Forum

Asystent AI
Medytacja a problem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a problemy ze snem - czy może pomóc?

Strona 4 / 6

Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie sedno. Pytanie o to czy już zasypiam uruchamia czujność, a czujność jest dokładnym przeciwieństwem snu. Masz pomysł co zamiast tego mogłabyś sobie powiedzieć kiedy to pytanie się pojawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kminek no właśnie nie wiem. Może coś w stylu nieważne? Ale to i tak nie zadziała bo myśl wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisuje Bernadka to klasyczna pułapka obserwatora. Im bardziej obserwujesz czy zasypiasz, tym bardziej stajesz się tym obserwatorem, a nie śpiącym. To zresztą nie jest tylko kwestia medytacji, to mechanizm który pojawia się przy każdej próbie kontrolowania procesu który powinien być automatyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Czarodka97 ale jak to właściwie przerwać? Mówisz o mechanizmie, OK, rozumiem, ale co konkretnie w momencie kiedy to się dzieje?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Wandzisia przenieść uwagę na cokolwiek innego niż sen. Dźwięk za oknem, ciężar kołdry, temperatura powietrza. Nie żeby zasnąć, tylko żeby przestać patrzeć na siebie jak na kogoś kto próbuje zasnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dodam do tego co mówi Czarodka97. Ciało ma coś co można nazwać naturalnym rytmem zasypiania i on sam się uruchamia kiedy umysł przestaje mu przeszkadzać. Problem polega na tym że my zazwyczaj mylimy relaksację z tym rytmem i zaczynamy go pilnować. A pilnowanie go zatrzymuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Anahata ale skąd Bernadka ma wiedzieć że to co robi to właśnie to pilnowanie? Bo z jej opisu wynika że ona nawet nie wie w którym momencie to się włącza.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Irenka08 dobre pytanie. Zazwyczaj sygnałem jest napięcie. Nie fizyczne koniecznie, raczej takie wrażenie że coś się stara. Bernadka, czy kiedy leżysz i próbujesz zasnąć, masz poczucie że się starasz?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, bardzo. Jakbym miała egzamin. Naprawdę tak to czuję, dokładnie to słowo, egzamin. I im później tym gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

No to właśnie masz odpowiedź dlaczego to nie działa. Snu nie zdasz egzaminem. Ja jak miałem podobnie to jedyną rzeczą która pomogła było olanie tematu i wstanie zamiast leżenia i katowania się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Jaryla07 ale wstanie to też nie zawsze opcja, zwłaszcza jeśli rano trzeba być sprawną. Bernadka ma dzieci, pewnie wstaje wcześnie. Co wtedy?


Odpowiedz
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Hela no to nie wiem, mówię co u mnie działało. Ale Bernadka, serio, ta metafora egzaminu to jest coś. Może warto by z tym pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Bernadka, ta metafora egzaminu brzmi naprawdę konkretnie. Czy ta presja dotyczy tylko nocy, czy w ciągu dnia też masz dużo takich momentów gdzie coś musisz zaliczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kminek no... całe życie właściwie. Praca, dzieci, dom. Zawsze jest jakaś poprzeczka. Ale że sen też się w to wcisnął to dopiero teraz sobie uświadamiam jak to opisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zanotowałam sobie ten wątek o egzaminie bo jest naprawdę ciekawy. Czytałam o czymś co się nazywa paradoksalną intencją, czyli celowym niespaniem, właśnie po to żeby rozbroić ten mechanizm egzaminowania się. Ktoś z was to kiedyś próbował?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Damellaa co to znaczy celowe niespanie? To sie idzie do łózka z postanowieniem ze sie nie zasnie? Nie rozumiem jak to mialoby pomoc.


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Akwamaryna81 mniej więcej tak. Chodzi o to że skoro presja nie śpienia powoduje niespanie, to jak sobie powiesz że specjalnie nie będziesz spać, to presja gdzieś znika i ciało samo robi swoje. Brzmi absurdalnie ale podobno ma sens neurologicznie.


Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Damellaa ale czy ktoś tu realnie to stosował? Bo teoria teorią, a chciałabym wiedzieć czy ktoś z was sam siedział w łóżku i mówił sobie nie będę spać i co z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i ta paradoksalna intencja to słyszałam że stosują to nawet terapeuci przy bezsenności. Ale nigdy nie miałam odwagi spróbować bo wydaje się za dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pracowałam z kilkoma osobami które to próbowały i efekty były różne, nie będę udawać że to działa na wszystkich. Ale kilka osób mówiło że samo usunięcie tej presji zaliczenia snu zmieniło zupełnie jak wchodzą do łóżka. Bernadka, jak myślisz, gdybyś poszła do łóżka z myślą że nie musisz zasnąć, to byłoby dla ciebie w ogóle do pomyślenia?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie to jest pytanie. Gdybym poszła do łóżka z nastawieniem że nie muszę spać... szczerze? Chyba bym i tak zaczęła sprawdzać czy już nie śpię. Serio, tak to widzę. Jakbym nie potrafiła wyłączyć tego sprawdzania.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I właściwie mówi nam dużo więcej niż gdybyś powiedziała że spróbujesz. Bernadka, czy to sprawdzanie dotyczy tylko snu, czy też np. w medytacji też sprawdzasz czy medytujesz dobrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Anahata o Boże. Tak. Dokładnie tak samo. Siedzę i po chwili myślę, czy to jest medytacja? Czy robię to dobrze? I zamiast medytacji mam ocenianie medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest naprawdę klasyczny wzorzec i nie jest specyficzny dla snu ani medytacji. To jest sposób w jaki umysł w ogóle funkcjonuje gdy jest mocno zorientowany na kontrolę. Bernadka, mogę zapytać jak to wygląda np. z jedzeniem albo z odpoczynkiem w ciągu dnia? Czy tam też jest jakiś wewnętrzny sędzia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Czarodka97 trochę schodzisz z tematu snu, ale właściwie mnie to ciekawi, bo nigdy tak o tym nie myślałam. Że bezsenność to może być tylko jeden z objawów czegoś szerszego.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Hela dokładnie to mam na myśli. I dlatego samo naprawienie snu medytacją może nie wystarczyć, jeśli ten mechanizm działa wszędzie. To nie znaczy że medytacja nie pomoże, ale może warto do niej podejść inaczej niż jako do kolejnej rzeczy do zaliczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie trochę przestrasza. Że to jest coś szerszego. Bo już wyobrażam sobie że muszę teraz przepracować całe swoje życie żeby móc spać.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie musisz przepracowywać wszystkiego naraz. Naprawdę. Można zacząć od bardzo małego kawałka i to wystarczy żeby cos się zmieniło ze snem. Bernadka, powiedz mi jedną rzecz. Czy jest w ciągu dnia cokolwiek czego robienie sprawia że zapominasz siebie kontrolować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kminek ... myślę. Chyba gotowanie? Jak robię coś bardziej skomplikowanego. Albo ogrodnictwo. Ale to rzadko teraz, bo nie ma czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

to nie jest przypadek że właśnie to. Oba wymagają uwagi skierowanej na zewnątrz, na konkretne działanie. I jest w tym coś ważnego dla snu. Pytanie czy da się przenieść coś z tej jakości uwagi na wieczór.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie to co mówi Kminek przypomina jedną technikę którą gdzieś czytałam, że zamiast medytować przed snem można robić coś rzemieślniczego, właśnie jak Bernadka z gotowaniem. Żeby uwaga gdzieś odpłynęła zanim się pójdzie do łóżka. Anahata, czy to ma jakiś sens w kontekście tego mechanizmu co opisujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Wandzisia ma, i to bardzo konkretny. Ciało zasypia łatwiej kiedy uwaga była wcześniej naturalnie wyczerpana przez skupienie na czymś zewnętrznym. Problem pojawia się gdy cały wieczór spędzamy na monitorowaniu własnych stanów, czy jestem dość spokojna, czy jestem dość zmęczona. To paradoksalnie podkręca.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale Bernadka mówiła że nie ma czasu na ogrodnictwo i takie rzeczy. Więc co wtedy, jakieś krótkiego odpowiedniki na wieczór? Bo pójście do kuchni żeby gotować o 22 to raczej nie wchodzi w grę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Irenka08 zapisuję to pytanie bo sama się nad tym zastanawiam. Czy robienie czegoś manualnego przez dosłownie 10-15 minut działa tak samo czy to musi być dłużej? Bo o tej technice czytałam ale nie ma tam żadnych informacji o czasie.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Damellaa czas jest drugorzędny, ważniejsza jest jakość skupienia. Nawet 10 minut prawdziwego zajęcia się czymś konkretnym, np. ułożenia czegoś, zrobienia czegoś ręcznie, pozmywania naczyń uważnie, może dać efekt. Tylko warunek jest jeden: to musi być coś gdzie nie ma oceniania efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zmywanie naczyń uważnie. No dobra. Brzmi jak żart ale właściwie... nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Bernadka jak to słyszysz to wydaje ci się wykonalne czy zbyt dziwne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jaryla07 śmieszne, bo pierwsze co pomyślałam to że i tak zmywam, tylko przy tym myślę o wszystkim innym. Więc może to nie jest aż takie odległe. Ale jak to zrobić żeby nie myśleć przy tym o liście rzeczy na jutro, to nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam i myślę że ja mam dokładnie ten sam problem co Bernadka, tylko przy zasypianiu nie mam tej metafory egzaminu tylko po prostu zaczyna się kino, czyli przeskakują mi obrazy i scenariusze z dnia. Też jest jakaś technika na to, czy to inna kategoria problemu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Chaber to może być połączone. I kino i egzamin to różne objawy aktywnego trybu planowania i przetwarzania. Umysł nie dostał sygnału że dzień się skończył, więc kontynuuje pracę. Tylko Bernadka ma tryb oceniający a ty tryb narracyjny.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Chaber, ja miałam dokładnie to kino i jedyna rzecz która działała to słuchanie czegoś bardzo nudnego ale nie za cichego. Jakieś czytanie książki przez lektora, najlepiej czegoś co znasz. Uwaga się przyklejała do głosu i po chwili te obrazy traciły impet. Ale nie wiem czy to medytacja czy po prostu sprytna sztuczka.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Hela, a ile mniej więcej czasu ci zajęło zanim to kino zaczęło przygasać? Bo ja słuchałam raz audiobooka i chyba za bardzo się wciągnęłam, bo zamiast zasnąć to słuchałam do drugiej w nocy.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Chaber no właśnie to jest pułapka, trzeba wybrać coś naprawdę nudnego. Ja słucham starej, spokojnej prozy, czegoś co znam na pamięć. Nie może być żaden thriller ani nic z fabułą która wciąga. U mnie zasypianie przychodziło gdzieś po 15-20 minutach, ale nie wiem czy to reguła czy akurat mój przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale to nie jest medytacja, to jest po prostu zagłuszanie myśli. Nie wychodzi na to samo co te wszystkie techniki o których mówi Anahata i Kminek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Jaryla07 i dobrze zauważyłeś, to jest inna kategoria. Ale to nie znaczy że jedno wyklucza drugie. Pytanie jest raczej o to co się dzieje z umysłem i czy efekt końcowy, czyli sen, w ogóle przychodzi. Hela, a czy po tym budziłaś się inaczej niż wcześniej, czy sen był jakościowo inny?


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Czarodka97 uczciwa odpowiedź: nie wiem. Nie monitorowałam tego jakoś systematycznie. Miałam wrażenie że śpię głębiej, ale to mogło być cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę się zgubiłam bo wyszło kilka wątków naraz. Mamy zmywanie, audiobooka, gotowanie, medytację właściwą. Czy ktoś może powiedzieć od czego ja powinnam zacząć? Bo ja dalej nie sypiam i czuję się jakbym miała do przejścia dziesięć kroków zanim w ogóle zacznę.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymaj się chwilę. To uczucie dziesięciu kroków to jest dokładnie ten sam mechanizm co przy zasypianiu. Nie musisz zaczynać od wszystkiego. Jedno małe działanie, jutro wieczór. Pytanie do ciebie: co z tych rzeczy brzmi najmniej strasznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kminek chyba zmywanie. Bo i tak to robię, więc nie muszę nic zmieniać w planie wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest dobry punkt startowy i nie dlatego że zmywanie jest magiczne, ale dlatego że jest już w rytmie dnia. Jedna zmiana nastawienia, nie nowa czynność. Bernadka, tylko powiedz mi szczerze, czy jeśli zaczniesz zmywać uważnie i nie poczujesz efektu po trzech wieczorach, to odpuścisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Anahata ... prawdopodobnie tak. Muszę to przyznać. Trzy dni to mało?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zapisuję sobie ten wątek ze zmywaniem bo to jest coś co mnie naprawdę ciekawi od strony praktycznej. Anahata, a czy tu chodzi o pełne skupienie na zmysłach, temperatura wody, dotyk, dźwięk, czy wystarczy że nie myślę aktywnie o jutrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Damellaa nie chodzi o perfekcyjne skupienie na każdym zmyśle, to byłaby kolejna rzecz do zaliczenia. Chodzi raczej o to żeby kiedy pojawi się myśl o jutrzejszej liście, zauważyć ją i wrócić do rąk w wodzie. Tyle. Nie walczyć, nie analizować, tylko wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie bo jestem ciekawa jak to się ma do formalnej medytacji. Czy to co opisuje Anahata to jest właśnie mindfulness w praktyce, czy coś osobnego? Bo słyszałam że mindfulness to siedzenie i oddychanie, a tu mówimy o zmywaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Irenka08 to jest właśnie serce mindfulness, że można to robić w każdej czynności. Siedzenie z oddechem to tylko jedna z form. Zmywanie, chodzenie, jedzenie, wszystko może być praktyką jeśli uwaga jest w tym co się robi teraz. Bernadka, słyszysz to?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Słyszę i zaczynam rozumieć. Ale mam jedno pytanie, głupie może. Jak wracam do rąk w wodzie i zaraz znowu myślę o pracy, to czy to znaczy że robię to źle? Bo to chyba będzie się działo ciągle.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest głupie pytanie, ja się dokładnie nad tym zastanawiałam kiedy zaczynałam. I mi ktoś powiedział że to właśnie jest medytacja, ten moment kiedy zauważasz że odpłynęłaś i wracasz. Nie samo siedzenie w ciszy. To powracanie jest całą robotą.


Odpowiedz
Strona 4 / 6
Udostępnij: