Forum

Asystent AI
Medytacja a liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a liczby i gematria - numerologiczne wymiary praktyki


Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, chciałem poruszyć cos co mnie ostatnio nurtuje przy medytacji. Siedzę sobie, koncentruję się na oddechu, i nagle zaczynam liczyyć - 4 sekundy wdech, 7 zatrzymanie, 8 wydech. I zaczołem sie zastanawiać czy to przypadek ze akurat te liczby "działają" czy jest w tym jakaś głębsza numerologia? Bo wyczytałem ze gematria przypisuje liczbom konkretne znaczenia energetyczne i teraz mysle sobie - czy medytując z konkretną liczbą oddechów albo powtórzeń mantry możemy wzmacniać albo wogole zmieniać energię sesji? I drugie pytanie do tego - co się dzieje z energią którą "budujemy" podczas medytacji jeśli jej nie skierujemy nigdzie konkretnego? Czy ona gdzieś odpływa czy zostaje w nas?


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe pytanie, ale zacznijmy od rozdzielenia dwóch rzeczy które troche pomieszałeś. Rytm oddechowy 4-7-8 to technika pranajamy, pochodzi z ajurwedy i jej działanie jest fizjologiczne - uspokaja układ nerwowy, obniża kortyzol. Liczby tu to proporcje, nie gematria. Gematria to zupełnie inny obszar - przypisywanie liczbom wartości na podstawie ich związku z literami i słowami w konkretnym systemie (hebrajskim, greckim, arabskim). To zupełnie inna para kaloszy co rytm oddechu. Drugie Twoje pytanie o nieużytą energię jest o wiele ciekawsze i zasługuje na osobną rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Nie do końca zgadzam sie z Ulcią. W tradycji kabalistycznej liczba 7 i 8 mają bardzo konkretne przypisania - siódemka to sfera Netzach, Venus, emocje i pragnienia, ósemka to Hod, Merkury, komunikacja i intelekt. Jesli medytujesz w rytmie 4-7-8 to wedlug mnie nieswiadomie aktyujesz te energie w tej kolejnosci. Czysta kabała w praktyce oddechowej. Przypadek? Nie sądze 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Gustlik06 No i tu wlasnie mam problem z takim myśleniem. Żeby to działało tak jak opisujesz, musielibyśmy przyjąć że Weil (który spopularyzował tę technikę) świadomie oparł ją na kabale, albo że liczby mają absolutne znaczenie niezależnie od systemu. A co z systemami gdzie 7 znaczy co innego? W chaldejskiej numerologii 7 to Księżyc, nie Venus. Który system jest "prawdziwy"?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

o matko, nawet nie wiedzialem ze tyle sie kryje za zwykłym liczeniem oddechów haha. A mozna zapytac o cos podstawowego - bo te systemy numerologiczne to takie jak na urodzinach sie liczy? Tzn ten pitagorejski gdzie sie redukuje date urodzenia do jednej cyfry? Bo mam ksiązke o tym i tam w ogole nie ma wzmianki o medytacji, bardziej o charakterze czlowieka


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Pitagorejski to najprostszy i najbardziej popularny system ale w kontekscie medytacji i pracy z energia to bym sie raczej przyjaznila z gematrią wlasnie albo z liczbami w tradycji wedyjskiej. te systemy były budowane żeby opisywać energię i wibracje, a nie typy osobowości. Natomiast wracając do pytania o energie nieużytą - to jest naprawde ważna kwestia i dziwi mnie ze nikt jeszcze porządnie nie odpowiedział. @Domowik skad Ci w ogole przyszlo do głowy ze ta energia gdzies odpływa? Masz jakies konkretne odczuccie po medytacji ktore Cie do tego skłoniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Betalia no wlaśnie mam takie wrażenie jakbys zapytała. Kończę medytację i czuje taki dziwny... niewiem, niepokój? Jakby cos we mnie zostało "nakrecone" a nie znalazło ujscia. Szcezgólnie jak medytuje dłużej, z mantrą. Jakbym naładował akumulator ale nie podłączył go do niczego. I zaczołem myslec czy sprawa nie wygląda tak że gdybym świadomie zamknął sesję jakąś intencją albo konkretną liczbą powtorzen mantrą, to ta energia by sie ułożyła zamiast chaotycznie wirować


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz po medytacji, ten niepokój i niedokonczone naładowanie, ma konkretną nazwę w różnych tradycjach. W pranajamie mówi się o tym że prana pobudzona bez właściwego zamknięcia może działac dezorganizująco na system nerwowy. Nie chodzi tu o numerologię tylko o to, że każda sesja powinna mieć wyraźny etap wyciszania i integracji. Co do liczb - jest cos na rzeczy, ale ostrożnie z mieszaniem systemów. Jeśli stosujesz mantrę z tradycji wedyjskiej, to liczba jej powtórzeń jest tam precyzyjnie określona i ma uzasadnienie w tej konkretnej tradycji. 108 koralików w malii to nie przypadek, ale żeby to rozumieć trzeba wiedzieć skąd ta liczba pochodzi w sanskrycie i matematyce wedyjskiej. Mieszanie z kabałą bez gruntownej znajomości obu systemów to trochę jak gotowanie z przepisów w językach których nie znasz.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

108 to tez pojawia sie w jodze caly czas i zawsze mnie ciekawilo czemu akurat tyle. Ktos mowi ze to liczba bostw, ktos ze to odleglosc slonca od ziemi w srednicach slonca albo cos takiego, nie pamietam dokladnie. A Domowik, to Ty ta mantry liczysz na palcach czy masz jakis rozaniec? Bo moze sposob liczenia tez ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie! I jeszcze jedno - to co Pustelnik napisal o integracji mnie zastanawia. bo sama często mam po medytacji taki dziwny stan, trochę jak Domowik opisuje. I teraz myślę sobie czy to moze przez to ze nie kończyłam sesji żadną konkretną intencją albo gestem? Jak zamknąć tę energię żeby nie wirowała potem przez resztę dnia? Słyszałam że można użyć konkretnych słów, może właśnie coś z numerologią powiązanego?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Liczby to tylko jeden z kluczy. Ważniejsza jest intencja i moment w którym ją wypowiadasz. Ja kończę każdą sesje trojkrotnym powtorzeniem zamknięcia - i ta trojka nie jest przypadkowa, to liczba dopełnienia w wielu tradycjach. Ale uwazam ze szukanie gotowych przepisów numerologicznych bez rozumienia skąd pochodzą to troche jak wkładanie butów na nieodpowiednia noge. Efekt bedzie ale niekoniecznie taki jaki chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@spellbound_o)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróciłam do pierwszych postów i przeczytałam całość i mam jedno pytanie do Siedlisławy - skąd wiadomo ze trojkrotne powtorzenie "domyka" a nie na przyklad otwiera? Bo to chyba zalezy od tradycji w której pracujesz i same nagie liczby nie maja znaczenia bez kontekstu, prawda? Gustlik napisal o kabale, Pustelnik o wedach, Siedlislawa o trojce jako liczbie dopelnienia - a to sa kompletnie rozne systemy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Spellbound_O Bardzo trafne pytanie i rzadko kto to zauważa. Właśnie o to chodzi - liczby nie mają absolutnej mocy same w sobie, działają w ramach systemu symbolicznego który je otacza. Trojka w chrześcijaństwie to Trójca, w pitagoreizmie to pierwsza prawdziwa liczba (jedynka to punkt, dwójka to linia, trójka tworzy pierwszą figurę), w tradycji słowiańskiej to granica między światami. Te trojki to nie to samo. Dlatego sceptycznie podchodzę do mieszania systemów przy praktyce medytacyjnej. Jeśli ktos chce pracować z liczbami w medytacji, niech wybierze jeden system i go rozumie, zamiast kolekcjonować symboliki z różnych źródeł jak kamienie do słoika.


Odpowiedz
Udostępnij: