wraznie ze to jest ta najtrudniejsza czesc. moge siedziec godzinami na poduszce i nadal nie bede wiedziala czy koleżanka jest naprawde zimna wobec mnie czy tylko moje leki to podpowiadaja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mieczowaa to jest naprawdę dobre pytanie i uczciwie - niema na nie prostej odpowiedzi. jedno z podejść: jeśli intensywność twojej reakcji emocjonalnej jest wyraźnie nieproporcjonalna do tego co sie faktycznie wydarzyło, to jest sygnał że coś twojego weszło do obrazu. Ale to wymaga dużej uczciwości wobec siebie bo umysł potrafi świetnie uzasadniać. Dlatego wlaśnie praca z innymi, czyli ktoś komu ufasz i kto może ci powiedzieć "hej, tutaj przesadzasz" - bywa czasem bardziej skuteczna niż sama medytacja.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

to chyba latwiiej powiedziec niz zrobic bo jak masz powiedziec partnerowi "hej czy to moja projekcja" no to on sie i tak wkurzy bo pomysli ze go oskarzasz ze blef czy cos ;d i wtedy zamiast wyjasnienia masz awanture z bonusem. mnie to dotyczy na codzien i serio niewiem jak to ugrysc zeby nie wybuchnac


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

wracając do wątku który zaczął sie na początku, bo trochę odpłynęłam przez te podwatki. To co opisuje Eleonorka i Freja, to klasyczny przypadek kiedy medytacja otwiera obserwację ale nie daje jeszcze czasu na wybór reakcji. Z mojego doswiadczenia i z pracy z innymi, to okno sie naprawde rozszerza ale potrzeba do tego regularnej praktyki skanowania ciała specyficznie w relacjach, czyli nie ogólnie "obserwuj siebie" tylko konkretny protokół: wchodzisz do pomieszczenia z osoba z która masz napięcie i przez pierwsze 30 sekund nie mówisz nic, tylko sprawdzasz co sie dzieje w ciele. To brzmi banalnie ale po kilku tygodniach robi robotę. Pytanie jest takie: czy ktos z was probował to albo podobne techniki celowo pod katem wspolnego mieszkania, nie samotnej sesji?


Odpowiedz
Udostępnij: