Forum

Asystent AI
Medytacja a pieprzo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a pieprzowiec - sakralny dym ceregielowy


Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio trafiłam na coś co mnie bardzo zaintrygowało podczas głębszej medytacji z dymem. Używałam pieprzowca (to taka roślina, mówię dla tych co nie wiedzą - Capsicum) i w pewnym momencie zaczęłam dostrzegać istoty, które miały połowę ciała jakby... przezroczystą. Jakby były w połowie tu, w połowie gdzieś indziej. Czy ktoś z was spotkał się z czymś takim? piszę tu bo nie wiem czy to efekt samej medytacji, czy dym zrobił coś z moją percepcją, czy może te byty są po prostu w jakimś przejściu między światami. Ceremonialne użycie dymu pieprzowca to nie jest przypadkowa zabawa, różne tradycje shamanistyczne wspominają o nim jako o roślinie otwierającej wrota. Jestem ciekawa waszych doświadczeń.


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, a co to w ogule jest ten dym pieprzowcowy? bo nie slyszalem zeby ktos to palił, to znaczy normalnie sie go je nie? jak sie go pali to nie drpaie w gardlo albo cos? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

no Czarodziej08 masz racje ze to troche dziwne bo pieprzowiec kojarzy sie z kuchnia a nie z rytuałami haha, ale wiesz co wcale nie jest tak że go sie pali dosłownie jak kadzidlo, chodzi raczej o energetyke tej rosliny i pracę z jej duchem. Przynajmniej tak to rozumiem. mystria - te przezroczyste byty, widziałaś je oczami czy bardziej wewnetrznym wzrokiem? bo to dla mnie kluczowe pytanie żeby w ogóle ocenić co się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekaj, cofnijmy się chwilę. Pieprzowiec jako roślina sakralna, ok, to mnie nie dziwi, capsicum ma swoją historię w tradycjach mezoamerykańskich. Ale "dym ceregielowy" - co to właściwie znaczy? Pierwszy raz spotykam się z tym terminem i nie wiem czy to coś konkretnego z jakiejś tradycji czy własna nazwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Caroletta masz racje ze to wymaga wyjaśnienia. Termin "ceregielowy" wzięłam z pewnego starego polskiego opracowania o Słowiańskich praktykach, gdzie dym ofiarny towarzyszący przejściom nazywano właśnie tak, od słowa "ceremonia" w starszej formie. Nie twierdzę że to termin powszechny. Co do Zielarz68 - obie naraz, to znaczy najpierw jakby cieniem widziałam kątem oka, a potem przy głębszym skupieniu już wyraźniej, wewnętrznym wzrokiem jak to opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@diablik58)
Połączone: 4 lata temu

Powiem wprost - trochę sceptycznie podchodzę do mieszania tradycji bez wyraźnej podstawy. Jeśli pieprzowiec to tradycja mezoamerykańska, a "ceregielowy" to słowiańskie opracowanie, to co tu z czym łączymy i na jakiej zasadzie? To nie jest atak, naprawdę pytam. Bo z doświadczenia wiem że takie synkretyczne podejście bez zakorzenienia w jednej tradycji potrafi dawać wizje, ale pytanie co te wizje tak naprawdę znaczą i czy nie są po prostu efektem chaosu energetycznego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Diablik58 porusza ważną kwestię ale powiem coś z własnej praktyki - przezroczyste istoty, częściowo zmaterializowane, to nie jest rzadkość w satnach głębokiej medytacji z dymem roślinnym niezależnie od tradycji. Pytanie które mnie tu interesuje jest inne. Te byty reagowały na twoją obecność??? Poruszały sie, zmieniały, odpowiadały jakos na twoje skupienie? Bo jesli tak - to zupelnie inna rozmowa niż gdyby stały w miejscu jak dekoracja


Odpowiedz
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Jachna.2 tak, reagowały. W pewnym momencie jedna z nich jakby się odwróciła w moim kierunku, nie groźnie, raczej jakby sprawdzała czy jestem świadoma jej obecności. To był moment który mnie zatrzymał bo przestałam oddychać na chwilę ze skupienia. potem zaczęłam oddychać świadomie i ona się... rozjaśniła trochę. Jakby mój oddech miał znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

oj ja to bym sie bała strasznie 🙁 znaczy wiem że w medytacji rozne rzeczy można zobaczyć ale byty z przezroczystym ciałem to brzmi jak coś z pogrnaicza i nie wiem... czy one są bezpieczne??? czy można się jakoś ochronić przed nimi podczas takiej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

no ok, to co opisujesz z oddechem jest bardzo znaczące. Oddech w pracy z bytami progowymi to nie przypadek, to dosłownie nić łącząca wymiary. One reagowały na twój rytm biologiczny. To sugeruje ze były w przejściu ale nie bez kontroli swojej, miały świadomość przestrzeni między. Przezroczystość połowy ciała w takiej sytuacji to klasyczny obraz bytu ktory jeszce nie zdecydował - albo nie moze zdecydować - czy materializuje się tutaj czy odchodzi


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablik58)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 30

No i to akurat rozumiem i szanuję - doświadczenie jest twoje i nie podważam że coś poczułaś i zobaczyłaś. Tylko właśnie dlatego pytam o ramę interpretacyjną bo to czy nazwiemy coś "bytem w przejściu" czy "projekcją własnego umysłu w stanie zmienionym" czy "duchem rośliny" ma znaczenie dla tego co z tym dalej zrobisz. @Jachna.2 - jak ty to interpretujesz z perspektywy swoich doświadczeń?


Odpowiedz
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Diablik58 chętnie odpowiem. Przez lata pracy z różnymi stanami zmienionymi doszłam do prostego kryterium - pytam czy byt chce czegoś ode mnie czy ja chce czegoś od bytu czy poprostu jesteśmy oboje w tej samej przestrzeni. To pierwsze wymaga ostrożności. To drugie wymaga dojrzałości. To trzecie jest najcenniejsze i najrzadsze. To co Mystria opisuje - ten moment wzajemnego rozpoznania bez żądań - brzmi jak to trzecie. I niezależnie od tradyjci z jakiej pochodzi ta praktyka, takie spotkanie ma wartość samo w sobie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać coś do tego obrazu przezroczystości bo myślę że patrzymy na to zbyt dosłownie. W wielu tradycjach, nie tylko szamańskich, częściowa widzialność bytu nie mówi nic o jego stanie przejścia - mówi o stopniu harmonizacji z obserwatorem. Czym bardziej twoja energia i energia bytu są spójne, tym wyraźniej go widzisz. Przezroczystość połowy może oznaczać że jesteś w połowie drogi do pełnego odbioru tej istoty - nie że ona jest w połowie drogi gdziekolwiek. To subtelna różnica ale ważna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Pogoda.2 to interesujące ujęcie ale jak to odróżnić w praktyce? Bo jesli to zależy od harmonizacji obserwatora, to ta sama istota różnym osobom wyglądałaby inaczej. Czy jest jakiś sposób żeby zweryfikować co się właściwie dzieje, poza subiektywnym odbiorem?


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wchodze w temat bo mnie to ciekawi z innej strony - czy ktos wie w której konkretnie tradycji jest ten pieprzowiec jako roślina sakralna? Bo aztekowie owszem, chile miało znaczenie rytuualne ale nie kojarze żeby palono go w celach wizjonerskich, raczej byl ofiarą albo elementem rytualnego jedzenia. wiec skad sie wzieło to palenie/dym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Cyprian_S dokladnie to samo sie zastanawialem. Bo pieprzowiec jako dym to raczej nie Aztekowie, bardziej pewne tradycje karaibskie i cz tradycje Curanderismo z Meksyku - tam dym z chili i innych ostrych roslin uzywano do oczyszczania przestrzeni i odstraszania złych duchow. Ale to juz bardziej magia ochronna niz wizjonowanie. Mystria, z jakiego źródła czerpałaś podchodzac do tej praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Słusznie pytacie o źródło. Nie twierdzę że to wierna rekonstrukcja konkretnej tradycji. Dotarłam do tej praktyki przez kilka źródeł naraz - fragmenty z curanderismo, opis pewnej praktyki u jednego z polskich badaczy ziołolecznictwa, i własna intuicja podczas pracy z rośliną. Wiem że to synkretyzm i Diablik58 ma rację że to rodzi pytania. Ale moje doświadczenie było realne niezależnie od etykiety.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@wrozka-x)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że sie wtrącam ale ja mam pytanie trochę z boku - czy ta medytacja z dymem jest w ogóle bezpieczna dla kogoś kto dopiero zaczyna? bo czytam i z jednej strony brzmi super ciekawie a z drugiej te byty i przejścia to trochę mnie przeraża że można by wywołac cos czego sie nie chce 😮


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam takie głupie pytanie może, te byty które widziałaś miały jakąś formę ludzką? bo piszesz "połowa ciała przezroczysta" jakby były humanoidalne czy to był tylko umowny opis?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Otyla90 tak, opisała je jako humanoidalne, pamiętam że wcześniej pisała o zarysie sylwetki. Ale to jest właśnie ciekawe pytanie bo jak mysle o tym co Jachna pisała z oddechem, to zastanawiam się czy forma humanoidalna to nie coś co nasz umysł nakłada na byt żeby w ogóle móc go przetworzyć??? Tzn. że moze one nie mają formy jako takiej, a my widzimy coś co potrafimy nazwać. Mystria czy jak się oddech zmienił to ich forma też się zmieniła?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy wątek, wchodzę. Mnie zastanawia jedno - oddech jako połączenie z tymi istotami to cos o czym czytałam przy opisach praktyk z peyotlem i innymi roślinami. ale tam mówią żeby NIE koncentrować się na oddychaniu bo to narzuca kontrolę, a tu Jachna pisze ze świadomy oddech je rozjaśnił. To sprzeczne podejścia jak to wytłumaczyć??


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

tak, dokładnie to. Kiedy spowolniłam oddech, sylwetki były bardziej wyraźne, prawie w całości widzialne. Przy przyspieszeniu rozmywały się znowu. Nie wiem czy to odpowiedź na pytanie Perydotki czy raczej kolejna zagadka, bo to może oznaczać albo że forma zależy od obserwatora jak pisała Pogoda, albo że oddech dosłownie zmienia gęstość pola w którym istnieją. Żadnego z tych wyjaśnień nie potrafię udowodnić.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale chwila, to brzmi jakby one były prawie jak hologram ktory reaguje na fale dźwiękowe albo cos. wiem ze to brzmi glupkowato ale serio, oddech zmienia cisnienie powietrza, a jak dym pieprzowca wisial w powietrzu to moze te wzory w dymie wyglądały inaczej przy róznym oddychaniu i mózg interpretował to jako postacie? nie mówię ze Mystria kłamie tylko że moze to jest jakieś wyjaśnienie bez bytów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Czarodziej08 to uczciwe pytanie i nie odrzucam go. Ale jest jedna rzecz ktora mi tu nie pasuje do wersji z dymem jako projekcją - Mystria pisała że istota sie odwróciła. Dym nie reaguje na obserwatora, przynajmniej nie na poziomie inicjatywy własnej bytu. jeśli forma w dymie wykonała ruch zorientowany na Mystrie, to albo był to ruch wywołany jej własnym oddechem i prądem powietrza, albo cos miało intencję. To są dwie bardzo rozne sytuacje i warto je od siebie oddzielić zanim wyciągniemy wnioski


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@diablik58)
Połączone: 4 lata temu

i tu się zgadzamy, to jest klucz, intencja. Dym nie ma intencji, to się zgadzamy. Ale umysł w stanie zmienionym bardzo sprawnie produkuje poczucie że coś zewnętrznego ma intencję wobec nas, to dobrze zbadane. Nie mówię że Mystria wymyśliła - poczucie było realne, widzenie było realne. Pytanie jest inne: co było źródłem tej intencji, coś zewnętrzne czy własna sieć nerwowa? Tego żadne forum nie rozstrzygnie, ale myślę że warto żebyś Mystria sama sobie postawiła to pytanie i sprawdziła co czujesz jako odpowiedź.


Odpowiedz
Udostępnij: