Forum

Asystent AI
Medytacja a archety...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a archetyp - rozmowę z uniwersalnymi siłami


Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, chciałam zapytać bo ostatnio sporo o tym czytam - czy ktoś próbował medytować z intencją kontaktu z konkretnym archetypem? Mam na myśli takie podejście jungowskie, gdzie np. wchodzisz w ciszę i zapraszasz do rozmowy Cień albo Animę. Pytam bo sama jestem w dość trudnym miejscu zawodowo, takie klasyczne wypalenie po kilku latach robienia nie swojego, i gdzieś trafiłam na info że medytacja archetypiczna może pomóc dotrzeć do tego co naprawdę chcesz robić w życiu. Ale nie wiem od czego zacząć, czy to w ogóle działa i czy to nie jest za trudne dla kogoś kto medytuje dopiero od jakichś 6 miesięcy.


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Temat ciekawy ale trochę mnie dziwi ze wrzucasz to razem. Bo medytacja jako taka i praca z archetypami to jednak dwie różne rzeczy - można je łączyć, jasne ale bynajmniej nie jest tak że siadasz i "zapraszasz Cień" jak by się szło na herbatę. Jung pisał o archetypach jako o strukturach nieświadomości zbiorowej, nie jako o bytach z którymi się gada. Znaczy, różne szkoły różnie to traktują, ale chcę żebyś wiedziała w co wchodzisz. Co dokładnie czytałaś o tej medytacji archetypicznej?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Mam notatki z kilku różnych podejść do tego i powiem szczerze że to zależy mocno od szkoły. Są takie metody jak active imagination u Junga, gdzie rzeczywiscie wchodzisz w rodzaj wewnętrznego dialogu z postaciami psyche. Nie nazwyłbym tego "rozmową z siłami" bo to brzmi bardziej szamanistycznie niż analitycznie ale efekty mogą być podobne - docierasz do warstw którrych na co dzień nie słyszysz. Przy wypaleniu zawodowym to ma sens, bo wypalenie często jest sygnałem że jakaś część ciebie jest tłamszona. Pytanie do ciebie - czy masz jakiś konkretny archetyp w glowie, czy chodzi ci o ogóle kontakt z tym co Jung nazywał Jaźnią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Anastazy07 bardziej chodzi mi o Jaźń chyba, albo o coś co jest głębiej niż moje codzienne ja które jest po prostu zmęczone. To active imagination brzmi sensownie, widziałam wzmiankę o tym ale nie wiedziałam jak to robić praktycznie. Jak ty to stosujesz, od czego zaczynasz sesję?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

O rany, ja to robiłam przez jakiś czas i musze powiedzieć ze pierwsze sesje były dziwne ale potem coraz bardziej miało to sens. Przy wypaleniu szczegolnie polecałabym medytacje z Wojownikiem albo Mędrciem bo to archetypy zwiazane z celem i sensem działania. Chodzi o to żeby w medytacji wyobrazić sobie tą postać i zapytać ją co chcesz wiedziec. Trochę jak guided visualization tylko bardziej ukierunkowane. Sama robiłam to kiedy stałam na rozdrożu i dostałam dość jasny obraz co powinnam zmienić. Działa 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Leontynka_S przepraszam ale "dostałam jasny obraz co powinnam zmienić" to trochę za mało jako argument. Bo równie dobrze to mogło być twoje własne myślenie ktore w końcu przebiło się przez szum, nie jakiś archetyp. Nie mówię że to nie działa ale nie mieszajmy mechanizmów. Co innego jest praca z wyobraźnią i symbolami, co innego kontakt z "universalnymi siłami" - tytuł tematu sugeruje to drugie i warto to rozróżniać. trochę mi przykro że tak to odbierasz


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@olesia75)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze w temat bo sama byłam wypalona jakoś dwa lata temu, strasznie, taki moment kiedy rano budzisz sie i myslisz o matko znowu to. I nie robiłam żadnego Junga ani nic takiego, poprostu zaczełam chodzić na medytacje grupowe w jednym centrum w moim miescie i to pomogło. Nie wiem czy to były archetypy czy co, prowadząca mówiła o "wewnętrznym głosie" i o słuchaniu siebie. Może to to samo co piszecie tylko inaczej nazwane??? Zastanawiam sie czy ta konkretna nazwa robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Powiem krótko - robi różnicę. Bo jeśli wiesz z jakim symbolem pracujesz to możesz to usystematyzować i śledzić. A jak po prostu "słuchasz siebie" to nie wiesz co słyszysz i po co. Nie żeby jedno było lepsze ale jak ktos jest w wypaleniu i chce konkretnych odpowiedzi to lepiej mieć jakiś framework niż siedzieć i czekać na inspirację.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@tunia95)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze sie wtrącam bo to chyba ponad moje pojęcie ale chciałam zapytać - co to znaczy archetyp? czytałam że to jakieś wzorce ale nie do końca roozumiem jak sie to łączy z medytacja. Chodzi o to że wyobrażasz sobie jakąś postać i z nia gadasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Tunia95 upraszczając, tak. Archetyp to taki wzorzec postaci albo sytuacji który pojawia sie w snach, mitach i symbolach u różnych ludzi niezależnie od kultury. Matka, Cień, Mędrzec, Błazen i tak dalej. W medytacji możesz celowo wejść w kontakt z jednym z takich wzorców przez wyobraźnię i sprawdzić co ci "odpowiada". To nie jest gawędzenie z duchem, bardziej rozmawiasz z częścią siebie. przynajmniej tak to widzę. zaczynam żałować że sie w to wtrąciłem


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@szarotka68)
Połączone: 3 lata temu

Ale skąd wiadomo że to archetyp a nie poprostu własna wyobraźnia? Serio pytam bo jak mam oceniać czy to co widzę w medytacji to cos "głębszego" czy po prostu wymyśliłam sobie faceta w kapturze bo wczesniej oglądałam serial


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Szarotka68 to jest naprawde dobre pytanie i niema na nie prostej odpowiedzi. Jung pisał o jakości doświadczenia, o pewnej "obcości" obrazów które przychodzą z głębokich warstw - czujesz ze to nie ty to wymyśliłaś. Ale uczciwie? To subiektywne. Nikt ci nie da certyfikatu że miałaś "prawdziwe" doświadczenie archetypiczne. Z praktycznego punktu widzenia jeśli coś cię porusza i daje ci cos do myślenia, to jest warte uwagi bez względu na etykietkę


Odpowiedz
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Nemezis55 no może i racja ze nie można udowodnić ale mnie to nie przeszkadza szczerze. Ja i tak wiem kiedy cos pochodzi "z zewnątrz" mojego normalnego myśleina a kiedy to tylko ja gadam do siebie. Ta różnica jest odczuwalna po jakimś czasie praktyki. Choć przyznam ze na początku faktycznie nie umiałam tego odróżnić


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

okej ale ile czasu to zajmuje żeby w ogóle cokolwiek poczuć? Bo słuchałam o medytacji ze trzeba miesięcy i lat i trochę mnie to zniechęca. Przy wypaleniu potrzeba czegoś szybciej nie?


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałam to samo pytanie właśnie. Trochę boje sie że zacznę, nic się nie stanie i po prostu uznam ze to nie dla mnie. Anastazy, a ta active imagination to jak długo trwa taka jedna sesja? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

u mnie zwykle 20-30 minut ale pierwsze kilka razy było znacznie krócej bo po prostu nie wiedziałem co robię i przeyrwałem za wcześnie. Zacząłem od wyobrażenia sobie miejsca, coś w rodzaju wewnętrznego krajobrazu, i czekałem kto albo co sie pojawi. Nie wymuszałem konkretnego archetypu. To ważne zdaniem kilku źródeł które sprawdzałem - nie zapraszaj z góry ustalonej postaci, daj nieświadomości wybrać. Co do czasu - ja cokolwiek poczułem po trzeciej albo czwartej sesji ale to naprawde indywidualne


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@mantra_r)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek od początku i chcę dodać jedno - przy wypaleniu jest taka pułapka, że zaczynasz medytować oczekując że to naprawi twoje życie zawodowe i jak nie naprawia od razu to rezygnujesz. Byłam w tym miejscu. Bardziej mi pomogło podejście że medytacja to nie jest lek na wypalenie tylko przestrzeń żeby usłyszeć co naprawdę myślisz o swojej pracy. I dopiero z tym co usłyszałam mogłam coś zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Mantra_R no właśnie, dokładnie o to mi chodzi. Bo słyszę "spokój", "byłam mniej zestresowana", ale ja potrzebuje wiedzieć czy ktoś np. zmienił pracę po takich sesjach, albo po prostu przestał bać sie powiedzieć szefowi dość. coś namacalnego. Bo mam wrażenie że archetypy i medytacja to fajny temat na forum ale jak to sie przekłada na poniedziałek rano kiedy znowu nie możesz wstać z łóżka?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@tarotia)
Połączone: 3 lata temu

A czy ktos próbował łączyć to z kartami tarota? pytam serio bo widziałam technikę gdzie przed medytacja archetypiczną ciągniesz kartę żeby "wyznaczyć" z jakim archetypem pracujesz danego dnia. Trochę mi sie to podoba bo daje jakiś punkt wyjscia, nie trzeba siedzieć i czekać co sie pojawi. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Tarotia brzmi jak komplikowanie prostej rzeczy ale hej jak komuś pomaga mieć "zadanie" przed medytacją to czemu nie. Sam tego nie robiłem ale widzę logikę - karta daje obraz symboliczny i ten obraz możesz brać do medytacji jak wejście do snu.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wypalenia zawodowego, bo to dla mnie najważniejszy wątek tutaj - te wszystkie techniki są fajne, ale zastanawiam sie czy ktoś może powiedzieć co konkretnie zmieniło sie po takich medytacjach w kwestii pracy? Nie "czułam spokój" tylko co realnie się zmieniło. Bo jestem sceptyczna że medytacja z archetypem da mi odpowiedź co zrobić ze swoim życiem zawodowym, a własnie tego potrzebuję.


Odpowiedz
Udostępnij: