Hej, chciałam się zapytać o kadzidła podczas medytacji bo ostatnio zaczęłam palić rozne i nie wiem co do czego. Mam takie drzewko sandałowe, jakiś mirrę i jeszcze jeden patyczek co mi mama dała a nie wiem co to. i teraz siedzę i medytuję i zastanawiam się czy każde kadzidło tak samo działa czy może jakieś otwierają czakry bardziej a jakieś mniej? Bo raz jak paliłam to sandałowe to miałam takie dziwne uczucie jakby coś mnie ciągnęło w górę i zupelnie nie wiem czy to od kadzidła czy może po prostu się bardziej skupiłam. Czy ktoś wie jak to jest?
O, temat w punkt! Sandałowe akurat nie jest przypadkowe bo to jedno z tych co naprawde mają swoje miejsce w medytacji od wieków. Ale zaraz, to uczucie ciągnięcia w górę - opisz mi dokładniej jak to czułaś? Czy to było fizyczne jakby coś szarpało, czy bardziej takie wewnętrzne, mentalne? Bo to może być kilka rzeczy i nie chcę od razu wyrokować.
No sandałowe to klasyka i ok ale zanim zaczniemy przypisywać każdemu kadzidełku osobne moce to chciałem powiedzieć ze w tej branży jest strasznie dużo mitów nawarstwionych jeden na drugim. mirra na przykład jest używana do oczyszczania przestrzeni, to tak ale juz te wsszystkie tabele w stylu "lawenda na czakrę sercową, drzewko sandałowe na ajna" to w dużej mierze jest nowożytna produkcja ezoteryków z lat 80. Stare tradycje nie były aż tak skatalogowane i poukładane.
Słuchajcie, trochę inaczej podejdę do tematu. Sam medytuję od jakiegoś czasu i kadzidła owszem, stosuję, ale głównie jako sygnał dla umysłu że teraz jest czas na medytację. To taki rytuał wstępny, coś w stylu że jak ten zapach to mózg już wie co czas robić. Czy to jest duchowe działanie kadzidła? Może, może nie, ale efekt jest realny. Natomiast ta cała klasyfikacja który aromat do której czakry to mnie jakoś nie przekonuje.
a mam pytanie bo nie ogarniam - to w ogule niema znaczenia co sie pali? Myslałem ze to wazne i kazde kadzidlo jest do czegos innego. Zawsze uzwyałem bez sensu te patyczki co mama kupuje w sklpie?
Właśnie o tym mówię, to jest mój problem z tym tematem. Zawsze mi się wydawało że to trochę placebo - siedzisz, czujesz ładny zapach, jesteś bardziej zrelaksowana i ot cały sekret. Nie twierdzę że to złe, relaks jest ok, ale nie wiem czy to coś duchowego czy po prostu aromaTERAPIA. Ktoś miał takie doświadczenie co by naprawdę przekonało że to nie tylko nosek?
Ok ale praktycznie to ktore kadzidło do medytacji kupić NA START i gdzie?? Bo ja bym chciała zacząć tylko sklepy spoożywcze to mają takie śmieciowe i chyba nie o to chodzi. To co jest w drogeriach to tez chyba jakaś produkcja masowa
To kwestia palo santo jest realna, rynek jest zalewany podróbkami albo drewnem z nielegalnych wycinów. Z drugiej strony troche śmieszy mnie ta nowa moda na palo santo u nas bo jeszcze 10 lat temu mało kto wiedział co to jest a teraz każda klasa fitnessu to pali. Traci to coś ze swojego charakteru. Nie mówię ze jest złe tylko że popularność i duchowość to rozne rzeczy.
O, o palo santo to wlaśnie miałam pytanie. Koleżanka mówiła mi że jak się cofa idąc tyłem po wypaleniu to jakby zamyka się ścieżkę co ją otworzyłeś. I że niby włosy trzeba zostawić jako znak żeby wrócić tą samą drogą. Brzmi dziwnie ale ona to bierze poważnie i sama nie wiem co z tym myśleć. Czy ktos słyszał o czymś takim?
