Forum

Asystent AI
Medytacja a niewidz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a niewidzialny świat - percepcja energii i duchów


Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zaczne od razu konkretnie, bo temat mnie troche nurtuje od jakiegos czasu. Pracuje z polem energetycznym juz pare lat i zauważyłam, że medytacja to nie tylko wyciszenie, ale jakby... otwieranie się na coś. Nie wiem jak wy to nazywacie, ja to czuje jako zmianę gęstości powietrza wokół mnie, zmianę temperatury, czasem mrowienie w dłoniach. Pytanie jest proste: czy ktoś podczas medytacji miał kontakt z czymś, co wyraźnie nie było jego własną projekcją? Czymś zewnętrznym, nie z własnej głowy? Bo to jest różnica, którą chce tutaj omówić. Nie interesuje mnie dyskusja czy duchy istnieją czy nie, bardziej to jak odróżnić co jest odbiorem rzeczywistego pola a co jest autosugestia.


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie zadaje sobie kazdy, kto serio pracuje z niewidzialnym... Przez lata dochodziłam do tego samego rozróżnienia. Dla mnie kluczem jest to że prawdziwy kontakt ma jakość, której nie da się ot tak wywołać. Wchodzę w pewien stan podczas medytacji i jest jak gdyby cisza, po której pojawia się coś, co ma własną logikę. Własny rytm. To nie moje myśli, bo moje myśli skaczą, a to jest spokojne i konsekwentne. Trudno to wytłumaczyć bez własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Ja to samo czuję i mam z tym problem! Bo zawsze się zastanawiam czy nie robię sobie wody z mózgu. @Onyksowa06 piszesz o zmianie temperatury - u mnie to jest bardzo konkretne uczucie jakby ktos stanął za moimi plecami i to się zdarza zawsze w tym samym miejscu w pokoju. robiłam medytację na oczyszczenei przestrzeni i poprostu TO znikło. To nie brzmi jak projekcja własna, prawda? Bo skąd projekcja miałaby wiedzieć że ma stać w tym samym rogu?


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Nie rozumiem jednego - skąd wiecie że to nie wy sami to tworzycie? Mózg potrafi robić dziwne rzeczy, czytałem że przy pewnych stanach oddychania można mieć halucynacje. Nie atakuję, naprawdę pytam bo sam próbowałem medytować i nic nie czulem, więc może po prostu nie mam tego czegoś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Nibir to uczciwe pytanie i nie ma nic złego w tym żeby je zadawać. Mózg tak, może robić halucynacje. Ale to co opisuje Ludomira, czyli powtarzalność w konkretnym miejscu, to jest inna kategoria. Halucynacja jest zwykle jednorazowa albo nieprzewidywalna. Natomiast pole energetyczne miejsca jest stabilne i można je zweryfikować wielokrotnie. Ja sama testowałam swój odbiór - wchodziłam do różnych pomieszczeń bez wcześniejszej wiedzy o ich historii i sprawdzałam potem z innymi praktykami. To nie jest stuprocentowa metoda, ale daje jakiś punkt odniesienia. Co do tego że nic nie czułeś - może po prostu byłeś za bardzo w głowie? To co przeszkadza najbardziej to właśnie intelektualizowanie w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

no i wlasnie tu jest pies pogrzebany jak dla mnie. ja wchodze w medytacje bez zadnych oczekiwan i wtedy sie dzieje. jak zaczzynam myslec o tym zeby cos poczuc to nic. zero. cisza. ale jak puszczam i poprostu jestem to czasem pojawia sie cos co mozna by nazwac obecnoscia. niewiem czy duchy, moze energie miejsca, moze cos innego. raz bylo tak ze z medytacji wyciagnalem obraz ktory potem okazal sie opisem miejsca ktrego nigdy wczesniej nie widzialem a kolega potwierdzil ze takie miejsce istnieje. to jak to wytlumaczyc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Metek to co opisujesz to jest klasyczna praca z trzecim okiem, tutaj pomaga ametyst albo lapis lazuli trzymany podczas medytacji, wzmacnia odbiór. To dobrze znana metoda na otwieranie percepcji. Polecam też medytować przy pełni, wtedy pole jest mocniejsze.


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Halszeczka57 ametyst przy medytacji owszem, ale nie przesadzajmy z tym że "wzmacnia odbiór" tak po prostu. Kamienie mogą pomagać jako nośnik intencji albo skupienie uwagi, ale nie działają jak przełącznik. Widziałam już osoby, które myślały że mają super percepcję bo trzymają kryształ i przez to przestały ufać własnym odczuciom bez "wspomagacza". To może bardziej blokować niż otwierać w dłuższej perspektywie.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

No ale ta metoda jest opisana u wielu autorów i sprawdza sie w praktyce. Nie mówię że bez kamienia się nie da, tylko że pomaga. Każdy ma inaczej i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do meritum - mnie ciekawi ten wątek z transformacja przez pracę z polem bo tutaj spostrzeżenia mam swoje. Parę lat temu przeszłam przez taki okres, ze medytacja była dla mnie jak obowiązek, wchodziłam mechanicznie i nic się nie działo. A potem coś się przestawiło, zaczęłam zauważać zmiany w sobie po sesjach, nie podczas. Jakby pole "pracowało" dalej bez mojej świadomej uwagi. Czy ktos miał podobnie? Ze zmiana przychoddzi nie w trakcie ale po?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

o tak, ja to czuję! Tzn nie wiem czy to to samo ale po medytacji czasem przez kilka godzin mam inne odczucia, jakby cos się we mnie poruszało albo jakbym była bardziej... wrażliwa? trudno to opisać. ale boję się trochę bo raz po bardzo głębokiej medytacji miałam przez chwilę uczucie że ktoś na mnie patrzy i to nie był miły widok. co to mogło być? Czy to normalne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Wahadlarka kiedy otwierasz się głębiej to percepcja dosłownie się poszerza i to co zaczyna wchodzić nie musi być przyjemne. To nie jest nic groźnego samo w sobie ale wymaga zakorzenienia przed sesją. Czy robiłaś cos z ochroną przed medytacją, jakiekolwiek ustawienie intencji, zamknięcie przestrzeni?


Odpowiedz
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Wieszczbiarka84 nie, nie robiłam nic takiego. nawet nie wiedziałam ze trzeba. Jak to się robi? To znaczy jak się zamykać przestrzeń przed medytacją?


Odpowiedz
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Wahadlarka najprostsza metoda jaką znam to przed medytacją wyraźna intencja słowna - coś w stylu "wpuszczam tylko to co jest dla mnie dobre" - i wizuualizacja światła wokół siebie. brzmi banalnie ale naprawde działa jako kotwica. Ja zawsze to robię odkąd miałam podobne do twojego nieprzyjemne doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Zazdroszcze trochę tym co czują takie rzeczy podczas medytacji, bo ja siedzę, oddycham, staram się skupić i po kwadransie zaczynam planować zakupy w głowie 😀 Serio, jak wy to robicie żeby umysł nie uciekał? Bo z tym problemem borykam sie od dłuższego czasu i zaczynam mysleć że to po prostu nie dla mnie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Miroslawa94 eee nie martw sie tak bo kazdy ma poczatkowo te zakupy i listy rzeczy do zrobienia haha. to nie znaczy ze nie dla ciebie. ja na poczatku moze ze dwa lata medytowalem zanim cokolwiek poczulem innego niz wlasne mysli. to jest trening nie sprint. a umysl ktory ucieka to tez informacja, mozesz sie przyglacac CZEMU ucieka i dokad, to tez jest praca.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

o rany, wróćmy do tego co napisała Hortensja_66, bo mnie też uderzyło to z Metkiem i tym miejscem. @Metek powiedz więcej, bo napisałeś coś o obrazie miejsca którego nie znałeś, ale w poprzednim poście nie dokończyłeś chyba myśli. Co to było za miejsce? Jakoś to weryfikowałeś czy zostało jako zagadka?


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Miroslawa94 no tak, nie dokonczylem bo nie chcialem za bardzo pisac o tym publicznie ale dobra. to bylo jakies lapczyste pole, las i stara studnia w nim. dokladny obraz jak fotografia. nie mialem pojecia co to ale za jakis czas przez przypadek bylem w tym miejscu fizycznie i poznalem je natychmiast. to bylo dosownie to samo. nie mam wytlumaczenia ale fakt jest faktem.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Metek no dobra, to jest już poziom który mnie szczerze mówiąc trochę jeży. Bo jedno to czuć jakieś ciepło czy zmianę podczas medytacji, a drugie to zobaczyć coś konkretnego i potem to potwierdzić w realu. Czy ty wcześniej bywałeś gdzieś w tamtej okolicy i mogłeś nieświadomie zapamiętać ten widok? Nie podważam, po prostu próbuję znaleźć jakieś inne wytłumaczenie bo swoje to mam tylko takie racjonalne.


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Hortensja_66 szczerze - nie wiem. nie wydam werdyktu na własny temat. moze bylem, może nie. ale jesli bylem to pamiec musiala byc bardzo gleboko zakopana bo nie mialem zadnego uczucia "aha to skad to znam". to byl szok i tyle. ale zgadzam sie ze pytanie jest uczciwe


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa dyskusja, ale chce się wtrącić z boku. Czytam to co piszecie o "obecnościach" podczas medytacji i mam mieszane uczucia. Sam nie jestem ze szkoły tych co zaraz widzą duchy i energie, ale pracuje z tarotem od lat i znam to uczucie kiedy podczas rozkładu kart wchodzisz w jakiś inny tryb odbioru informacji. Nie nazwałbym tego kontaktem z duchami, ale jest coś, jakby szersze pole informacyjne z którego coś "kapie". Może to właśnie jest ta różnica - nie koniecznie duchy jako byty osobowe, ale informacja zapisana w polu. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Onufry66 dobre pytanie i według mnie nie ma jednej odpowiedzi. Pole informacyjne jako takie to jedno, byt świadomy w tym polu to drugie. Przy pracy z czakrami i bioenergią czuję wyraźną różnicę między miejscem które ma po prostu silny ładunek energetyczny a miejscem gdzie jest coś, co reaguje na moją obecność. Ładunek jest statyczny. To co reaguje to coś innego. Czy można to nazwać duchem? Moze, może nie - semantyka tutaj mnie mało interesuje. Ważne jest to czy ta obecność ma intencję i jaką.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

matko, Z mojego doswiadczenia - i pracuje dużo z runami i wróżbiarstwem - to rozroznienie które opisuje Onyksowa06 jest bardzo ważne i często pomijane. Ludzie wchodzą w medytację i od razu chcą kontaktu z bytami, a nie budują nawet podstawowego wyczucia własnego pola. Jak nie znasz swojej własnej energii to skąd wiesz co jest zewnętrzne? To podstawa nad którą powinien zacząć każdy. Najpierw mapujesz siebie, potem rozpoznajesz inne.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, a powiem wam że ja do tej pory nie byłam przekonana do takich doświadczeń podczas medytacji bo zawsze wydawało mi się to troche... wymyślone. ale czytam te opisy i to co Metek pisał o obrazie miejsca, którego nie znał, to jest coś czego nie da się tak łatwo zbagatelizować. Metek, a pamiętasz kiedy to było czy to był jednorazowy przypadek czy to się powtarzało?


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przy całej tej dyskusji o tym czy pole informacyjne to "po prostu" zapisana energia miejsca czy coś więcej, wrócę do tego co powiedział Onufry66 kilka postów wyżej. On pytał czy da się to rozróżnić w praktyce. I tu mam konkretne zdanie: da się, ale nie na samym początku drogi. To co Metek opisuje z tym obrazem miejsca, to jest właśnie ten rodzaj percepcji gdzie pole podaje informację a nie byt. Natomiast kiedy jest obecność świadoma, to jest inny rodzaj kontaktu, jakby ktoś aktywnie nadawał zamiast żebyś ty odbierał zapis. Rozróżnienie tego wymaga praktyki i uczciwości wobec siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ozwiena52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

Przeczytałam cały ten wątek i zastanawiam się nad jedną rzeczą którą właściwie nikt nie poruszył wprost. @Onyksowa06 piszesz o transformacji przez pracę z polem, ale co to znaczy w praktyce, że coś się transformuje? Bo brzmi to pięknie ale ja naprawdę nie wiem czy chodzi o zmianę siebie, zmianę pola wokół siebie czy coś jeszcze innego. Mogłabyś to jakoś rozwinąć bo gubię się trochę w tych pojęciach.


Odpowiedz
Udostępnij: